Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz
Proszę o podpowiedź, czy są jakieś skuteczne sztuczki psychologiczne, aby namówić mężczyznę do wizyty u lekarza? Sam mówi, że źle się czuje, ma problemy trawienne jak sam twierdzi poważne. Ale racjonalne argumenty do niego nie przemawiają. Ma irracjonalny opór. Boję się, że z powodu swej męskiej dumy i wizjii niezniszczalności nie pójdzie i będzie za późno, gdy doprowadzi się do skrajnego wyczerpania organizmu.
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Pani Olu, 

Sztuczki są, ale z pewnością są też mało psychologiczne. :)

A tak całkiem poważnie to może pod takim zachowaniem, kryje się głęboko sięgająca obawa np. przed usłyszeniem diagnozy, lęk przed kontaktem z samym sobą? 

Z pewnością szczera rozmowa z partnerem to dobry początek drogi do zrozumienia, dlaczego odwleka on pójście do lekarza.

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Tarasiuk

Marta Tarasiuk

Dzień dobry,

słyszę że się Pani martwi o tego mężczyznę. Myślę, że może z tym oporem przed pójściem na wizytę lekarską, być związany lęk. Taki lęk o zdrowie, zachowanie dobrej formy.  Może warto porozmawiać i nazwać to co się dzieje w Pani i tym mężczyźnie. Można spróbować delikatnie, bez naporu, “ widzę że się obawiasz, ja też się o ciebie martwię i chciałabym, żebyś był zdrowy. Będę z Tobą, bardzo mi zależy na tym, żebyś dobrze się czuł.” Może rozmowa o uczuciach być pomocna.  Myślę też, że warto dać tej osobie czas, żeby sama do tego dojrzała, by pójść na wizytę. Presja powoduje, że człowiek się wycofuje.  Proszę także zwrócić uwagę na to, jak Pani reaguje. Określanie “męska duma”, “wizja niezniszczalności” to są oceny. Czasem warto po prostu być z taką osobą, dawać wsparcie bez słów. 

Życzę zdrowia

Marta Tarasiuk

3 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak rozmawiać z partnerem, który reaguje złością na poważne tematy dotyczące relacji
Dzień dobry, mam problem z rozmową z moim partnerem, zawsze reaguje złością gdy są poważne tematy takie jak seks,inne kobiety,pisanie z kimś,czy np.na telefonie jego messenger, Instagram itp. Chodzi o to że odkryłam że oglada profil swojej byłej, ogląda porno,ogląda strony sex randki, kamerki itd, boję sie mu powiedzieć że to odkryłam w historii tel bo zaraz źle zareaguje,niewiem jak z nim rozmawiać, odnoszę wrażenie że on rozmawiać moze na wygodne tematy dla niego, a ja duszę sie w sobie i wiem gdy mu powiem to sie zdenerwuje i obróci kota ogonem, pomocy
Partner mi uniża, nie zajmuje się własną córką, nie pochwala terapii. Jak mu pomóc?
Od pewnego czasu w moim związku jest kryzys. Mieliśmy bardzo trudny czas: ciąża, budowa domu, zmiana pracy i studia. Dużo się tego nałożyło. Obecnie już jest luźniej, ale nie potrafię dogadać się z partnerem. Potrafi nadmiernie dbać o dom. Robi awantury o błahe sprawy: bo gdzieś lekko zabrudziła się ściana albo kot usiadł na kanapie i zostawił trochę sierści. Nie mogę w domu nic robić, bo "nie umiem i nie robię tego na 100%". Przestało mi zależeć, żeby cokolwiek robić w domu, bo za cokolwiek się nie wezmę słyszę krytykę. W weekendy śpi do 12, a potem przez cały dzień siedzi w komórce lub ogląda tv. To samo po pracy. Do mnie ma pretensje jak raz na jakiś czas zajrzę do komórki. Nie zajmuje się córką. Jak idę do pracy lub np. do lekarza to nie mogę jej z nim zostawić, bo on musi odpocząć. Nie bawi się z nią, bo jest zajęty siedzeniem na kanapie. O spacerach i wspólnym spędzaniu czasu razem też nie ma mowy. Od czasu porodu (czyli prawie 2 lata) tylko 2 razy spędzaliśmy czas w 3 i raz poszedł z nią sam na spacer. Do tego doszło, że codziennie musi wypić jedno piwo (bo mu się po pracy należy). No i jak ma wolne to lubi sobie zapalić coś zielonego od rana. Twierdzi też, że wszyscy wszystko robią źle i on musi wszystko kontrolować. Wszystko musi być tak jak on to sobie wymyśli. Dosłownie - często słyszę, że mam się domyślać. Słyszę jego ust ciągłe narzekanie na wszystko ona wszystkich. Odbiera mi to energię. Brak jest czułości, brak spędzania czasu razem. Nigdy nie podobają mu się pomysły na wspólne spędzanie czasu. O urodzinach też zapomniał. A jak się obroniłam to nawet nie pogratulował. Na terapię nie chce iść, bo twierdzi, że to pranie mózgu i nabijanie kasy psychoterapeutom. Mojej terapii też nie pochwalał, więc chodziłam w tajemnicy. Jak mogę mu pomóc? Jak z nim rozmawiać, skoro on nie chce słuchać i wie wszystko lepiej. Twierdzi, że to we mnie jest cały problem. Nie chcę go zostawić, tylko pomóc mu, bo wiem, że ma problem. Nie mam już niestety pomysłu.
Jak poradzić sobie z porównywaniem się do innych i budowaniem nowych relacji?
Dzień dobry, mam na imię Julia, mam 23 lata i jestem na IV roku studiów w trybie niestacjonarnym. Dotychczas pracowałam i mieszkam w domu rodzinnym, a na studia dojeżdżam. Od dłuższego czasu nie potrafię poradzić sobie z ciągłym porównywaniem się do mojej byłej przyjaciółki. Pochodzimy z tej samej miejscowości, jednak pod koniec liceum nasza przyjaźń się zakończyła. Ona wyprowadziła się do miasta na studia, natomiast ja zostałam. Jej życie bardzo się zmieniło ma grupę przyjaciół, z którymi podróżuje, studiuje na dobrej uczelni, pracuje, mieszka samodzielnie, realizuje swoje pasje sportowe i poznaje wielu ludzi z podobnego środowiska. Kiedy obserwuję, jak wygląda jej życie, mam wrażenie, że coś mnie omija i że moje życie nigdy nie będzie wyglądało w podobny sposób. Dwa lata temu widziałam, że była na wymianie studenckiej, o której sama od zawsze marzyłam. W tym roku udało mi się w końcu wyjechać na Erasmusa — jestem z tego bardzo szczęśliwa i dumna. Często słyszałam od znajomych, że mi zazdroszczą, co niekiedy mnie dziwi ponieważ, dla mnie nie było to coś niesamowitego, może dlatego, że cały czas porównuję je z jej życiem, pełne ambicji, nowych doświadczeń, podróży, nowych znajomych, wygranych sportowych. Cieszę się, że miałam możliwości mieszkać samodzielnie za granicą, a nowym mieście, nigdy tego nie zapomnę. Jednak po powrocie jest mi bardzo trudno odnaleźć się na nowo. Muszę ponownie znaleźć pracę, prawdopodobnie w większym mieście, co wiąże się z dojazdami — dotychczas pracowałam głównie w mniejszych miejscowościach. Mam niewielu znajomych i nie ze wszystkimi mogę realizować swoje zainteresowania, takie jak podróże czy aktywność fizyczna. Próbowałam szukać towarzystwa poprzez grupy na Facebooku, przez ostatni rok często wychodziłam sama na różne wydarzenie, gdzie poznawałam ludzi, jednak czasem to dla mnie trudne znaleźć osoby w podobnym wieku i o zbliżonych zainteresowaniach. Zastanawiam się, jak mojej byłej przyjaciółce udało się zbudować tak szerokie grono zn
Lęk przed odrzuceniem i wybór między miłością a samotnością

Mam problem z relacjami damsko męskimi. Na początku relacji zamiast szczęścia, odczuwam lęk przed odrzuceniem. Tak było i w przypadku mojego obecnego związku. Kierując się lękiem, zaproponowałam bardzo szybko wspólne mieszkanie partnerowi, żeby był blisko, żeby to jakoś potwierdzić. Dodam, że jestem po 30. Nigdy wcześniej nie mieszkałam z żadnym ze swoich chłopaków. Stąd też chęć spróbowania. Myślę, że duże znaczenie w tej sytuacji ma fakt, że czułam presję społeczną, że powinnam kogoś mieć. Szczególnie moja mama taką presję powodowała. Kocham go, jest dla mnie bardzo dobry, bezkonfliktowy, ale wspólne mieszkanie było błędem z mojej strony. Nie wiem, co mam robić, ponieważ z jednej strony go kocham, a z drugiej strony cenię sobie spokój, ciszę i niezależność, a także porządek i chęć kontroli porządku. Za nim go poznałam, lubiłam swoją „samotność”, nigdy tak naprawdę nie czułam się samotna. Mama komentowała i wmawiała mi, że jestem sama i nieszczęśliwa, że powinnam sobie kogoś znaleźć i pomyśleć o przyszłości. Dodam jeszcze, że nie chce mieć dzieci. Problem jest taki, że od lat jestem w psychoterapii, mam za sobą zab. odżywiania, zaburzenia ocd, załamanie nerwowe.

Czy iść na imprezę, gdy żona ma pierwszą wizytę u psychoterapeuty?

Witam. 

Żona ma pierwszą wizytę u psychoterapeuty w dniu, kiedy mam imprezę wieczorem. Ogólnie to jest między nami nie za dobrze. 

M. In. w domu nie okazuje uczuć, nawet jej przeszkadzam czasem. Rozmawiałam z nią, że będę czuł się źle, jak pójdę i ją zostawię samą w domu, ona mi mówi, że będzie prawdopodobnie potrzebowała przestrzeni i żebym szedł. Na moje pytanie, co by zrobiła na moim miejscu, odpowiedziała, że nie wie. 

Pytanie zadałem z czystej ciekawości, a nie żeby otrzymać odpowiedź. Bije się z myślami czy iść, czy zostać w domu, bo będzie miała potem wyrzuty.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!