Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Stres, niska samoocena i niechęć do pracy - jak sobie radzić z codziennymi trudnościami?

Witam. Od dłuższego czasu czuje stres, boli mnie brzuch z nerwów, nie potrafię się przez to na niczym skupić. Chcę mi płakać z byle powodu. Wszystkim się przejmuje i biorę do siebie. Bardzo wszystko przeżywam. Mam niska samoocenie i nie wierzę w moje możliwości. Nie lubię mojej pracy i nie mam najmniejszej ochoty do niej chodzić, jak się kończy weekend, czuje stres i chce mi się płakać. Każda mała sprzeczka z partnerem powodu u mniej również stres, nerwy i płacz.

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Ma Pani prawo zadbać o swoje samopoczucie. Doświadcza Pani silnego stresu, obniżonej samooceny i przeciążenia emocjonalnego, które wpływają na codzienne funkcjonowanie. Warto rozważyć konsultację z psychologiem, który pomoże Pani uporządkować trudności, zrozumieć źródła emocji i wypracować skuteczne strategie radzenia sobie ze stresem. Profesjonalne wsparcie może być krokiem do odzyskania komfortu psychicznego i pewności siebie. Nie musi Pani zmagać się z tym samotnie – ma Pani prawo do pomocy i do poprawy swojego dobrostanu.

Martyna Jarosz

psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry,

 

Opisuje Pani objawy, które mogą świadczyć o silnym przeciążeniu emocjonalnym i długotrwałym stresie. Uporczywe napięcie, bóle brzucha, trudność z koncentracją, płaczliwość, niska samoocena i niechęć do pracy to sygnały, że organizm i psychika wołają o wsparcie. Częste przejmowanie się, branie wszystkiego do siebie i silne reakcje emocjonalne na drobne sytuacje, w tym w relacji z partnerem, mogą wskazywać na to, że w Pani życiu brakuje przestrzeni na odpoczynek, emocjonalne ukojenie i budowanie poczucia własnej wartości.

 

Zachęcam, by potraktowała Pani te objawy nie jako słabość, ale jako ważny sygnał, że potrzebuje Pani pomocy i troski o siebie. Warto rozważyć rozmowę z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże uporządkować emocje, przyjrzeć się źródłom stresu i odzyskać poczucie wpływu.

 

To, że Pani to zauważa i szuka wsparcia, jest pierwszym, bardzo ważnym krokiem. Z takiego stanu można wyjść – z pomocą, w swoim tempie. Nie trzeba radzić sobie z tym wszystkim samodzielnie.

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Małgorzata Torebko

Małgorzata Torebko

Drogi Anonimie! 

To, co opisujesz – przewlekły stres, napięcie emocjonalne, trudności w relacjach i w pracy – to sygnały, które naprawdę warto potraktować poważnie.  

Wszystko, co czujesz, ma swoje uzasadnienie – to reakcje organizmu i psychiki na przeciążenie. 

Zachęcam do rozważenia rozmowy z psychoterapeutą. To nie musi być od razu długi proces – czasem już kilka spotkań pozwala spojrzeć na siebie łagodniej i zacząć odzyskiwać siły.  

 

Życzę wytrwałości i wyrozumiałości dla siebie! 

Małgorzata Torebko 

psycholog/ psychoterapeuta cbt w trakcie szkolenia. 

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, wskazuje na silne przeciążenie emocjonalne, które ma już wpływ nie tylko na Pani samopoczucie psychiczne, ale również fizyczne — szczególnie jeśli pojawiają się bóle brzucha, trudności z koncentracją, płaczliwość i napięcie.

Z psychodynamicznego punktu widzenia ważne jest, by przyjrzeć się źródłom tych emocji, a nie tylko ich objawom. To, że Pani tak intensywnie reaguje na pozornie „niewielkie” sytuacje, może być efektem nagromadzenia nieprzepracowanych uczuć — być może z wcześniejszych etapów życia, gdzie nie było przestrzeni, by je wyrazić i zrozumieć.

Niska samoocena, brak wiary w siebie i silna emocjonalność w relacjach często są związane z doświadczeniami, w których Pani musiała „dopasowywać się”, tłumić emocje lub przyjmować odpowiedzialność za innych, kosztem siebie. Jeśli przez dłuższy czas nie było miejsca na autentyczne przeżywanie i wyrażanie uczuć, organizm zaczyna reagować w sposób, który dziś nazywamy stresem, lękiem czy somatyzacją (czyli np. bólami brzucha).

To również bardzo znaczące, że wspomina Pani o niechęci do pracy i uczuciu przytłoczenia na myśl o końcu weekendu. To może być znak, że Pani wewnętrzne potrzeby są lekceważone, a Pani sama znajduje się w sytuacjach, które odbierają poczucie sprawczości i sensu.

Zachęcam Panią do rozważenia rozpoczęcia psychoterapii.

To, że Pani przeżywa teraz tak dużo trudnych emocji, nie znaczy, że sobie nie radzi. To znaczy, że coś bardzo ważnego domaga się uwagi i troski. I to może być początek zmiany — nawet jeśli dziś jest bardzo trudno.

 

Pozdrawiamy
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry,

 

Bardzo dziękuję za Pani wiadomość. To, co Pani opisuje, brzmi jak codzienne zmaganie się z silnym napięciem emocjonalnym i stresem, który wpływa na różne obszary życia – pracę, relację, samopoczucie i poczucie własnej wartości. Trudność ze skupieniem, płaczliwość, bóle brzucha czy przytłoczenie to często sygnały, że psychika i ciało są przeciążone i potrzebują wsparcia.

 

To bardzo ważne, że potrafi Pani o tym mówić i szuka pomocy – to oznacza, że coś w Pani już wie, że zasługuje Pani na ulgę i troskę.

 

Warto rozważyć rozpoczęcie psychoterapii – taka forma pracy może pomóc zrozumieć źródła trudnych emocji, nauczyć się ich regulowania i odbudować poczucie własnej wartości. Terapia przynosi poprawę, ale wymaga czasu i zaangażowania – szczególnie wtedy, gdy napięcia jest dużo i trudno znaleźć przestrzeń na głębszą pracę.

 

W takiej sytuacji pomocna może być także konsultacja z psychiatrą. Wspólna ocena, czy włączenie farmakoterapii byłoby wskazane, może dać Pani więcej siły i stabilności emocjonalnej, by łatwiej było podjąć terapię i z niej korzystać. Leki nie są „zastępstwem” terapii, ale czasem stanowią ważne wsparcie, które ułatwia funkcjonowanie i otwiera przestrzeń na wewnętrzną pracę.

 

Zachęcam Panią, by nie zostawała z tym sama – sięgnięcie po pomoc to akt odwagi i troski o siebie.

 

Z życzliwością,

Urszula Żachowska

psycholożka i psychoterapeutka

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

 

w pierwszej kolejności proszę założyć sobie notes i zapisywać w nim wszystko to, co Panią stresuje. Trzeba znaleźć przyczynę stresu, aby go rozpracować. Dodatkowo super, gdyby również w tym samym notesie zostały zapisane wszystkie Pani myśli, kiedy jest Pani trudno, smutno i beznadziejnie. 

 

No i najważniejsze: czas najwyższy, aby pomyśleć o tym, by zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Jest ono tak samo ważne, jak zdrowie fizyczne. Proszę pomyśleć o konsultacjach psychologicznych. Tutaj na platformie są one dostępne w formie online i stacjonarnie. Mamy trochę pracy do nadrobienia. 

 

Serdeczności,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pani opisuje, wygląda jak przewlekły stres, który mógł już przerodzić się w stan lękowo-depresyjny. Objawy takie jak ból brzucha, trudność z koncentracją, ciągłe napięcie, płaczliwość, niska samoocena i niechęć do pracy wskazują, że Pani psychika jest przeciążona i woła o pomoc.

To nie jest przesada ani słabość, to sygnał, że coś się w Pani wyczerpało. Praca, która przytłacza, napięcia w relacji, wewnętrzny krytyk, który odbiera wiarę w siebie- to wszystko może z czasem doprowadzić do wypalenia i głębszych problemów emocjonalnych. Warto nie zostawać z tym samej. Jeśli to możliwe, proszę rozważyć kontakt z psychoterapeutą- nawet przez NFZ, w ośrodkach zdrowia psychicznego lub fundacjach. Jeśli nie, choćby rozmowa z lekarzem pierwszego kontaktu może być pierwszym krokiem. Proszę też pamiętać: Pani emocje są ważne, nie trzeba ich tłumić. To, że Pani cierpi, oznacza, że coś w środku bardzo potrzebuje troski- nie krytyki. Ma Pani prawo szukać spokoju i ulgi. I można to osiągnąć krok po kroku, z pomocą i życzliwością dla siebie.

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak kulturalnie odmówić darmowego szkolenia w pracy, gdy szefowa nalega?
Pracuję w gabinecie 3 lata. Moja szefowa wymaga ode mnie przeszkolenia w sferze rzęs. Ja nie chcę przekazywać tych umiejętności dlatego, że sama zapłaciłam za szkolenia.Jedna dziewczynę która pracowała przeszkoliłam. W jaki sposób przekazać jej tą informację?. Oczywiście przeszkolenie będzie darmowe. W jaki sposób kulturalnie jej odmówić.
Dlaczego nie potrafię nawiązywać trwałych relacji? Instrumentalne podejście do przyjaźni
Właściwie zaczęło to się od wczesnego etapu mojego życia można by powiedzieć że od przedszkola nigdy jakoś relacje mi nie były potrzebne było ich specyficznie mało jedna osoba czy była to przyjaźń sama nie wiem , chyba bardziej interesowały mnie to co ta znajomość zapewniała potem zaczęła mi się ona nudzić i zrywałam tak przyjaźń w kółko ją to raniło mnie tak się można powiedzieć zakończyła ta znajomość nie przeżywałam tego jakoś mocno. Teraz zauważam że nawet bliskich mi ludzi nie umiem obdarzyć miłością jedynie pojedynczymi słowami" lubie cie " - " jesteś lepsza od niego" - " nie lubie cie" to stosuje bardziej jako wpłynięcie na psychikę, jeśli chodzi o relacje rówieśnicze do teraz traktuje je bardziej instrumentalnie mogę wchodzić w relacje ale się nie przywiązuje nie potrafię, moge normalnie obdarzać tego człowieka komplementami a jak coś mi się nie spodoba zerwać przyjaźń bez skruchy jedynie co myślę napisałabym jej coś o sobie i tylko to Warto dodać że najbardziej lubie tylko siebie.
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem?
Czy psychoterapia pomoże mi być lepszym człowiekiem i pozwoli na odbudowanie relacji?
Utrata pracy i kryzys - kim w ogóle jestem?

Straciłam pracę, która była jakąś częścią mnie. Zadaję sobie pytanie, kim naprawdę jestem, skoro to, co definiowało mnie przez lata, nagle zniknęło. Boli mnie codzienność, wydaje się bezsensowna..

Partner prawdopodobnie zmaga się z wypaleniem zawodowym, co wpłynęło na nasz związek i bliskość.
Witam, Przepraszam, że zwracam się z tak błahą sprawą. Dla wprowadzenia- mam 22 lata i jest to mój pierwszy związek, trwa około 8 miesięcy. Od ponad dwóch miesięcy mój chłopak zmaga się z poważnym wypaleniem zawodowym (taka jest moja teoria, pracuje od 8 do 23 czasami, praktycznie nie ma czasu wolnego, a jak ma to nie wykorzystuje go dla siebie) które oczywiście trwało dużo dłużej, ale od 2 miesięcy osiągnęło poważny poziom. Już dwa tygodnie temu powiedział, że czuje dystans do innych ludzi (im ktoś bliższy tym większy) i jest wypruty z emocji. W ciągu ostatnich dwóch tygodni sprawa się pogorszyła i nie było z nim prawie kontaktu. Przy ostatnim spotkaniu powiedział, że nie czuje do mnie tego elementu romantycznego (widzi mnie jako osobę na możliwy obiekt matrymonialny i tęskni za mną, ale jako za osobą, nie dziewczyną). Powiedział, że przy spotkaniu trzy tygodnie temu to uczucie wróciło, ale następnego dnia zniknęło i czuł się dwa razy gorzej niż zazwyczaj. Czy jest możliwe, że to uczucie wróci wraz z leczeniem wypalenia zawodowego? Czy w ogóle jest możliwość, że brak zainteresowania romantycznego jest spowodowane wypaleniem zawodowym. Czy jest jakiś sposób by mu w tym pomóc, jeśli on tej pomocy nie chce i uważa, że nikogo nie potrzebuje? (Planuje on sięgnąć po pomóc specjalisty i iść do psychoterapeuty). Jak sama mam sobie z tym poradzić? Czy są jakieś sposoby nie myśleć o tej sprawie? Próbowałam relaksacji Jacobsona, ale jedyne co to sprawiła, że byłam senna. (Jestem osobą empatyczną i przejmującą się, jestem również pod opieką psychoterapeuty i psychiatry ze względu na zaburzenia lekowo-depresyjne i cechy osobowości występujące w osobowości z pogranicza i wszystkich zaburzeń osobowości z wiązki C z DSM V - mam te cechy, ale nie jest ich aż tyle, by klasyfikowały się do zdiagnozowania zaburzenia). Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za zwracanie się z tak blachą sprawą.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.