Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to normalne, że żona nie chce seksu oralnego? Jak reagować na jej odrzucenie?

Czy to normalne że żona nie chce seksu oralnego? Obrzydza ja to odrzuca, mam to uszanować Akceptować czy wciąż ją namawiać ? Mam wrażenie że każda kobieta robi tak swojemu mężowi a moja marudzi..
User Forum

Dawid

4 miesiące temu
Paweł Leja

Paweł Leja

To, że Pana żona nie chce seksu oralnego, jest normalne i ma do tego prawo. Seksualność to bardzo indywidualna sfera – jedni lubią pewne praktyki, inni czują odrazę czy opór i to też jest w porządku. W związku najważniejsze są zgoda i szacunek do granic.

 

Namawianie czy wywieranie presji zwykle przynosi odwrotny skutek – może sprawić, że partnerka poczuje się zmuszona, zraniona albo odłączona emocjonalnie. Zamiast tego warto otwarcie porozmawiać o tym, co oboje lubicie i jakie formy bliskości są przyjemne dla was obojga.
 

To mit, że „każda kobieta robi to mężowi”, nie ma pokrycia w rzeczywistości. Pary różnią się w praktykach i to jest naturalne.

 

Podsumowując: uszanowanie jej granicy nie oznacza rezygnacji z satysfakcji seksualnej, tylko znalezienie innych form bliskości i przyjemności, które odpowiadają Wam obojgu.


 

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, tak, to normalne, chociaż rozumiem, że może to Pana frustrować. Każdy z nas ma inne preferencje seksualne i nie zawsze czerpiemy satysfakcję z tych samych rzeczy. Ważne, by próbował Pan zrozumieć żonę i uszanować jej decyzję, bo naciskanie może jedynie pogorszyć sytuację i negatywnie wpłynąć na Waszą relację. Jednocześnie warto szukać form bliskości, które będą przyjemne dla Was obojga.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

Psycholog 

4 miesiące temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dawidzie,

 

to, że żona nie chce uprawiać seksu oralnego, jest całkowicie normalne i nie jest odosobnionym przypadkiem. Wiele kobiet odczuwa awersję lub dyskomfort związany z tą formą aktywności seksualnej z różnorodnych powodów, a presja i porównywanie do innych par może jedynie pogłębić problem. Kluczem do rozwiązania tej sytuacji jest wzajemny szacunek, zrozumienie i otwarta komunikacja, a nie namawianie czy wywieranie presji.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

4 miesiące temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

To, że Twoja żona nie chce seksu oralnego, jest całkowicie normalne - każdy ma swoje granice i preferencje i ma do nich prawo. Najzdrowiej będzie je uszanować, bo presja może tylko pogłębić dystans. Warto rozmawiać o potrzebach i bliskości w innych formach, które są komfortowe dla was obojga, aby żadne z was nie czuło się odrzucone. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska 

Psycholog okołoporodowy, Dzieci i Młodzieży

4 miesiące temu
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry,

to, że Pańska żona nie chce podejmować określonych form aktywności seksualnej – w tym seksu oralnego – jest czymś, co mieści się w granicach normy. Seksualność to bardzo indywidualna sfera, ukształtowana przez wiele czynników: osobiste doświadczenia, wychowanie, przekonania, a także emocjonalne nastawienie do własnego ciała i ciała partnera. W podejściu psychodynamicznym istotne jest, by rozumieć nie tylko zachowanie, ale również wewnętrzne przeżycia, które się za nim kryją.

To, że Pana żonę coś odrzuca lub obrzydza, może być sygnałem głębszych trudności emocjonalnych lub skojarzeń, których sama być może do końca nie rozumie. W takich przypadkach naciskanie lub namawianie może przynieść odwrotny efekt – wzmacniać opór, frustrację czy poczucie winy, zamiast budować zaufanie i bliskość.

Rozumiem, że może Pan czuć rozczarowanie, odrzucenie czy niespełnienie, zwłaszcza jeśli ma Pan przekonanie, że „każda kobieta robi to swojemu mężowi”, a jedynie Pana żona nie spełnia tych oczekiwań. Warto jednak przyjrzeć się, skąd to przekonanie pochodzi – być może z kultury, pornografii, rozmów z innymi mężczyznami – i na ile jest ono realistyczne.

W psychoterapii psychodynamicznej zachęca się do tego, by nie tylko „akceptować” zachowanie partnerki z poziomu rozumu, ale też spróbować zrozumieć, co we mnie uruchamia jej odmowa – jakie emocje, lęki, potrzeby. Jednocześnie, warto zadbać o szczerą, nieoceniającą rozmowę z żoną – nie po to, by ją przekonać, ale by lepiej się nawzajem zrozumieć. Czasem warto rozważyć wspólną wizytę u terapeuty par, by móc bezpiecznie porozmawiać o trudnościach w sferze seksualnej.

Podsumowując:

Tak, to normalne, że nie każda osoba czuje się komfortowo z każdą formą aktywności seksualnej.

Szacunek i akceptacja jej granic są ważne.

Nacisk może pogłębić problem.

Pana uczucia też są ważne – warto im się przyjrzeć, być może również w indywidualnej terapii.

Dialog – spokojny, empatyczny – jest kluczem.

 

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

4 miesiące temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

tak to jest całkowicie normalne. 

Obawiam się, że usilne namawianie żony przyniesie odwrotny skutek. Myślę, że pomóc może bliskość i otwarta komunikacja. Najważniejszy jednak będzie szacunek dla decyzji żony, ponieważ pomoże to utrzymać Waszą relację w ogólnym dobrostanie.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

4 miesiące temu
Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Szanowny Panie Dawidzie, oczywiście zgodzę się z Przedmówcami - seksualność to tak wrażliwa i tak intymna część naszego życia, że wszelki nacisk jest nie dość, że niewskazany to wręcz zabroniony. Zachęcam Pana do otwartej i empatycznej komunikacji z Żoną, do komunikowania Jej swoich potrzeb ale też do wysłuchania Jej potrzeb.  Jeśli stwierdzicie Państwo, że potrzebujecie do rozwiązania tej kwestii specjalisty, osoby trzeciej - warto rozważyć chociażby konsultacje dla par. Mam nadzieję, że wspólnie wypracujecie Państwo rozwiązanie, które będzie przynosić radość i satysfakcję obu stronom, pozdrawiam serdecznie. 

4 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje.
Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje. Nigdy nie ubieram się prowokacyjnie (jeansy i bluzki sportowe), nie maluję się, nie flirtuję itp. Zawsze jestem miła dla ludzi, ale sama nie mam odwagi rozpocząć rozmowy. Staram się być pomocna dla innych i często pytam się ludzi, czy im pomóc i może to sprawia, że ludzie myślą, że mogą mnie traktować przedmiotowo? Taką propozycję usłyszałam nawet od wujka (brat mojej mamy), który mieszkał piętro niżej... Nigdy nie skorzystałam z propozycji, ale zawsze wpływa to na mnie tak, że zamykam się w sobie i tracę chęć życia. Wczoraj sąsiad dał mi taką propozycję: że jeśli będzie mi brakować faceta, to zejdzie do mnie piętro niżej (choć sam wcześniej powiedział, że ma żonę, więc liczy tylko na okazję)... Obecnie przez takie sytuacje myślę, że zasługuję tylko na przedmiotowe traktowanie i że jestem nic nie warta, oraz wracają mi myśli samobójcze (a jestem już po czterech próbach, więc biję się z tym czy nie lepiej zakończyć wszystko i nie męczyć się z tym wszystkim). Czy takie sytuacje zdarzają się często? Czy tylko ja muszę być taką cichociemną, że aż prowokuje takie sytuacje?
Bezpłodność - czy można przepracować samemu ten problem?
Dzień dobry, mam 26 lat, dwa lata temu dowiedziałam się że nie mogę mieć dzieci. Diagnoza straszna, poczułam że cały mój życiowy plan się posypał. W ciągu tych paru lat "przetrawiłam" trochę cała tą sytuację, jestem w stanie otwarcie mówić o swojej przypadłości. Niestety nadal czuję niepokój jeśli chodzi o przyszłość. Czuję wewnętrzna blokadę przed planowaniem przyszłości z partnerem, który cały czas mnie wspiera. Boje się że coś co planuje i czego bardzo chce znów legnie w gruzach. Dodatkowo problemem staje się obecność dzieci. Coraz trudniej mi przebywać w ich otoczeniu. Czuję też zazdrość i niesamowity żal, kiedy dowiaduje się że znajomi spodziewają się dziecka(mimo to staram się cieszyć ich szczęściem). Nie chce dopuścić do sytuacji kiedy stanę się zgorzkniałą starszą panią, z garstką kotów, tym bardziej że bardzo chciałabym stworzyć rodzinę. Rozważam adopcje, choć tak jak pisałam wcześniej boję się czegokolwiek planować. Niezwykle irytuje mnie także obecna sytuacja w kraju ,gdzie nie ma kompletnie wsparcia dla osób bezpłodnych. Nie otrzymałam żadnej pomocy psychologicznej, właściwie więcej o swojej diagnozie dowiedziałam się chodząc od lekarza do lekarza. Tutaj moje pytanie czy jest sposób aby samodzielnie przepracować ten problem?
Jestem uzależniona od masturbacji. Pracuję nad tym na psychoterapii. Jednym z moich zadań jest obserwacja moich myśli i czynników, które wywołują chęć do zrobienia tego. Jest ich sporo. Do jednych z nich należy rozmowa z moim terapeutą. Należę do osób dla których wygląd fizyczny nie ma znaczenia, a pociąga mnie inteligencja i ciekawe rozmowy. Według mnie to co mówi mi mój terapeuta na terapii jest bardzo mądre, i godne do wdrożenia w życie. I zrobiłam dzięki temu już wiele postępów. I wszelkie rozmowy z nim prowadzą do podniecenia. Zastanawiam się czy powinnam o tym wspomnieć skoro pracujemy z masturbacja. Trochę mam obawy, że to przerazi mojego terapeutę. Jakoś go zrazi itp. Boję się, że też przerwie terapię, a tego bym nie chciała, bo to moja pierwsza terapia, która działa, i pierwszy terapeuta, któremu ufam.
Przebywam w sądowym szpitalu psychiatrycznym, mam wrażenie, że uprawiam seks. Czy to urojenia?
Witam, mam pytanie, leżę w psychiatryku, szpitalu sądowym czuję, że uprawiam sex z kobietą moją. Czy inni pacjenci to widzą, czy to jest magia jakaś? Był też nagrany film erotyczny( nas razem), nie wiedziałem o tym, a widzę, że są na tym filmie osoby trzecie, co o tym myśleć? Kamery są i były też ukryte?
Złość i frustracja podczas menopauzy - jak radzić sobie z emocjami w codziennych sytuacjach?

Drobnostka potrafi mnie wyprowadzić z równowagi. 

Mąż coś mówi, a ja już przewracam oczami. Dzieci proszą o pomoc z lekcjami? Mam ochotę krzyknąć: "Czy nikt nie może sobie poradzić beze mnie?!" Najgorsze, że to nie jestem ja. Zawsze byłam cierpliwa, umiałam słuchać, tłumaczyć. 

Teraz wystarczy, że ktoś odłoży kubek nie tam, gdzie trzeba, a ja wybucham. Po chwili, gdy emocje opadają, czuję się okropnie. Przepraszam, tłumaczę się, ale w środku zostaje frustracja. 

Czy to normalne w menopauzie? Jak sobie z tym radzić, żeby nie ranić najbliższych i samej nie czuć się, jakbym traciła kontrolę nad sobą?

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!