Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to normalne, że żona nie chce seksu oralnego? Jak reagować na jej odrzucenie?

Czy to normalne że żona nie chce seksu oralnego? Obrzydza ja to odrzuca, mam to uszanować Akceptować czy wciąż ją namawiać ? Mam wrażenie że każda kobieta robi tak swojemu mężowi a moja marudzi..
Paweł Leja

Paweł Leja

To, że Pana żona nie chce seksu oralnego, jest normalne i ma do tego prawo. Seksualność to bardzo indywidualna sfera – jedni lubią pewne praktyki, inni czują odrazę czy opór i to też jest w porządku. W związku najważniejsze są zgoda i szacunek do granic.

 

Namawianie czy wywieranie presji zwykle przynosi odwrotny skutek – może sprawić, że partnerka poczuje się zmuszona, zraniona albo odłączona emocjonalnie. Zamiast tego warto otwarcie porozmawiać o tym, co oboje lubicie i jakie formy bliskości są przyjemne dla was obojga.
 

To mit, że „każda kobieta robi to mężowi”, nie ma pokrycia w rzeczywistości. Pary różnią się w praktykach i to jest naturalne.

 

Podsumowując: uszanowanie jej granicy nie oznacza rezygnacji z satysfakcji seksualnej, tylko znalezienie innych form bliskości i przyjemności, które odpowiadają Wam obojgu.


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, tak, to normalne, chociaż rozumiem, że może to Pana frustrować. Każdy z nas ma inne preferencje seksualne i nie zawsze czerpiemy satysfakcję z tych samych rzeczy. Ważne, by próbował Pan zrozumieć żonę i uszanować jej decyzję, bo naciskanie może jedynie pogorszyć sytuację i negatywnie wpłynąć na Waszą relację. Jednocześnie warto szukać form bliskości, które będą przyjemne dla Was obojga.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

Psycholog 

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dawidzie,

 

to, że żona nie chce uprawiać seksu oralnego, jest całkowicie normalne i nie jest odosobnionym przypadkiem. Wiele kobiet odczuwa awersję lub dyskomfort związany z tą formą aktywności seksualnej z różnorodnych powodów, a presja i porównywanie do innych par może jedynie pogłębić problem. Kluczem do rozwiązania tej sytuacji jest wzajemny szacunek, zrozumienie i otwarta komunikacja, a nie namawianie czy wywieranie presji.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

To, że Twoja żona nie chce seksu oralnego, jest całkowicie normalne - każdy ma swoje granice i preferencje i ma do nich prawo. Najzdrowiej będzie je uszanować, bo presja może tylko pogłębić dystans. Warto rozmawiać o potrzebach i bliskości w innych formach, które są komfortowe dla was obojga, aby żadne z was nie czuło się odrzucone. 

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska 

Psycholog okołoporodowy, Dzieci i Młodzieży

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli

Dzień dobry,

to, że Pańska żona nie chce podejmować określonych form aktywności seksualnej – w tym seksu oralnego – jest czymś, co mieści się w granicach normy. Seksualność to bardzo indywidualna sfera, ukształtowana przez wiele czynników: osobiste doświadczenia, wychowanie, przekonania, a także emocjonalne nastawienie do własnego ciała i ciała partnera. W podejściu psychodynamicznym istotne jest, by rozumieć nie tylko zachowanie, ale również wewnętrzne przeżycia, które się za nim kryją.

To, że Pana żonę coś odrzuca lub obrzydza, może być sygnałem głębszych trudności emocjonalnych lub skojarzeń, których sama być może do końca nie rozumie. W takich przypadkach naciskanie lub namawianie może przynieść odwrotny efekt – wzmacniać opór, frustrację czy poczucie winy, zamiast budować zaufanie i bliskość.

Rozumiem, że może Pan czuć rozczarowanie, odrzucenie czy niespełnienie, zwłaszcza jeśli ma Pan przekonanie, że „każda kobieta robi to swojemu mężowi”, a jedynie Pana żona nie spełnia tych oczekiwań. Warto jednak przyjrzeć się, skąd to przekonanie pochodzi – być może z kultury, pornografii, rozmów z innymi mężczyznami – i na ile jest ono realistyczne.

W psychoterapii psychodynamicznej zachęca się do tego, by nie tylko „akceptować” zachowanie partnerki z poziomu rozumu, ale też spróbować zrozumieć, co we mnie uruchamia jej odmowa – jakie emocje, lęki, potrzeby. Jednocześnie, warto zadbać o szczerą, nieoceniającą rozmowę z żoną – nie po to, by ją przekonać, ale by lepiej się nawzajem zrozumieć. Czasem warto rozważyć wspólną wizytę u terapeuty par, by móc bezpiecznie porozmawiać o trudnościach w sferze seksualnej.

Podsumowując:

Tak, to normalne, że nie każda osoba czuje się komfortowo z każdą formą aktywności seksualnej.

Szacunek i akceptacja jej granic są ważne.

Nacisk może pogłębić problem.

Pana uczucia też są ważne – warto im się przyjrzeć, być może również w indywidualnej terapii.

Dialog – spokojny, empatyczny – jest kluczem.

 

Z wyrazami szacunku
Pracownia Psychoterapii Wolne Myśli (Weronika Berdel)

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

tak to jest całkowicie normalne. 

Obawiam się, że usilne namawianie żony przyniesie odwrotny skutek. Myślę, że pomóc może bliskość i otwarta komunikacja. Najważniejszy jednak będzie szacunek dla decyzji żony, ponieważ pomoże to utrzymać Waszą relację w ogólnym dobrostanie.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Szanowny Panie Dawidzie, oczywiście zgodzę się z Przedmówcami - seksualność to tak wrażliwa i tak intymna część naszego życia, że wszelki nacisk jest nie dość, że niewskazany to wręcz zabroniony. Zachęcam Pana do otwartej i empatycznej komunikacji z Żoną, do komunikowania Jej swoich potrzeb ale też do wysłuchania Jej potrzeb.  Jeśli stwierdzicie Państwo, że potrzebujecie do rozwiązania tej kwestii specjalisty, osoby trzeciej - warto rozważyć chociażby konsultacje dla par. Mam nadzieję, że wspólnie wypracujecie Państwo rozwiązanie, które będzie przynosić radość i satysfakcję obu stronom, pozdrawiam serdecznie. 

Zobacz podobne

Problemy w życiu seksualnym w związku na odległość
Witam , jestem z dziewczyną 4 lata , 2 lata mieszkaliśmy razem , teraz pracuje w delegacji wracam na weekend co tydzień, problem jaki nas spotyka wygląda następująco,chodzi o nasze życie seksualne które moim zdaniem jest mocno nie satysfakcjonujące przynajmniej dla mnie , jak mieszkaliśmy razem było lepiej, teraz brakuje mi zbliżeń ,dziewczyna często jeździ do rodziców co ja rozumiem, bo tak było od zawsze weekend w domu u rodziców a następny razem we wspólnym mieszkaniu ,teraz często jest nawet 2,3 weekendy z rzędu u rodziców tam nie ma prywatności ale nawet znalazłem rozwiązanie (seks w aucie ) spotkałem się z odmową, uważam że na prawdę sie staram i ma wszystko czego zapragnie , próbuje robic atmosferę i wgl nic nie działa , powiedziałem jej o tym ze ja potrzebuję częściej sie kochać jak to było na początku związku, ona powiedziała że rozumie po czym dalej zero inicjatywy z jej strony , frustruje mnie ten temat strasznie ,moje hormony buzują , odnoszę wrażenie że przestałem ją pociągać, próbowałem już różnych sposobów, rozmawiałem tu nic się nie zmienia ,często chodzę przez to sfrustrowany i nie wiem co dalej robić .
Syn rozpoczął współżycie, rozmawiamy o tym otwarcie. Jednak jako mama uważam, że to za szybko, nie czuję się w tym pewnie.
16 letni syn rozpoczął współżycie seksualne z dziewczyną (są razem od ok miesiąca) w tym samym wieku. Jak powinnam zareagować? Mówiłam mu o szacunku, o wsparciu, dojrzałości, o tym, że musi brać pod uwagę potrzeby dziewczyny, no i oczywiście o antykoncepcji. Mówiłam, że w moim odczuciu to trochę szybko. Generalnie co uważałam to powiedziałam, ale mam duży problem z pogodzeniem się z tym. Mam mieszane uczucia, takie na granicy, że nie powinien tego robić. Dodam, że jestem bardzo blisko z synem i rozmawiamy o wszystkim. Wiem również, że dziewczyna tego bardzo chciała i z toku rozmowy wyszło, że jej poprzedni partner szantażował ją seksem - w sensie, że musiała współżyć, by go nie stracić. Mój syn jest bardzo wrażliwy i uczuciowy. Jako matka nie wiem co dalej powinnam robić.
Odkąd partnerka poszła do ginekologa- mężczyzny, przestałem czuć zainteresowanie.

Witam. Mam pytanie a zasadniczo problem.

Jestem w związku od 5 lat, nasze relacje i życie erotyczne przebiegało wspaniale. Wszystko się zmieniło, kiedy Partnerka za namową koleżanki postanowiła zmienić lekarza, iść do mężczyzny ginekologa, założyć wkładkę antykoncepcyjną. Po tej wizycie w mojej psychice coś się zmieniło. Straciłem zainteresowanie współżyciem z Partnerką .Powiedziałem jej o tym, uważa że "wymyślam i cuduje".

Myślałem, że to minie ,próbowałem się nawet zmuszać do tego, ale to jeszcze gorzej. Nigdy nie byłem przesadnie zazdrosny o kolegów czy lekarzy innych specjalności. Czytałem, że to normalne, że kobiety chodzą do mężczyzn ginekologów, a faceci nie mają prawa czuć się źle z tego powodu. Czy jest na to jakaś rada?Czy ja mam prawo czuć się źle z tym ?

Po poronieniu, po czasie, mam trudność z seksem.
Witam, mam problem seksualny. Dwa lata temu poroniłam, na początku lepiej sobie radziłam z tą sytuacją i nie miałam problemu ze współżyciem z moim partnerem, chociaż zdarzały się gorsze dni, gdzie wspomnienia wzięły górę i nie doszło do niczego. Od kilku miesięcy nie kocham się z moim partnerem, za każdym razem jak ma do czegoś dojść, nie potrafię tego zrobić. Po poronieniu nie staraliśmy się o dziecko, oboje bardzo chcemy mieć dzieci i jesteśmy na to gotowi, ale sytuacja finansowa nie pozwala nam teraz na staranie się o dziecko.
Jak poradzić sobie z potrzebą bliskości i seksualności będąc samotnym rodzicem?
Mam straszną ochotę na seks. Ale nie mam stałego partnera a ze względu na to że mam małe dziecko nie jest to czas na poznanie nikogo. Co mam zrobić ze swoimi potrzebami
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!