- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne
- Jak przezwyciężyć...
Jak przezwyciężyć wstyd w pieści partnera i czerpać radość z przejmowania inicjatywy w łóżku
Pola
Olga Żuk
To całkiem normalne, że na początku trudno jest przejmować inicjatywę i cieszyć się seksem – wiele osób się tego uczy przez czas i doświadczenie. Aby się przełamać, warto zacząć od małych kroków: otwarcie rozmawiać z partnerem o swoich potrzebach i fantazjach, eksperymentować w tempie, które Ci odpowiada, i pozwolić sobie na bycie obecnym tu i teraz, bez oceniania siebie. Jeśli chodzi o trudności z osiągnięciem orgazmu, mogą one wynikać z różnych powodów – fizycznych, emocjonalnych lub związanych ze stresem czy napięciem. Czasem pomocne bywa wsparcie seksuologa lub terapeuty, który pomoże zrozumieć te blokady i nauczyć się czerpać przyjemność z intymności.
Pozdrawiam,
Olga Żuk
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Monika Dzikowska
Z perspektywy terapeutycznej takie trudności (o charakterze zahamowania) rzadko mają wyłącznie “fizyczne” podłoże. Często są związane z przekonaniami, które nosimy w sobie – np. że nie „wypada” być aktywną seksualnie, że seks „nie jest dla mnie”, że bliskość wiąże się z ryzykiem oceny przez partnera, odrzucenia albo wstydu, przekonania o swojej nieatrakcyjności, urazem lub tłumionym konfliktem w relacji, który staje się blokadą w sferze seksualnej.
Wstyd może być wewnętrznym „strażnikiem” – czasem chroni przed czymś, co było trudne w przeszłości (np. wychowanie w domu, gdzie seksualność była tematem tabu, albo doświadczenia zawstydzenia ciała).
Trudność z osiągnięciem orgazmu bywa też powiązana z napięciem, brakiem poczucia bezpieczeństwa, skupieniem się na „wyniku”, a nie na przeżywaniu przyjemności tu i teraz. Te wszystkie kwestie pomoże Ci obejrzeć psychoterapeuta lub/ i seksuolog.
Zachęcam Cię do łagodności wobec siebie. Czasem warto zacząć nie od „przejmowania inicjatywy” na siłę, ale od poznawania siebie, swoich potrzeb, granic i pragnień – bez presji. Samodzielne odkrywanie, co sprawia Ci przyjemność, może być pierwszym krokiem do przejęcia większej swobody w relacji z partnerem.
Jeśli czujesz, że ten temat budzi napięcie, lęk albo wstyd – praca terapeutyczna może pomóc Ci odkryć, skąd to się bierze, i dać przestrzeń do zbudowania nowego, bardziej wspierającego kontaktu najpierw z własną seksualnością, a potem w partnerstwie.
Pozdrawiam serdecznie
Monika Dzikowska
Psychoterapeutka, seksuolożka, terapeutka uzależnień
Koordynatorka Poradni ChillMinds w Warszawie
Paulina Habuda
Dzień dobry,
Na Pani seksualność ma wpływ wiele czynników. Tak jak tutaj już wspomniano w komentarzach - na przykład Pani przekonania, czy uprzedzenia, które wykształciły się u Pani przez całe życie. Warto je poznać i jeżeli są negatywne - podważyć. Tutaj zachęcałabym do rozmowy z psychologiem, seksuologiem lub psychoterapeutą.
W kwestii orgazmu czy odczuwania przyjemności ze zbliżeń, ważne jest poznanie siebie, swoich fantazji, swojego ciała i stref erogennych. Pomocna jest masturbacja, dotykanie siebie, ewentualnie obejrzenie filmów erotycznych - żeby zaobserwować co wywołuje podniecenie i wiedzieć jak pokierować partnera.
Rozumiem, że rozmowy na intymne tematy bywają trudne. Ale zachęcam do rozmowy z partnerem i opowiedzeniu o tym czego Pani potrzebuje, ale też, czego Pani się obawia. Bliskość w związku również buduje się przez rozmowy, które mogą wydawać się nam trudne, ale ostatecznie wzmacniają naszą więź.
Pozdrawiam,
Paulina Habuda
Psycholog, Seksuolog
Katarzyna Kania-Bzdyl
Droga Polu,
odsyłam Cię z dobrą intencją do seksuologa, który podpowie Ci różnie rozwiązania, ale też po prostu udzieli wsparcia i otuchy.
Trzymam za Ciebie kciuki,
Katarzyna Kania-Bzdyl
Martyna Jarosz
Dzień dobry
Trudności z inicjatywą, odczuwaniem przyjemności czy osiąganiem orgazmu mogą wynikać z wielu czynników: psychologicznych, emocjonalnych, relacyjnych lub biologicznych. Warto skonsultować się z seksuologiem, który pomoże zrozumieć źródło tych trudności i zaproponuje odpowiednie wsparcie.
Pozdrawiam serdecznie,
Martyna Jarosz
Zobacz podobne
Mam pytanie ze sfery intymnej do seksuolożki. Otóż masturbuję się od kilku lat i sprawia mi to przyjemność. Słyszałam o wytrysku kobiecym, że kobiety mają, ale jak go osiągnąć?
Szanowni Państwo, zwracam się z zapytaniem dotyczącym sfery życia seksualnego. Temat zawęża się do kwestii braku możliwości osiągnięcia orgazmu przeze mnie (kobietę). Czytam różne poradniki i większość z nich wskazuje na techniki czy umiejętność odpuszczania, ale nie zmienia to aktualnej sytuacji i mąż zaczyna się martwić :) Ja mam wrażenie, że nie do końca mi to przeszkadza, cieszę się z bliskości i przyjemności męża. Jesteśmy małżeństwem od ok. 2 miesięcy i od tego czasu praktycznie codziennie uprawiamy seks, niekiedy nawet kilka razy dziennie. Oboje jesteśmy przed trzydziestką, mąż dwa lata starszy ode mnie. W miarę zdrowi, w miarę ze zdrowych rodzin, pracujący, ogólnie cieszymy się życiem :) Mimo to, na palcach jednej ręki mogę wymienić momenty, kiedy w ogóle odczuwałam jakąkolwiek przyjemność ze stosunku, jedynie cieszę się z przyjemności męża. On wydaje się być cały czas "w gotowości" :) ja sama dość często mam ochotę na seks, najczęściej sama go inicjuję. Jednak kiedy przychodzi już do stosunku, całkowicie blokuję się psychicznie i przestaję czuć cokolwiek. Fizyczna blokada czasami wrasta do tego stopnia, że mąż nie jest w stanie wprowadzić członka. Około 70% penetracji rozpoczyna się bólem, po pełnym wprowadzeniu około 3 pchnięć mogę zaliczyć do przyjemnych na swój sposób, później nie czuję już nic. Mąż naprawdę się stara, uprawiamy również seks oralny i nawet ta forma bardzo rzadko sprawia mi przyjemność. Przy czym wydaje się jakby ciało reagowało prawidłowo - często jestem wystarczająco mokra, ale to niestety nie wpływa na zniwelowanie bólu przy początkowej penetracji. Raz nawet miałam wytrysk, ale nie czułam się inaczej, czułam jedynie przyjemne "drażnienie" przedniej ściany pochwy. Razem z mężem sporo rozmawiamy w tym temacie i już dużo zmieniło się na lepsze, ale nie wydaje mi się, że to wszystko powinno być aż tak trudne. Mąż już zaczyna się zastanawiać czy może w dzieciństwie miałam jakieś nieciekawe sytuacje, które powodują te blokady. Ale nic takiego nie miało miejsca, jeśli oczywiście niczego nie wyparłam. Zaczynam się trochę poddawać i przestaje mi już zależeć na tego rodzaju przyjemności (której i tak nie znam, więc nie wiem, do czego tęsknić :)) a mąż zaczyna się tym smucić a może i nawet frustrować, bo nie jest w stanie sprawić mi przyjemności. Zastanawiam się co z tym zrobić, rozważaliśmy już kwestię seksuologa, choć przygniata mnie myśl o szukaniu kompetentnej osoby (mając za sobą przeprawę z chirurgami i ortopedami). Jeśli są Państwo w stanie coś doradzić czy raczej powinniśmy dać temu czas i nie przejmować się zbytnio tą sferą. Reasumując, proszę o pomoc i wskazówkę, z góry bardzo dziękuję.
Mój facet, kiedy uprawiamy stosunek, jest jak w transie i kiedy zdarzy się sytuacja, że zostanie przerwany lub w danym dniu nie dojdzie do stosunku, to jest zdenerwowany.
Bardzo namawia mnie do ukończenia, cały czas zadając pytania, na które się nie zgadzam, natomiast on dalej ciągnie temat, póki się nie zgodzę.
Jest to problem. Zastanawiam się, co ma na to wpływ?
Duży poziom testosteronu, wchodzenie w jakiś trans, czy brak odpuszczania? Co mam zrobić?

