Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z zazdrością partnera o przeszłość i odbudować zaufanie w związku?

Bardzo proszę o pomoc. Mój mąż jest zazdrosny o moją przeszłość - o były związek, zanim poznałam mojego męża. Dla mnie był to krótki, niewiele znaczący związek, problem dotyczy tego ze doszło między nami do zbliżenia, dodatkowo nie pomaga fakt, że chciałam wzbudzić w nim zazdrość i okłamałam go, że były wtedy też dodatkowe 'zabawy' . Mąż jest oburzony, nie miał wcześniej takich doświadczeń. Od tego czasu cały czas ta sytuacja do nas wraca, mąż próbuje dopytywać o szczegóły, krzyczy, że nie wybaczy mi tego kłamstwa, że nie wierzy, że nic więcej między nami nie było. Od tego czasu ciągle się kłócimy, różne sytuacje, czy obcy mężczyźni kojarzą mu się z moim byłym, wtedy chodzi zły, smutny, oskarża mnie ze byłam naiwna, że tak łatwo dałam się tamtemu omotać. Wiem, że źle zrobiłam okłamując go, bardzo tego żałuję. Mam wrażenie, że już powiedziałam mu wszystko o tym poprzednim związku, przyznałam, że poza tym 1 stosunkiem nic więcej między nami nie było, ale on ciągle swoje. Ciągle zarzuca mi kłamstwo, nie wierzy mi i twierdzi, że nigdy nie uwierzy. Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo to tej sytuacji wszystko było między nami idealnie. Chciałabym to wszystko naprawić, mam wrażenie, że jestem winna wszystkiego. Jak mam z nim rozmawiać? Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego, a boli mnie ciągłe wracanie do tego tematu, oskarżanie mnie i ciągła zazdrość

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

proponuję abyś jednocześnie uznała uczucia męża i była dla siebie życzliwa.

W rozmowie z mężem spróbuj wyrażać zrozumienie dla jego uczuć, odpowiadaj spokojnie, nie uciekaj od tematu, ale też nie daj wciągać się w kłótnie.

Jeśli czujesz poczucie winy, to pamiętaj, że to, co się dzieje, to nie jest tylko Twój problem, ale Wasz wspólny.

Myślę, że przydatne byłoby skorzystanie z pomocy specjalistycznej - terapia par.

 

Serdeczności

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Rozumiem, że jest Pani trudno, mierzy się Pani z poczuciem winy, odpowiedzialnością za problemy w relacji i złością męża. To wszystko może być dla Pani stresujące. 

Zastanawiam się tylko, dlaczego jakoś trudno jest Pani dostrzec, że mąż również ma problem - z zaufaniem.  Pani przeszłość jakoś mocno porusza Pani męża i myślę, że czasami zdarza się, że jesteśmy zazdrośni o byłych partnerów naszych obecnych partnerów. Pytanie jednak - co możemy z tym zrobić. Na pewno nie da się cofnąć czasu i zmienić przeszłości. Na to nie ma wpływu - ważne, żeby Pani mąż to zaakceptował, ale Pani również. Z Pani wiadomości wynika, że odkąd jest Pani z mężem to nie daje mu Pani powodów do obaw w temacie zdrady. Skąd więc u niego tak silne emocje i brak zaufania?

Dotarcie do źródła może wymagać konsultacji z psychologiem lub terapii par. Jest ważne aby ten temat przepracować, ponieważ zaufanie jest bardzo ważnym filarem zdrowej relacji. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda. 

Psycholog, Seksuolog 

Helena Rychel

Helena Rychel

Rozumiem, że to trudna sytuacja i chce ją Pani naprawić. Całe zdarzenie prawdopodobnie uruchomiło u męża bolesny schemat opuszczenia. Możliwe, że każde wyobrażenie o Pani byłym partnerze rodzi w nim myśli: „Nie jestem dla niej wyjątkowy”, „Skoro raz skłamała, to na pewno ukrywa więcej”, „Nie mogę jej ufać” (to hipotezy). Te myśli wywołują silną zazdrość, złość i poczucie zagrożenia, które z kolei prowadzą do kolejnych pytań, oskarżeń i kłótni. Z tego co Pani opisuje rozumiem, że weszła Pani bardzo mocno w rolę winnej, bo żałuje Pani swojego kłamstwa i próbuje wszystko naprawić tłumaczeniem się. To jednak tylko wzmacnia błędne koło - im więcej się Pani broni i odpowiada tym bardziej mąż szuka kolejnych „dziur” w opowieści. Jasno, spokojnie i konsekwentnie może Pani powtarzać: „Już powiedziałam Ci całą prawdę, nie mam nic więcej do dodania. Rozumiem, że trudno Ci uwierzyć, ale powtarzanie tych rozmów nas niszczy. Chcę być z Tobą tu i teraz”.

 Po drugie, zamiast odpowiadać na zarzuty, może Pani spróbować nazywać emocje, które widzi Pani u męża. Kiedy krzyczy czy oskarża, może Pani powiedzieć: „Widzę, że to Cię bardzo rani i budzi w Tobie lęk. Kocham Cię i chcę, żebyś czuł się przy mnie bezpiecznie”. Gdy on kolejny raz wraca do tematu, może Pani powiedzieć: „Rozumiem, że znowu pojawiła się ta myśl, ale powtarzanie tego nas tylko oddala. Mogę Cię przytulić albo porozmawiać o tym, jak odbudować nasze zaufanie, ale nie będę wchodzić w kolejne szczegóły przeszłości”. 

Najważniejsze jest, by przesunąć rozmowę z pytania „czy mówisz prawdę?” na pytanie „co możemy zrobić teraz, żeby odbudować zaufanie i poczucie bezpieczeństwa?”. 

Pani zadaniem nie jest już ciągłe udowadnianie, ale pokazanie, że jest Pani tu i teraz zaangażowana w związek. Jego zadaniem natomiast będzie zmierzenie się z własną zazdrością i lękiem, bo to są schematy, które będą się uruchamiały także w innych sytuacjach, dopóki ich nie przepracuje. Teraz Pani zadaniem zadaniem jest chronić siebie przed ciągłym karaniem się i brać udział w budowaniu relacji na przyszłość. Najzdrowszym kierunkiem dla Was obojga będzie skupienie się nie na przeszłości, ale na tym, jak razem możecie tworzyć zaufanie i bliskość tu i teraz.

 

Pozdrawiam, 

Helena Rychel

Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry, 

Dziękuję za podzielenie się swoją sytuacją – to wymaga odwagi, żeby opisać tak osobiste doświadczenia.

To, co Pani przeżywa, wydaje się bardzo trudne i obciążające emocjonalnie. Z jednej strony czuje Pani winę i żal z powodu wcześniejszego kłamstwa, a z drugiej – mierzy się Pani z nieufnością i zazdrością męża, która wraca w rozmowach i sporach. Nic dziwnego, że odczuwa Pani zmęczenie i bezradność.

Warto pamiętać, że zazdrość i brak zaufania mogą być bardzo silnymi emocjami, które często nie poddają się prostemu „wytłumaczeniu” czy racjonalnym argumentom. Zdarza się, że nawet jeśli druga osoba przyznaje się do błędu i wyjaśnia wszystko, partner nadal odczuwa trudność w poradzeniu sobie z własnymi emocjami.

Może być pomocne, aby spróbować porozmawiać z mężem w spokojnych warunkach – nie w momencie kłótni – i wyrazić, co Pani czuje, kiedy temat wraca. Można skupić się na swoich emocjach (np. „czuję smutek, kiedy nie wierzysz w moje słowa”, „boję się, że to nas od siebie oddala”), zamiast jedynie odpowiadać na zarzuty. Czasem takie podejście pomaga przesunąć rozmowę z poziomu oskarżeń na poziom wzajemnego rozumienia.

Jeżeli mimo prób sytuacja nie ulega poprawie i powraca napięcie, warto rozważyć wsparcie specjalisty – np. wspólne spotkania z psychologiem. Taka przestrzeń może pomóc Wam bezpiecznie porozmawiać o zazdrości, braku zaufania i emocjach, które stoją za tymi reakcjami.


 

To, że szuka Pani pomocy i chce ratować relację, pokazuje, że bardzo zależy Pani na związku. To może być dobry punkt wyjścia do dalszej pracy nad odbudowaniem zaufania i lepszego wzajemnego rozumienia.


Pozdrawiam 

Alicja Szymańska 

Psycholog 


 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mam lekko ponad 20 lat. Nigdy nie byłam w żadnym, nawet dziecięcym czy nastoletnim związku.
Mam lekko ponad 20 lat. Nigdy nie byłam w żadnym, nawet dziecięcym czy nastoletnim związku. Nie ma osób ani cech u innych, które uważałabym za atrakcyjne. Nie wiem nawet, co właściwie to pojęcie oznacza. Nigdy nie podejmowałam żadnej aktywności seksualnej i nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek bym chciała. Moje podejście jest zapewne wynikiem molestowania w dzieciństwie oraz dużym przywiązywaniem wagi do możliwych konsekwencji, jakie niesie ze sobą współżycie (przede wszystkim chodzi mi o to, żeby podjąć świadomą decyzję o przyjściu na świat ewentualnego potomstwa oraz odpowiednio przygotować się do bycia rodzicem - zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Żadne zabezpieczenie nie daje 100% pewności, więc podejmowanie stosunków seksualnych bez gotowości na pojawienie się "wpadki" jest dla mnie zwyczajnie nieodpowiedzialne). Gdy tylko pomyślę, że miałabym kiedykolwiek pójść z kimś do łóżka, czuję obrzydzenie i myślę, jaki jest to żenujący i nieakceptowalny dla mnie poziom bliskości. Czy może to świadczyć o aseksualności, nieodkrytej demiseksualności czy jest to jednak w dużej mierze warunkowane moją, jeszcze, niecałkowicie przepracowaną traumą związaną z molestowaniem i poczuciem bycia niechcianym i gorszym dzieckiem?
Zdrowie seksualne - hamuję się przy czynnościach, jak sobie pomóc?
Dzień dobry, jestem Kuba i chciałbym dowiedzieć się, jak zwalczyć, tak jakby, zdjęcie napletka, chyba tak się mówi, z penisa, jak to zaczynam robić, moja psychika nie chce i mam wrażenie, jakby coś się stało. Chciałbym to wyleczyć.
Jak radzić sobie z przemocą w związku i podejrzeniem o zdradę?
Co ja mam myśleć i jak odbierać? Może to ze mną jest coś nie tak? Przejdę do rzeczy: Jestem w związku małżeńskim ponad 17 lat a razem juz 21. Były wzloty upadki kłótnie jak w każdym związku, lecz doszło do rękoczynów. Mąż wyrzucił mnie dwa lata temu z domu ponieważ za dużo nadużywałam alkoholu, przez tydzień całe szczęście znalazłam lokum u znajomych. Miałam kontakt z mężem, pisaliśmy na messenger żałował wypisywał że jest złym człowiekiem że zejdzie z tego świata. To ja zawsze pierwsza wyciągałam rękę do zgody, to ja biegałam za nim jak to się mówi jak suka - on nigdy. Potrafił mi powiedzieć jak sie wkur. . I robisz jazdy sama się opanuj. Tak było zawsze pierwsza pokazywałam że zalezy mi na spokoju zgodzie. Mówiłam chodz pogadamy przytul mnie, Mąż odpychał Potrafił lekceważyć po 8-9 godzinach no jakby juz bylo lepiej. Kiedy zapytałam sama czy moge wrócić do domu odpisal TAK. Byłam przerażona strasznie wzielam taxi przyjechałam do domu. Mąż nie otwierał mi ani domofonu i drzwi ( weszłam ufff wszystko ok stal przy oknie i zapalonej świeczce) przytulił popłakał się. Zaczęliśmy rozmawiać wszystko wydawało sie byc piękne opanowane. Oboje sobie wybaczylismy dałyśmy nam naszemu związku szanse. Zaczęła się kolejna gehenna po zaledwie 2 latach pięknych uczuć szacunku ponowna agresja słowna reczna znęcanie się psychiczne fizyczne nade mna lecz mimo wszystko Mąż z niczego nic sobie nigdy nie robił wszystko i o wszystko obarczać Potrafił jedynie mnie. Mimo mojego zlego stanu psychicznego nie chcial nie chce pomóc byc wsparciem tylko jak mówi cyt,,mam wyjebane radź sobie sama twoj biznes,,podczas rozmów mojego zapytania o co kolwiek rozmawia wprowadzając słowa cyt,,czego ty nue rozumiesz debilu, kretynko,, wtedy mnie nakręca i popadam w szał tez go wyzywam dochodzi do tego ze maz bije mnie po twarzy poddusza wyzywa od chorych psychicznie czy kurew szmaty. Niszczy przedmioty w domu rozwalił swój telefon zrywa biżuterię wyrzuca cos co otrzyma ode mnie. Mamy obledny sex , choć jego agresja przeradza sie kiedy podczas rozstania jak np idzie do pracy pisaliśmy na messenger zawsze pisal jak mnie kocha teskni pragnie dzez kiedy z pracy wróci, podpytałam sie czy power ogień czy ma ochotę odpisywał mowil ze we wszystko moge mu wierzyć, choc momenty miłości były na odległość slodzil zapewniał dawał nadzieję. Ja zadowolona z apetytem mmm bedzie potem czuły namiętny zawsze zazwyczaj sie zawiodłam ( swiat realia wracał z pracy krzyczal byl agresywny wiec mu tłumaczę po co kłamiesz wielka milosc na odległość) ??? Ba wszystko zawsze mial ma wymówki. Uwaza ze to ja jestem prowodyrem ze ja z niego robie takiego agresywnego. Tłumaczę ze to nie tak działa nie dociera zupełnie nic. Tłumaczę cale dni jestem wiecznie sama zupełnie sama ze tęsknie za nim ze czekam kiedy bede mogla mieć męża po pracy na wyłączność megaa czulosc intymność wyjścia pieszczoty ze tak tego pragnę. Zaczyna byc automatycznie agresywny ze dosc ma moich pytan non stop a dzez a masz ochotę. Mówię ze powinien byc szczęśliwy iz chce dopytuje sie ze pragnę właśnie tylko jego. Niestety potrafi napietrzyc sytuacje mowiac mi znajdź se lepszego to odejdz jak ci zle lub a z kad mam wiedzieć ilu cie pierd .. jak jesten w pracy. Dobrze wie ze nie ma racji zawsze przyjeżdżam po niego do pracy dzwoni na wideo rozmowę widzi zawsze jestem w domu. ( czemu on mi to robi tak traktuje?) W pracy pełen werwy wesoły żywy ze swoją kierowniczką ma wręcz cudowny kontakt super rozmawiają a nawet sie śmieją. Pożrą się a zaraz zgoda, z żoną ze mna tak nie potrafi nie chce? Mówiłam mu to on do mnie teksty ze jestem chora psychicznie lub nie poważna i za dużo biorę do siebie. Ale co mam myslec jak sie czuc ??? Z obca kobieta lepsze relacje niż z żoną? Kierowniczka dosyć często tylko wokoło męża wokol innych pracowników nie zbyt zauważyłam to, męża wyręcza zupełnie ze wszystkim on jeleń lata a to poprosiła by poszedł płyny do auta jej wlał poleciał a to do apteki poleciał a to zakupy do auta poleciał. Kiedy mówię mężowi ze to mi nie pasuje pytam dlaczego innych pracowników nie poprosi, on zawsze wymówki ze prosiła nie raz tego i tego lecz ja zawsze widzę wiecznie jak tylko moj maz pomocny i wiecznie obok siebie jakby świata poza sobą nie widzieli ( czyżby ukryty romans?) Jak odbierać? Ręce mi opadają jestem bez siły. Mnie wiecznie poniza krytykuje bije po twarzy co do czego jadac następnego dnia do pracy juz potęga uczuc ogromna tęsknota czy to manipulacja z jego strony? Nie zauważyłam aby w domu ukrywał telefon nigdzie sam nie wychodzi wypiera sie zaprzecza zdrady czy romansu za wszelką cenę kocha pragnie mnie. Mi tu cos naprawdę nie pasuje gra w cos??? Staram sie szczerze porozmawiać nie da sie. Poprostu Mąż dostaje skowronki kiedy juz szykuje sie do pracy a ja koło zapasowe??? Co robic co myśleć klamie mnie ma jakies zaburzenia psychiczne?? Jak moge to sprawdzić??? Mąż twierdzi ze żadne leczenia mu nie potrzebne ze to ja powinnam się leczyć.
Syn rozpoczął współżycie, rozmawiamy o tym otwarcie. Jednak jako mama uważam, że to za szybko, nie czuję się w tym pewnie.
16 letni syn rozpoczął współżycie seksualne z dziewczyną (są razem od ok miesiąca) w tym samym wieku. Jak powinnam zareagować? Mówiłam mu o szacunku, o wsparciu, dojrzałości, o tym, że musi brać pod uwagę potrzeby dziewczyny, no i oczywiście o antykoncepcji. Mówiłam, że w moim odczuciu to trochę szybko. Generalnie co uważałam to powiedziałam, ale mam duży problem z pogodzeniem się z tym. Mam mieszane uczucia, takie na granicy, że nie powinien tego robić. Dodam, że jestem bardzo blisko z synem i rozmawiamy o wszystkim. Wiem również, że dziewczyna tego bardzo chciała i z toku rozmowy wyszło, że jej poprzedni partner szantażował ją seksem - w sensie, że musiała współżyć, by go nie stracić. Mój syn jest bardzo wrażliwy i uczuciowy. Jako matka nie wiem co dalej powinnam robić.
Przebywam w sądowym szpitalu psychiatrycznym, mam wrażenie, że uprawiam seks. Czy to urojenia?
Witam, mam pytanie, leżę w psychiatryku, szpitalu sądowym czuję, że uprawiam sex z kobietą moją. Czy inni pacjenci to widzą, czy to jest magia jakaś? Był też nagrany film erotyczny( nas razem), nie wiedziałem o tym, a widzę, że są na tym filmie osoby trzecie, co o tym myśleć? Kamery są i były też ukryte?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.