Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z zazdrością partnera o przeszłość i odbudować zaufanie w związku?

Bardzo proszę o pomoc. Mój mąż jest zazdrosny o moją przeszłość - o były związek, zanim poznałam mojego męża. Dla mnie był to krótki, niewiele znaczący związek, problem dotyczy tego ze doszło między nami do zbliżenia, dodatkowo nie pomaga fakt, że chciałam wzbudzić w nim zazdrość i okłamałam go, że były wtedy też dodatkowe 'zabawy' . Mąż jest oburzony, nie miał wcześniej takich doświadczeń. Od tego czasu cały czas ta sytuacja do nas wraca, mąż próbuje dopytywać o szczegóły, krzyczy, że nie wybaczy mi tego kłamstwa, że nie wierzy, że nic więcej między nami nie było. Od tego czasu ciągle się kłócimy, różne sytuacje, czy obcy mężczyźni kojarzą mu się z moim byłym, wtedy chodzi zły, smutny, oskarża mnie ze byłam naiwna, że tak łatwo dałam się tamtemu omotać. Wiem, że źle zrobiłam okłamując go, bardzo tego żałuję. Mam wrażenie, że już powiedziałam mu wszystko o tym poprzednim związku, przyznałam, że poza tym 1 stosunkiem nic więcej między nami nie było, ale on ciągle swoje. Ciągle zarzuca mi kłamstwo, nie wierzy mi i twierdzi, że nigdy nie uwierzy. Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo to tej sytuacji wszystko było między nami idealnie. Chciałabym to wszystko naprawić, mam wrażenie, że jestem winna wszystkiego. Jak mam z nim rozmawiać? Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego, a boli mnie ciągłe wracanie do tego tematu, oskarżanie mnie i ciągła zazdrość

User Forum

M.

9 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

proponuję abyś jednocześnie uznała uczucia męża i była dla siebie życzliwa.

W rozmowie z mężem spróbuj wyrażać zrozumienie dla jego uczuć, odpowiadaj spokojnie, nie uciekaj od tematu, ale też nie daj wciągać się w kłótnie.

Jeśli czujesz poczucie winy, to pamiętaj, że to, co się dzieje, to nie jest tylko Twój problem, ale Wasz wspólny.

Myślę, że przydatne byłoby skorzystanie z pomocy specjalistycznej - terapia par.

 

Serdeczności

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Rozumiem, że jest Pani trudno, mierzy się Pani z poczuciem winy, odpowiedzialnością za problemy w relacji i złością męża. To wszystko może być dla Pani stresujące. 

Zastanawiam się tylko, dlaczego jakoś trudno jest Pani dostrzec, że mąż również ma problem - z zaufaniem.  Pani przeszłość jakoś mocno porusza Pani męża i myślę, że czasami zdarza się, że jesteśmy zazdrośni o byłych partnerów naszych obecnych partnerów. Pytanie jednak - co możemy z tym zrobić. Na pewno nie da się cofnąć czasu i zmienić przeszłości. Na to nie ma wpływu - ważne, żeby Pani mąż to zaakceptował, ale Pani również. Z Pani wiadomości wynika, że odkąd jest Pani z mężem to nie daje mu Pani powodów do obaw w temacie zdrady. Skąd więc u niego tak silne emocje i brak zaufania?

Dotarcie do źródła może wymagać konsultacji z psychologiem lub terapii par. Jest ważne aby ten temat przepracować, ponieważ zaufanie jest bardzo ważnym filarem zdrowej relacji. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda. 

Psycholog, Seksuolog 

9 miesięcy temu
Helena Rychel

Helena Rychel

Rozumiem, że to trudna sytuacja i chce ją Pani naprawić. Całe zdarzenie prawdopodobnie uruchomiło u męża bolesny schemat opuszczenia. Możliwe, że każde wyobrażenie o Pani byłym partnerze rodzi w nim myśli: „Nie jestem dla niej wyjątkowy”, „Skoro raz skłamała, to na pewno ukrywa więcej”, „Nie mogę jej ufać” (to hipotezy). Te myśli wywołują silną zazdrość, złość i poczucie zagrożenia, które z kolei prowadzą do kolejnych pytań, oskarżeń i kłótni. Z tego co Pani opisuje rozumiem, że weszła Pani bardzo mocno w rolę winnej, bo żałuje Pani swojego kłamstwa i próbuje wszystko naprawić tłumaczeniem się. To jednak tylko wzmacnia błędne koło - im więcej się Pani broni i odpowiada tym bardziej mąż szuka kolejnych „dziur” w opowieści. Jasno, spokojnie i konsekwentnie może Pani powtarzać: „Już powiedziałam Ci całą prawdę, nie mam nic więcej do dodania. Rozumiem, że trudno Ci uwierzyć, ale powtarzanie tych rozmów nas niszczy. Chcę być z Tobą tu i teraz”.

 Po drugie, zamiast odpowiadać na zarzuty, może Pani spróbować nazywać emocje, które widzi Pani u męża. Kiedy krzyczy czy oskarża, może Pani powiedzieć: „Widzę, że to Cię bardzo rani i budzi w Tobie lęk. Kocham Cię i chcę, żebyś czuł się przy mnie bezpiecznie”. Gdy on kolejny raz wraca do tematu, może Pani powiedzieć: „Rozumiem, że znowu pojawiła się ta myśl, ale powtarzanie tego nas tylko oddala. Mogę Cię przytulić albo porozmawiać o tym, jak odbudować nasze zaufanie, ale nie będę wchodzić w kolejne szczegóły przeszłości”. 

Najważniejsze jest, by przesunąć rozmowę z pytania „czy mówisz prawdę?” na pytanie „co możemy zrobić teraz, żeby odbudować zaufanie i poczucie bezpieczeństwa?”. 

Pani zadaniem nie jest już ciągłe udowadnianie, ale pokazanie, że jest Pani tu i teraz zaangażowana w związek. Jego zadaniem natomiast będzie zmierzenie się z własną zazdrością i lękiem, bo to są schematy, które będą się uruchamiały także w innych sytuacjach, dopóki ich nie przepracuje. Teraz Pani zadaniem zadaniem jest chronić siebie przed ciągłym karaniem się i brać udział w budowaniu relacji na przyszłość. Najzdrowszym kierunkiem dla Was obojga będzie skupienie się nie na przeszłości, ale na tym, jak razem możecie tworzyć zaufanie i bliskość tu i teraz.

 

Pozdrawiam, 

Helena Rychel

9 miesięcy temu
Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry, 

Dziękuję za podzielenie się swoją sytuacją – to wymaga odwagi, żeby opisać tak osobiste doświadczenia.

To, co Pani przeżywa, wydaje się bardzo trudne i obciążające emocjonalnie. Z jednej strony czuje Pani winę i żal z powodu wcześniejszego kłamstwa, a z drugiej – mierzy się Pani z nieufnością i zazdrością męża, która wraca w rozmowach i sporach. Nic dziwnego, że odczuwa Pani zmęczenie i bezradność.

Warto pamiętać, że zazdrość i brak zaufania mogą być bardzo silnymi emocjami, które często nie poddają się prostemu „wytłumaczeniu” czy racjonalnym argumentom. Zdarza się, że nawet jeśli druga osoba przyznaje się do błędu i wyjaśnia wszystko, partner nadal odczuwa trudność w poradzeniu sobie z własnymi emocjami.

Może być pomocne, aby spróbować porozmawiać z mężem w spokojnych warunkach – nie w momencie kłótni – i wyrazić, co Pani czuje, kiedy temat wraca. Można skupić się na swoich emocjach (np. „czuję smutek, kiedy nie wierzysz w moje słowa”, „boję się, że to nas od siebie oddala”), zamiast jedynie odpowiadać na zarzuty. Czasem takie podejście pomaga przesunąć rozmowę z poziomu oskarżeń na poziom wzajemnego rozumienia.

Jeżeli mimo prób sytuacja nie ulega poprawie i powraca napięcie, warto rozważyć wsparcie specjalisty – np. wspólne spotkania z psychologiem. Taka przestrzeń może pomóc Wam bezpiecznie porozmawiać o zazdrości, braku zaufania i emocjach, które stoją za tymi reakcjami.


 

To, że szuka Pani pomocy i chce ratować relację, pokazuje, że bardzo zależy Pani na związku. To może być dobry punkt wyjścia do dalszej pracy nad odbudowaniem zaufania i lepszego wzajemnego rozumienia.


Pozdrawiam 

Alicja Szymańska 

Psycholog 


 

9 miesięcy temu

Zobacz podobne

Złamałam postanowienie, by nie uprawiać już nigdy seksu. Mam ogromne wyrzuty sumienia, że zdradziłam swoje własne przekonania.
Dzień dobry. Kilka lat temu, po nieudanym związku, postanowiłam sobie, że nigdy więcej nie będę uprawiać seksu. Niestety na początku roku zaczęłam się spotykać z chłopakiem i on jednak na seks mnie namówił. Po kilku miesiącach znajomości zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. Męczy mnie teraz poczucie winy i zdrady swoich ideałów i przekonań odnośnie seksu. Mam wyrzuty sumienia, że dałam się na to namówić i straciłam czas na seks, a przecież mogłam w tym czasie robić coś sensownego. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym głosem z tyłu głowy, który nazywa mnie zdrajcą i oszustem.
Brak bliskości w małżeństwie: jak rozwiązać problemy z komunikacją i intymnością?

Dzień dobry. Bardzo proszę o pomoc/radę,bo wiem,że sama sobie nie poradzę. Jestem z mężem już 13 lat po ślubie (z czego 4lata byliśmy razem przed) mamy dwójkę dzieci. Było między nami naprawdę super, ale obowiązki, brak czasu dla siebie dwoje... Córki już są starsze, ale jednak młodsza (9lat) wszystko przeżywa (chodzimy do psychologa) czasem chce spać ze mną. I tu jest problem brak bliskości z mężem. Od jakiego czasu oddaliliśmy się od siebie, brak rozmów, czułości uciekanie w kąt. Próbowałam rozmową..kiedy pojawiło się brak bliskości (seksu) wiedziałam, że coś jest nie tak 🙂‍↕️ przez przysiek znalazł sztuczną pochwę strasznie mnie to zabolało, ale nie krytykowałam powiedziałam, że to boli. On się tłumaczył, że mu głupio.. (ale wola to niż zdradę) powiedziałam, że mi tez bardzo tego brakuje, ale nie dam rady aż córka nie zaśnie (22-23) chodź idziemy spać o 20:30 mąż już wtedy śpi. Ostatnio był dziwny spał w salonie, więc sprawdziłam telefon... I zobaczyłam, że szukał "nocnego klubu" on o tym nie wiem.. później historia została usunięta. 😭Boli to bo ja też mam potrzeby. Nie chce go kontrolować ani nic podobnego, ale po tym incydencie jakoś moje zaufanie spadło tym bardziej, że próbuje rozmowach z nim, ale on ciągle uśpij wcześniej dzieci...

Brak popędu seksualnego u narzeczonej - jak zrozumieć i pomóc?
Jesteśmy z narzeczoną razem ponad 3 lata i ogólnie nasz związek jest bardzo dobry. Dogadujemy się, wspieramy, nie mamy większych konfliktów. Jesteśmy też zaręczeni i planujemy wspólną przyszłość. Jedyną trudniejszą kwestią od początku było życie seksualne. Moja partnerka mówiła mi wcześniej, że ma raczej niski popęd seksualny i że w przeszłości miała nieprzyjemne doświadczenia z byłymi partnerami. Starałem się to zrozumieć i nigdy nie naciskałem. Przez te 3 lata jakoś znajdowaliśmy kompromis – czasami było mniej seksu niż bym potrzebował, ale ona też starała się mnie zaspokoić na różne sposoby i ogólnie funkcjonowaliśmy w tym dobrze. Problem pojawił się około 3 tygodnie temu. Mam wrażenie, że z dnia na dzień coś się zmieniło. Wcześniej wszystko było normalnie, a nagle poczułem duży dystans z jej strony. Nie chodzi tylko o seks, ale też o pewien chłód emocjonalny. Wczoraj mieliśmy bardzo szczerą rozmowę. Powiedziała mi, że faktycznie czuje się oddalona i że kompletnie nie czuje popędu seksualnego. Podkreślała kilka razy, że to nie jest moja wina, że jej się podobam i że mnie kocha. Mówiła, że problem jest po jej stronie i że sama nie rozumie, dlaczego tak się czuje, a jednocześnie chciałaby zrozumieć, skąd to się bierze. Podczas rozmowy pytałem ją też wprost, czy może czegoś jej brakuje w naszym związku – czy emocjonalnie, czy w codziennym życiu. Odpowiedziała, że wręcz przeciwnie, że ma wszystko, czego zawsze chciała i czego nigdy wcześniej w związkach nie miała. Powiedziała, że jest ze mnie bardzo zadowolona, że czuje się kochana i że docenia to, jakim staram się być partnerem, szczególnie że w poprzednich relacjach miała trudne doświadczenia. Z drugiej strony ja czuję, że coś się zmieniło. Czuję różnicę w jej zachowaniu – np. w sposobie przytulania czy w ogólnej bliskości. Jeszcze kilka tygodni temu było to zupełnie inne uczucie niż teraz. Ona sama też potwierdziła, że faktycznie trochę się oddaliła, ale tłumaczy to tym, że cały czas ją to wszystko męczy i że sama próbuje zrozumieć, co się z nią dzieje. Rozmawiała już nawet o tym ze swoją mamą i ciocią, bo sama próbuje zrozumieć, co się dzieje. One pytały ją, czy może problem polega na tym, że to nie jest odpowiedni związek, ale ona sama mówi, że tak tego nie czuje – że jest ze mną szczęśliwa i że logicznie patrząc ma wszystko, czego zawsze chciała. Dodam też, że powiedziała, że na początku związku popęd seksualny był, choć nigdy nie był u niej bardzo wysoki. Teraz jednak mówi, że kompletnie nie czuje tej iskry czy chęci. Ja z jednej strony staram się być wyrozumiały i ją wspierać. Powiedziałem jej, że dam jej czas i że możemy spróbować to razem zrozumieć. Z drugiej strony jest mi z tym bardzo trudno, bo czuję ten dystans i czasami pojawia się u mnie myśl, że może już mnie nie kocha albo że coś się zmieniło w jej uczuciach. Dodam jeszcze, że ona sama powiedziała, że chciałaby się przebadać pod kątem hormonów, ponieważ bardzo dawno tego nie robiła i zastanawia się, czy może to mieć z tym związek. Rozmawialiśmy też o tym, że być może warto byłoby skonsultować się z psychologiem lub terapeutą, żeby spojrzeć na tę sytuację z szerszej perspektywy i posłuchać opinii osoby z doświadczeniem. Dla mnie jest to też trudne o tyle, że pracujemy razem, więc jesteśmy ze sobą praktycznie codziennie i trudno jest mi po prostu zdystansować się od tej sytuacji. Nie ukrywam, że bardzo proszę o pomoc lub wskazówki, bo sam nie wiem, jak powinienem się zachować. Z jednej strony zastanawiam się, czy powinienem po prostu dać jej czas i spróbować to przeczekać. Z drugiej strony obawiam się, że jeśli całkowicie się wycofamy i np. zupełnie zrezygnujemy z bliskości czy życia seksualnego, to może to spowodować jeszcze większe oddalenie między nami. Rozmawialiśmy też o tym, czy w takiej sytuacji lepiej zrobić krok w tył i całkowicie odpuścić, czy wręcz przeciwnie – próbować powoli odbudowywać bliskość, nawet jeśli na początku będzie to trochę wymagało wysiłku z obu stron. Być może patrzę na to w niewłaściwy sposób, dlatego bardzo chciałbym poznać opinię osób z większym doświadczeniem.
Mąż pracoholik zaniedbuje rodzinę. Brak bliskości i wspólnego czasu

Partner ciągle pracuje, bez wolnego, jedynie niedziela, o ile nie jest handlowa. Nie potrafi być może i nie chce ustawić z kierownictwem grafiku, tak, by móc mieć wolne max dwa dni dla mnie i naszych dzieci. Dzieci ciągle narzekają, że nigdzie czy nawet w wakacje nie wychodzimy, czy kino, basem itp. bo ojciec tylko praca i na niej się bazuje. Mi tylko nie wiem, czy chwali się czy zali, że zarobi 6 tys. Kiedy tłumaczę, że ma też kobietę, dom, on, że nic na to nie może poradzić, bo nie ma ludzi do pracy. Ciągle jestem sama od 8.00 do 18.00 bądź 21.00. Nie mam męża. Wracamy zawsze razem, bo chce, bym przyjeżdżała po niego do pracy, co mnie już męczy. Nie mam znajomych, dzięki mężowi, co tylko mam przynieś, podaj, pozamiataj i nie mam prawa mówić mu o pragnieniach, uczuciach itp. bo zaraz mówi, że jego się czepiam, ryje mu głowę i mówię, co ma robić. Owszem mi mówi przez telefon, że bardzo za mną tęskni za każdym razem, że chce przytulić się, ma ochotę na sex...ok co do czego jest po prostu tempo, bo oczywiście zaraz wymówki, że coś go boli, że niby marudzę, że jest mi czegoś mało, za mało. 

Nie dociera, że brakuje mi bliskości i jego obecności po każdym dniu bycia po prostu samej i gadaniu do psa. Mówię nie raz, aby rozpalił namiętność w łóżku, zaczepiał itp.,robi to owszem, ale jak można to ująć raz, dwa i idzie spać. Mówi, abym zaczepiała go do sexu w nocy, robię to i za każdym razem dostaje kosza, bo on śpi, bo jest zmęczony. Jednym słowem męża mam na noc, do spania, rannego picia wspólnie kawy, zero wyjść gdziekolwiek jedynie naokoło bloku z psem i puste zdjęcia robi, wstawia na fb posty, że miło czas z żoną itp. Jaki czas???? Kwiaty niespodzianki ot, tak mogę pomarzyć tylko na okazje. Nie wiem, co mam robić mecze się w takim związku, co w sumie co to za związek???? Uważa mąż, że mam znaleźć innego skoro mi nie pasuje, takie ma podejście. Co mam zrobić??? Jestem zniesmaczona. Nawet powiedziałam mężowi, że jest pracoholikiem. Nic Nie dociera, on jego praca kasa to życie a reszta na potem

Czy psychoterapeutka coś zrobi z informacją o tym, że miałem kontakt seksualny w wieku 14 lat?
Dzień dobry! Aktualnie mam piętnaście lat, ale w wieku czternastu miałem kontakt seksualny, mój partner także miał czternaście. Czy będzie musiała psychoterapeutka odreagować na tę informacje?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.