
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, związki i relacje
- Czy wrócić do...
Czy wrócić do partnerki po kłamstwach i flirtach z innymi mężczyznami? Problem z zazdrością i zaufaniem
Dawid
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Panie Dawidzie, sądzę że jest Pan teraz w bardzo silnym bólu, rozczarowaniu i chaosie emocjonalnym. Proszę wiedzieć, że to naturalne, że po odkryciu kłamstw trudno myśleć jasno i trudno podjąć decyzję.
Według mojej opinii sednem problemu nie jest tylko pytanie „czy to była zdrada” lecz czy w tej relacji było bezpieczeństwo, szczerość i wzajemny szacunek. Dla Pana granice były jasno określone a mimo to pojawiło się ukrywanie kontaktów i przerzucanie części winy na Pana. Według tego co Pan pisze, sadzę ,że to poważnie może naruszać zaufanie. Warto też zatrzymać się przy jednym zdaniu: „nie jestem nikim ciekawym”. Uważam że zranienie bardzo obniżyło teraz Pana poczucie wartości. Czy naprawdę chodzi o to, że jest Pan „niewystarczający”, czy raczej o to, że został Pan zraniony?...to ogromna różnica. Na dziś nie spieszyłabym się z powrotem. Decyzja pod wpływem tęsknoty i lęku przed stratą często boli podwójnie. Najpierw warto zobaczyć fakty:
czy bierze pełną odpowiedzialność bez usprawiedliwień, czy rozumie, co zraniło, czy jej zmiana jest działaniem długofalowym, a nie reakcją na strach przed odejściem, czy Pan przy niej czuje spokój, czy ciągły niepokój.
Pytania do refleksji dla Pana:
Czy tęskni Pan za nią, czy za wyobrażeniem związku, który miał być?
Gdyby przyjaciel opowiedział Panu tę historię, co by mu Pan doradził?
Czy po powrocie zaufanie realnie da się odbudować, czy będzie Pan żył w ciągłej kontroli?
Czego Pan potrzebuje, by czuć się kochanym i bezpiecznym?
Sądzę że teraz ważniejsze od ratowania relacji jest ratowanie siebie i swojej godności. Związek można odbudować tylko we dwoje. Sam Pan tego nie udźwignie i wiem, że nie zawsze też czyta się takie opinie dobrze ale zachęcam Pana do dania sobie czasu i rozmyśleń przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.
Wszystkiego dobrego.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Jagoda Turowska
Dzień dobry,
dziękuję za tak szczere opisanie swojej sytuacji. To, przez co Pan przechodzi, jest bardzo trudne, może pojawiać się jednocześnie ból, złość, poczucie zawodu, ale też wątpliwości i tęsknota, co naturalnie wprowadza duży chaos emocjonalny.
Z Pana opisu wynika, że od początku tej relacji ważne były dla Pana szczerość i poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie pojawiły się zachowania partnerki, które te granice naruszyły, tj. ukrywanie kontaktów, spotkań i flirtów. Niezależnie od tego, jak ona to interpretuje, dla Pana było to przekroczenie jasno określonych zasad.
Warto też zauważyć, że relacja rozwijała się w napięciu: z jednej strony Pana obawy i zazdrość, z drugiej jej sposób radzenia sobie, który polegał na unikaniu pełnej otwartości. To nie usprawiedliwia jej zachowania, ale pokazuje trudny mechanizm między Państwem.
Warto zwrócić uwagę również to, jak krytycznie Pan o sobie myśli. Poczucie własnej wartości nie powinno opierać się wyłącznie na tym, co Pan posiada czy jak się Pan ocenia - ma ono duży wpływ na to, jak funkcjonuje Pan w relacji oraz jakie decyzje są podejmowane.
Zamiast szukać szybkiej odpowiedzi, czy wracać do tej relacji, może warto zadać sobie kilka pytań:
Czy jest Pan w stanie realnie jej zaufać po tym, co się wydarzyło?
Czy gdyby podobna sytuacja powtórzyła się za jakiś czas, miałby Pan siłę przez to przechodzić ponownie?
Czy widzi Pan z jej strony pełne wzięcie odpowiedzialności, czy raczej tłumaczenie i przerzucanie części winy?
Czy decyzja o powrocie wynikałaby z przekonania, że to dobra relacja, czy raczej z lęku przed samotnością?
Czasem zakończenie relacji jest trudne, ale chroni przed dalszym zranieniem. Warto dać sobie czas i nie podejmować decyzji pod wpływem silnych emocji. Pomocna może być również rozmowa z psychologiem, aby uporządkować tę sytuację i własne reakcje.


