Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak przekonać się od tatuaży?

Darwin

mam problem dotyczący tatuaży. A więc moją żoną kiedyś mówiła mi ,że chciałaby zrobić sobie tatuaż uznałem to za zart i machnąłem ręką mówiąc ,że to jej sprawa i wg. Ale gdy zrobiła coś we mnie pękło. Osobiście nie mam nic do tatuaży i nie twierdzę że to są ludzie gorsi czy chorzy czy też mający problemy z prawem. Uważam ,że moją żonę to szpeci mimo że nie jest to tatuaż wulgarny czy coś w tym stylu nie moge juz spojrzeć na żonę jak wczesniej cos jakby odpychało mnie. Do sedna jak mógłbym się przekonać do tego bo nie ukrywam ,że to ciężki czas dla nas 😪😪 nie chcę rozwodu chce normalnie żyć jak wczesniej lecz nie wiem jak się zmienić
Zdjęcie Daria Dobrzyńska

Daria Dobrzyńska

Psycholog
10 odpowiedzi na forum

Dzień dobry! Myślę, że kluczowym w procesie zaakceptowania tatuażu żony będzie odpowiedzieć sobie na pytanie “co tak naprawdę sprawia, że uważa Pan, że tatuaż żonę oszpeca?”. Odpowiedzi może być bardzo wiele - być może nie był Pan gotowy na sam fakt zrobienia tatuażu i ciężko Panu zaakceptować zmianę? Warto omówić ten temat z żoną, jednak pamiętając o zasadzie nieranienia drugiej strony. Proszę opowiedzieć partnerce o swoich obawach i trudnościach z zaakceptowaniem tej zmiany. Szczera rozmowa to podstawa w akceptacji. :)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

rozumiem, że czuje Pan rozczarowanie i złość w związku z tym, iż żona zrobiła sobie tatuaż. Myślę, że kluczem do polepszenia relacji z małżonką jest szczera rozmowa z przestrzenią na ukazanie i usłyszenie wzajemnych emocji i potrzeb. Czasami potrzeba czasu by przyzwyczaić się do zmian, ale tylko podjęcie dialogu pozwoli wyjaśnić swoje wzajemne urazy i wypracować rozwiązanie. Inaczej kłopoty małżeńskie mogą się nawarstwiać, a niechęć i frustracja wpływać na inne obszary życia. Jeśli mieliby Państwo trudność, by samodzielnie porozmawiać w atmosferze szacunku i wzajemnego słuchania, warto zastanowić się nad konsultacją u terapeuty par, który pomoże poprawić małżeńską relację.

Mam nadzieję, że uda się Państwu pokonać trudności. 

Pozdrawiam serdecznie,

Monika Wróbel-Rojek,

Psycholog, psychoterapeuta CBT 

Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Myślę, że warto przyjrzeć się temu tematowi, być może pod okiem specjalisty. 

Odkryć czemu tatuaże budzą w Panu takie skrajne emocje, co za tym się kryje. Uwalniając się od takich skrajnych emocji/ przekonań (?), być może lęków, rozumiejąc cały mechanizm da Pan sobie szanse na komfort psychiczny i spokój. 

Pozdrawiam serdecznie

Karina Solarska-Dobrowolska

Dzień dobry,

z Pana wypowiedzi wynika, że każda zmiana jest pewnego rodzaju stresem i wymaga przystosowania się. Czasem pozornie małe rzeczy mogą nam bardzo przeszkadzać. Nie zawsze jest możliwość zmiany (jak w przypadku tatuażu, jest na całe życie, oprócz oczywiście możliwości usunięcia, choć i tak  blizna zostaje), a przystosowanie się do tej sytuacji wymaga czasu. Myślę, że też dobrym pomysłem mogłaby być rozmowa z żoną o Pana uczuciach dotyczących tatuażu (zwłaszcza, że wcześniej otrzymała informację, że nie ma Pan nic przeciw temu).

Pozdrawiam

 Dzień dobry 

 Ważne jest, aby  Pan  spróbował dotrzeć do sedna  pytania  dlaczego jest to dla Pana trudny temat, dlaczego uważa Pan ,że tatuaż "oszpeca" żonę.   Być może rozmowa i próba zrozumienia pobudek żony , będzie pomocna w zrozumieniu siebie i swoich emocji. Proszę  zastanowić  się, dlaczego tatuaż tak bardzo wpływa na  Pana sposób  postrzegania żony. Czy jest to związane z jakimiś uprzedzeniami lub stereotypami? 
Jeśli trudności w zaakceptowaniu tatuażu żony utrzymują się i wpływają na Waszą relację, warto rozważyć terapię małżeńską. Profesjonalny terapeuta może pomóc Wam odkryć przyczyny tych trudności i znaleźć sposoby na ich przezwyciężenie.

 Pozdrawiam 

 Małgorzata Korba-Sobczyk


 

Zobacz podobne

Nie znajduję dystansu w tym, gdy ktoś na mój temat coś powie, zrobi.
Jak sobie poradzić z braniem wszystkiego na serio dotyczącego mojej osoby i przejmowaniem się?
4 odpowiedzi
Jak sobie poradzić z myślą, że mąż pisał, wysłał innej kobiecie półnagie zdjęcia?
Witam, jak sobie poradzić z myślą, że mąż pisał, wysłał innej kobiecie półnagie zdjęcia? Nie było zdrady fizycznej, mąż pisał z tą kobietą tylko dwa tygodnie. Wyjaśniliśmy to sobie, numer do kobiety skasowany. Wiem, że to też moja wina, bo po ostatnim trzecim ciężkim porodzie odsunęłam się od męża a on ode mnie. Nie mogę przestać myśleć, że on pisał, patrzył na nagie zdjęcia innej kobiety. Jak z tym sobie poradzić?
2 odpowiedzi
Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
2 odpowiedzi
Jak poprawić komunikację w związku z problemami emocjonalnymi partnera?

Witam. Mam problem z komunikacją w związku ze strony faceta. Jesteśmy ze sobą już 13 lat, wychowujemy córkę (14-latka z poprzedniego Związku) oraz naszego syna 11-latka. Problemy bywały różne, mieliśmy inne podejście do podziału obowiązku, odpowiedzialności i funkcjonowania w rodzinie. Między nami jest różnica 12 lat (mój narzeczony jest starszy). Pokonaliśmy wiele różnic i wypracowaliśmy normalny system rodzinny. Codziennie praca, dom i dzieci. Od pewnego czasu dzieci jeżdżą na weekendy do dziadków i mamy wtedy czas dla siebie i wspólnych znajomych, z którymi spotykamy się co jakiś czas. Od dłuższego czasu mój facet miewa zachwiania humoru, gdy coś mu się nie podoba, to w sposób bardzo dosadny o tym mówi. Często słyszę, że to moja wina, bo mam inne zdanie. Gdy zwraca uwagę bezpodstawnie dzieciom i one komunikują, że coś nie jest zgodne z prawdą, to słyszą, że nie musi z nimi rozmawiać, żeby nic od niego nie chcieli itp. Gdy przesadza, to rozmawiam z nim i próbuje zażegnać konflikt, wtedy słyszę, że podważam jego autorytet. Od kilku dni obraził się właśnie o wymianę zdań i nieodzywanie też do dzieci. Nie interesuje się czy coś im potrzeba, czy są głodne itp. Wraca z pracy, bierze coś do jedzenia, myje się i siada przed komputer, na którym ogląda różne filmy. Potem się kładzie i tak następny dzień nastaje. Na co dzień oboje pracujemy, ale w domu sprzątam tylko ja, robię zakupy, gotuję, szykuje śniadania, piorę itp. A gdy mówię, że nie jestem służącą i chcę, żeby robił, to ze mną to słyszę, że on pracuje ciężej i nie umie gotować, po co Sprzątać i prać codziennie, a zjeść można na mieście. Czasem wysyłam go z kolegą na działkę na ryby, żeby się zrelaksował i odpoczął od pędu i obowiązków (3/5 dni) ja oczywiście zostaje z dziećmi i żyje jak co dzień. Nigdzie nie chodzę po imprezach i nie wyjeżdżam sama, bo lubię wspólne podróże i wspomnienia. Czasami mam dość, bo to tak jak bym miała trójkę dzieci. Gdy jest ok, to potrafi dużo załatwić i ogarnąć spraw, ale gdy już się obrazi i jak mi dzieci świadkiem o jakiś wymysł to palcem nie ruszy i traktuje nas jak powietrze. Często podkreśla, że mieszkanie jest jego, że on to się dorobił, bo ma swoją firmę, a ja nie mam nic (jestem nauczycielem w przedszkolu) i na nic mnie sama nie stać. Że wychowuje dzieci na niezaradne, bo pozwalam im na telefon czy wyjazdy weekendowe i jedyne co będą w życiu mogli Robić to pracować w biedronce. Często myślę sobie, że nie zasługuje na takie komentarze i nie mam czasu na fochy, bo gdy mam dość i nie chce rozmawiać, to rozmawiam służbowo przez dzień czy dwa, ale dzieci nie odczuwają tego, bo funkcjonuje wtedy normalnie tyle, że w większej ciszy do ich ojca. Kiedyś wspomniałam o terapii, że może warto pójść do psychologa i porozmawiać, bo może oboje coś źle robimy bądź źle widzimy, ale wtedy słyszę „to idz, tobie się przyda psycholog, bo coś jest z tobą nie tak, ja nie mam potrzeby”. Jak mogę pomóc sobie bądź nam, żeby żyło się łatwiej ?

6 odpowiedzi
Naprawa zranionego zaufania po rozstaniu i zmaganiach z relacją
Jak mam naprawic zranione zaufanie? Chlopak z ktorym miesiac temu sie rozstałam i bylam w dziwnej relacji wczoraj powiedzial ze stracil do mnie uczucia. Ze tracil je odkad bardziej sie klocilismy (ponad miesiaca) Gdzie jeszcze dzien wczesniej mnie dotykal. Prosil o moje majtki ☠️ (po co??) Czuje sie fatalnie. Ten dzien co to robil. Mowil ze ma nadzieje ze w przyszlosci jak oboje sie wyleczymy bedziemy znowu razem Ze mnie kocha i chce sie starac by ze mna w przyszlosci byc. Nie rozumiem po co te klamstwa. Gadal ze chcial to ciagnac az nie pojde z nim do szpitala zapytac o miejsca na oddzial zamkniety by sie wyleczyc. Ale.. po co? Po co tak klamal? Mogl powiedziec prawde. Teraz czuje sie gorzej i czuje ze juz nigdy nie zaufam ze ktos naprawde moze mnie kochac Wiem ze mam zaraz dopiero 19 lat ale czuje ze juz nic dobrego mnie nie spotka Nie widze swojej przyszłości Boje sie Nie umiem nadazyc za tępem życia Nie daje juz sobie rady a nie mam pieniedzy na leczenie A na nfz juz wszedzie bylam Mam jeszcze leki po ostatniej wizycie 2-3 tygodnie temu, przypisala mi w razie co na 2-3 miesiace wiec jest okej Ale wciaz przeraza mnie to
7 odpowiedzi
Moja droga wiary i obawy związane z reakcją antyreligijnych rodziców
Moja droga wiary i sytuacja z rodzicami Mam na imię Zuzia, mam 17 lat i jestem osobą słabowidzącą. Moja droga wiary jest dla mnie czymś bardzo ważnym i osobistym. Nie zaczęło się to od jednego konkretnego wydarzenia, tylko stopniowo dojrzewało we mnie. Z czasem zaczęłam coraz bardziej interesować się wiarą, Kościołem i tym, co oznacza relacja z Bogiem. Zaczęłam modlić się, szukać odpowiedzi na różne pytania i coraz bardziej czuć, że chcę świadomie wejść na drogę wiary. Obecnie uczęszczam na katechumenat i przygotowuję się do przyjęcia sakramentów. To dla mnie bardzo ważny etap, ponieważ chcę przyjąć chrzest, Pierwszą Komunię Świętą i bierzmowanie. Nie traktuję tego jako czegoś przypadkowego ani jako chwilowego pomysłu. Jest to decyzja, która dojrzewała we mnie przez dłuższy czas i ma dla mnie ogromne znaczenie. W tej drodze bardzo ważne były dla mnie również osoby, które spotkałam. Szczególnie ważna jest dla mnie Pani Lucyna, która dała mi dużo wsparcia, ciepła i poczucia, że nie jestem sama. Dzięki niej wiele rzeczy związanych z wiarą i moim życiem zaczęło mieć dla mnie jeszcze większe znaczenie. Czuję ogromną wdzięczność za to, że pojawiła się na mojej drodze. Mam też swoje plany związane z przyszłością i wiarą. Chcę dalej uczestniczyć w katechumenacie, przygotowywać się do sakramentów i rozwijać swoją relację z Bogiem. Myślę również o tym, jak będzie wyglądało moje życie po przyjęciu sakramentów i jakie osoby będą mi w tym towarzyszyć. Najtrudniejsze jest jednak to, że boję się powiedzieć o tym rodzicom. Nie wiem, jak zareagują, dlatego wiele rzeczy związanych z moją wiarą i planami przeżywam w dużej mierze sama. Boję się ich reakcji, pytań, niezrozumienia albo tego, że będą chcieli mi zabronić czegoś, co jest dla mnie naprawdę ważne. Moi rodzice są bardzo antyreligijni. Wiara, Kościół i religia nie są czymś, do czego podchodzą pozytywnie. Właśnie dlatego tak bardzo boję się powiedzieć im o tym, co robię i jakie mam plany. Obawiam się, że mogą tego nie zaa
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!