Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Odkryłam niewierność męża. Jestem tym wykończona.

ABC

Dzień dobry! Miesiąc temu wykryłam niewierność męża. Podsłuchałam jego rozmowę telefoniczna z ta drugą. "Kiciusiu kochany, kociątko malutkie, niewyprzytulana, zadzwonię jeszcze". Ziemia usunęła mi się spod nóg. Na początku zaprzeczał, twierdził, że rozmawiał z matką (sic!), ale gdy go zacytowałam, nie miał wyjścia: przyznał się. Tylko do czego? jego zdaniem to nie zdrada. nazywa to flirtem, głupotą, niczym ważnym. Ja jestem zdruzgotana, czuje się zdradzona emocjonalnie. Twierdzi, że widział ją raz, ona odezwała się na Facebooku, on odpowiedział i potoczyło się. Twierdzi, że chciał się z tego wycofać, ale ona miała trudna sytuację rodzinną i nie potrafił. To dla mnie żadne usprawiedliwienie (myślał, że ja będę miała łatwą sytuację, gdy się dowiem, a nawet, gdy się nie dowiem, ale on będzie dopuszczał się takich zachowań? na czyim samopoczuciu ma mu zależeć?). Powiedział mi, że z nią nie spał, że to wszystko działo się wirtualnie. Nie wiem, czy mu wierzyć. Zdradzana osoba zawsze wierzy w to, w co chce wierzyć... A on niestety udowodnił, że potrafi iść w zaparte (vide rzekoma rozmowa z matką). Twierdzi, że od razu zerwał tę znajomość, zablokował na Facebooku, chce ratować małżeństwo, zależy mu, kocha mnie. tak mówi. Ale nie chce pokazać mi tego wpisu - rzekomo usunął całą te konwersację. Bardzo wygodne. A ja nie wiem, co robić. zawsze myślałam, że tego typu zachowanie jest zero-jedynkowe: zdradziłeś - do widzenia. A nie umiem tego zrobić. Czuję poniżenie, wstyd, żal. Przychodzą takie chwile, że myślę tylko o jego migdaleniu się z nią, o zdradzie, o tych wszystkich okropnych sprawach. Cytuję mu jego wypowiedzi, dręcząc siebie i jego też. Jak zrobić krok na przód? Jak powstrzymać się od tych oskarżeń (jak mogłeś, jesteś draniem, ja byłam wierna, a ty co, jaka ona była, co was łączyło, co cię w niej urzekło, że zaryzykowałeś 20 lat małżeństwa? czy można tak czule i intymnie zwracać się do osoby, którą się raz widziało?Czy na pewno mówisz prawdę). Jestem już zmęczona...Chciałabym zniknąć w takich momentach. Proszę Państwa o radę. Łączę pozdrowienia. ABC.
Zdjęcie Michał Kopeć

Michał Kopeć

Psychoterapeuta
3 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Doświadczenie zdrady może stanowić poważny kryzys - zarówno dla jednostki, jak i dla pary. Z Pani opisu wynika, że przeżywa Pani różne silne emocje i zadaje sobie (i mężowi) różne pytania - i nie dziwi mnie, że tak silnie to Pani przeżywa. Zapewne chce Pani zrozumieć, co kierowało mężem i jednocześnie przeczuwa Pani, że od odkrycia zdrady przez Panią coś jest już między Państwem inaczej. Nierzadko osoba zdradzona podważa własną atrakcyjność w oczach swojej drugiej połówki, bądź zadręcza się myślami o tym, że ukochany/a otrzymywał bliskość od innej osoby. Być może nie jest łatwo Pani na nowo zaufać mężowi i nie jest w stanie wybaczyć mu zdrady.

Doświadczenie zdrady jest tym, co często kieruje parę na terapię małżeńską. Z punktu widzenia przywiązania - zdrada jest poważnym urazem dla przywiązania, a odbudowanie bezpiecznej więzi może zająć dużo więcej czasu i, niekiedy, wymagać wsparcia ze strony specjalisty.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry! Chciałbym przede wszystkim podkreślić, że to co ma szczególne znaczenie (zawsze!), to przeżywane przez Panią emocje. One są ważne i ma Pani do nich pełne prawo! Słyszę, że dużo ich Pani doświadcza. Poniżenie, wstyd, żal. Wyobrażam sobie, że mimo doświadczanego bólu (pisze Pani, że czuje się zdradzona emocjonalnie, zdruzgotana), tli się w Pani również jakaś iskra chęci, by jakoś tę sytuację naprawić, rozwiązać. Sugeruje mi tak Pani przyznanie, że nie umie zero-jedynkowo zareagować "zdradziłeś - do widzenia" oraz pytanie "Jak zrobić krok na przód?". Wyobrażam sobie, że Pani zaufanie do męża zostało przez niego bardzo mocno nadszarpnięte i może być trudno na ten moment nawet wyobrazić sobie, by kiedyś mogło być inaczej. I choć niektóre emocje mogą się chwilami wydawać sprzeczne i wzajemnie się wykluczające, to jednocześnie one po prostu są, czuje je Pani. I na nie wszystkie jest miejsce.
Słyszę, że jest Pani zmęczona i trudno się Pani powstrzymać od oskarżeń (czemu ciężko się dziwić, skoro wciąż przeżywa Pani te trudne emocje, czuje się Pani zdradzona). Uważam, że w opisywanej przez Panią sytuacji najlepiej byłoby udać się do psychoterapeuty pracującego z parami.  Myślę, że przyda się ktoś bezstronny, kto pozwoli (i pomoże) w pełni wyrazić swoje przeżycia, kto wesprze również w przejściu przez ten proces oraz pomoże poprzyglądać się, co jest pomiędzy Państwem - co jest możliwe do pracy, naprawiania i wspólnego wypracowania, co jest w ogóle tego warte, czego wzajemnie Państwo oczekują, potrzebują i chcą - a czego nie. Myślę, że skoro doszło do takiego zdarzenia, to o czymś ono jest i może coś Pani (i Państwu) dać, w tę czy inną stronę. Słyszę, że mąż wyraża, że chce ratować małżeństwo, zależy mu, kocha Panią. W związku z tym uważam, że również powinien chcieć w ten sposób przyjrzeć się Państwu relacji i nad nią pracować.
Ten proces z pewnością wymaga trochę czasu i może być bardzo wymagający (czego już Pani doświadcza). W związku z tym myślę, że wsparcie zewnętrznej, bezstronnej osoby tym bardziej byłoby bardzo cenne.
Pozdrawiam serdecznie!

Zdjęcie Jarosław Orzechowski

Jarosław Orzechowski

Psycholog
29 odpowiedzi na forum

Zdrada jest najtrudniejszą próbą dla związku. Z Pani opisu wynika jedna istotna rzecz. Mimo tego, co się wydarzyło (choć pytanie, co właściwie się wydarzyło), jednak mąż wybrał Panią, a Pani wybrała męża. Każde z Was mogło podjąć decyzję o rozstaniu, ale tego nie zrobiło. Zatem obydwoje chcecie ratować swoje małżeństwo. A skoro tak, to gorąco zachęcam, abyście udali się na terapię par. Samodzielne poradzenie sobie z problemem zdrady może być dla Państwa zbyt trudne. Oczywiście samo udanie się na terapię par nie przesądza o losie małżeństwa, ale pozwoli Wam podjąć bardziej świadome decyzje. 

Dzień dobry,

Z tego, co Pani opisuje, widzę dużo zrozumiałego szoku i żalu z powodu zachowania męża, ale chyba jeszcze więcej złości na niego, co, oczywiście, również jest absolutnie zrozumiałą w tej sytuacji emocją. Z tej złości bierze się ciągłe powracanie myślami do tego wydarzenia, analizowanie go, zamartwianie się, stawianie sobie i mężowi wciąż tych samych pytań. Warto przyjrzeć się, co tak naprawdę stoi za tą złością (czy to złość tylko na męża?...), a także innymi silnymi emocjami, dlaczego Pani tak mocno to przeżywa, jak to całe zdarzenie wpłynęło na Panią. Wydaje mi się, że ten ból i rozdrapywanie na nowo rany jest o tyle większe, gdyż tak naprawdę zależy Pani na małżeństwie- pisze Pani, że nie potrafi odejść od męża po jego emocjonalnej zdradzie. Warto skupić się na przyjrzeniu się sobie, swoim emocjom, reakcjom, i skąd się one biorą, przepracować to w sobie. Zadaje Pani pytania mężowi, próbując zrozumieć jego zachowania i motywy- jednak tak naprawdę żadna jego odpowiedź nie przyniesie Pani ukojenia. Jest Pani jeszcze zbyt zraniona, zaufanie zostało zdeptane, żeby na tym etapie mężowi wybaczyć, spróbować zaufać na nowo i odbudować to, co między Wami było. Jest to jak najbardziej możliwe, kiedy będzie Pani gotowa. Powodzenia!

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Papurzyńska- Parab

Zobacz podobne

Dlaczego wszystkich odrzucam? Przyjaciele, związki romantyczne.

Dlaczego wszystkich odrzucam?

11 odpowiedzi
Nie jestem szczęśliwa w związku, ale boję się odejść - jak poradzić sobie z poczuciem winy?
Witam, Nie jestem szczęśliwa w związku, nie czuję radości jednak obawiam się zostawić partnera gdyż martwię się o niego. Martwię się jak sobie poradzi z tą sytuacją, boję się, że się załamie i że nie będę umiała poradzić sobie z poczuciem winy. Najbardziej obawiam się, że mógłby sobie coś zrobić. Ciężkie jest to dla mnie głównie z uwagi na fakt, iż nie mam konkretnego powodu by się rozstać wynikającego np. z jego zachowania, braków itp. tylko jest to kwestia wyłącznie moich uczuć, które się wypaliły i nie jestem w stanie zmienić tej sytuacji. Czy mam w takiej sytuacji prawo zakończyć tę relację? Boję się też oceny, oskarżeń o bycie złą osobą, niewdzięczna itp. Z góry dziękuję za pomoc!
9 odpowiedzi
Jak odróżnić zauroczenie od prawdziwej miłości?
Jak rozpoznać, że jestem w kimś zakochana, zauroczona lub jest to już prawdziwa miłość.
1 odpowiedź
Bardzo szybko przywiązuję się do nowych osób, głównie mężczyzn. Z czego to może wynikać?
Dzień dobry Chciałabym zapytać, skąd bierze się szybkie, bardzo szybkie przywiązywanie się do ludzi, gdy poznaje się nową osobę? Zauważyłam, że gdy ktoś poświęci mi minimalną uwagę osobiście lub nawet przez wiadomość tekstową, przywiązuję się naprawdę szybko. Powiedzmy na przykład, że poznaje nową osobę, piszemy kilka dni, a ja już wiem, czuję po prostu, że mi na tej osobie zależy w jakiś sposób. Brzmi to dość dziwnie, mam wrażenie, bo jak może mi zależeć na kimś, kogo praktycznie wcale nie znam? Zauważyłam też, że to przywiązanie częściej tyczy się mężczyzn, którzy poświęcają mi tą uwagę. W swoim życiu nigdy nie miałam prawidłowego męskiego wzorca, nie wiem czy to coś zmienia w tym przypadku, ale myślę, że warto to dodać.
4 odpowiedzi
Czuję, że społeczeństwo nie szanuje osób uprzejmych, grzecznych-trzeba być chamem, żeby otrzymać respekt.
Witam. Mam pytanie, dlaczego jak człowiek jest miły, uprzejmy, grzeczny, uczciwy, to ludzie próbują człowieka wykorzystać i nie szanują, pomiatają. Czy w tych czasach trzeba być chamem i prostakiem, żeby mieć szacunek i respekt u ludzi ?
2 odpowiedzi
Rozstanie w ciąży, utrudnione kontakty z dzieckiem i tęsknota za byłą partnerką
Rostałem się w ciąży z partnerka, urodziło nam się dziecko, nie mogę poradzić sobie z tym ze nie ma mnie przy dziecku, partnerka utrudnia kontakty, nie chce w współpracować, ma do mnie ogromny żal, wiem ze zostawiłem ją w trudnym czasie, wiele się wydarzyło, dużo złego przed jak i po rozstaniu z jednej jak i drugiej strony. Jakiekolwiek rozmowy o współpracy wywołują u niej ogromna niechęć, ja zrozumiałem swoje błędy, chciałbym to jakoś naprawić ale w tej chwili jest to nie możliwe. Tęsknię za dzieckiem, bardzo dużo o niej myślę, zaczyna mnie to przytłaczać, nadał cos czuje do matki mojej córki. Nie wiem czy to wspomnienia, czy dziecko działa na mnie w taki sposób czy porostu nadał ją kocham, żałuję rozstania chodź wiem ze w tamtym czasie nie umieliśmy normalnie się dogadać. Podczas rozmów tak zrobiłeś nie ma na to wytłumaczenia. Wiem że czas może pomóc ale żyje nadzieja ze będziemy wstanie współpracować pod względem dziecka, i w głębi serca chciałbym żebyśmy sprobowali, bo tak naprawdę nie mamy nic do stracenia ale wiem ze to nie możliwe.
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.