Dzień dobry. Tak, z wiekiem nasilenie części objawów zaburzeń osobowości może się zmniejszać, ale nie ma konkretnego wieku, po którym zaczynają się one „wygaszać”. Nie jest tak, że po 30., 40. czy 50. roku życia zaburzenie osobowości po prostu zaczyna znikać.
Najwięcej wiemy na ten temat o osobowości borderline. Duże badania, w których obserwowano pacjentów przez 10 lat i dłużej, pokazały, że u bardzo wielu osób z czasem dochodzi do remisji, czyli przestają one spełniać pełne kryteria zaburzenia. Co ciekawe, objawy często ustępują szybciej niż trudności w codziennym funkcjonowaniu. Można więc już nie spełniać kryteriów borderline, a nadal mieć trudności w relacjach, pracy, regulowaniu emocji czy budowaniu stabilnego życia.
I nie dotyczy to wyłącznie borderline. Metaanaliza z 2023 roku, obejmująca 40 badań i ponad 38 tysięcy osób, pokazała, że zaburzenia osobowości są znacznie mniej „niezmienne”, niż kiedyś sądzono. W większości z nich nasilenie części cech i objawów z czasem spada. Przebieg nie jest jednak taki sam dla wszystkich zaburzeń ani dla wszystkich osób.
Dodałabym tu jeszcze jedną ważną rzecz. Informacja, że coś może z czasem osłabnąć, nie oznacza, że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu czekać. Między 25. a 45. rokiem życia jest dwadzieścia lat życia. W tym czasie nasilone trudności mogą kosztować człowieka bardzo dużo: związki, pracę, zdrowie, poczucie własnej wartości, a w niektórych zaburzeniach również prowadzić do poważnych kryzysów czy zachowań impulsywnych.
Dlatego psychoterapia nie służy tylko temu, żeby „szybciej wygasić zaburzenie”. Może pomóc wcześniej zmniejszyć nasilenie objawów, lepiej radzić sobie z emocjami i relacjami oraz ograniczać konsekwencje utrwalonych wzorców funkcjonowania. Badania nad psychoterapią borderline pokazują, że leczenie psychoterapeutyczne może zmniejszać nasilenie objawów i poprawiać funkcjonowanie, choć skuteczność poszczególnych metod i poszczególnych efektów jest różna.
Czyli odpowiedź brzmi: osobowość i jej zaburzenia mogą się zmieniać przez całe życie, a z wiekiem część objawów rzeczywiście często łagodnieje. Nie ma jednak jednego wieku, w którym to się zaczyna, i nie traktowałabym upływu czasu jako zamiennika leczenia.
Katarzyna Aleksandrzak-Kamińska
psycholożka, psychoterapeutka w szkoleniu integracyjnym, interwentka kryzysowa