Left ArrowWstecz

Praca fizyczna za granicą czy rozwój intelektualny w Polsce? Jak odnaleźć siebie zawodowo po 40.

Witam, od lat borykam sie z problemem zawodowym i cierpie na jakis przerost ambicji. Po studiach rozpoczalem prace w Polsce w biurze jednak pieniadze byly male wiec zdecydowalem wyjechac za granice - aby sie nie rozpisywac napisze w wielkim skrocie, ze pracowalem w wielu biurach jako pracownik umyslowy, wykonywalem rowniez prqce fizyczne, w ktoryms momencie rozpoczalem wlasna dzialalnosc ale niestety sie nie udalo. Od pieciu lat probuje na przemian jakiegos nowego pomyslu na przemian z praca fizyczna, ktora wykonuje ze wzgledu na bardzo dobry dochod. Teraz mysllaem o powrocie do kraju i znalezieniu jakiegos zajecia jednak pojawila mi sie kolejna oferta fizyczna za znacznie wieksze pieniadze. Chcialbym sie rozwijac intelektualnie - isc z czyms do przodu w zyciu, jqk nie widze perspektywy rozwoju strasznie sie dusze - chwil nawet studiowalem psychologie ale ze wzgledu na brak czasu przerwalem. Mam blisko 40 lat i nie chce spedzic reszty zycia z wkretarka… mam co prawda dobre pieniadze i sporo wolnosci ale dusze sie i najgorsze jest to, ze nie wiem gdzie isc - nie moge odnalezc siebie i nie wiem jqk to zrobic - czuje jakby moje zycie stalo sie poczekalnia. Nie potrafie skupic sie na niczym nic nie daje mi satysfakcji i radosci poza silnymi dawkami “dopaminy” jak seks czy dalekie podrozy - te ostatnie ze wzgledu na zwiazek ostatnio sie skonczyly… moje pytanie… jak odnalezc siebie? Kiedys myslalem, se jestem zamkniety i nie chcialbym pracowac z ludzmi dzisiaj odwrotnie jestem pelen energii i tylko ludzie daja mi sile ale nie wiem jak sie rozwijac i gdzie zeby tez jednoczesnie finansowo czuc sie dobrze…
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Pana sytuacja nie jest wynikiem „przerostu ambicji”, lecz bolesnym zderzeniem potrzeby bezpieczeństwa finansowego z głodem stymulacji intelektualnej. W wieku blisko 40 lat poczucie, że życie stało się „poczekalnią”, sygnalizuje, że Pana potencjał poznawczy nie znajduje ujścia, a wysokie zarobki z pracy fizycznej stały się „złotymi kajdankami” – dają wolność materialną, ale odbierają poczucie sensu. Szukanie silnych dawek dopaminy w seksie czy podróżach to klasyczny mechanizm kompensacyjny: gdy codzienność zawodowa jest dla mózgu wyjałowiona, organizm domaga się ekstremalnych bodźców, by poczuć, że żyje.

Aby odnaleźć siebie, musi Pan przestać postrzegać pracę fizyczną i rozwój intelektualny jako wykluczające się światy. Proszę potraktować obecną ofertę wysokopłatnej pracy nie jako wyrok, ale jako „sponsora” Pana transformacji – ustalając konkretną datę końcową i przeznaczając nadwyżkę finansową na celowy proces przekwalifikowania. Skoro zauważył Pan u siebie nową energię do pracy z ludźmi, Pana naturalnym kierunkiem powinny być stanowiska pomostowe, takie jak koordynator projektów, doradca techniczny czy manager operacyjny, gdzie praktyczna wiedza o „wkrętarce” łączy się z kompetencjami miękkimi i biznesowymi.

Zamiast wracać na długie, teoretyczne studia, które już raz Pan przerwał, warto postawić na konkretne certyfikacje lub mentoring, które szybciej pozwolą Panu sprawdzić się w nowej roli. Pana poczekalnia skończy się w momencie, gdy przestanie Pan czekać na olśnienie, a zacznie traktować obecne zarobki jako narzędzie do budowania mostu w stronę pracy z ludźmi. Ma Pan unikalną przewagę rynkową: rozumie Pan procesy od strony wykonawczej i umysłowej, co w wieku 40 lat czyni z Pana niezwykle wartościowego kandydata na lidera, o ile tylko odważy się Pan zaryzykować chwilowy spadek komfortu na rzecz długofalowej satysfakcji.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Moskal

Aleksandra Moskal

Drogi Autorze, to co przede wszystkim wysuwa się na pierwszy plan (z mojej perspektywy) to potrzeby, o których piszesz. Kiedy są one niezaspokojone lub kiedy to co robimy jest sprzeczne z naszymi wartościami - uczucie frustracji, zdenerwowania czy bezsilności jest czymś normalnym i adekwatnym - bo mówi właśnie o tym aby spróbować obrać inną drogę niż dotychczasowa. Oczywiście powodów niezadowolenia może być więcej, do tego jednak potrzebne jest więcej informacji oraz czasu na przyjrzenie się temu co dla Ciebie ważne i czego potrzebujesz. Pogłębienie swojej świadomości dot. własnych wartości/celów/potrzeb mogłoby okazać się pomocne. Proszę mieć jednak na uwadze, że to jedna z wielu opcji. Pozdrawiam, Ola

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

To, co Pan opisuje, nie musi oznaczać „przerostu ambicji”, a raczej silną potrzebę rozwoju i poczucia sensu. Problem pojawia się wtedy, gdy te potrzeby zderzają się z realiami (finanse, dostępność pracy), co może prowadzić do poczucia utknięcia i frustracji. Na uwagę zasługuje pewien powtarzający się schemat: naprzemienne wchodzenie w coś nowego i wycofywanie się, gdy brakuje satysfakcji lub perspektywy. To może utrudniać zbudowanie stabilnego kierunku, nawet jeśli ma Pan potencjał i motywację.

Warto rozdzielić dwie kwestie: potrzeba rozwoju i pracy „z sensem” oraz potrzeba bezpieczeństwa finansowego.

Nie zawsze da się je od razu połączyć w jednej decyzji. Czasem pomocne jest podejście etapowe np. stabilna praca (dla bezpieczeństwa) i równoległe, bardziej świadome sprawdzanie kierunku rozwoju (kursy, studia, wolontariat, zmiana branży krok po kroku). Pytanie „jak odnaleźć siebie” często nie ma jednej, szybkiej odpowiedzi.  Polega to bardziej na sprawdzaniu i zawężaniu opcji: co daje choć minimalne poczucie sensu, gdzie pojawia się zaangażowanie, z jakimi ludźmi chce Pan pracować.  To, że obecnie czuje Pan brak satysfakcji i potrzebę silnych bodźców, może też wynikać z przeciążenia lub długotrwałego braku kierunku. Wtedy trudniej odczuwać radość z codziennych, małych rzeczy. W takiej sytuacji pomocna bywa rozmowa ze specjalistą (np. doradztwo zawodowe lub mentoring), która pozwala uporządkować te obszary i znaleźć bardziej realny, dopasowany kierunek działania.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Dziękuję, że się tym Pan podzielił. Opisuje Pan nie "przerost ambicji", a silną potrzebę rozwoju i poszukiwania sensu. Z Pana opisu wyłania się duże napięcie i poczucie utknięcia - jakby był Pan między bezpieczeństwem a potrzebą sensu i rozwoju.
W Pana wypowiedzi zauważyłam kilka ważnych tematów:
- Cechuje się Pan wysoką potrzebą rozwoju osobistego;
- Pieniądze są dla Pana ważne, ale same w sobie nie dają satysfakcji;
- Obecnie skłania się Pan bardziej w stronę pracy z ludźmi.
Czy teraz brzmi to dla Pana w sposób bardziej uporządkowany?
Brak radości i szukanie silnych bodźców, które Pan opisuje, może oznaczać przemęczenie i przeciążenia zmianą albo brak poczucia sensu - wtedy żadna opcja zawodowa nie da Panu satysfakcji na dłużej.
W Pana historii widać też pewien powtarzający się schemat - pojawia się nowy pomysł i nadzieja, a potem powrót do pracy, która daje bezpieczeństwo finansowe, ale nie daje satysfakcji. Warto się temu przyjrzeć, bo to może być klucz do zmiany.
Zachęcałabym Pana, by przed podjęciem decyzji o powrocie do kraju rozważył Pan kilka kwestii:
1. Jaki rozwój jest dla Pana ważny? Wspomniany przez Pana rozwój intelektualny, to pojęcie zbyt ogólne. Czy czuje Pan satysfakcję poprzez uczenie się nowych umiejętności? Poprzez rozwiązywanie problemów? Pomaganie ludziom? Tworzenie czegoś nowego? Istotne jest ustalenie tego punktu w pierwszej kolejności.
2. Ile jest Pan w stanie przeznaczyć na rozwój?
Każda nowa ścieżka prowadzi do nakładów finansowych - na studia, kursy doszkalające, mentoring. Ale co ważne, chodzi także o dodatkowe nakłady czasu, które trzeba przeznaczyć na rozwój. Ile jest Pan w stanie wygospodarować, by osiągnąć swój cel?
3. Kierunek - równie ważne jak zasoby jest to, czy jest Pan gotów przez dłuższy czas trzymać się jednego kierunku, nawet gdy początkowo nie przynosi on satysfakcji.
Zamiast wielkiego kroku, jakim może być powrót do kraju, skupiłabym się na stworzeniu planu działania. Obecną pracę może Pan potraktować jako bazę finansową pod przyszłe działania rozwojowe. Powinien Pan wybrać konkretny kierunek rozwoju i podjąć decyzję o przeznaczeniu zasobów oraz czasu, w jakim rozpocznie Pan proces zmiany. Nie chodzi o to, aby od razu odnaleźć siebie i sens, ale aby zacząć konsekwentnie podążać w jednym, wyznaczonym sobie kierunku. 
Mam nadzieję, że to pomoże Panu znaleźć właściwą ścieżkę, życzę powodzenia!

 

Katarzyna Michalska

1 miesiąc temu
Magdalena Mazur-Laskowska

Magdalena Mazur-Laskowska

To, co opisujesz, to nie jest przerost ambicji - tylko raczej bardzo zdrowa potrzeba sensu, która przez lata była spychana przez konieczność zarabiania pieniędzy. I teraz wraca z większą siłą i poczuciem niespełnienia. 

Jesteś w miejscu, w którym Twoje życie przestało Ci wystarczać w obecnej formie - a to często początek zmiany, a nie porażka.

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak zmniejszyć stres przed wystąpieniami publicznymi?

Ostatnio coraz częściej czuję duży stres przed wystąpieniami publicznymi w pracy. Już sama myśl o konieczności prezentowania czegokolwiek przed zespołem lub klientami sprawia, że się denerwuję i to wręcz blokuje moje działania. 

Mam wrażenie, że ten stres nie pozwala mi w pełni pokazać moich zawodowych możliwości, co zaczyna wpływać na moje zadowolenie z pracy. 

Chciałbym odzyskać pewność siebie w pracy i móc swobodnie przedstawiać swoje pomysły bez obaw o to, jak zostanę odebrany. Będę wdzięczny za każdą poradę.

Co robić, gdy mąż kucharz zaniedbuje rodzinę z powodu pracy? Przewlekłe uczucie samotności i niezadowolenia w związku

Co mam robić??? Mąż ciągle pracuje, twierdząc, że ludzi nie ma do pracy jest kucharzem razem 20 lat wiecznie praca praca zaniedbuje dom dzieci mnie tylko zawsze rano wspólną kawę praca wieczorami sex spanie i tak w kółko. 

Dzieci nie widzą ojca, nie wiedzą co to wakacje, ja ciągle sama. Co mam robić, do męża nic nie dociera, potrafi powiedzieć co ja poradzę nie pasuje, znajdź sobie takiego, z którym będzie Ci lepiej. Jestem zmęczona takim związkiem, czuje się jakby wracał do hotelu, spać, sex, zjeść i pa. Na odległość pisze, ze tęskni, że kocha, pragnie. Z tego wszystkiego nawet sex nie zadawała mnie. Nigdzie nie wychodzimy jedynie z psem wokoło bloku.

Strach przed pracą i wyjściem z domu po narodzinach dziecka i urlopie macierzyńskim
Witam, pracuje już 11 lat w tej samej firmie, po powrocie z macierzyńskiego, ze względu na dziecko musiałam się przenieść do innego oddziału bliżej miejsca zamieszkania. Odkąd tu pracuje, tak jak lubiłam to co robię teraz nie mam chęci przychodzić i stresuję się gdy wiem że na drugi dzień rano ma być Kierowniczka Sklepu. Tak jak we wcześniejszym oddziale czułam się super, i chciało się przychodzić do pracy tutaj mam zawroty głowy, ból brzucha i wymioty że stresu że muszę się tam pojawić. Odkąd mam dziecko muszę zmuszać się na wyjście z domu na dwór, wcześniej wyglądało to tak że szłam do pracy i do domu i na szybkie siku kupę z psem, a odkąd mam dziecko wychodzę na spacery lecz gdy jest na placu zabaw, więcej ludzi niż ja z dzieckiem zaczynam się stresować, i bać że coś ktoś mi zrobi, bezpiecznie czuje się tylko w domu. Co mam zrobić by przestać się stresować, i bać. Bo zaczęło mi to utrudniać życie.
Jestem zmęczona moją pracą.
Jestem zmęczona moją pracą. W pokoju biurowym siedzimy w 8 osób. Dzień w dzień widzę tych samych ludzi. Ludzie w pokoju dają mi znać, że się mało odzywam. Już samo to, że oni gadają cały dzień w pokoju, wykańcza mnie. Wychodzę z pracy jak z kamieniołomu. Nie chcę wychodzić na gbura albo na osobę, która czuje się lepsza od nich, więc staram się dogadywać i brać udział w rozmowach, ale kosztuje mnie to dużo, a im mało, ponieważ dają mi o tym znać, żebym coś mówiła, dogadywała. Często organizowane są jakieś imprezy integracyjne, firmowe. Nie rozumiem, jak ludzi może cieszyć to, żeby po pracy spędzać czas na imprezach z pracy, z ludźmi z pracy, których widują częściej niż niejednych swoich znajomych czy rodzinę. Ludzie są bardzo mili, życzliwi i w porządku co nie zmienia faktu, że mam ich dość. Czuję, że ludzie to dla mnie wampiry energetyczne. Tyle było gadania, że przez pandemię ludzie zaczęli mieć problemy ze zdrowiem psychicznym przez izolacje. Dla mnie był to najpiękniejszy okres w życiu, który już nigdy się nie powtórzy pewnie. Dlaczego tak mało mówi się o osobach, które lubią spokój, ciszę, a interakcje z ludźmi ich męczą okropnie. W życiu prywatnym mam dobre stosunki z rodziną i mam dwie najlepsze przyjaciółki, z którymi widuje się jeden na jeden. I to jest dla mnie wystarczające. Rozwiązaniem byłoby znaleźć zdalną pracę na pewno, ale nie jest to takie proste. Próbuję coś znaleźć cały czas...psychicznie wysiadam...
Jak zaakceptować siebie i poprawić efektywność przy depresji i PTSD?

Jak wyjść z kompletnej dezorganizacji - depresja, ptsd itp. Dokuczają mi ciągłe flashbacki z przeszłości. Obiektywnie nie mam ku nim podstaw. To są bardziej zarzuty wobec siebie niż faktyczne traumy. Trauma to mogła spotkać tych, co byli na wojnie, którym zginął ktoś bliski i inne przykre zdarzenia. A ja? Mam 34 lata i chyba po prostu nie rozumiem, że dorosłe życie to praca i problemy. Odkąd trafiłem 9 lat temu na rynek pracy, to zawsze miałem niskie wyniki i przełożeni nie byli ze mnie zadowoleni. W zasadzie ze wszystkich swoich prac, jakie dotychczas miałem, sprawdziłem się jedynie na recepcji, w biurze, w którym niewiele się działo. Odbierałem pocztę, roznosiłem, robiłem herbatę i kawę na spotkania. Odszedłem, żeby nie wyglądało to źle w cv i dziś żałuję, bo znowu osunął mi się grunt pod nogami i czuję, że ktoś jest ze mnie niezadowolony. Mój problem, blokujący moją efektywność polega na ciągłym zamyślaniu się. Odlatywaniu w swoje własne myśli. A to powinienem był zrobić inaczej, a tamto, owamto. Nie mogę zagoić przeszłości i pogodzić się z tym, że moje życie dotychczas było przeciętne, a ja popełniałem w nim błędy. Dopóki z tym nie skończę i nie zaakceptuje siebie takim, jakim jestem, nic dobrego mnie nie czeka. Co robić? Jak zaakceptować siebie?

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.