
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, rozwój i praca, traumy, związki i relacje
- Dzień dobry, ...
Dzień dobry, Czuję, że potrzebuję jakiegoś zewnętrznego wsparcia.
Michał
Magdalena Chojnacka
Dzień dobry,
Wspominasz o wzorcach, które zauważasz - tu polecam pracę nad nimi w terapii - jeśli jednak twoje objawy wymagają leczenia farmakologicznego - to dobrze połączyć to z terapią tak czy inaczej. Może się też okazać, że sama psychoterapia wystarczy i leki nie będą potrzebne. Najlepiej moim zdaniem zbadać to na konsultacji z psychoterapeutą, który zbada czy taka dwukierunkowa praca jest niezbędna i w razie czego jeszcze zaproponuje wizytę u psychiatry.
Pozdrawiam,
Magdalena Chojnacka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Monika Kujawińska
Panie Michale,
W pierwszej kolejności poleciłabym Panu zgłosić się do psychologa lub psychoterapeuty. Na wizycie u psychologa lub psychoterapeuty będzie Pan miał możliwość dokładnego opisania Pana zmartwień i potrzeb, co przełoży się na stworzenie dla Pana odpowiedniego planu wsparcia. Jeśli zaistnieje taka potrzeba psycholog lub psychoterapeuta skieruje Pana do psychiatry.
Pozdrawiam,
Monika Kujawińska
Iwona Chrzanowska
Szanowny Panie Michale,
w Pana sytuacji najlepsze będzie udanie się do psychologa. Psycholog to osoba, która dokona diagnozy tego, z czym się Pan mierzy i zaleci co dalej. Może tak być, że wystarczą oddziaływania psychologiczne a może będzie potrzebna wizyta u psychiatry lub psychoterapia. Psycholog to specjalista pierwszego kontaktu w przypadku wyzwań w obszarze psychicznym i to do niego należy się udać w pierwszej kolejności.
Z pozdrowieniami
Iwona Chrzanowska
Psycholog
Materiały wspierające

Magdalena Ogieniewska-Małecka
All you need is love? O namiętności w związkach
Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

Magdalena Dąbrowska
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

TwójPsycholog
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind
Relacje
„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

Psychologiczny duet
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!
Warto przeczytać

Style więzi i ich wpływ na relacje partnerskie w dorosłości

Sięganie po pornografię będąc w związku - jak to rozumieć i jak rozmawiać?

Relacje, które uzależniają: przemoc emocjonalna w bliskości i rodzinie

Jak rozmawiać w związku? O granicach, potrzebach i seksualności

„Nie odpisuje godzinę, więc na pewno mnie zdradza” - lęk wokół związku

Partnerzy, którzy ranią - dlaczego ciągle ich wybieram?

Związek jako pole bitwy o znaczenie - dlaczego potrzebujemy konfliktu, by czuć więź?

Zobacz podobne
Ludzie mi dokuczają. Znajomym i rodzinie nie podoba się mój "stan matrymonialny", jestem samotnym mężczyzną po trzydziestce. Wszyscy mnie dobijają, zawsze słyszę jakieś głupie docinki i chamstwo w moją stronę. Zdecydowałem się na samotność, bo jestem brzydki i do tego oszpecony (blizny po wypadku). Pracując, czuję się dobrze, jedynie rozmowy ze współpracownikami powodują u mnie dyskomfort. Rzadko wychodzę z domu, tylko do pracy i na zakupy. Chcę żyć po swojemu, ale ludzie mi nie pozwalają. Samemu jestem szczęśliwy, ale to szczęście ginie, gdy tylko muszę się z kimś spotkać. Czy jakakolwiek terapia ma sens w moim przypadku? Czy to coś w ogóle da? Ja chce tylko spokojnie doczekać śmierci, nie oczekuję nic więcej od życia.

