
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju, zaburzenia psychotyczne
- Depresja somatyczna...
Depresja somatyczna u mamy a skutki uboczne leków (Pragiola, Solian, Neurotrop, Dulsevia) – czy dawki są za duże?
Kasia
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
Samodzielna zmiana tak złożonego schematu leczenia jest niezwykle ryzykowna i może wywołać nieprzewidywalne reakcje układu nerwowego. Trudno jest odpowiedzieć na Pani pytanie nie znając szczegółów co co przebiegu choroby, wielkości dawek itd.
To zrozumiałe, że się Pani niepokoi, jednak samodzielna zmiana dawek (bez kontroli lekarza) jest niezalecana..
Czy drugi psychiatra powiedział, że zmniejszyłby jakiś lek czy wprost zalecił mniejszą dawkę?
Jeśli stan mamy nagle drastycznie by się pogorszył lub działania niepożądane leków stały się skrajnie niepokojące, proszę pamiętać, że najbezpieczniejszym wyjściem jest udanie się na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego, gdzie dyżurujący lekarz oceni sytuację i będzie mógł doraźnie zainterweniować.
Pozdrawiam serdecznie,
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Pani Kasiu,
sytuacja, w której mama zmaga się z depresją somatyczną i skutkami ubocznymi leczenia, jest trudna dla całej rodziny, jednak kluczowe jest, aby nie zmieniać ani nie odstawiać leków samodzielnie. Zestaw leków, który mama przyjmuje, jest bardzo złożony i wpływa na skomplikowane procesy neurobiologiczne, dlatego gwałtowna zmiana dawki może doprowadzić do groźnego nasilenia objawów, nawrotu urojeń lub wystąpienia zespołu odstawiennego. Fakt, że mama najlepiej czuje się wieczorem, faktycznie może sugerować zbyt silne działanie sedatywne (uspokajające) stosowanych preparatów w ciągu dnia, ale decyzję o modyfikacji schematu musi podjąć lekarz psychiatra po bezpośrednim zbadaniu pacjentki. Skoro lekarz prowadzący jest niedostępny, a drugi psychiatra nie wydał jednoznacznych instrukcji, najlepszym rozwiązaniem jest pilna konsultacja u jeszcze innego specjalisty lub udanie się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego, gdzie w stanach nagłych lekarz dyżurny może skorygować dawkę. Proszę pamiętać, że senność i otępienie mogą być skutkiem ubocznym, ale też objawem samej depresji, dlatego tylko specjalista jest w stanie bezpiecznie ocenić, który lek należy zmodyfikować, by poprawić komfort życia mamy bez narażania jej zdrowia.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Agnieszka Włoszycka
Witam Pani Kasiu,
Rozumiem Pani niepokój, patrzenie na mamę w takim stanie jest bardzo obciążające i rodzi dużo bezradności.
Uważam, że przy takich lekach najważniejsze jest, by nie zmieniać ich samodzielnie, tylko spróbować pilnie skonsultować się z lekarzem (choćby innym psychiatrą lub lekarzem dyżurnym).
To, co Pani może zrobić teraz, to być blisko, obserwować i zapisywać objawy to realna pomoc i ważny krok w stronę poprawy jej stanu. Dobrze, że jest Pani uważna na mamę, troszcząc się o nią, proszę też pamietać o sobie choć trochę.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Karolina Grabka
Dzień dobry :)
Można zrozumieć Pani niepokój, kiedy widzi mamę senną, spowolnioną i większość czasu leżącą. Przy wskazanych wyżej lekach senność i otępienie rzeczywiście mogą być działaniami niepożądanymi. Jednocześnie bardzo ważne jest, aby samodzielnie nie zmniejszać ani nie odstawiać leków, ponieważ może to spowodować pogorszenie stanu psychicznego lub powrót objawów. To, że mama czuje się lepiej wieczorem, gdy przerwa od leków jest najdłuższa, jest ważną informacją dla lekarza i warto ją przekazać podczas konsultacji. W tej sytuacji realnym krokiem jest jak najszybszy kontakt z psychiatrą (nawet innym niż dotychczasowy, również w formie teleporady), aby ocenić dawkowanie i ewentualnie je skorygować. Z Pani strony pomocne może być zapisywanie obserwacji dotyczących funkcjonowania mamy w ciągu dnia, ponieważ takie konkretne informacje bardzo ułatwiają lekarzowi podjęcie decyzji o zmianie leczenia.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, co opisujesz, jest bardzo obciążające - dla Twojej mamy oraz dla Ciebie. Z Twojego opisu wynika, że mama może doświadczać silnego „przytłumienia”, które rzeczywiście bywa skutkiem działania leków, zwłaszcza gdy jest ich kilka i działają na układ nerwowy jednocześnie.
Rozumiem pokusę, żeby coś zmienić od razu, ale z perspektywy bezpieczeństwa bardzo ważne jest, żeby nie modyfikować leczenia samodzielnie. Nawet jeśli objawy wyglądają na „za dużo leków”, nagła zmiana może pogorszyć stan psychiczny lub wywołać dodatkowe objawy.
To, co możesz zrobić jako wsparcie psychologiczne:
-bądź przy niej spokojnie i bez presji
- samo „chcę coś robić, ale nie mam siły” jest bardzo typowe w depresji i przy sedacji, doceniaj najmniejsze aktywności (np. wstanie, krótka rozmowa),
-pomagaj jej w delikatnym rytmie dnia (światło dzienne, małe czynności, bez przymusu),
-zapisuj obserwacje (kiedy jest bardziej „obecna”, kiedy najbardziej senna) - to bardzo pomoże lekarzowi.
Twoja intuicja, że wieczorem czuje się lepiej, jest ważną wskazówką kliniczną - warto to przekazać psychiatrze przy najbliższym kontakcie (nawet innemu, jeśli obecny jest niedostępny).
Jeśli zauważysz wyraźne pogorszenie kontaktu, nasilenie urojeń lub sytuację, w której mama przestaje jeść, pić czy reagować - wtedy warto skorzystać z pilnej pomocy medycznej.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

