Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Samotność i ucieczka w wyobraźnię - poszukuję rozmowy

Nie szukam pomocy bo wiem że jej nie znajdę, nie przychodzę tutaj także robić z siebie ofiary, lecz jestem tak bardzo samotna, mam tylko dwójkę niestabilnych rodziców i kota. To może być jednym z głównych powodów dla których uciekłam w swój świat i w swoją głowę, leżę godzinami w łóżku, codziennie rano i codziennie wieczorem, wyobrażając sobie świat w którym żyje mi się lepiej, mogłabym napisać o tym na forum dla osób z nałogiem bo robięnie tego od 6 roku życia to poważny temat. Chciałabym tylko mieć z kim porozmawiać chociaż przez 15minut mieć towarzyszą w swoim życiu, porozmawiać chociażby o pogodzie.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. 

Widzę w Twoich słowach samotność i smutek. 

Mimo że straciłaś wiarę w znalezienie pomocy, sam fakt, że napisałaś ten post i tak otwarcie mówisz o swojej tęsknocie za zwykłą rozmową o pogodzie, jest dowodem na to, że wciąż walczysz o kontakt z ludźmi. Zapewniam Cię, że nie jesteś dziwna, Twoje potrzeby są całkowicie naturalne i masz pełne prawo do posiadania wspierającego towarzysza. Aby bezpiecznie wyjść z tej samotności i zacząć stopniowo opuszczać świat wyobrażeń na rzecz realnego, dobrego życia, bezcenna byłaby praca z psychoterapeutą np. w nurcie poznawczo-behawioralnym. Terapia daje dokładnie to, czego teraz najbardziej potrzebujesz - bezpieczną, wolną od oceny przestrzeń, w której przez 50 minut ktoś jest tam wyłącznie dla Ciebie, słucha Cię i pomaga krok po kroku odbudować Twoją codzienność. Nie musisz być w tym sama.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

KATARZYNA BIZEWSKA

KATARZYNA BIZEWSKA

To, co opisujesz, brzmi jak coś bardzo obciążającego - zwłaszcza kiedy od lat trzeba radzić sobie głównie samej i uciekać do świata w głowie, żeby choć trochę przetrwać. Nie odbieram tego jako robienia z siebie ofiary. Raczej jako ważny sygnał, że jest w Tobie dużo potrzeby kontaktu, bezpieczeństwa i bycia usłyszaną. Wiem, że piszesz, że nie wierzysz w pomoc, ale bardzo chciałabym zachęcić Cię do jednego małego kroku: rozmowy z kimś, kto jest po to, żeby wysłuchać - nawet jeśli na początku miałaby to być rozmowa właśnie ‘o pogodzie. Nie trzeba od razu opowiadać wszystkiego. Czasem pierwszy kontakt zaczyna się od bardzo prostych zdań. I jeszcze jedno: czasem to, że ktoś chce ‘porozmawiać choćby o pogodzie’, mówi bardzo dużo o tym, jak bardzo potrzebuje zwykłej obecności. Dobrze, że to napisałaś. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Bizewska

Iwona Sieluk

Iwona Sieluk

Czytając Pani wpis pomyślałam, że mimo poczucia samotności, szuka Pani sposobów na polepszenie sytuacji . To pokazuje, że kontakt z ludźmi jest dla Pani ważny. Zastanawiam się, kiedy występują w Pani życiu momenty , gdy poczucie samotności jest choć odrobinę mniejsze? Co wtedy jest inaczej? Warto zauważyć te chwile i poszukać sposobu, żeby było ich trochę więcej.  Jestem też ciekawa jaką różnicę dla Pani zrobiło to, że podzieliła się Pani swoimi przemyśleniami. Zachęcam do skorzystania ze spotkań z   psychologiem lub psychoterapeutą . Pozdrawiam 

Psycholog i psychoterapeuta 

Iwona Sieluk 

Patrycja Kaźmierska

Patrycja Kaźmierska

Czuć wręcz fizycznie samotność z tej wiadomości. 15 minut rozmowy to bardzo zwyczajna potrzeba i przykro słyszeć, że tak trudno to mieć. 

Czasem by coś zmienić, by choćby uwierzyć, że coś może się zmienić  potrzeba lepiej siebie zrozumieć. 

Ucieczka w swój świat to naturalny mechanizm radzenia sobie z niezaspokojonymi potrzebami. To jest możliwe do zmiany.

Trzymam kciuki za nadzieję i energię do poszukiwania zrozumienia siebie i znalezienia bliskich osób. 

Pozdrawiam 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zdrowie seksualne - brak orgazmu z różnymi partnerami, przy zaburzeniach lękowo-depresyjnych
Odkąd zaczęłam współżyć niesamowicie trudno mi jest szczytować w momencie samego zbliżenia. Kiedy robię to sama nie ma żadnego problemu. Moje podniecenie jest bardzo krótkie i ulotne a w momencie kiedy zaczyna się stosunek to zawsze niweluje się do 0. Miałam 2 partnerów plus kilka jednorazowych przygód i za każdym razem jest to samo. Nie ważne w jaki sposób jest to robione. Od 2 lat mam zdiagnozowane zaburzenia lękowo depresyjne. Czy da się to jakoś naprawić pod kątem psychologicznym? Jakie są ewentualne opcje?
Czy można całkowicie wyleczyć się z nerwicy?
Czy z nerwicy można wyjść?
Podejrzewam u męża ChAD. Psychiatra dał leki, ale nie postawił diagnozy - mąż ma napady lęku i poczucie beznadziei. Czy tak może być?
Od kilku dziesięciu lat podejrzewam że maz ma chad.Po rozmowie z psychiatra przekazałam informacje oczywiscie maz to potwierdził.. Nie chcial wcześniej iść do psychiatry.Do dnia jak dostal okropnego napadu leku paniki był nie do życia to była katastrofa.Wiedzialam jak postepowac bo od 5 lat czytam o xhad.Lekarz przepisał silny środek uspakajajacy i kwetiapune .Leki zaczęły dzialac po miesiącu.Maz wcześniej przed rozmową z psychiatra nie spał 6 dni.Po kwetiap7nie przespal 5 godz to był sukces.Nurt7je mnie pytanie dlaczego kekarz nie dał diagnozy mimo że pi rozmowie z nami odpowiedzi na zadawane pytania i opowiedzeniu przez nas jakie objawy od kilkunastu lat występowały nie odpowiedział k9nktetnie mimo że wszystko wskazuje na chad.Jeszcze pytanie mimo że jest dużo lepiej przeważnie rano ma napady leku i beznadziei czy to tak ma byc i czy to wkoncu ustąpi?
Jak poradzić sobie z poczuciem zagubienia po zakończeniu szkoły średniej?
czuje sie zacofana i nie radze sobie z faktem skonczenia szkoły sredniej. bylam spolecznym mistrzem i codziennie mialam jakas nowa osobe do poznania i pogadania. lubilam sie z nauczycielami i zawsze do kazdego zagadywalam. teraz po skonczeniu szkoly wszystcy ida na studia i wydaja zie tacy poukladani. a ja czuje ze stracilam sens życia i jakiegokolwiek istnienia. od kiedy szkola sie skończyła siedze na dupie i gram na konsoli zaglebiajac sid w uzywki. nie podoba mi sie to i jak poradzic sobie z tym. z takim ciaglym uczuciem zagubienia i z strata mojego sensu istnienia jako nastolatka?
Czuję, że sobie nie radzę, a psychiatra mówi, że wymyślam problemy – co robić?
Witam pisałam tu wczoraj otrzymałam fajne odpowiedzi tylko w moim mieście nikt nie jest w stanie mi pomóc. To ja 45 latka która nie daje rady. Gdy czytam co państwo piszecie to nie ma nic wspólnego z psychiatra u którego byłam i który powiedział że wymyślam sobie problemy.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!