
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Samotność i...
Samotność i ucieczka w wyobraźnię - poszukuję rozmowy
Faustina
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Widzę w Twoich słowach samotność i smutek.
Mimo że straciłaś wiarę w znalezienie pomocy, sam fakt, że napisałaś ten post i tak otwarcie mówisz o swojej tęsknocie za zwykłą rozmową o pogodzie, jest dowodem na to, że wciąż walczysz o kontakt z ludźmi. Zapewniam Cię, że nie jesteś dziwna, Twoje potrzeby są całkowicie naturalne i masz pełne prawo do posiadania wspierającego towarzysza. Aby bezpiecznie wyjść z tej samotności i zacząć stopniowo opuszczać świat wyobrażeń na rzecz realnego, dobrego życia, bezcenna byłaby praca z psychoterapeutą np. w nurcie poznawczo-behawioralnym. Terapia daje dokładnie to, czego teraz najbardziej potrzebujesz - bezpieczną, wolną od oceny przestrzeń, w której przez 50 minut ktoś jest tam wyłącznie dla Ciebie, słucha Cię i pomaga krok po kroku odbudować Twoją codzienność. Nie musisz być w tym sama.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
KATARZYNA BIZEWSKA
To, co opisujesz, brzmi jak coś bardzo obciążającego - zwłaszcza kiedy od lat trzeba radzić sobie głównie samej i uciekać do świata w głowie, żeby choć trochę przetrwać. Nie odbieram tego jako robienia z siebie ofiary. Raczej jako ważny sygnał, że jest w Tobie dużo potrzeby kontaktu, bezpieczeństwa i bycia usłyszaną. Wiem, że piszesz, że nie wierzysz w pomoc, ale bardzo chciałabym zachęcić Cię do jednego małego kroku: rozmowy z kimś, kto jest po to, żeby wysłuchać - nawet jeśli na początku miałaby to być rozmowa właśnie ‘o pogodzie. Nie trzeba od razu opowiadać wszystkiego. Czasem pierwszy kontakt zaczyna się od bardzo prostych zdań. I jeszcze jedno: czasem to, że ktoś chce ‘porozmawiać choćby o pogodzie’, mówi bardzo dużo o tym, jak bardzo potrzebuje zwykłej obecności. Dobrze, że to napisałaś. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Bizewska
Iwona Sieluk
Czytając Pani wpis pomyślałam, że mimo poczucia samotności, szuka Pani sposobów na polepszenie sytuacji . To pokazuje, że kontakt z ludźmi jest dla Pani ważny. Zastanawiam się, kiedy występują w Pani życiu momenty , gdy poczucie samotności jest choć odrobinę mniejsze? Co wtedy jest inaczej? Warto zauważyć te chwile i poszukać sposobu, żeby było ich trochę więcej. Jestem też ciekawa jaką różnicę dla Pani zrobiło to, że podzieliła się Pani swoimi przemyśleniami. Zachęcam do skorzystania ze spotkań z psychologiem lub psychoterapeutą . Pozdrawiam
Psycholog i psychoterapeuta
Iwona Sieluk
Patrycja Kaźmierska
Czuć wręcz fizycznie samotność z tej wiadomości. 15 minut rozmowy to bardzo zwyczajna potrzeba i przykro słyszeć, że tak trudno to mieć.
Czasem by coś zmienić, by choćby uwierzyć, że coś może się zmienić potrzeba lepiej siebie zrozumieć.
Ucieczka w swój świat to naturalny mechanizm radzenia sobie z niezaspokojonymi potrzebami. To jest możliwe do zmiany.
Trzymam kciuki za nadzieję i energię do poszukiwania zrozumienia siebie i znalezienia bliskich osób.
Pozdrawiam


