Wstecz

Chroniczny lęk od dzieciństwa i jego fizyczne objawy - jak sobie pomóc?

Anonimowo

Witam. Mam teraz 18 lat i piszę tutaj, bo czuję, że sam już sobie nie radzę i bardzo potrzebuję porady lub obiektywnej opinii specjalistów. Moje problemy z lękiem i ciągłym przeciążeniem psychicznym trwają już bardzo długo, mniej więcej od 11 roku życia. Wtedy zacząłem interesować się biznesem, finansami i po prostu zbyt dużo myślałem o przyszłości, próbując wszystko kontrolować z powodu chęci osiągnięcia swoich celów oraz strachu, że ich nie osiągnę. Z czasem przerodziło się to w stan chroniczny, ale ostatnie pół roku stało się po prostu krytyczne. Myśli nie milkną, już dawno nie słyszałem ciszy w głowie. Każdego dnia zastanawiam się, co mam robić, jak postąpić. Obecnie odczuwam całkowite wyczerpanie. Do ciągłego strachu i niepokoju dołączyły czysto fizyczne objawy: silny szum w tle i piszczenie w uszach, ciągły ciężki ucisk w głowie, przez który trudno mi się skoncentrować, oraz chroniczne zmęczenie, które nie mija po odpoczynku. Ale zacząłem też rzadziej okazywać jakiekolwiek emocje. Czuję się, jakbym żył w przyszłości, a nie w teraźniejszości. Trudno mi też myśleć i tworzyć nowe pomysły. Teraz prawie każdy wieczór jest dla mnie bardzo ciężki. W tym świecie trzymają mnie tylko bliscy, nie chciałbym, żeby się o mnie martwili. Chciałbym jakoś to naprawić, ale ten stan zaczął się aktywnie pogarszać z każdym dniem. Proszę o radę, od czego mam zacząć, do jakiego specjalisty najlepiej się najpierw zwrócić i czy w ogóle możliwe jest całkowite wyleczenie po tylu latach? Będę bardzo wdzięczny za radę.

Witaj,

to naprawdę cenne, że sięgasz po wsparcie. Słyszę Twój trud i widzę też dużą samoświadomość. Lęk nie jest Twoim wrogiem, ciało daje Ci sygnał o niezaspokojonych potrzebach, na które warto popatrzeć podczas psychoterapii. Lęk to wyraz zablokowanej energii, która nie przekształciła się w działanie (działaniem może być postawienie granicy, sięgniecie po to czego potrzebujesz, wyrażanie radości, złości, smutku etc.). Zablokowana energia, niezaspokojona potrzeba objawiają się w postaci: natrętnych myśli, wybiegania w przyszłość, zamiast osadzenia w tu i teraz, zmęczenia, trudnościach w koncentracji. 

 

Piszesz też o ucisku w głowie, szumie w tle i piszczeniu w uszach. 

 

Jak najbardziej - możesz sobie pomóc i wracać do równowagi. Wsparciem będzie psychoterapia. Być może wizyta u psychiatry, jeśli objawy będą na tyle silne, że uznasz, iż bardzo utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie (warto o tym pogadać z psychoterapeutą). Leki działają jedynie objawowo, nie docierają do przyczyn problemu - tu pomaga psychoterapia. W związku z objawami: ucisk w głowie, pisk w uszach, szum radziłabym Ci też wizytę u neurologa (rezonans) i laryngologa. 

 

Trzymam za Ciebie kciuki,

pozdrawiam

Dominika Tarnacka

psychoterapia Gestalt 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Karolina Grabka

Karolina Grabka

Psycholog
106 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Przy tak nasilonych objawach w pierwszej kolejności zachęcałabym do konsultacji z psychiatrą. Wieloletni lęk, natłok myśli, przewlekłe zmęczenie i poczucie życia „w ciągłym napięciu” zdecydowanie zasługują na profesjonalną ocenę. Nie warto czekać, aż stan będzie się dalej pogarszał.
 

Dobra wiadomość jest taka, że nawet po wielu latach funkcjonowania w takim przeciążeniu można uzyskać dużą poprawę. Psychiatra pomoże ocenić sytuację i wspólnie z Panem dobrać odpowiednie formy leczenia i dalszego wsparcia.

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
Karolina Grabka

Zdjęcie Małgorzata Klimowska

Małgorzata Klimowska

Psycholog
20 odpowiedzi na forum

To co opisujesz, wygląda na wieloletnie przeciążanie układu nerwowego, które z czasem zaczęło wyczerpywać i psychikę i ciało. Przewlekły stres realnie wpływa na funkcjonowanie naszego ciała. Pytasz również, czy można wyzdrowieć po tylu latach. Nikt przez internet nie da Ci uczciwej odpowiedzi na to pytanie. Mogę natomiast powiedzieć, że wiele osób trafia po pomoc dopiero po latach zmagania się z podobnymi trudnościami i odzyskuje spokój oraz znaczącą poprawę jakości życia. Najważniejsze jest teraz nie szukanie idealnego rozwiązania, tylko wykonanie pierwszego kroku i umówienie pierwszej konsultacji. Poszukaj psychologa lub terapeuty, żeby dokładnie omówić to, czego doświadczasz. Możesz to zrobić przez internet - wyszukać specjalisty online lub w Twojej miejscowości. Warto również rozważyć konsultację psychiatryczną. Lekarz oceni, czy oprócz wsparcia psychologicznego potrzebujesz w tej chwili dodatkowej pomocy medycznej lub farmakologicznej. Warto także wykonać podstawowe badania lekarskie i porozmawiać z lekarzem rodzinnym o objawach fizycznych. Trzymam za Ciebie kciuki.

Zdjęcie Mariusz Soboniak

Mariusz Soboniak

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, brzmi jak bardzo duże i długotrwałe obciążenie psychiczne. Z Twojej wypowiedzi wynika, że od wielu lat żyjesz w ciągłym napięciu, zamartwianiu się o przyszłość i poczuciu odpowiedzialności za wszystko. Objawy, które wymieniasz – natłok myśli, ciągły lęk, trudności z koncentracją, przewlekłe zmęczenie, ucisk w głowie, szumy uszne czy poczucie odcięcia od emocji – zdecydowanie zasługują na profesjonalną ocenę.

Zacząłbym od wizyty u lekarza rodzinnego, który może zlecić podstawowe badania i sprawdzić, czy część objawów nie ma podłoża somatycznego. Równocześnie warto umówić się do psychologa lub psychoterapeuty, aby dokładniej przyjrzeć się temu, co dzieje się od strony psychicznej. Ze względu na nasilenie i długość trwania objawów rozważyłbym również konsultację z psychiatrą, który oceni, czy nie występują zaburzenia lękowe, depresyjne lub inne problemy wymagające dodatkowego leczenia.

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Czytając Twoją wiadomość, widzę bardzo dużo lęku, napięcia i ogromnego zmęczenia, które towarzyszą od wielu lat. Myślę, że to, że szukasz pomocy teraz, jest ważnym krokiem i świadczy o dużej odpowiedzialności za siebie. Opisujesz zarówno trudności psychiczne (natłok myśli, życie przyszłością, ciągłe zamartwianie się), jak i fizyczne objawy przeciążenia, dlatego warto rozpocząć od konsultacji z psychiatrą oraz psychologiem lub psychoterapeutą. Dobrze byłoby również skonsultować objawy somatyczne z lekarzem rodzinnym, aby sprawdzić, czy nie ma dodatkowych przyczyn medycznych. Szczególnie zwróciłam uwagę na zdanie, że „w tym świecie trzymają mnie tylko bliscy”. Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy lub rezygnacji z życia, proszę nie zostawać z tym samemu i jak najszybciej powiedzieć o tym komuś zaufanemu oraz skontaktować się ze specjalistą.

Tak, poprawa jest możliwa, nawet jeśli trudności trwają od wielu lat. Wiele osób po latach życia w chronicznym lęku odzyskuje spokój i poczucie wpływu na swoje życie. Proszę zastanowić się: kiedy ostatnio czułeś się choć odrobinę spokojniejszy? Co wtedy było inne? Czy jest ktoś bliski, komu mógłby już dziś szczerze powiedzieć, jak bardzo jesteś zmęczony? 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Dzień dobry,

Świetnie, że szuka Pan pomocy. Zaczęłabym od psychiatry i rzetelnej diagnozy. Będzie też potrzebna praca psychoterapeutyczna. Biorąc pod uwagę nasilenie objawów być może warto jako start pracy nad sobą rozważyć oddział dzienny psychiatryczny. Tam dostanie Pan kompleksową i intensywną pomoc. Natomiast możliwe rozwiązania warto rozważyć z psychiatrą. Wyleczenie moim zdaniem jest możliwe, ale wymaga pracy nad sobą i zmianą myślenia, wzorców. 

Wszystkiego dobrego 

Zdjęcie Barbara Szcześniak

Barbara Szcześniak

Psycholog
1 odpowiedź na forum

Dzień dobry. W przypadku opisywanym przez Pana problemów sugerowałabym terapię dwutorową, czyli równoczesne podjęcie się farmakoterapii u lekarza psychiatry oraz psychoterapii u psychologa-psychotraumatologa. Jak najbardziej możliwe jest całkowite zniwelowanie Pana trudności, jeśli zostanie Pan zaopiekowany przez dobrze przeszkolonego specjalistę, który posiada rozległą wiedzę na temat funkcjonowania układu nerwowego i pracuje na metodach udowodnionych naukowo. Proponuję skorzystać z listy rekomendowanych psychotraumatologów na stronie Stowarzyszenia Psychotraumatologów Polskich: https://stpp.edu.pl/index.php/list-psychotraumatologow?view=catalog.

Pozdrawiam serdecznie,
Barbara Szcześniak

Zdjęcie Wiktoria Rybak

Wiktoria Rybak

Psycholog
20 odpowiedzi na forum

Witaj,

 

To, co opisujesz, brzmi jak bardzo długotrwałe i silne przeciążenie, które z czasem stało się tak duże, że zaczęło obejmować już nie tylko myśli i emocje, ale też ciało. Od wielu lat żyjesz w napięciu, ciągłym analizowaniu, próbach przewidywania i kontrolowania przyszłości, a teraz piszesz o stanie wyczerpania, o braku ciszy w głowie, trudnościach z koncentracją, zmęczeniu i ciężkich wieczorach.

 

Ważne jest też to, że umiesz to tak jasno opisać i że szukasz pomocy, zamiast zostawać z tym sam. Z tego, co napisałeś, wynika, że ten stan się pogłębia, dlatego dobrze byłoby nie odkładać kontaktu ze specjalistą.

 

Można zacząć od konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, a równolegle skontaktować się też z lekarzem psychiatrą, zwłaszcza że pojawiają się u Ciebie silne objawy lękowe, przewlekłe przeciążenie oraz objawy fizyczne. Dobrze byłoby również skonsultować te dolegliwości z lekarzem rodzinnym albo internistą, żeby sprawdzić także stronę somatyczną, szczególnie jeśli chodzi o ucisk w głowie, szum i piszczenie w uszach oraz przewlekłe zmęczenie. Czasem kilka rzeczy nakłada się na siebie i warto to sprawdzić całościowo.

 

Pytasz, czy po tylu latach możliwe jest wyzdrowienie. Wiele osób, które przez długi czas żyły w lęku i przewlekłym napięciu, doświadcza poprawy po podjęciu odpowiedniego leczenia i wsparcia. To, że trwa to długo, nie oznacza, że nic nie da się zmienić. Często proces zdrowienia nie polega na jednym nagłym przełomie, tylko na stopniowym odzyskiwaniu wpływu, spokoju i kontaktu ze sobą. To jest możliwe.

 

Chcę się też zatrzymać przy zdaniu, że „w tym świecie trzymają mnie tylko bliscy”. To ważne, że oni są dla Ciebie tak istotni, ale jednocześnie ten fragment pokazuje, że jesteś teraz w bardzo trudnym stanie i nie warto zostawać z tym samemu. Jeśli masz możliwość, powiedz o tym komuś zaufanemu, wprost, że bardzo źle się czujesz i potrzebujesz pomocy w umówieniu wizyty albo w byciu obok. 

 

To, co opisujesz, zasługuje na pomoc i nie musisz już dźwigać tego sam, dlatego na ten moment najważniejsze nie jest to, żeby zrobić pierwszy krok do realnego wsparcia i odciążeniu siebie. 

Zdjęcie Marzena Tomczyk

Marzena Tomczyk

Psychoterapeutka
17 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Dobrze, że szukasz sposobu, aby sobie pomóc. Co prawda nie piszesz jak wygląda Twoja codzienność, ale mając osiemnaście lat można jeszcze wiele zdziałać:) Piszesz, że masz bliskich. Warto pamiętać, że ich wsparcie jest bezcenne! "Stety" albo niestety nasze ciało odpowiada i informuje nas o tym co się dzieje w naszej sferze psychicznej, jednak zawsze należy się udać się do lekarza pierwszego kontaktu i zrobić podstawowe badania, aby wykluczyć podłoże medyczne Twoich dolegliwości. Mimo iż sposób w jaki przeżywamy lub nie przeżywamy (bo tłumimy) emocje potrafi być bardzo wyczerpujący fizycznie i powodować dotkliwe objawy. Z tego co opisałeś dobrze by było zwrócić się do psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego lub takiego, który używa tego narzędzia w swojej pracy. To skuteczna metoda pracy z nadmiarowym lękiem, natrętnymi myślami. Uczy rozumieć i kontrolować swoje myślenie, reakcje i samopoczucie. Trzymam kciuki, powodzenia! 

MT

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
935 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

  Brzmi to tak, jakbyś od lat żył w permanentnym napięciu i kontroli, a ostatnie miesiące to już kryzys i to nie jest zwykły stres, tylko coś, co naprawdę wymaga profesjonalnej pomocy, ale jak najbardziej jest do ogarnięcia i uleczalne. To, że prosisz o wsparcie i szukasz obiektywnej opinii, jest już bardzo ważnym i dojrzałym krokiem.

W opisach zaburzeń lękowych podkreśla się, że są one w dużej mierze uleczalne najczęściej dzięki psychoterapii, a czasem z pomocą leków. Długotrwały lęk, napięcie, trudności z koncentracją czy somatyczne objawy (bóle głowy, ucisk, wyczerpanie) często znacząco się zmniejszają lub ustępują, kiedy dostaje się właściwe leczenie i wsparcie.

To, że Twój lęk trwa od 11 roku życia, nie oznacza, że tak już musi być do końca życia, tylko że organizm i psychika są długo przeciążone i potrzebują bardziej kompleksowej pomocy w formie terapii, diagnozy, a czasem farmakologii. W wielu materiałach podkreśla się, że im bardziej utrudnione codzienne funkcjonowanie, tym bardziej warto sięgnąć po wielopoziomową pomoc (psycholog + psychiatra).

W Twoim opisie jest kilka ważnych elementów jak bardzo długi czas trwania lęku, codzienne, silne napięcie i „brak ciszy w głowie”, fizyczne objawy (szum/pisk w uszach, ucisk w głowie, przewlekłe zmęczenie), poczucie, że żyjesz w przyszłości, trudność w odczuwaniu emocji, wyczerpanie. To jest poziom, przy którym warto skonsultować się zarówno z psychologiem/psychoterapeutą, jak i psychiatrą.

Do psychiatry warto iść, gdy objawy są intensywne, trwają długo, wpływają na sen, koncentrację, energię i codzienne funkcjonowanie.

Psychiatra może sprawdzić, czy nie masz np. zaburzeń lękowych, depresyjnych czy mieszanych stanów lękowo-depresyjnych, zaproponować leczenie farmakologiczne (jeśli będzie potrzebne), wystawić zaświadczenia, skierowania, np. do psychoterapii w ramach NFZ.

Do psychologa/psychoterapeuty zgłasza się, gdy jest dużo lęku, chaosu, napięcia, problemów z emocjami i relacjami – dokładnie to opisujesz. Terapia (np. poznawczo-behawioralna, CBT) jest w Polsce uznawana za jedną z najskuteczniejszych form leczenia zaburzeń lękowych. W terapii uczysz się pracy z natłokiem myśli, redukcji kontroli, odpuszczania, kontaktu z emocjami i życiem „tu i teraz”. 

Ze względu na szum/pisk w uszach i ucisk w głowie warto też zrobić podstawowe badania, a czasem konsultację laryngologiczną czy neurologiczną. To ważne, żeby wykluczyć somatyczne przyczyny części objawów i równolegle zadbać o zdrowie ciała.

 To nie zastępuje leczenia, ale może delikatnie obniżyć poziom napięcia i dać Ci poczucie, że coś jednak masz pod kontrolą.

1. Ogranicz „ciągłe planowanie przyszłości”. Wiele materiałów o lęku podkreśla, że kluczowe jest zauważanie automatycznych lękowych myśli, kwestionowanie ich i szukanie bardziej realistycznych interpretacji.
Możesz spróbować wieczorem spisać wszystko, co Cię martwi (biznes, finanse, cele).

Zadać sobie pytanie: „Czy muszę rozwiązać to dzisiaj, czy mogę odłożyć to na konkretną godzinę jutro?”.

To jest element terapii poznawczej: przenosisz część „kontrolowania” na kartkę, a nie trzymasz wszystkiego w głowie.

2. Prosty trening oddechowy czyli techniki relaksacyjne i oddychanie przeponowe są uznawane za skuteczne w obniżaniu fizycznego napięcia lękowego.

3. Delikatne „kotwiczenie” w teraźniejszości.  Przy lęku i życia „w głowie” pomaga medytacja uważności/mindfulness, czyli ćwiczenie zauważania tu i teraz.
Przykład krótkiego ćwiczenia (3–5 minut): Rozejrzyj się i nazwij w myślach 5 rzeczy, które widzisz, 4 rzeczy, które słyszysz, 3 rzeczy, które czujesz ciałem (np. krzesło pod sobą), 2 rzeczy, które czujesz zapachem, 1 smak.

To ćwiczenie często nazywa się „5-4-3-2-1” i jest stosowane jako szybkie narzędzie przy lęku.

Co powiedzieć specjaliście na pierwszej wizycie

Wielu specjalistów pisze, że warto zebrać kilka kluczowych informacji, by ułatwić diagnozę. Możesz np. na kartce

opisać, od kiedy masz lęk (od 11 roku życia, z naciskiem na ostatnie pół roku i pogorszenie),wypisać objawy:

psychiczne (ciągły strach, napięcie, brak „ciszy w głowie”),fizyczne (szumy/piski w uszach, ucisk w głowie, zmęczenie),zmiany w emocjach (mniej odczuwasz, jakbyś żył automatycznie),dodać, jak to wpływa na szkolę, relacje, pasje, koncentrację. To, co napisałeś tutaj, już jest świetną „notatką dla lekarza”, możesz ją wydrukować, przepisać albo pokazać w telefonie na wizycie.

Jeśli zdarza Ci się myśleć, że „nie widzisz sensu”, „nie chcesz już tak żyć”, „świat trzymają Cię tylko bliscy” to jest bardzo poważny sygnał, żeby nie czekać. Źródła mówią jasno: przy takich myślach powinno się jak najszybciej skontaktować z psychiatrą lub skorzystać z całodobowych telefonów wsparcia. Jeśli kiedykolwiek dojdziesz do momentu, w którym będziesz planował konkretne działania wobec siebie . to jest sytuacja nagła, wtedy trzeba jechać na SOR lub do najbliższego szpitala psychiatrycznego / oddziału ratunkowego i powiedzieć wprost, co się dzieje.

To nie jest Twoja wina. W materiałach o lęku u młodzieży i dorosłych podkreśla się, że takie zaburzenia mają złożone przyczyny jak temperament, doświadczenia, przekonania o sobie, styl wychowania, presję i czynniki biologiczne. To nie jest kwestia „słabości” czy „braku charakteru”, tylko stan, który wymaga leczenia tak samo, jak inne choroby.

To, że od dzieciństwa próbowałeś wszystko kontrolować, żeby osiągnąć cele i „nie zawieść przyszłości”, pokazuje, że jesteś bardzo odpowiedzialny i tylko ta strategia zaczęła Cię wyniszczać i teraz potrzebujesz nowych narzędzi i wsparcia.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Dzień dobry, 

w mojej opinii w pierwszym kroku polecałabym skonsultować się z lekarzem - nawet takim pierwszego kontaktu - i wykonać podstawowe badania oraz poprosić o skierowania do lekarzy specjalistów. To ważne aby zaadresować też potencjalne somatyczne przyczyny wymienionych objawów oraz wdrożyć farmakoterapię pod ich kątem lub / i  farmakoterapię przepisaną przez lekarza psychiatrę. 
 

W następnym kroku - polecam zgłosić się do psychoterapeuty. W zaburzeniach lękowych wysoce skuteczna jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). 

Jeśli wykonanie tych kroków jest przeciążające - warto podzielić się z kimś bliskim tym, jak się Pan czuje i poprosić o pomoc w umówieniu wizyt, a być może także w dotarciu na nie. 

Ewentualnie proszę pamiętać, że w razie dużej potrzeby wsparcia tu i teraz - może Pan skorzystać telefonu zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym - pod numerem tel. 116 123 lub udać się do najbliższego ośrodka interwencji kryzysowej (adres znajdzie Pan w Internecie). 

To dobrze, że szuka Pan pomocy. Wiem, że teraz może się wydawać to mało prawdopodobne z Pana perspektywy, ale poradzenie sobie z tymi objawami jest możliwe. Kluczowe jest, aby szukać wsparcia i skierować się po profesjonalną, kompleksową pomoc. 

Wszystkiego dobrego! 

Z poważaniem, 
Katarzyna Rembecka

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba odważnie skacze z trampoliny, przyjaciel czeka w wodzie

Fobia - rodzaje, objawy, jak sobie z nią radzić?

Czy zmagasz się z nieadekwatną, nadmierną obawą, która utrudnia Ci codzienność? Czy dotyczy ona przedmiotu lub sytuacji? Może to być fobia swoista. Istnieją jednak skuteczne metody jej leczenia. Poznaj rodzaje fobii, objawy i sposoby radzenia sobie.