Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego nie potrafię cieszyć się nową pracą w przedszkolu?

Dlaczego nie potrafię cieszyć się tym, że najprawdopodobniej będę miała pracę? Od stycznia szukam pracy i dopiero teraz dzięki bliskiej osobie najprawdopodobniej będę miała pracę. Tylko właśnie ja mam jakieś ale. A to, że to praca w przedszkolu jako woźna, a to, że z dziećmi. Ja wiem, że żadna praca nie hańbi...mam wyrzuty sumienia. Powinnam się cieszyć, bo będę miała własne pieniądze i nikt mi nie zarzuci, że siedzę w domu. Jednak z drugiej strony jest mi w pewien sposób dziwnie. Sama nie wiem, dlaczego Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że ja nie chce pracować tylko po prostu...

Olga Żuk

Olga Żuk

To, że trudno Ci się w pełni cieszyć, jest zupełnie zrozumiałe. Możesz odczuwać ulgę, że pojawia się praca i własne pieniądze, a jednocześnie pewne wahanie, bo to nie jest do końca to, co sobie wyobrażałaś. To naturalne, że emocje są mieszane – nowe sytuacje często budzą i radość, i niepewność jednocześnie.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Droga Kasiu,

 

rozumiem, że czujesz wewnętrzny konflikt, a to, co opisujesz, jest zupełnie normalne. Po długim i wyczerpującym okresie szukania pracy, naturalne jest, że nagła zmiana może wywołać lęk i niepewność. Te emocje mogą przejawiać się jako wątpliwości czy uczucie "dziwności". Być może masz też poczucie, że ta praca nie do końca pokrywa się z twoimi wyobrażeniami o idealnej posadzie, co znów może prowadzić do wewnętrznego rozczarowania.

Nie musisz czuć się winna, że nie skaczesz z radości. Wątpliwości to nie oznaka niewdzięczności, a po prostu ludzka reakcja na dużą zmianę w życiu. A takie zmiany bardzo często wiążą się z dużym stresem. Zamiast karcić się za to, co czujesz, spróbuj sobie pozwolić na te uczucia i dać sobie czas. Z czasem, gdy zaczniesz pracę i zobaczysz, jak wygląda naprawdę, może okazać się, że polubisz swoje obowiązki, a nowa stabilizacja finansowa przyniesie Ci poczucie spokoju i satysfakcji. Powodzenia!

 

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj Kasiu,

Rozumiem Twoje mieszane uczucia. To, co opisujesz, jest bardzo częstym doświadczeniem, choć rzadko się o tym mówi otwarcie. Cieszysz się z perspektywy stabilizacji finansowej, ale jednocześnie odczuwasz jakiś niepokój i "dziwne" emocje. Chcę, żebyś wiedziała, że to, co czujesz, jest zupełnie normalne i ma swoje psychologiczne uzasadnienie.

​Nie masz żadnych powodów do wyrzutów sumienia. 

 

​Prawdopodobnie w Twojej głowie istniał pewien idealny obraz nowej pracy. Może myślałaś o innym stanowisku, innej branży, czy po prostu innej drodze rozwoju. Teraz, gdy pojawia się konkretna oferta, musisz skonfrontować swoje oczekiwania z realiami. Rola woźnej w przedszkolu, choć szlachetna i ważna, może po prostu odbiegać od tego, co sobie wyobrażałaś. 

Może warto spróbować i zobaczyć jak w tej pracy będzie. Zawsze można potem szukać innej. 

 

Serdecznie pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Zobacz podobne

Czy wszystko się ułoży?
Boję się przerwy w terapii.
Dzień dobry, co mogę zrobić jak odczuwam lęk przed przerwą od terapii? Problem jest taki, że w ciągu następnych dwóch tygodni albo nie mam czasu albo nie ma terminu, który by mi pasował u mojego terapeuty i obawiam się, że dłuższa przerwa coś zmieni w moim procesie, wystąpi lęk sprzed rozpoczęcia przeze mnie spotkań z psychologiem. Bardzo obawiam się nawrotu moich problemów, nie umiem przyswoić tego, że mogą zniknąć, bo jest to dla mnie dziwne, że nagle od 3-4 miesięcy wszystko zaczęło się układać, skoro wcześniej było tak źle. Nie mam teraz z kim omówić tych myśli, zaczynam przez to czuć napięcie do rzeczy, do których wcześniej się przełamywałam, które teraz niby są na poziomie bez lęku, a nie wiem czemu myślę, że on nagle wróci. Mam wrażenie, że bardzo przyzwyczaiłam się do spotkań, dodałam je do swojej rutyny, a jak nie pójdę na nie konkretnego dnia o konkretnej godzinie to boję się, że stanie się coś złego, lęk do mnie wróci itp. Zwłaszcza, że teraz też mijają dwa tygodnie od kiedy ostatnio udało mi się być na sesji, jak na razie nie widzę jakiegoś większego pogorszenia, ale bardzo się go obawiam i nie wiem co robić, mam przed sobą wiele stresujących sytuacji i wyzwań i nie chcę znowu kogoś zawodzić przez to, że nagle zacznę się znowu tak bać. Proszę o pomoc, bo chyba kolejnych dwóch tygodni z takim poczuciem nie wytrzymam…
Czy są jakieś badania na temat skuteczności spotkań online w fobii społecznej i osobowości unikającej?
Czy leczenie fobii społecznej albo osobowości unikającej u psychoterapeuty w formie wizyt przez kamerkę może być skuteczne? Ja mam jedną z tych przypadłości (psychiatrka jeszcze nie jest pewna diagnozy) i jedyna opcja jaką mam to psychoterapia indywidualna online na NFZ, bo nie mam pieniędzy na cotygodniowe dojazdy. Czy są jakieś badania na temat skuteczności spotkań online w fobii społecznej i osobowości unikającej?
Problemy z terapią: frustracja i brak efektów w leczeniu depresji, czy zmienić terapeutę?

Witam, mam problem. Długo choruje na depresję. Mam się źle od pewnego czasu. Nie chodzę na terapię regularnie, bo są to koszty. Nie mam jak opłacać sesji ostatnio. Chodziłam półtora roku do terapeuty, ale w pewnym momencie zaczęłam się na niego złościć, że nie rozumie mnie, że jego rozmowa ze mną nie przynosi efektów i że się nie zgadzam z tą Panią. Czuje, że robi ze mnie idiotkę. Nie wiem, czy to proces terapii, czy raczej to, że nie umiem się na nią wkurzyć i powiedziec, że się nie zgadzam. Jestem umówiona na piątek i boję się, że wydam pieniądze na daremno i znowu nie otrzymam wsparcia. Nie wiem sama co robić. Czy szukać innego, czy wyjaśnić to z nią. Wiem, że ta Pani nie życzy mi źle, ale jej sposoby mnie osłabiają. Ciągle czuję zniechęcenie do życia i ciągle mam napady złości.

Płaczę, gdy ludzie mnie atakują. Nie wiem, jak umieć się skonfrontować i być pewną siebie.
Dobry wieczór. Od dziecka byłam uważana za ofiarę, ludzie się ze mnie śmiali. W szkole nauczycielka od matematyki mnie poniżała przed cała klasa, później gdy poszłam do pierwszej w pracy przy zwracaniu mi uwagi popłakałam się. Teraz mieszkam w Anglii i boję się iść do pracy, że ktoś mnie skrytykuje, a pracuje w sklepie spożywczym. Pracuje tam od tygodnia. Gdziekolwiek nie idę to każdy mnie wykorzystuje i beszta, albo ze jestem gruba i mam duża d *** albo że jestem niedojrzała, bo zachowuje się jak dziecko. Gdy dochodzi do konfrontacji to płacze, bo nie potrafię siebie bronić. Niestety odczuwam to teraz na sobie, bo moi rodzice nie nauczyli mnie dyscypliny ani jakiejkolwiek obrony. Mam 30 lat. Mój chłopak na początku tak samo mnie krytykował razem z jego rodziną i teraz się boję ludzi itd. Proszę o pomoc.
Stress

Stres - przyczyny, objawy i skutki oraz jak sobie z nim radzić?

Stres to nieodłączny element życia, ale można nim zarządzać. Zrozumienie jego mechanizmów i rodzajów oraz nauka skutecznych metod radzenia sobie z nim poprawia jakość życia. Artykuł omawia naturę stresu, jego typy i fazy.