Left ArrowWstecz

Dlaczego młodzi zakochani pokazują swoją relację w social mediach? Perspektywa psychologiczna

Dzień dobry. Co myślicie jako psycholodzy terapeuci o wystawianiu dużej ilości wspólnych zdjęć zakochanych nastolatków....ona 19 lat on 20 lat. Pokazywanie relacji miłości w social mediach.....o czym to świadczy? Przecież to może być nie ten jedyny, jedyna......nie dojrzałość ? Czemu młodzi to robią......
User Forum

Magdalena

1 miesiąc temu
Natalia Krawiec-Jokiel

Natalia Krawiec-Jokiel

Witaj Magdaleno,

 

W dobie dzisiejszych czasów normą stało sie umieszczanie wielu zdjęć czy filmów w popularnych portalach społecznościowych, natomiast odpowiedź na to dlaczego znajduje sie w szerokim spektrum. Potrzeba umieszczania zdjęć w internecie i dzielenia sie z obserwującymi fragmentami ze swojego życia jest bardzo jednostkowa. Może zależeć od wielu czynników, np. chęć zaistnienia w internecie, pochwalanie się, zarobek, pozyskanie uwagi, poinformowanie innych co sie dzieje w życiu danej osoby. Czy jest to złe, niedojrzale? Zapewne to zależy. Ważne jest żeby na umieszczenie zdjęć w internecie wyraziły zgodę obie osoby, inaczej jest to bezprawne wykorzystanie wizerunku drugiej osoby. Jeśli obie strony relacji romantycznej chcą sie nią pochwalić na popularnych mediach społecznościowych, to jest to ok. Miłości nie można definiować wiekiem. Uczucie łączące młodych ludzi może byc tak samo trwałe i wartościowe jak milość łącząca osoby starsze. Wszystko zależy od osób tworzących relacje, od ich zaangażowania, dojrzałości, otwartości, chęci budowania trwalej relacji. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Natalia Krawiec-Jokiel 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pani Magdo,

 

Moim zdaniem samo publikowanie wielu wspólnych zdjęć nie świadczy automatycznie ani o niedojrzałości, ani o „prawdziwej” miłości. U młodych ludzi social media są naturalnym miejscem pokazywania życia, więc relacja też tam trafia.Czasem stoi za tym radość i chęć dzielenia się szczęściem, czasem potrzeba potwierdzenia, czasem budowanie tożsamości jako pary a czasem zwykła moda. Motywacje bywają różne.

Według mojej opinii ważniejsze od liczby zdjęć jest to, jak wygląda relacja poza internetem: czy jest szacunek, bezpieczeństwo, komunikacja i swoboda bycia sobą.Do refleksji dla Pani kilka pytań:

Co najbardziej Panią w tym zjawisku porusza lub drażni? Czy chodzi o ich zachowanie, czy o zmianę pokoleniową?

Po czym poznałaby Pani dojrzałą miłość niezależnie od social mediów?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Pani Magdaleno

 

 Wstawianie dużej ilości zdjęć nie musi być niczym niepokojącym i wynika to raczej  z tego, że manifestują swoje uczucia, a w dzisiejszej erze cyfryzacji jest to komunikat w stylu...zobaczcie, jak się kochamy. W wieku ok. 19–20 lat tożsamość miłości i relacji jest jeszcze w budowie. Publikowanie dużo wspólnych zdjęć i opisów może być wtedy „próbą noszenia” nowej roli: „jesteśmy parą”, „jesteśmy z kimś”, „jesteśmy szczęśliwi”. Młodzi w ten sposób biorą „zewnętrzny feedback”  zbierając lajki i  komentarze), który im pomagają poczuć się ważnymi, widzianymi i akceptowanymi.

Psycholodzy mówią o „miłosnym ekshibicjonizmie” będącą chęcią pokazywania relacji tak, jak pokazujemy ubrania czy wakacje. To nie zawsze oznacza, że relacja jest „nieprawdziwa”, ale że jest ważna nie tylko jako coś do przeżywania, ale i do „pokazywania”. Często mieszają się tu motywacje jak prawdziwa radość z siebie z presją, że „tak się robi”, że „musi być widać, że się kocham”. Kilka badań sugeruje, że im bardziej ktoś udowadnia związek na zewnątrz (zdjęcia, statusy, lajki), tym bardziej może czuć niepewność w środku. Gdy ktoś ma niską samoocenę albo obawia się porzucenia, media społecznościowe mogą stać się „wirtualnym dowodem”: „widzisz, jestem kochana czy kochany, mamy status, zdjęcia, komentarze”. Niedojrzałość emocjonalna nie zawsze oznacza „zabawa”, ale często trudność z oceną, co jest „publiczne”, a co „intymne”.

1 miesiąc temu
Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Samo publikowanie wielu wspólnych zdjęć przez młodych ludzi nie musi świadczyć o niedojrzałości ani o tym, że relacja jest „nieprawdziwa”. W wieku 19-20 lat naturalna jest potrzeba pokazywania emocji, budowania tożsamości i dzielenia się ważnymi wydarzeniami z otoczeniem, a dziś media społecznościowe są po prostu jednym z głównych sposobów wyrażania uczuć.

Pozdrawiam,
Karolina Grabka

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Magdaleno,

z perspektywy psychologicznej intensywne publikowanie wspólnych zdjęć przez osoby w wieku 19–20 lat wynika przede wszystkim ze specyfiki ich etapu rozwojowego, na którym budowanie tożsamości odbywa się poprzez relacje i ich społeczną akceptację. Dla młodych dorosłych media społecznościowe są naturalnym narzędziem do szukania walidacji – każde polubienie pod zdjęciem z partnerem wzmacnia ich poczucie atrakcyjności i przynależności, co w tym wieku jest niezwykle istotne. Często im większa jest wewnętrzna niepewność co do trwałości związku lub własnej wartości, tym silniejsza staje się potrzeba „dokumentowania” szczęścia, co ma służyć jako dowód dla otoczenia i dla nich samych. Młody mózg koncentruje się na intensywnym przeżywaniu chwili obecnej, dlatego argumenty o tym, że to może nie być „ten jedyny”, nie mają dla nich znaczenia, bo liczy się tylko aktualna emocja. To, co z boku może wydawać się niedojrzałością, jest w rzeczywistości współczesną formą rzeźbienia inicjałów na drzewie, tyle że w wersji cyfrowej, która daje im natychmiastowe poczucie bezpieczeństwa i statusu w grupie rówieśniczej. Dopiero ewentualna konieczność usunięcia tych śladów po rozstaniu staje się dla nich twardą lekcją na temat granic między prywatnością a wizerunkiem publicznym.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Wiktoria Rybak

Wiktoria Rybak

Dzień dobry! 

 

To ciekawe pytanie, które dotyka tematu emocji i sposobów ich wyrażania, czy dana ilość/natężenie ich jest normalna, czy też nie. Ta wartość też dla każdego będzie inna. Przeżywanie pierwszych miłości w sposób ekspresyjny jest zupełnie naturalne i często wiąże się z intensywnymi emocjami oraz pozytywną energią, którą młodzi ludzie chcieliby dzielić się z innymi. W ich pokoleniu (ok. 20 lat), dzielenie się doświadczeniami na social media stało się normą, sposobem na budowanie relacji i wsparcia ze strony innych osób. Jest to dla nich takie same otoczenie jak to "na żywo".

 

Warto zauważyć, że dla wielu nastolatków publikowanie zdjęć i dzielenie się momentami z życia to nie tylko sposób na wyrażenie uczuć, ale także wyrażanie swojej tożsamości i poszukiwanie akceptacji społecznej. Jest to też ich indywidualny styl funkcjonowania w świecie społecznym, jeśli też zahaczamy o perspektywę typowo socjologiczną i psychologiczną. Są osoby bardziej i mniej obecne na social media i to też jest ok :) 

 

Każda relacja, niezależnie od jej przyszłości, wnosi coś wartościowego w życie człowieka, bez względu na wiek, i jest częścią naszego rozwoju. Właściwie nigdy nie ma 100% pewności, czy z kimś będziemy całe życie, czy nie, ale działa to też w drugą stronę -a cieszenie się tym, co jest tu i teraz jest jak najbardziej wartościowe i sprawia, że lepiej się czujemy :) 

1 miesiąc temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani,
Takie zachowanie może być podyktowane potrzebą zewnętrznej aprobaty dla kształtującej się tożsamości młodych dorosłych. W tym wieku poczucie własnej wartości bywa silnie uzależnione od społecznej akceptacji, a wspólne zdjęcia służą jako dowód sukcesu relacyjnego. Dla ich systemu poznawczego natychmiastowa nagroda w postaci aprobaty otoczenia może jawić się jako ważniejsza niż odroczone w czasie ryzyko ewentualnego rozstania.

Pozdrawiam

1 miesiąc temu
Marcelina Lipa

Marcelina Lipa

W obecnych czasach dzielenie się swoim życiem w mediach społecznościowych - także relacjami - jest bardzo powszechne, zwłaszcza wśród młodych osób. Dla wielu z nich to naturalny sposób wyrażania emocji i ważnych doświadczeń.

Samo publikowanie zdjęć z partnerem nie musi świadczyć ani o niedojrzałości, ani o „prawdziwości” czy „nieprawdziwości” relacji. Może mieć różne znaczenia. Na przykład chęć dzielenia się radością, potrzebę bliskości, potwierdzenia relacji, a czasem też potrzebę uzyskania akceptacji czy zauważenia przez innych.

 

W wieku 19–20 lat wiele osób intensywnie przeżywa emocje i relacje. To etap eksplorowania, uczenia się siebie i związków. To, że relacja jest pokazywana publicznie, nie oznacza automatycznie, że jest mniej lub bardziej trwała.

Bardziej niż sama liczba zdjęć, znaczenie ma to, co dzieje się w relacji poza mediami społecznościowymi. Czy jest w niej wzajemny szacunek, bezpieczeństwo i możliwość bycia sobą.

 

Można więc powiedzieć, że publikowanie takich treści samo w sobie niewiele mówi o dojrzałości. Dużo zależy od motywacji i funkcji, jaką to pełni dla danej osoby.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Marcelina Lipa, psycholog 

1 miesiąc temu
Piotr Kochowicz

Piotr Kochowicz

Dzień dobry,


to, co Pani opisuje, da się zrozumieć na kilka sposobów i nie ma jednej „psychologicznej diagnozy”, która pasuje do wszystkich takich par.

Dla osób w wieku 19–20 lat relacje romantyczne często są bardzo intensywne. To etap życia, w którym dopiero buduje się tożsamość, także w obszarze miłości. W ramach rozwoju psychospołecznego młodzi dorośli wchodzą w fazę „intymność vs izolacja” (E. Erikson), gdzie naturalna jest potrzeba bliskości, bycia widzianym i potwierdzenia relacji.

Publikowanie wielu wspólnych zdjęć może mieć różne znaczenia. Dla części osób to po prostu komunikat „jestem szczęśliwy/szczęśliwa i chcę się tym podzielić”. Media społecznościowe (np. Ig, FB, TikTok) są miejscem, gdzie młodzi tworzą narrację o tym, kim są, a związek staje się częścią tej tożsamości. Czasem częste publikowanie może wiązać się z potrzebą uzyskania aprobaty: lajków, komentarzy, zazdrości innych; w psychologii mówi się tu o walidacji społecznej (to naturalne, a u niektórych osób może być bardziej nasilone). Bywa też tak, że im więcej ktoś pokazuje, tym bardziej potrzebuje upewnienia się, że relacja jest „prawdziwa” albo „dobra” - wtedy publikacje pełnią funkcję regulowania emocji, a nie tylko dzielenia się nimi. Dla młodszych pokoleń obecność relacji w sieci jest czymś oczywistym. To niekoniecznie oznacza niedojrzałość, raczej jest to zmiana kulturowa.

Bardzo często to po prostu etap, styl komunikacji i sposób przeżywania pierwszych (lub jednych z pierwszych) ważnych związków, publikowanie takich zdjęć nie musi oznaczać niedojrzałości.

Relacje w młodości często są „na teraz”, ale to nie znaczy, że są mniej ważne czy mniej autentyczne. One też uczą - o sobie, o bliskości, o granicach.

Podsumowując "o czym to świadczy?": komunikacja emocji, chęć bycia zauważonym/widzianym, podkreślenie ważności relacji, czasem potrzebę potwierdzenia tej ważności.

Mam nadzieję, że pomogłem.
 

Pozdrawiam,
Piotr Kochowicz

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak wyzwolić chemię i pociąg emocjonalny w relacji z dziewczyną po doświadczeniach z narcyzem?

hej ! 2 miesiące temu poznałem cudowna dziewczynę , niedawno napisała mi ze od początku jej się nie podobałem i nie czuła do mnie pociągu, bardzo chciała cos poczuć ale na ta chwile nie umie, ona jest ofiara narcyza , ostatnio do niej dzwonił ona się przede mną zamknęła, wątpię żeby dwa miesiące się na siłę angażowała jak on do niej napisał to dostała takiej reakcji że straciła apetyt dostała bólu brzucha wymiotów a przy mnie czuje spokój i odzyskuje apetyt i mówi ze ciągnie ja do huśtawek emocjonalnych i mój spokój ja nudzi, co zrobić żeby ta chemie wyzwolić i pociąg do mnie da się ?

Czuję się odrzucona przez rodzinę po nieoczekiwanym wyjeździe nad morze

Dzisiaj się dowiedziałam czegoś. Dowiedziałam się, że moja mama i dwie siostry jadą w czwartek nad morze, wracają w poniedziałek. Ja wiem, mówiłam siostrze jednej ze nie pojechałabym z nimi, bo po prostu nie czuję się komfortowo przy mamie i przy nich. A także z uwagi na bliznę po operacji. No...tak...tak mówiłam. A dzisiaj jak te słowa okazały się prawdą, to mnie to zabolało. Bo jak teraz sobie pomyślałam...To przecież mogła się mnie ostatecznie zapytać, czy moja decyzja, że nie jadę, jest ostateczna...a one nic... Poczułam się wyobcowana. Poczułam się odrzucona po raz kolejny w życiu przez nich. Owszem z tą siostrą jedna mam w miarę poprawne relacje jednak... Dlaczego to tak zabolało?

Trzy lata temu nawiązałam relacje z 5 lat starszym facetem
Trzy lata temu nawiązałam relacje z 5 lat starszym facetem. Od początku mi się spodobał. Zauroczył mnie lubiłam z nim pisać, spotkać się. Jednak po pewnym czasie poczułam, że coś jest nie tak, że on się tylko mną bawi. Tak naprawdę nie chciał związku, bawił się tylko w "podchody", nie wiedział czego chciał. Ale było już za późno. Niestety ja już wtedy poczułam do niego coś więcej, a on zaczął się oddalać, dawać mi sygnały, że nic z tego nie będzie. On był moją pierwszą miłością, śnił mi się po nocach, przy nim poczułam, że ma "to coś". Minęły ponad 3 lata, a ja całymi dniami o nim myślę, fantazjuje o nim, sytuację związane z nim jego praca itp. Wszystko przypomina jego. Patrząc na jego zdjęcie moje ciało "wzdryga" Ta relacja nie trwała długo ok. Pół roku. Czy jest możliwe, że ja pokochałam tego faceta, że po 3 latach nadal siedzi w mojej głowie (w międzyczasie pojawili się inni jednak szybko zniknęli z mojej pamięci? ) Boję się, że nigdy o nim nie zapomnę, wiem, że to nigdy nie wróci jest to dla mnie trudne.
Jestem po rozwodzie. Były mąż chce to naprawić, tylko ciężko jest mi jemu zaufać.
Witam. Jestem po rozwodzie. Były mąż chce to naprawić, tylko ciężko jest mi jemu zaufać. Przed rozwodem nadużywał alkoholu, po rozwodzie ogarnął się. Zastanawia mnie, dlaczego dopiero po rozwodzie się ogarnął. Chce naprawić, a niekiedy mówi o innej kobiecie, gdzie wcześniej byłam zazdrosna i nie umie sobie z tym poradzić.
Mąż ukrywa wiadomości i rozmowy ze znajomą z pracy. Czy ja przesadzam?
Czy krycie znajomości męża z kobietą, z którą okazało się, że dużo rozmawia, spotyka się dużo w pracy a nawet czasem spędza z nią wolny czas zamiast z żoną, może być przyjacielska? Czy ukrywanie znajomości to oszustwo ? Czy warto wybaczać takie zachowanie ? Mamy 3 miesięczne dziecko.. znajomość z tą kobietą ciągnie się od 6 miesięcy, mąż ukrywa wiadomości, jak rozmawia z nią przez telefon- wychodzi.. twierdzi, że koleżanka. Czy ja wariuje ?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.