Left ArrowWstecz

Dlaczego czuję potrzebę zmiany zachowania, gdy ktoś przychodzi?

Skąd może wynikać coś takiego jak. Leżę sobie, np. Odpoczywam, a jak ktoś przychodzi, to szybko wstaje i udaje, że robię coś innego ? Albo tak samo w sytuacji, gdy oglądam tv, jak ktoś przychodzi, to wyłączam?

User Forum

Kasia

9 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

To, co opisujesz, może mieć kilka możliwych źródeł – i zwykle nie jest „jednoznaczne”, tylko wynika z doświadczeń, przekonań i stylu funkcjonowania psychicznego:

Możliwe przyczyny:

- Wewnętrzne przekonania dotyczące odpoczynku – jeśli w dzieciństwie lub później pojawiały się komunikaty, że „leniuchowanie” jest czymś złym, mogło się wytworzyć poczucie winy, gdy pozwalasz sobie na odpoczynek. To sprawia, że w obecności innych chcesz „usprawiedliwić” swój czas.

- Potrzeba kontroli tego, jak jesteś postrzegana – może być w tym lęk przed oceną („co ktoś sobie pomyśli, że nic nie robię?”), więc szybko starasz się pokazać się w lepszym świetle.

- Perfekcjonizm lub wysoka samokrytyka – wewnętrzny głos może podpowiadać: „powinnam coś robić, być produktywna”. Wtedy trudno dać sobie prawo do zwykłego „nicnierobienia” przy innych.

- Wzorce rodzinne – jeśli w domu rodzinnym odpoczynek nie był traktowany jako coś wartościowego (np. „najpierw obowiązki, potem przyjemności”), mogło zostać zinternalizowane, że trzeba coś robić, aby zasłużyć na akceptację.

- Podwyższony poziom czujności – niektórzy ludzie automatycznie napinają się i „przestawiają” na tryb działania, gdy w pobliżu pojawia się ktoś inny. To może być związane z nadmierną wrażliwością na otoczenie, niepokojem społecznym lub wcześniejszymi doświadczeniami.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry Pani Kasiu,

takie zachowanie może wynikać z internalizacji (uwewnętrznienia) pewnych oczekiwań, którymi nasiąkamy w domu, szkole, czy w pracy. Być może w przeszłości słyszała Pani, że "nie wolno marnować czasu" albo "zawsze trzeba mieć coś do roboty". Te komunikaty, często nawet nieświadomie, mogą sprawić, że czuje Pani poczucie winy, gdy robi coś dla przyjemności.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog 

9 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry
Opisana przez Panią reakcja może wynikać z wewnętrznego przekonania, że odpoczynek trzeba usprawiedliwiać, jakby był czymś niewłaściwym lub świadczył o lenistwie. Często takie mechanizmy mają swoje źródło w wychowaniu, gdzie promowano aktywność i obowiązkowość, a odpoczynek traktowano jako stratę czasu. Może to również wynikać z lęku przed oceną, że ktoś uzna Panią za nieproduktywną. W efekcie pojawia się potrzeba „udawania zajętości”, by uniknąć krytyki.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz
psycholog
 

9 miesięcy temu
inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Jak rozkręcić 40 letni mózg - pamięć aby zaczął przyswajać teorię na początku swej drogi na studiach?????
Po spotkaniach z psychoterapeutką mam wyrzuty sumienia, odczuwam lęk i rozdrażnienie. Czuję, że zawodzę siebie, dlatego bo jestem chora. Odczuwam niepokój i złość w stosunku do siebie. Czuję, że psychoterapeutka oczekując odemnie jakiejkolwiek aktywności, żąda zby wiele. Czuję jakbym mogła albo nie robić nic w ciągu dnia, albo robić tak wiele, by siebie wykończyć. Czuję jakby istniały tylko te dwie skrajności, a psychoterapeutka namawiając mnie do aktywności, namawiała mnie również do robienia sobie krzywdy. Czasami sobie myślę, że wolałabym popełnić samobójstwo niż zmusić się do jakiejś aktywności w ciągu dnia. Czuję się niezrozumiana i jakby psychoterapeutka była przeciwko mnie, mimo że tak nie jest. Przez to wszystko odechciewa mi się chodzić na psychoterapie. Co powinnam zrobić ?
Czy mogę pracować z młodzieżą w wieku 16+ po uzyskaniu kwalifikacji CBT, DBT i Terapii Schematów?
Chce być psychoterapeutką CBT (ze szkoleniami dla nastolatków w tym będę robić) potem rozszerzyć o DBT i Terapię Schematów. Czy mogę pracować wtedy z młodzieżą 16+ i dorosłymi. Czy muszę zrobić coś takiego Jak DBT-A?
TW. Myśli samobójcze, alkohol i lęk przed samym dokonaniem. Terapeuci mnie obwiniają.

Witam, mam silne myśli samobójcze, ale przed podjęciem próby samobójczej blokuje mnie lęk. Sięgam czasami po alkohol. Nikt mi nie pomógł. Jestem sama. Byłam u wielu specjalistów i jedyne, co od nich dostaje, to obwinianie mnie. Skąd sie bierze taka ignorancja terapeutów? Nie dziwię się, że tyle osób robi sobie krzywdę, skoro terapeuci ich nie rozumieją i obwiniają.

TW: myśli samobójcze. Depresja, ból kręgosłupa i myśli samobójcze - jak uzyskać pomoc psychologiczną?

TW: myśli samobójcze

 

Witam mam na imię Paweł 34 lat.. Od koło 2.5 roku zmagam się z dużym bólem kręgosłupa i na razie nie ma nadziei, by to się zmieniło, przyjmuje już dość mocne leki przeciwbólowe.. Jeden antydepresant biorę już koło 2.5 lat i tak samo jeden depresant.. Miałem ostatnio pomoc psychiczną niestety już się skończyła .. Mam przepuklinę kręgosłupa.. ale też duże problemy ze snem przez ból.. Ja mam wrażenie, że ból kręgosłupa niestety ma duże podłoże z mojego organizmu, który już po prostu nie dawał rady dalej udawać i się poddał.. Dlatego tak mocno mnie boli. Pani Psycholog zdiagnozowała ciężką depresje.. a Pani Psychiarta .. diagnozowała nawracająca.. depresje.. Mam umówioną dzienny odział, ale tak naprawdę teraz już zostałam sam.. Tak naprawdę szybko tam nie trafie... bo mam czekać na telefon.. Po skończeniu pomocy psychicznej, ciężko mi jest wstać z łózka... Mam ciężkie myśli samobójcze.. prób raczej nie miałam.. choć zastanawia mnie jej definicja... próba jest jak się już np. potne... czy jak mam np. naładowaną broń i mam ochotę wielka strzelić sobie w głowę, ale niestety tego nie zrobiłam... z depresją tak naprawdę pewnie się zmagam kilkanaście lat, lecz ostatnio naprawdę jest mi ciężko myśli ca coraz gorsze... 

Praktycznie nie mam kogo prosić o pomoc, bo przecież ja nie mogę być chory na depresje... bo codziennie wstaje. Aktualnie jestem na rencie. ale przed tym wychodziłam do pracy i trwałem jak automat.. Od dawna już nie czuje.. Tak samo próbowałem się ciąc.. ale to niestety mi nie pomogła.. Bo nadal nic nie czułam.. A teraz mam wrażenie, ze już dłużej tak nie mogę niestety ból. I to ze zostałam z tym wszystkim całkiem sam .. Osobiście mam już tego dość i mam ochotę skończyć z tym wszystkim.. ale mam jeszcze trochę cały i chce jakieś pomocy, tylko nie wiem, czy jak juz wykorzystałem wsparcie psychologiczne, czy przez te 6 miesięcy będę mógł jeszcze z czegoś skorzystać.. Bo mój stan naprawdę jest zły, a nie chce iść do szpitala, bo jak już to nie będę miał próby, tylko po prostu to zrobie.. Dlatego pytanie, czy z czegoś jeszcze mogłbym skorzystać czy po prostu mam czekać.. Aż będzie termin na dzienny odział..

 

choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.