Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy przy OCD mogą występować ataki paniki?

Dzień dobry, czy przy OCD mogą występować ataki paniki? Albo jeśli występują, to oznacza, że jest to jeszcze jakiś inny lęk np. fobia?
Weronika Tomaszczyk

Weronika Tomaszczyk

Dzień dobry,

osoby chorujące na OCD mogą doświadczać także zaburzeń lękowych, np. ataków paniki. O tym, czy jest to inny lęk decyduje to w jakich okolicznościach pojawiają się ataki - czy są związane z obsesjami i kompulsjami danej osoby czy pojawiają się w sytuacjach niezależnych od nich.

 

Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

jak najbardziej, przy zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym mogą pojawiać się ataki paniki. Doświadczane lęki związane z OCD mogą (ale nie muszą) doprowadzać do ataków paniki. Nie oznacza to, że jest to inny lęk/fobia ale wynik lęku doświadczanego z powodu OCD. Natomiast dla pewności myślę, że warto porozmawiać o tym ze specjalistą. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry,

Tak, jak najbardziej u osób z zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym mogą również występować ataki paniki. Warto byłoby bliżej przyjrzeć się temu, kiedy te ataki paniki występują i z czym mogą być związane, bo mogą one być powiązane z OCD, ale nie muszą.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

ocdd

Darmowy test na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD)

Zobacz podobne

Mój problem polega na tym, pomimo tego, iż wiem, że to niemożliwe wydaje mi się, że jestem cały czas obserwowana
Mój problem polega na tym, pomimo tego, iż wiem, że to niemożliwe wydaje mi się, że jestem cały czas obserwowana, ludzie mówią o mnie źle za moimi plecami i co najgorsze, że wszyscy mogą czytać mi w myślach, a szczególnie dotyczy to mojej rodziny. Czy może to być objaw chorobowy i warto się gdzieś z tym zgłosić? Dodam, że bardzo utrudnia mi to codzienne funkcjonowanie i jestem kobietą 18 lat.
Chorobliwa zazdrość o przyjaciółkę partnerki – skąd niepokój i czy iść na terapię?
Od pewnego czasu moja partnerka intensywnie pisze z nowo poznaną przyjaciółką. Nie wiem dlaczego ale czuję niepokój kiedy akurat z nią ma kontakt gdzie jak pisze z innymi to się tym kompletnie nie przejmuje. W niedawnym krótkim czasie była sytuacja gdzie też pisała z przyjacielem i było też uczucie niepokoju co skończyło się tragicznie w skutkach ponieważ po pewnym czasie owy przyjaciel zakochał się w mojej partnerce. Jednak tym razem uczucie niepokoju jest takie samo a momentami większe . Nie wiem co mam robić. Nie chcę jej ograniczać, moje obawy zostały jej przedstawione jednak ona tłumaczy to tym że wiąże ją tylko siostrzana więź i jej ufa jak mi na początku naszej relacji. Może i wyolbrzymiam ale ciężko mi znieść myśl czy widok jak ze sobą rozmawiają. Przeze mnie chyba objawia się chorobliwa zazdrość ale po prostu nie umiem sobie tego wytłumaczyć dlaczego jak ona pisze z innymi znajomymi mnie to totalnie nie rusza a nią tak. Proszę o pomoc . Może muszę iść na terapię by to przepracować czy jestem w stanie to u siebie wypracować we własnym zakresie?
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przetłoczona,
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przytłoczona, oraz od momentu jak raz pogotowie przyjechało po 21 do domu, żeby zmierzyć mi puls, bo dostali wezwanie to od tamtej pory mam straszne lęki i nie mogę normalnie zasypiać, bo co zamknę oczy, to się boję, że zaraz pogotowie albo policja zadzwoni do domofonu. Mam problemy z jedzeniem. Strasznie dużo piję, ale jem raz dziennie góra dwa razy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Do szpitala psychiatrycznego nie mam potrzeby jechać, wyszłam z niego miesiąc temu. Do psychologa ani psychiatry nie chodzę ( nie jestem zapisana) a jak się zapiszę, to będę czekać miesiącami. Czy to może być z powodu, że leki na mnie nie działają z powodu małych dawek ? Biorę leki: Pralex, Lamilept ,Trittico W czerwcu byłam pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym. W czerwcu wylądowałam w szpitalu, wyszłam z niego 29 sierpnia. W domu byłam prawie 3 miesiące i znów wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym na 3 tygodnie, wypisali mnie z niepełną poprawą ( uwzględnili to nawet w wypisie ), po 5 dniach od wypisu znów powróciłam do szpitala psychiatrycznego na 2 tygodnie ( leków mi nie zmienili w dzień, tylko na noc z Peraziny na trittico ). Wyszłam ze szpitala 28 grudnia. W szpitalu niezbyt chcieli mnie trzymać, ordynatorka oraz zastępczyni ordynatorki przez moje 2 tygodnie przez 2 razy w tygodniu (wtedy był obchód 2 razy w tygodniu), za każdym razem mówiła mi, że raczej pora żebym już wyszła, że nie chcą mnie trzymać. Nieważne było dla nich to, jak ja się czuję. 21 grudnia w szpitalu pocięłam sobie ręce aż do kałuży krwi , a na następny dzień był obchód gdzie ordynatorki również powiedziała mi , że chcą mnie wypisać do domu mimo, że wtedy miałam ogromne myśli samobójcze. Przetrzymali mnie parę dni, wtedy miałam tylko 1 raz rozmowę z psychologiem po pocięciu się. Przetrzymali mnie na świętach, żeby trochę rany się zagoiły a po świętach już się mnie pozbyli. Wyszłam ze szpitala mimo wszystko w lepszym stanie bez myśli samobójczych, które nie mam w ogóle do dziś, z czego się bardzo cieszę, bo chociaż nie męczy mnie to. Ale właśnie nie wiem jak sobie poradzić z chwiejnością emocjonalną, z lękami, zaburzeniem odżywiania ...
Problemy zdrowotne i lęk przed wyjściem z domu - jak sobie pomóc?
Witam, od jakiegoś czasu przeglądam posty na tym forum i stwierdziłam, że ja również chciałabym się podzielić moim problemem, potrzebuję pomocy. Mam na imię Weronika, mam 17 lat i od jakiegoś czasu borykam się z nietypowym problemem, który utrudnił mi codziennie funkcjonowanie do tego stopnia, że od prawie 3 tygodni nie wyszłam z domu i mam przez niego kolejny problem: problem z higieną osobistą. Ale do rzeczy, bo pewnie jak ktoś to już przeczytał zastanawia się co doprowadziło u mnie do takiego stanu. Wiem, że na tym forum odpowiadają osoby mające jakieś kwalifikacje i nie ma tu miejsca na śmiechy, jednak prosiłabym mimo wszystko o potraktowanie mojej sprawy poważnie. Wszystko zaczęło się około 3 tygodnie temu, szczerze nie pamiętam nawet dnia tygodnia. Pojechałam z koleżanką i jej mamą na taką imprezę organizowaną w naszym mieście, były tam różne koncerty, jedzenie, kolejki dla dzieci. W pewnym momencie zrobiło mi się tak dziwnie, nie wiem jak mam opisać to uczucie, nie było to takie typowe uczucie, że się zemdleje, ale takie jakby zmęczenie (?), osłabienie, było mi niedobrze, jednak to też nie było uczucie takie na wymioty tylko bardziej wzdęcia. Powiedziałam najpierw koleżance, że mi niedobrze, że mogę zwymiotować i fakt może wtedy się za bardzo nakręciłam, a ona pytała najpierw o to czy chcę się napić wody więc napiłam się trochę, potem siadłam na ławce, poluzowałam sobie spodnie, pasek i nie przyniosło to żadnego pożądanego skutku. Stwierdziłam, że skoro tak to ma wyglądać to bez sensu żebym tam była w takim stanie i najlepiej będzie wrócić do domu, nie miał mnie w tym dniu kto odebrać z tego miejsca (mieszkam od niego około 15 minut autobusem), bo rodzice pracowali, autobus był dopiero za godzinę, stwierdziłam, że poproszę koleżankę żeby zamówiła mi ubera. Wróciłam uberem i od razu się położyłam, napisałam mamie, że wróciłam, bo źle się poczułam i po jej powrocie do domu powiedziałam jej co się konkretnie wydarzyło. Następnego dnia stwierdziłam, że jak zawsze po obiedzie pójdę na mały spacer (bardzo lubię chodzić w jedno konkretne miejsce), bałam się, że znowu się źle poczuję, jednak mimo mojego lęku postanowiłam nie zmieniać moich planów. Doszłam do połowy, bo również źle się poczułam, jednak nie było to tak nasilone jak w dzień poprzedni, po prostu bolał mnie brzuch i głowa. Stwierdziłam, że skoro taka jest sytuacja to pare dni posiedzę sobie w domu, bo może jestem osłabiona przez coś i trzeba przeczekać. Miałam spotkać się za te pare dni z tą samą koleżanką i naszymi innymi znajomymi, zawsze kiedy się z kimś spotykam specjalnie myję się i przygotowywuję, weszłam do wanny i wzięły mnie takie myśli, że ja nie pójdę, mimo, że lubię tych ludzi i bardzo chciałam się z nimi wtedy zobaczyć, lekko bolał mnie wtedy brzuch, ale ja (i teraz wiem że źlę postąpiłam) mimo wszystko, że mogłabym iść napisałam, że źle się czuję i nie dam rady, nie umyłam się wtedy nawet tylko polałam wodą. Od tego dnia w którym źle się poczułam zaniedbuję higienę i życie towarzyskie, bo boję się, że złe samopoczucie się powtórzy :(
Nie czuję, że żyję, ciężko mi się funkcjonuje. Spędzam dni na telefonie, odczuwam ból w całym ciele i psychice. Nie wiem już co robić.
Witam. Nie wiem co robić. Od kilku lat moje życie to jedna wielka katastrofa. W zasadzie można powiedzieć, że wegetuję.. mój każdy dzień wygląda tak, że budzę się między 11-12, idę zjeść śniadanie i resztę dnia spędzam na telefonie, z dala od rzeczywistości i tak do 2-3 w nocy. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi w rzeczywistości. Mieszkam z bliskimi pod jednym dachem, ale jak tylko się do mnie odezwą, to od razu jestem nerwowa. Nie mam żadnych perspektyw, nie widzę swojej przyszłości, nie mam żadnych celów w życiu. Nie mam ubezpieczenia dla bezrobotnych co też powoduje, że nie mam pracy, pieniędzy na psychologa. Nie mogę chodzić. Każdy jeden krok sprawia mi ból psychiczny i fizyczny spowodowany moją nadmierną otyłością. Nie wiem co robić.
ocd

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.