Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama

Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama , którą bardzo kochałem i dopiero dzisiaj zrozumiałem, że nie czuję smutku. W ogóle, nie potrafię płakać, zamiast tego siedzę cały czerwony i boli mnie głowa. Jakieś 15 lat temu za dzieciaka, gdy zmarła mi babcia to czułem się tak samo, gdy wszyscy płakali, ja siedziałem tak jakby nieobecny, chociaż będąc bardzo mały pamiętam, że płakałem. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Czy da się to naprawić?
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

A czy później w przeżywaniu żałoby po zmarłej babci coś się zmieniało?

Być może jest Pan na razie w szoku i zaprzeczaniu zaistniałej sytuacji. Są to pierwsze z etapów przeżywania straty kogoś bliskiego, gdy nie jest się w stanie uwierzyć w to, co się stało - zaprzecza się faktom i wypiera stratę. Ten proces jest długotrwały, często może trwać od roku do dwóch lat i każdy przechodzi przez poszczególne fazy we własnym tempie. 

Jeśli nadal jest Pan zaniepokojony swoim stanem, zachęcam, aby sięgnąć po pomoc.  Warto skorzystać z kilku konsultacji psychologicznych i przyjrzeć się bliżej, czy np. żałoba nie została w jakiś sposób zablokowana. 

Pozdrawiam ciepło,

Anna Białecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

moje kondolencje z powodu śmierci Pana mamy, to na pewno trudny czas. Taki czas, stres każdy przeżywa różnie; jeden rozpacza, inny jest smutny, albo zewnętrznie nie okazuje emocji, co nie znaczy, że ich nie przeżywa. Miał Pan juz doświadczenie z żałobą po śmierci babci i być może teraz Pana reakcja jest podobna. Jednak żałoba jest procesem i na pewno też przypomina Pan sobie inne emocje doświadczone przed lat po jakimś czasie; może to był smutek, może złość, depresja itp. Wszystkie emocje mogą się pojawić i są jak najbardziej prawidłowe. Gdyby jednak po pewnym czasie trudno było Panu radzić sobie z pojawiajacymi się przeżyciami sugeruję zasiegnąć rady specjalisty.

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Współczuję. To bardzo trudny czas. Prawdopodobnie jest Pan w pierwszej fazie żałoby, w niedowierzaniu. Następnie pewnie pojawi się smutek, złość. Doświadczenie emocji byłoby obecnie tak bolesne, że zastosował Pan mechanizm obronny stłumienia ich, aby zmniejszyć choć trochę cierpienie. Napisał Pan, że ,,siedział jak nieobecny", prawdopodobnie uległ Pan dysocjacji  - utraty integralności między emocjami a ciałem w związku z tak trudnym, traumatycznym doświadczeniem. W przeżywaniu żałoby nie musi Pan być sam. Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, by przeżyć ją w relacji terapeutycznej. Można też skorzystać z pomocy w Fundacji Nagle Sami. 

Katarzyna Waszak

Zobacz podobne

Problemy małżeńskie, brak intymności, ciągłe kłótnie i obawa o uczucia męża – jak poradzić sobie dla dobra córki?

W moim małżeństwie bardzo źle się dzieje, straciłam chęć do kontaktów seksualnych z mężem, kłócimy się non stop. Rozmowy nic nie dają - ciągle jest to samo. Brak szacunku, krzyk, ubliżanie. Nie chce rozwodu, jestem już po jednym i mamy nastoletnią córkę, która bardzo przeżywa nasze nieporozumienie. Dla niej chce być w tym związku, ale obawiam się, że mąż mnie już nie kocha. Mam trudny charakter to pewnie moja wina. Nie wiem, co robić, jak żyć i dla kogo. Poza córką mam dwóch dorosłych synów, ale oni żyją już swoim życiem.

Doskwiera mi samotność
10 lat temu przeszłam pomyślnie terapię. Zaczęło się od przemocowego domu, potem jako nastolatka byłam zghostowana (prawie osiwialam), a następnie trafiłam na gaslighting. Przez ten czas wciąż się rozwijam, pracuje, dbam o siebie itd. Niestety dobilam do 40 i nie spotkałam żadnego mężczyzny. Samotność mi doskwiera, bo wszystko inne mam, a nikt mnie nie chce. W domu zostałam uderzona w głowę i mam zdeformowana część czoła. Nic się z tym nie da zrobić już i wiem, że jest to przeszkodą w atrakcyjności. Mimo super ciała, zadbania, to twarz jest lekko odrażająca. To nieprawda, że wygląd nie jest najważniejszy. Podobno jestem super osoba, fajnie się że mna przebywa itd, ale wiem, ze mężczyźni wstydziłaby się takiej partnerki. To bez s nsu gadanie wierz w siebie, nie to najważniejsze... Nie te czasy. Trzeba być idealnym albo bogatym. Próbowałam. 3 x zmieniałam nawet image, angażuje się q różne rzeczy, wychodziłam do ludzi. Wczoraj wróciłam do domu i widzę, że sama siebie oszukiwałam, że bez wyglądu można coś osiągnąć w sferze uczuć. Jest mi zle
Witam, od pewnego czasu tracę chęci do życia
Witam, od pewnego czasu tracę chęci do życia, pomaga mi tylko muzyka, ponieważ mój brat ,który był jedynym wsparciem się wyprowadza. Co ze mną jest nie tak?
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej dla mnie natomiast mam problemy, jak to mona było się domyślić, ale wyglądają one następująco. Mam problemy z panowaniem nad emocjami, boję się ciągle, że mi albo moim bliskim stanie się krzywda, boję się większych grup, nie daje sobie rady z decyzjami, moja dziewczyna ma mnie przez to coraz bardziej dość. Z jednej strony chciałbym, żeby było po mojemu, a z drugiej czuje, że ktoś musi wybrać za mnie, nie panuję nad emocjami każda błahostka czy to muzyka, czy głupie sytuacje sprawiają, że jestem zły smutny wesoły albo inne tego typu skrajne emocje. Dodam, że nigdy bym się nie zniżył do poziomu rękoczynów, których nigdy nie stosowałem i nie mam zamiaru stosować i nie panuję nad emocjami, tymi skrajnymi wpadam amok w atak paniki i nie idzie mi nic wytłumaczyć i jestem ciągle nieszczęśliwy, co jest ze mną nie tak? Jestem na coś chory? Jestem nienormalny? Proszę o pomoc, nie radzę sobie już sam, a z dnia na dzień jest coraz gorzej... Chce mi się płakać, jak to piszę, a jeszcze chwile temu kłóciłem się z bliskimi i wmawiałem sobie, że nie zasługuje na nic co dobre.
Czuję się mało wartościowy i brak mi chęci do życia - obawy przed wizytą u psychologa
Jestem osobą mało wartościową , bardzo wstydzę się i brzydzę się często siebie , nie mam chęci do dalszego życia. Nauka , rodzina i przyjaźń mnie męcząc. Nie mam się komu wygadać a nie pójdę do psychologa ponieważ boje się i nie wiem co mówić
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.