
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, traumy, zaburzenia lękowe
- Poczucie obcości...
Poczucie obcości ciała, braku kontroli, autoagresja i wyrzuty sumienia podczas ciąży - pomocy!
K.
Daria Dobrzyńska
Dzień dobry! Narodziny dziecka, jak i ciąża są związane z ogromem zmian zarówno dla kobiety, jak i jej partnera. Rozumiem Pani obawy dotyczące przyszłości. Jeżeli zdołała Pani już nazwać to, czego się Pani obawia, najlepszym rozwiązaniem będzie omówić te kwestie z partnerem. Szczerość jest jednym z fundamentów w relacji, a wsparcie partnera będzie w tej sytuacji jak najbardziej na miejscu. Dodatkowo proszę pamiętać, że dziecko ma dwoje rodziców. Pani zadaniem na ten moment jest jak najbardziej zadbać o siebie, swoje zdrowie - tutaj możemy skupić swoją kontrolę :) Partner w takim wypadku może przejąć na siebie część takich obowiązków, które na ten moment są dla Pani obciążające. Proszę pamiętać, to że jest Pani ciężko podnosić różne rzeczy, czy wykonywać jakieś prace w domu nie oznacza słabości, wręcz przeciwnie. Na ten moment organizm skupia większość swojej siły na rozwój dziecka. Myślę, że może Pani zwrócić się do męża z pytaniem, jak czuje się wobec tego, że ma mniej czasu na pracę i szkołę. Szczera rozmowa może nie być łatwa, ale jeżeli ustalicie wspólnie Wasze granice i znajdziecie odpowiednie dla Was kompromisy, jest duża szansa, że poczuje Pani ogromną ulgę.
Mam nadzieję, że udało mi się pomóc. Dużo zdrowia dla Pani oraz rodziny!

Zobacz podobne
Jak przygotować 6-letnie dziecko do pierwszego spotkania z ojcem biologicznym, gdy wychowuje ją z mężem, którego uważa za tatę i nie wie o istnieniu biologicznego ojca?
Piszę tutaj, bo naprawdę już nie wiem, co mam robić. Mam 6-miesięcznego synka z mężem. Od kiedy urodził się maluch, czuję się jakbym była sama. Damian kompletnie się wyłączył z opieki nad dzieckiem. Jego argument brzmi zawsze tak samo: "przecież mała potrzebuje cyca, ja i tak nie pomogę". Nie wstaje w nocy NIGDY. Nawet jak dziecko płacze godzinami, on sobie śpi jak zabity i mówi, że "to moja robota". Codziennie wieczorem znika - albo na padla z kumplami, albo na jakieś swoje zajawki. Wraca późno, czasem nawet nie wiem o której. A ja siedzę sama z maluchem od rana do wieczora, potem całą noc wstaję co 2-3 godziny. Teraz planuje wyjazd z kolegą do Hiszpanii na 2-3 TYGODNIE. Jak mu powiedziałam, że nie dam rady sama z dzieckiem przez tyle czasu, to się zdenerwował i powiedział, że "w pierwszych dwóch latach życia dziecko potrzebuje matki, a nie ojca" i że "powinnam być wdzięczna, że może pracować i nas utrzymywać". Ja już nie śpię prawie wcale od 6 miesięcy. Zaczęłam mieć napady płaczu, czuję się jak zombie. Czasem patrzę na siebie w lustrze i nie poznaję tej osoby. Boję się, że wpadam w depresję poporodową, ale nawet na wizytę do lekarza nie mogę pójść, bo kto będzie z dzieckiem? Próbowałam z nim rozmawiać, ale on mówi, że przesadzam i że "wszystkie kobiety jakoś sobie radzą". Jego matka też mu przytakuje i mówi, że "za jej czasów mężczyźni w ogóle nie zajmowali się dziećmi". Co mam robić? Czy to normalne? Czy rzeczywiście powinnam "dać radę" sama? Czuję się jak najgorsza matka na świecie, że już nie mam siły... Przepraszam za chaotyczny wpis, ale naprawdę jestem na skraju wytrzymałości. Co mam zorbić?

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
