Elizo,
Mogę wyobrazić sobie, jak trudne może być przekonanie mamy, kiedy czujesz, że w końcu jest lepiej, a inni nie ufają Twojemu samopoczuciu. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które mogą być istotne w tej sytuacji.
Cieszę się, że czujesz się lepiej, masz więcej energii i motywacji. To naprawdę wspaniale, że zauważasz w sobie pozytywne zmiany i widzisz swoją przyszłość w lepszych barwach. Jednocześnie wspomniałaś o tym, że od trzech dni praktycznie nie śpisz i funkcjonujesz dzięki kawie, co może być ważnym sygnałem, który warto omówić z lekarzem lub terapeutą.
Twoja znajoma wspomniała o możliwości „podwyższenia samopoczucia” -to coś, co czasem zdarza się w trakcie leczenia psychiatrycznego, zwłaszcza gdy wraca energia, ale nie wszystko jeszcze zostało w pełni zrównoważone. W takim stanie można czuć się „ekstremalnie dobrze” i mieć mnóstwo pomysłów czy energii, ale warto sprawdzić, czy te zmiany są stabilne i czy nie wpłyną na inne obszary życia.
Rozumiem, że chciałabyś przekonać mamę, że już jest dobrze i że nie potrzebujesz pomocy psychiatry. Może dobrym pomysłem byłoby podejście do tego trochę inaczej? Np. zamiast prosić o całkowite wypisanie od psychiatry, możesz zaproponować, że pójdziesz jeszcze na jedną wizytę, aby podzielić się swoimi postępami z lekarzem.
Takie podejście pokaże mamie, że traktujesz swoje zdrowie poważnie i chcesz, żeby zmiany były trwałe. Psychiatra jest po to, żeby Cię wspierać, i jeśli zmiany są stabilne, to właśnie on może pomóc Ci podjąć decyzję o ewentualnym zakończeniu leczenia.
Życzę wszystkiego dobrego,
Urszula Małek