Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak przekonać mamę do wypisania mnie od psychiatry? Czuję się lepiej, ale nikt mi nie wierzy

Cześć, mam 15 lat i co powiedzieć mamie, żeby wypisała mnie od psychiatry? Nie chce chodzić już do psychiatry, od dwóch tygodni czuje się lepiej i poprawiłam kontakt z rodziną, mam więcej siły i wychodzę z pokoju. Nie wierzy mi, że już jest lepiej. 

Kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą i opowiedziałam jej, że sama jestem w szoku, bo obudziłam się i odzyskałam motywację do życia, nagle odzyskałam perspektywy na swoją przyszłość, mam tyle energii, że nie śpię już od prawie 3 dni i trzymam się na kawie, powiedziałam jej też, że chce się wypisać od psychiatry, na co mi odpowiedziała, że możliwe, że to podwyższenie samopoczucia. Nie wiem, nie sądzę tak, bo dawno się nie czułam tak dobrze, czuje się naprawdę okropnie dobrze i w końcu widzę w sobie coś dobrego i jakiś potencjał, mam wrażenie, że ona mnie po prostu nie chce wesprzeć w tym, że czuje się lepiej i już nie potrzebuje pomocy lekarza ani leków. Z mamą tak samo. 

Co mam zrobić, żeby przekonać mamę?

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry Eliza,
Najlepiej będzie, jeśli spokojnie porozmawiasz z mamą o swoich uczuciach i postępach. Wyjaśnij, że poprawiłaś kontakt z rodziną, masz więcej energii i motywacji. Zaproponuj, żebyście wspólnie ustaliły plan dalszego działania. Możecie na przykład umówić się na wizytę kontrolną u psychiatry, aby omówić Twoje postępy i zapytać o możliwość zmniejszenia częstotliwości wizyt. 

Pamiętaj, że leki powinno się odstawiać tylko po uzgodnieniu z psychiatrą, aby było to bezpieczne i odpowiednie dla Twojego stanu zdrowia.


Pozdrawiam,
Martyna Jarosz

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Elizo,

podejrzewam, iż zachowanie Twojej mamy wynika z troski o Ciebie, ale także ze strachu przed powrotem Twojego poprzedniego samopoczucia. Rozumiem Twoją perspektywę i proponuję, aby omówić to wszystko, na następnej wizycie z Twoim psychiatrą :) być może razem z lekarzem znajdziecie wspólne rozwiązanie, które będzie również zadowalające dla Ciebie.

 

Trzymam kciuki za Ciebie! :)

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu
Jakub Redo

Jakub Redo

Dzień dobry!

Eliza, Twoja znajoma mogła mieć rację, wspominając o możliwym podwyższeniu samopoczucia. Nagłe skoki nastroju, zwłaszcza po okresie obniżonego samopoczucia, warto skonsultować ze specjalistą.

To naturalne, że Twoja Mama może mieć obawy, zwłaszcza jeśli Twoje samopoczucie zmieniało się wcześniej. Zamiast przekonywać do natychmiastowego zakończenia wizyt u psychiatry, może warto zaproponować jej kompromis?

 Możesz np. powiedzieć: "Mamo, naprawdę czuję się lepiej i widzę dużą poprawę, ale rozumiem, że się martwisz. Może porozmawiam o tym z psychiatrą na najbliższej wizycie i wspólnie zastanowimy się, czy to dobry moment na zakończenie leczenia?"

 

Trzymam kciuki i życzę Ci wszystkiego dobrego!

Jakub Redo

1 rok temu
Urszula Małek

Urszula Małek

Elizo,

Mogę wyobrazić sobie, jak trudne może być przekonanie mamy, kiedy czujesz, że w końcu jest lepiej, a inni nie ufają Twojemu samopoczuciu. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które mogą być istotne w tej sytuacji.

Cieszę się, że czujesz się lepiej, masz więcej energii i motywacji. To naprawdę wspaniale, że zauważasz w sobie pozytywne zmiany i widzisz swoją przyszłość w lepszych barwach. Jednocześnie wspomniałaś o tym, że od trzech dni praktycznie nie śpisz i funkcjonujesz dzięki kawie, co może być ważnym sygnałem, który warto omówić z lekarzem lub terapeutą.

Twoja znajoma wspomniała o możliwości „podwyższenia samopoczucia” -to coś, co czasem zdarza się w trakcie leczenia psychiatrycznego, zwłaszcza gdy wraca energia, ale nie wszystko jeszcze zostało w pełni zrównoważone. W takim stanie można czuć się „ekstremalnie dobrze” i mieć mnóstwo pomysłów czy energii, ale warto sprawdzić, czy te zmiany są stabilne i czy nie wpłyną na inne obszary życia.

Rozumiem, że chciałabyś przekonać mamę, że już jest dobrze i że nie potrzebujesz pomocy psychiatry. Może dobrym pomysłem byłoby podejście do tego trochę inaczej? Np. zamiast prosić o całkowite wypisanie od psychiatry, możesz zaproponować, że pójdziesz jeszcze na jedną wizytę, aby podzielić się swoimi postępami z lekarzem.

Takie podejście pokaże mamie, że traktujesz swoje zdrowie poważnie i chcesz, żeby zmiany były trwałe. Psychiatra jest po to, żeby Cię wspierać, i jeśli zmiany są stabilne, to właśnie on może pomóc Ci podjąć decyzję o ewentualnym zakończeniu leczenia.

Życzę wszystkiego dobrego,

Urszula Małek

1 rok temu
dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Czy psychiatra/psycholog może powiedzieć o tym moim rodzicom (mamie)?
Czy psychiatra/psycholog może powiedzieć o tym moim rodzicom (mamie)? Od kilku lat mam problemy, które utrudniają mi życie. Parę miesięcy temu poznałam osobę (bardzo toksyczną), która jest jak "wampir energetyczny". Bardzo się przywiązałam, wręcz uzależniłam od tej osoby, na tyle, że jak się jej znudziłam i mnie zostawiła, to nie widziałam co z sobą zrobić, mój stan się znacznie pogorszył. Choć wiem, że nic złego nie zrobiłam, to jednak całą winę biorę na siebie. Czuję się źle z tym, że mnie zostawiła, zaczęłam się krzywdzić fizyczne (sh) i psychicznie (wyzywam siebie od najgorszych, powtarzam sobie, że to moja wina i jestem bezwartościowym g*wnem, itd.), a to wszystko dlatego że jestem "niewystarczająca" i mam poczucie że na to zasłużyłam. Moja mama wiedziała o niej, jednak nie była świadoma, że mnie niszczy psychicznie, ja sama nie widziałam, albo przynajmniej nie chciałam się dopuścić do tej myśli, bo nie chciałam jej stracić. Zerwała ze mną kontakt i wymieniła mnie na "lepszy model", bardzo mnie skrzywdziła i zostawiła z pociętymi rękoma, a jednak cały czas o niej myślę, tęsknię za nią. Problem tkwi głębiej, bo nie byłyśmy tylko "przyjaciółkami", my byłyśmy w związku o którym prawie nikt nie wiedział i do tej pory tak jest. Bardzo mi zależy żeby poza osobami które wiedzą, nikt inny się nie dowiedział. Zaczęłam się o to martwić, bo za jakiś czas jadę na spotkanie właśnie z psychiatrą, będzie zadawać masę pytań, a ja znając siebie, wybuchnę emocjonalnie i powiem za dużo czy coś. A ta osoba o której napisałam powyżej jest głównym powodem pogorszenia mojego obecnego stanu. Jak moja mama zobaczyła moje blizny to odbyła ze mną długą rozmowę, obiecałam że tego nigdy więcej nie zrobię, ale co z tego jeśli cały czas o tym myślę, a wręcz mam ochotę odebrać sobie życie. Wiem jakie są zasady i to że mam myśli nie te to lekarz powie mojej mamie, ale czy powie o moim związku? Czy ma prawo i czy musi? Bardzo mi zależy żeby to zostało między nami, ale boję się że poinformuję moją mamę. Ona wie, że to wszystko się dzieje z powodu tej osoby, ale jakoś nie bardzo bym chciała żeby dowiedziała się że była moją dziewczyną.
Jak przekonać mamę do pomocy psychologa/ psychiatry?
Dzień dobry, podejrzewam, że moja mama ma depresję albo nerwice. Obecnie złamała nogę i do żadnego psychiatry lub psychologa nie chce jechać.
Jak przekonać się do wizyty u psychologa/psychoterapeuty_ki?
W jaki sposób przekonać się do wizyty u psychologa bądź psychoterapeuty? Czuje , że problemy życia codziennego mnie przytłaczają
Jak powiedzieć mamie o tym jak się czuję?
Jak powiedzieć mamie o tym jak się czuję? Witam, mam 25 lat i nawet nie wiem jak mogłabym zacząć. Od naprawdę wielu lat, moje życie straciło jakikolwiek sens i smak. Jest po prostu codzienną egzystencja i katorgą walki z dnia na dzień. W tym czasie nazbierało się w nim na tyle problemów, że zaczęłam mieć z tego powodu problemy zdrowotne. Bóle głowy czy serca są u mnie na porządku dziennym. Oczywiście wszystko na bieżąco badane u lekarzy, którzy rozkładają ręce bo nie widzą żadnych problemów i wskazują zawsze na to samo - stres i nerwy. Towarzyszą mi one praktycznie na codzień i nagromadziło ich się na tyle dużo, że mam już dość. Natłok myśli jest już na tyle silny i męczący, że momentami w ogóle nie wstaje z łóżka i przesypiam całe dnie. Z perspektywy moich rodziców, z którymi mieszkam, zapewne wygląda to jak zwykłe lenistwo, może mają rację. Codzienne życie z natłokiem myśli stało się na tyle uciążliwe, że mam już tego dość i chciałabym w końcu poczuć jak to jest czuć szczęście i spokój w życiu. Tutaj pojawia się problem - strach. Nie wiem co robić, zbyt się boję podjąć jakieś działania. Mam już dość tego, że moi najbliżsi jak chłopak czy przyjaciółka, muszą mierzyć się z moimi codziennymi napadami gigantycznej agresji, furii, histerii i podobnych. Czuję, że w końcu będą mieli mnie dość i odejdą, chociaż nie będę się im dziwić. Chciałabym o wszystkim powiedzieć mamie, przestać ją okłamywać, że jest u mnie w porządku i nic się nie dzieje. Chciałabym, żeby mnie przytuliła, porozmawiała ze mną, spędziła czas. Czuję, że powinna wiedzieć. Wiem, że powinnam być już samodzielna ale nie potrafię. Czuję się jak dziecko we mgle potrzebujące kogoś, kto złapie je za rękę i poprowadzi. Nie wiem co robić. Boję się tego, że zacznie we mnie widzieć kogoś innego, może mnie znienawidzi. Boję się, że powie, że inni maja gorzej albo ze moje problemy to tak naprawdę nie są problemy. Jak mam jej o wszystkim powiedzieć? Co mam robić? Może nic jej nie mówić i wziąć się w garść, zacząć dorosłość. Tylko nie wiem jak..
Jak przekonać mamę, że moje szczęście jest ważniejsze niż opinia innych?

Jestem po 3 nieudanych związkach. Moja mama twierdzi, że powinnam być sama, ja jednak chcę ułożyć sobie życie — próbować i wierzyć w to, że w końcu mi się uda. 

Jak mam z nią rozmawiać? Dla niej to wstyd, bo co ludzie powiedzą.

dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.