Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zachodząc w planowaną ciąże, chłopak ulotnił się za namową swojej mamy. Teraz odbudowujemy związek. Czy to dobra decyzja?

Pojechałam na pierwszą wizytę do rodziny mojego chłopaka. Jedna rzecz nie spodobała się jego mamie. Ukrył to przede mną. 3 tygodnie później dowiedziałam się, że jestem w planowanej ciąży. Od tego momentu unikał spotkań, tłumacząc się później, że mama namawiała go do zerwania tej relacji. On nie chciał, ale i tak nie było naszych spotkań. W pewnym czasie poroniłam i wtedy przyjechał do szpitala. Później znowu się nie widzieliśmy. Postanowiłam z nim zerwać ze względu na brak wsparcia, ale nadal coś czułam i miałam nadzieję, że wróci, przeprosi za zachowanie i będziemy wspólnie naprawiać związek. Tak się stało po kilku dniach i zaczęliśmy relacje na nowo. Czy jest możliwe, żeby aż tak bardzo przestraszył się ciąży, skoro była planowana? Czy zasługiwał/zasługuje na drugą szansę?
Dorota Patrzyk

Dorota Patrzyk

Na początek nasuwa się pytanie, w jakim jesteście wieku? 

Zakładając, że jesteście młodymi osobami myślę, że warto samemu przed sobą odpowiedzieć sobie na pytanie ‘do czego mi służy relacja na dzień dzisiejszy i czego od niej oczekuję?’, tak na prawdę oboje powinniście odpowiedzieć sobie na te pytania i porozmawiać o tym, czy wasze wizje się pokrywają. Opis zachowania chłopaka może wskazywać na strach (nie tylko przed ciążą) i może świadczyć o jego niegotowości emocjonalnej do budowania poważnej relacji, a tym bardziej wychowania dziecka. 

Nie odpowiem, czy ktoś zasługuje na drugą szansę, ponieważ ta decyzja należy do Pani i to Pani musi wziąć ją na barki. Warto pamiętać, że nie da się wejść drugi raz do tej samej rzeki, ponieważ rzeka płynie i zmieniają się w niej warunki :) Analogicznie w waszym przypadku - ta relacja nie będzie już taka sama, to doświadczenie zostawi ślad i od was zależy, czy będzie lekcją, która rozwinie waszą, ponieważ wspólnie wyciągniecie wnioski i będziecie szli w jednym kierunku, czy zabraknie którejś ze stron sił lub chęci i ktoś zdecyduje o zakończeniu związku. 

Wszystkiego dobrego :) 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego co Pani pisze jest to trudny okres; konflikty w związku, poronienie. Myślę, że w tym momencie (nie wiem jak dużo czasu upłynęło od opisywanych wydarzeń) trudno podejmować decyzje. Gdy “emocje opadną” warto byłoby porozmawiać z partnerem i wyjaśnić tą sytuacją, zapytać o jego emocje, przedstawić swoje.

Pozdrawiam

Anna Wiak

Anna Wiak

Dzień dobry, tak sobie myślę o pani wpisie i pierwsze co mi przyszło na myśl, że wszystko co nowe może powodować lęk i niepokój. Może być trudno wchodzić nowe związki, okazywać troskę, zmagać się z komentarzami otoczenia. Myślę sobie, że dobrze jest mówić o tym, co się czuje i jak druga strona to odbiera. Czy wysłuchuje nas, czy odbiera nasze uczucia, co czuje. Związek to uczenie się siebie na wzajem i rozmawianie ale też pewne kompromisy. Jednak rozmowa daje pole do informacji zwrotnej czy potrafimy wciąż razem być.

Życzę dużo siły, gdyż miała pani w ostatnim czasie dużo przejść i trudnych momentów a jednak wsparcie w takich chwilach jest bardzo ważne 

Anna Wiak psycholog

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Flirt z dawnym kolegą a małżeństwo - jak radzić sobie z emocjami i wspomnieniami sprzed lat?

Dzień dobry, Mam problem, 11 lat temu poznałam mojego kolegę na obozie. Była dyskoteka, tańczył ze mną, mówił mi czułe słówka, jaka jestem piękna i seksowna. Po obozie nasz kontakt się urwał. Ale odnowił się na nowo, rozmawiam z tym kolega, pisze z nim, ale wspomnienia z nim wróciły z podwójną siłą, nie kontroluje tego. Najgorsze jest to, że ja jestem mężatką, a pisze do mojego kolegi wiersze miłosne, smsy i nie kontroluje już tego, to jest silniejsze ode mnie po prostu. Po prostu chyba wtedy 11 lat temu na obozie nasz taniec i to, co do mnie mój kolega wtedy mówił, dało mi dużo siły i wiarę w to, że jestem inną kobietą. 

Dlatego proszę o poradę co mam zrobić z tą sytuacją, czy to normalne, że mam męża, a flirtuje z moim kolegą.

Spróbować jeszcze raz czy zostawić?
Spróbować jeszcze raz czy zostawić?
Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
Szukam pomocy, ale nie wiem nawet, od czego zacząć. Jestem w związku, w którym coraz bardziej dziwne sytuacje
Szukam pomocy, ale nie wiem nawet, od czego zacząć. Jestem w związku, w którym coraz bardziej dziwne sytuacje i zachowania mają miejsce. Mój partner, skończone 30 lat, ale miewał sytuację, w których zachował się jak kilkulatek i to dosłownie - panika, nakręcenie, wybuchowość w sytuacjach, które dla mnie były niezrozumiałe... a dla niego dużym przeżyciem. Do tego dochodzi ogromna aspołeczność, unikania wręcz poznania nowych ludzi, zmiany, które przychodzą z trudnością, brak empatii, problem z okazywaniem uczuć i to, co przyczynia się do największych sprzeczek między nami - brak seksu. Przez cały okres trwania naszego związku nie doszło między nami do zbliżenia. Partner często powtarza, że ma bardzo niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w siebie i w to robi. Czuje się "inny". Od zawsze. Pod każdym względem czuje się źle i nie jest w stanie wytłumaczyć dlaczego. W rodzinie brat mojego partnera ma zdiagnozowanego Aspergera i oboje się zastanawiamy czy... nie mamy my z nim do czynienia.
Kryzys w związku po 8 latach - problemy z zaufaniem i rozwiązaniem konfliktów

Mam problem w relacji. Mam 26 lat w tym roku, mój narzeczony 27. Jesteśmy ze sobą od 8 lat. Ostatnio mamy bardzo duży kryzys. W złości powiedziałam bardzo wiele przykrych słów. Powiedziałam, że ktoś inny zaczął mnie doceniać, mimo że nie było to prawdą, kazałam mu się wyprowadzić, ale nie wyrzuciłam go za drzwi. Nie chciałam tego, ale nie umiałam zapanować nad emocjami. Ciągnie nas do siebie, ale nie umiemy rozwiązać naszych problemów. On nie umie mi wybaczyć tych słów, nie potrafi mi zaufać. W lutym się wyprowadził, próbowaliśmy się dogadać, ale jednak bezskutecznie. Narzeczony ma też problem ze sobą, czuję, że zgubił siebie i nie może siebie odnaleźć. Twierdzi, że wszystko wydaje mu się bez sensu.

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.