Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
opisana sytuacja wskazuje na poważne trudności partnera z regulacją nastroju oraz naruszanie Pani nietykalności cielesnej, co jest sygnałem alarmowym. Jego zachowanie sugeruje sztywny schemat reagowania, w którym frustracja natychmiast przeradza się w agresję, a próby Pani interwencji działają jak wyzwalacz kolejnych wybuchów.
Warto zadać sobie pytanie, czy Pani starania o jego zmianę nie odbierają mu odpowiedzialności za własne działania. Skoro on zaprzecza problemowi, Pani wpływ na jego postawę może być obecnie znikomy, a narażanie się na przemoc jest zbyt wysoką ceną. Proszę pamiętać, że nie jest Pani odpowiedzialna za emocje swojego partnera. Jest on dorosłą osobą i stety albo niestety to jego wybór, czy zechce sięgnąć po pomoc. Czy mają Państwo wspólnych znajomych, którzy mogliby pomóc porozmawiać z partnerem?
Pozdrawiam,















