Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry, mogłabym prosić o jedną bardzo ważna poradę?

Dzień dobry, mogłabym prosić o jedną bardzo ważna poradę? W takim większym skrócie mój parter podejrzewam, że ma depresję związaną, tak myślę, z długami, w między czasie rodzice mu zmarli w bardzo krótkim odstępie czasu, wydaje mi się, że w tym momencie poszło grube załamanie, którego niestety nie widziałam, odkryłam ostatnio, że bierze narkotyki ( wydaje mi się, że nie często, ale jednak) porozmawialiśmy - pękło coś w nim. Trochę się wypłakał, wyżalił, ja wysłuchałam. Powiedziałam, że ja mu pomogę, jeśli on tego chce, powiedział, że tak a ja znalazłam lekarza. Zapisał się sam do psychologa psychoterapeuty. I moje pytanie brzmi czy w takim wypadku właśnie powinien udać się do psychologa psychoterapeuty. Czy do psychiatry? Sama nie potrafię tego ocenić. Bardzo proszę o odpowiedź czy szukać wsparcia u psychologa psychoterapeuty, czy u psychiatry?
Jakub Cesarz

Jakub Cesarz

Dzień dobry, 

odpowiadajàc na Pani pytanie, głównym czynnikiem leczącym i zapobiegającym nawrotom jest psychoterapia. Pomoc psychiatry czy farmakoterapia jest wskazana przy silnych zaburzeniach emocjonalnych i/lub uzależnieniach ale jak metoda wspomagająca proces psychoterapii. Czasami dopiero dzięki niej praca w procesie psychoterapii jest w ogóle możliwa ale trwałym czynnikiem wprowadzającym zmiany jest psychoterapia. 

Pozdrawiam serdecznie,

mgr Jakub Cesarz 

Certyfikowany Psychoterapeuta Poznawczo-Behawioralny nr 1198

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Jedno nie wyklucza drugiego. Wizyta u psychiatry byłaby wskazana w celu zdiagnozowania ewentualnej depresji. Jeśli niedawno zmarli partnerowi rodzice, to pewnie jest w żałobie. Dobrze więc byłoby w związku z objawami ,,załamania" i przeżyciem żałoby korzystać z psychoterapii. Chyba że istnieje uzależnienie od narkotyków, w takim wypadku najpierw psychiatra i terapia uzależnień. Proszę także zadbać o siebie, o swoje potrzeby, realizację swoich pragnień. Powodzenia

Katarzyna Waszak

Hanna Semkło

Hanna Semkło

Dzień dobry, jeśli rozpoczął spotkania terapeutyczne, najpewniej psychoterapeuta/psycholog skieruje Pani partnera do lekarza psychiatry na konsultację. Diagnozę i terapię powinno prowadzić się holistycznie, całościowo,więc w zespole specjalistów. Owocnej drogi zdrowienia.

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z publicznym poniżaniem i wpędzaniem w kompleksy przez pewną osobę?

Witam!

Mam pytanie, co zrobić, jeśli pewna osoba usiłuje wpędzić mnie w kompleksy? Mówi, że racja, że jestem tłusta i, że mam wielki tyłek i jestem brzydka przy ludziach, publicznie. Codziennie to powtarza, jest to element nękania, ale to już inna sprawa.

A wcale nie jestem jakoś strasznie otyłą osobą. Po prostu jestem przy kości, tęższa, ale nie gruba i wcale niebrzydka. Mam zamiar schudnąć bardziej, ale z głową. Z kolei mój partner twierdzi, że schudłam sporo. Jak sobie z tym radzić?

Mam 36 lat, a wierzę ludziom obcym jak nastolatka.

Czym jest wejście w świadomy obszar rzeczywistości?
Czym jest wejście w świadomy obszar rzeczywistości?
Jestem niespokojna-wybuchowa, zmienna, wiecznie zmieniam pracę i miejsce zamieszkania. Nie potrafię podjąć hobby czy być konsekwentną, bo rozpiera mnie różnorodność emocji. Nie radzę sobie.
Od kilku dobrych lat, od kiedy wyprowadziłam się z domu, cały czas się przeprowadzam. Ciągle zmieniam pracę. Jedyne co stałe to (o dziwo) mąż, za którego wyszłam dosyć spontanicznie, ale mam niezawodną intuicję i według mnie to jest to coś na całe życie. Brakuje mi cierpliwości, często płaczę, wybucham, nie mogę opanować złości. Nastrój mam bardzo różny i bardzo szybko się zmienia, zauważyłam to mniej więcej po 20 rż, mam 26 lat, z każdym rokiem mam wrażenie, że coraz bardziej tracę nad sobą i swoimi emocjami panowanie. Nie potrafię rozwinąć żadnego hobby, poddaję się przy pierwszej próbie. Nie wiem co o sobie myśleć, nie potrafię siebie opisać, mam wrażenie, że jestem bardzo różna albo nijaka. Nie wiem o co chodzi, ale moje zmienne nastroje i ciągła złość wywołana też moja niekonsekwencją znacznie utrudniają mi życie (mimo wszystko burzliwy związek, czasem jestem nieznośna i mam tego świadomość, ale nie potrafię się opanować w danej chwili) zarówno uczuciowe, ale zwłaszcza zawodowe. Pociągają mnie różne rzeczy, mam dużo pomysłów, których nie realizuję lub robię to w małym stopniu. Szukam rozwiązania, które pomoże żyć mi normalnie. Na tę chwilę sama się ze sobą męczę.
W marcu miałam problemy ze snem.
W marcu miałam problemy ze snem. Nie mogłam zasnąć, trwało to około 2 tyg. Po upływie tego czasu, dostałam ataku lęku panicznego. Przepisano mi lek Triticco, pomógł i po jakimś czasie zaczęłam spać. Trwało to miesiąc, po miesiącu zauważyłam u siebie objawy depresyjne: smutek, płaczliwość, lęk. Dostałam lek Escipram, po 3 tyg poczułam się lepiej, kilka tygodni było całkiem dobrych a dzis znów pojawił się lęk, płaczliwość i smutek. co się dzieje? czy leki na mnie nie działają?
Samookaleczanie a związek z morsowaniem- mózg reaguje w ten sam sposób. Czy takie osoby powinny morsować?
Witam, od pewnego czasu nurtuje mnie dosyć nietypowa sprawa związana z samookaleczaniem, ale i całkiem popularnym w tym czasie morsowaniem. Podczas samookaleczania chodzi głównie o to, aby ból fizyczny odwrócił naszą uwagę od bólu psychicznego, podobne działanie możemy zaobserwować w trakcie wchodzenia do zimnej wody, gdy nasz mózg się "wyłącza". Zastanawia mnie zatem fakt czy osoby mające problem z samookaleczaniem powinny morsować? W praktyce występuje co prawda skok endorfin podczas morsowania, lecz z własnego doświadczenia wiem, że jeśli człowiek odpowiednio skupi się na bólu, to nie będzie miał on większego znaczenia.
śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.