Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ostre reakcje żony na niechęć posiadania drugiego dziecka - nie wiem, co robić?

Dzień dobry, mój problemy polega na tym, że moją żoną koniecznie chce mieć drugiej dziecko. Nasze pierwszej ma 1,5 roku. Chcę je do tego stopnia l, że grozi rozwodem jeśli się nie zgodzę. Ja nie chcę już więcej dzieci, ponieważ po porodzie w żonie zaczęła wzbierać agresja. Wyzywała się na mnie słownie, histeryzowała że jest bardzo złą matką, a po chwili już było lepiej. Sytuację były różne, po przeżyciu tego wszystkiego uznałem, że nie mam ochoty znów tego przechodzić i więcej dzieci nie będzie. Od paru miesięcy żona ma wybuchu fury gdy się nie zgadzam na kolejne dziecko. Niszczy różne rzeczy i nie hamuję się nawet w obecności pierwszego dziecka. Nasza sytuacja też jest skomplikowana bo mieszkamy u teściowej, z którą jesteśmy skłóceni, jesteśmy w trakcie budowy domu, który zostaniesz wykończony może w przyszłym oku. Do tego prowadzimy własną firmę która ja musiałem ogarniać w czasie gdy żona była po porodzie. To wszystko nie jest łatwe. Już nie wiem jak z nią rozmawiać. Jej argumenty kończą się na tym, że albo się dogadamy co do drugiego dziecka albo rozwód. Proszę o poradę jak mam postępować w tej sytuacji, może zapisać nas na terapię ?
Kamil Relidzyński

Kamil Relidzyński

Dzień dobry Panie Grzegorzu,

decyzja o dziecku to jedna z naistotniejszych decyzji, które przychodzi podejmować. Powinna być przemyślana i w związku wielokrotnie omówiona. Z tego, co Pan napisał, to dostrzega Pan agresywne zachowanie żony. Może od razu niekonieczna będzie terapia, ale warto skonsultować się z psychologiem i porozmawiać. Czasami trudno nam wypowiedzieć wszystkie kwestie i niuanse tak, aby być dobrze zrozumianym. Specjalista powinien zatem pomóc, aby Państwo wzajemnie się mogli wysłuchać. 

 

Pozdrawiam

Ego Eimai

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego, co Pan pisze, jest w trudnej sytuacji; z jednej strony potrzeby żony są dla Pana ważne, z drugiej widzi Pan, że posiadanie drugiego dziecka nie jest (przynajmniej na ten moment) dobrym pomysłem. 

Myślę, że jak najbardziej trzeba próbować spokojnie rozmawiać, podawać konkretne argumenty (jak tutaj napisał Pan o mieszkaniu z teściami, budowie domu itp.), warto też mówić o swoich uczuciach- co się z Panem dzieje będąc w obliczu takiego ultimatum.

Oczywiście różne konflikty małżeńskie się zdarzają i nie zawsze wymagają terapii, ale myślę, że warto skonsultować się z terapeutą.

Pozdrawiam

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Chcę ograniczyć kontakt z osobą, jednak źle się czuję, kiedy pewne rzeczy w jej życiu mnie omijają.
Witam, od jakiegoś czasu zmagam się z pewnym problemem. W moim życiu relacje z pewnymi ludźmi zaczęły być dla mnie szkodliwe, powodowały we mnie poczucie niepokoju i braku stabilizacji. Spowodowane było to pewnymi nieciekawymi sytuacjami, które zdarzyły się w niedalekiej przeszłości. Oprócz tego sytuacje te doprowadziły do zmniejszenia poziomu zaufania, powstania zazdrości i niechęci do dzielenia się częścią mojego życia z drugą osobą. Stwierdziłem, że takie relacje są szkodliwe, więc ograniczyłem kontakt z osobami, które źle wpływały na moje samopoczucie. Jednak to wpłynęło na mnie równie negatywnie, jak i kontakt z takimi ludźmi. Mimo tego, że nie czuję już zaufania i wielkiej sympatii, nadal mam wielką potrzebę bycia częścią życia takiej osoby, bo jednak przeżyliśmy razem bardzo dużo. Gdy okazuje się, że w życiu takiej osoby zachodzą zmiany, o których się nie dowiaduje bezpośrednio, bo nie mamy bliskiego kontaktu, to czuję frustrację, gdyż nie jestem już osobą, do której ktoś zwraca się z nowinami w pierwszej kolejności. Mam wielką potrzebę bycia na bieżąco z życiem danej osoby, jednak nie potrzebuje bliskości z tą osobą. Zastanawiam się w jaki sposób sobie z tym poradzić. Mijają już kolejne miesiące, a ja nadal czuję to samo. Pewnego rodzaju niechęć, a jednocześnie szkodliwą ciekawość, która nie pozwala zapomnieć i iść do przodu.
Chłopak ukrywał przede mną drugi związek, aktualnie jesteśmy razem. On nie potrafi sobie poradzić z poczuciem winy, tym, co zrobił mnie i jak postąpił. Mam wrażenie, że przeze mnie nie radzi sobie. Mam go zostawić dla jego dobra?
Witam. W wielkim skrócie pisząc: chłopak miał dziewczynę, z którą mieszkał, w między czasie poznał mnie. Ukrywał to przez 8 miesięcy. W końcu sie wydało, dzięki mnie. Po wielu burzliwych sytuacjach i jego upartości jesteśmy razem, ze względu na to, że bardzo się kochamy. Tak, to co się stało bardzo mnie boli, że nie potrafił się uwolnić z tamtego związku, o którym nie wiedziałam. Jednak staramy się to odbudować. Chłopak stara się jak może, żeby było między nami dobrze, ale sam nie potrafi sobie wybaczyć tego, jak postąpił, że kłamał i nie zakończył tamtego związku, jak trzeba, i że wydarzyło się tyle złych sytuacji. Choć nie pokazuje tego ciągle to gryzie go sumienie za to, co mi zrobił. Moje pytanie brzmi czy na pewno jestem odpowiednią osobą, której on, jak twierdzi, potrzebuje? Bo czasami się zastanawiam czy nie łatwiej byłoby mu z inną, nową osobą, której nic nie zrobił. Może ja mu przypominam o jego błędzie i dlatego nie potrafi sobie z tym poradzić? Czy da się takie coś naprawić? Ja sama staram się jak mogę, żeby nam się ułożyło, pomimo moich obaw, że zrobi coś takiego znowu...oboje się staramy, bo się kochamy, ale czasami najzwyczajniej w świecie człowiek traci moc..
Mąż i rodzina uważają mnie za leniwą i roztargnioną. Często nie panuję nad emocjami czy słowami. Czy możliwe, że mam ADHD?
Co mam zrobić, nie mam pojęcia. Ludzie za mną nie przepadają, bo czasami nie panuję nad emocjami lub słowami. Potrafię kogoś nieświadomie urazić. Dodatkowo wszyscy uważają, że jestem leniwa i nieudacznik. Nawet ostatnio usłyszałam od męża, że przez to, że ciągle coś po mnie naprawia i za mnie czasami myśli oraz nie wie co jeszcze nieświadomie odwalę. Więc przez to zaczął pić. Moi rodzice też uważają mnie za leniwą, a nawet teść. Jedynie dla dzieci jestem najlepszą mamą na świecie. Czasami jak się kłócę z mężem lub kimś o moim zachowaniu przychodzą do mnie myśli, że może wszystkim by było lepiej jakby mnie nie było, a potem uświadamiam sobie, że są osoby, dla których jestem całym światem. Czy naprawdę może być ze mną coś nie tak ? Czy mogę być zepsuta ? Zastanawiałam się parę razy czy nie mam ADHD, jednak musiałabym ukryć, że robię diagnozę w tym kierunku, bo mąż, rodzice i teść uważają takie osoby po prostu za głupie, bo mają żółty papierek.
Żona zarzuca mi winę, kiedy ja chcę wyjaśnić sytuację. Nie wiem już jak się komunikować.
Witam, zwracam się z prośbą o doradzenie mi w sytuacji w jakiej się znalazłem, otóż w dniu dzisiejszym dzwoniły do mnie nauczycielki ze żłobka, ponieważ nie mogły dodzwonić się do żony , po 30 minutach wydzwaniania do niej spytałem zdenerwowany z lekko podniesionym głosem, dlaczego nie odbierała od 30 minut ani ode mnie, ani ze żłobka, po czym usłyszałem odpowiedź, że nie mogła odebrać to nie odbierała i po co robię taką aferę . Chciałem się spytać, bo żona wmawia mi cały czas, że to moja wina, że zapytałem. Proszę o radę co mam zrobić w takiej sytuacji, ponieważ nie mam już siły wysłuchiwać, jaki to ja nie jestem zły. Z góry dziękuję za odpowiedź
Jak poradzić sobie z traumą po przemocy w związku młodzieńczym?
Nie umiem poradzić sobie z traumą. W wieku 13 lat w pierwszym związku doświadczyłam przemocy seksualnej i fizycznej. Wszytsko było dla mnie nowe - pierwszy związek, pierwsze zakochanie. Chodziliśmy razem do szkoły, on był starszy. Potrafił mnie zmuszać lub uderzyć a później przenieść winę na mnie i zmanipulować w taki sposób żeby wina zawsze leżała po mojej stronie. Potrafiłam zamykać się w toalecie kiedy się go balam. Jak udało mi się od tego uwolnić bo zerwaliśmy nadal przez cały rok widziałam go w szkole co było dla mnie strasznie ciężkie. Po tym wszystkim nie jestem wstanie spojrzeć na siebie w lustrze, nie ufam sobie, innym, nawet bliskim. Nienawidzę dotyku, kojarzy mi się tylko z złymi rzeczami. Nie chcę mówić o tym, opowiadać, zwierzać się terapeucie bo wiem że nie dam rady. Z drugiej strony męczy mnie to tak bardzo że uniemożliwia normalne funkcjonowanie, bo za każdym razem jak zobaczę osobę chociaż trochę podobną do niego - wszystko wraca, przerażenie, emocje, panika. Nie powiedziałam o tym nikomu, nikt nie wie, już nie mam kontaktu z tym chłopakiem ale ciągle się boje i nie mogę normalnie żyć.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!