
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Zadręczanie...
Zadręczanie sytuacją z przeszłości, mimo że została wyjaśniona z dziewczyną.
Kacper
Emilia Jędryka
Szanowny Panie Kacprze,
Z Pana wypowiedzi rozumiem, że odczuwa Pan negatywne emocje oraz wyrzuty sumienia, które ciążą na Panu. Pana uczucia są bardzo ważne i dziękuję za podzielenie się nimi oraz Pana historią. Godne podziwu jest to, że pomimo trudnej dla Pana sytuacji, podjął Pan pierwsze kroki w kierunku szukania rozwiązań tj. szczera rozmowa z partnerką, zadanie pytania specjalistom. Odpowiedź na Pana pytanie nie jest prosta i prawdopodobnie będzie znał ją tylko Pan. W poukładaniu myśli i szukaniu skutecznych rozwiązań, które pomogą Panu poprawić samopoczucie i ukoić sumienie, pomocna może okazać się konsultacja z psychologiem.
Życzę wszystkiego dobrego :),
Emilia Jędryka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Radosław Jakubiak
To czy postąpił Pan nieetycznie, czy zupełnie w porządku - to kwestia indywidualnego systemu wartości (na ogół psychoterapeuci nie będą oceniać zachowania pod kątem etycznym, do pewnych granic, oczywiście). Przyjmijmy jednak, na potrzeby eksperymentu myślowego, że Pana zachowanie było niewłaściwe (tak zdaje się Pan je przeżywać) - proszę zadać sobie w tej sytuacji pytanie - czy pańskie zadręczanie się (forma samokarania) jest komukolwiek potrzebne? Czy powiększa ilość dobra we wszechświecie? ;) Myślę, że warto odróżnić wzięcie odpowiedzialności za swoje zachowanie - czyli postawę pt. - jeżeli zrobiłem coś źle, to się do tego przyznaję i postanawiam więcej tego nie robić (i już nie muszę tego analizować) od nieustannego przeżywania poczucia winy. To pierwsze jest konstruktywne, drugie - niespecjalnie. Życzę spokoju ducha!

