Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dzień dobry, Podjęłam decyzję o rozstaniu (toksyczny związek, przemoc psychiczna).

A.K

Dzień dobry, Podjęłam decyzję o rozstaniu (toksyczny związek, przemoc psychiczna). Wyprowadziłam się półtora roku temu, ale kontakt urwaliśmy dopiero 3 miesiące temu, jak znalazł sobie inną. On chciał mieć kontakt nadal, jednak dla mnie okazało się to za trudne, wcześniej byłam pewna, że go nie kocham i nie chce z nim być, teraz jest odwrotnie i za późno. Racjonalnie wiem, że toksyczna relacja nie ma szans i nie jest dla mnie dobra. Jednak codziennie płaczę, mam też stwierdzony stan depresyjny, a wcześniej od dwóch lat zaburzenia depresyjno- lękowe. Biorę leki, chodziłam do psychologa i rozumiem i wiem dlaczego się rozstaliśmy. Mam ruminacje. Jak zacząć akceptować ten stan? Jak ruszyć dalej? Zatrzymałam się na etapie żałoby przed akceptacją i ciagle chce o nim myśleć, bo tylko tak mam z nim „kontakt”. Dlaczego go idealizuję i zapominam, jaki był okropny? Wiadomo, że nie cały czas, ale ogólnie tak. Proszę o konkretne wskazówki, zadania…to jak działa mózg po rozstaniu wiem..ale jak sobie z tym radzić? Szukam odpowiedzi innych niż na stronach w Google..

Dzień dobry,

z Pani wypowiedzi wynika, że zadbała Pani o siebie decydując sie na rozstanie z toksycznym partnerem, podejmując leczenie i terapię i przede wszystkim ma Pani wiedzę i jest świadoma różnych procesów i emocji. Z tego, co rozumiem, mimo że rozstanie miało miejsce jakiś czas temu to zerwanie kontaktów jest sprawą dosyć świeżą. Wszelkie myśli mogą w związku z tym pojawiać się jeszcze przez jakiś czas.  Pisze Pani o fazach żałoby i one mogą zachodzić różnie u różnych osób, ich czas trwania może być różny. Co do pomocy to trudno dawać jakieś “złote rady”, wielu osobom pomaga nowe lub stare hobby, aktywność fizyczna, medytacja, kontakty towarzyskie. Proszę spróbować poszukać aktywności, która będzie dla Pani najlepsza, oprócz tego zachęcam do konsultacji psychologicznej, ponieważ obecna sytuacja różni się od tej, która była w związku.

Życzę wszystkiego dobrego

pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

To co Pani opisuje to zdecydowanie naturalny stan, który pojawia się w momencie, gdy dociera do nas, że coś w naszym życiu dobiega konca. Ważne jest tu także to, że ma Pani świadomość toksycznych zachowań byłego partnera oraz że potrafi Pani wyjaśniać sobie, że trwanie w takiej relacji nie byłoby dla Pani korzystne. 

To co mogę polecić to przede wszystkim konsultacje oraz regularną pracę ze specjalistą-psychoterapeutą lub psychologiem aby uporać się z trudnymi emocjami oraz myślami, które towarzyszą Pani w ostatnim czasie. Warto odkryć schematy jakie się u Pani wykształciły na przestrzeni życia, biorąc od uwagę także to, że trwała Pani w toksycznej relacji, a obecnie idealizuje Pani byłego partnera. Warto także sięgnąć po literaturę psychologiczną, która podejmuje wspomniane wątki. Chętnie coś zasugeruję. 

Samopomocowo zawsze można próbować działać, jednak ze specjalistą można obrać odpowiednie cele i kierunek pracy, aby nie zboczyć z najbardziej adekwatnej na ten moment ścieżki pomocowej.

Pozdrawiam,

Karina Makara

 

 

Zobacz podobne

Przestałam czuć się dobrze ze sobą i w związku. Czuję się samotna, nierozumiana.
Nie wiem czy powinnam udać się do psychologa, czy może da się rozwiązać mój problem samodzielnie. Od jakiegoś czasu czuję się samotna z moimi problemami. Ciężko mi się zebrać do zrobienia czegoś w ciągu dnia, przez co potrafię przesiedzieć cały dzień w łóżku. Wydaje mi się, że mam problem ze zrozumieniem swoich emocji i tego co czuję. Boję się zranić moimi słowami innych. Nie wiem, czego chcę obecnie w życiu. Weszłam w relacje z moim przyjacielem, ale nie czuję się z tym dobrze. Mimo powiedzenia mu tego, on chce i tak spróbować a ja boję się go zranić. Od lat super się dogadywaliśmy, ale odkąd weszliśmy w związek, zaczął mnie denerwować, nie mam ochoty się z nim widzieć ani pisać, mimo że wcześniej nic w jego zachowaniu mi kompletnie nie przeszkadzało, a nawet myślałam, że może byłby dla mnie odpowiednią osobą. Do tego czuję się, jakbym miała problemy z pamięcią i problem ze słuchaniem innych. Kiedyś byłam świetnym słuchaczem, a aktualnie często zapominam co mi ktoś powiedział albo nie potrafię się skupić na tym co do mnie ktoś mówi. Czuję się źle ze sobą. Kiedyś uważyłam się za ładną, czułam obecność znajomych wokół mnie i to, że każdy mnie lubi, a aktualnie czuję się samotna, niezrozumiana i nieatrakcyjna. Kiedyś mimo że byłam bardzo nieśmiała, dużo łatwiej było mi nawiązywać relacje z ludźmi. Dodam, że mam obecnie 20 lat i od roku studiuję w innym mieście, oddalonym od mojego domu. Czy mama nadużywająca od paru lat alkoholu może mieć wpływ na to jak się obecnie czuję?
1 odpowiedź
Zaburzenia odżywiania, niechęć do zmiany i lęk. Celowo sprawiam sobie cierpienie, wiem, że tak nie mogę funkcjonować.
Nie mam pojęcia co mam zrobić, chodzę do psychologa i rozmawiamy o moich zaburzeniach odżywiania, ale dalej nie jestem gotowa nic z tym zrobić, nie jestem gotowa na wprowadzenie regularności w jedzeniu, czuje się komfortowo tak, jak teraz jest, ale wiem, że jest to dla mnie złe i męczy mnie to, czuje się jakbym zasługiwała na cierpienie, jednak nie chce cierpieć, nie chce zmieniać tego jak się odżywiam bo boje się ze gdy to zmienę to przytyje, a tak to czuje się bezpiecznie, jednak nie chce dalej tak żyć, nic już nie rozumiem.
1 odpowiedź
Brakuje mi wsparcia rodziny przy próbie naprawy mojej relacji z partnerką. Nie wierzą, że jestem w stanie sam to naprawić.
Witam. Jak poradzić sobie z poczuciem winy i zadbać o miłość swojego życia? Zraniłem ją bardzo, zawiodłem i oszukiwałem, ale zmieniłem się. Chcę to naprawić. Już to naprawiam i razem chcieliśmy to poskładać w jedną całość, bo bardzo sie kochamy. Jednak ja jestem z innego miasta i moja rodzina nie wierzy we mnie, że sam sobie tutaj poradzę z kobietą mojego życia, bo zawsze byłem jednak blisko i miałem ich a oni mnie na wyciagnięcie reki. Teraz po tym wszystkim jak zawiodłem, zresztą ich też, oni nie potrafią we mnie uwierzyć, przez co ja tez nie potrafię...cierpi na tym moja dziewczyna. W pracy się nie układa, toksyczna atmosfera. Nie wiem co mam robić...wszystko zwaliło mi sie na głowę..
4 odpowiedzi
Czy możliwa jest neutralna relacja po zakończeniu znajomości? Historia przyjaźni i emocjonalnego zaangażowania
Witam, chciałbym podzielić się historią koleżenstwa z koleżanka niestety ze smutnym i chaotycznym finałe. Mimo, że mineły 3 miesiące ja dalej w tym siedzę emocjonalnie. Poznaliśmy sie na forum randkowym. Podkreslała ze jest osoba aseksualna i nie szuka zwiazku tyko kogos na piwo/rower. 4 pierwsze miesiące to rozmowy codziennie. W pierwszej fazie zajmowało nam nawet kilka godzin to odpowiadanie na sciany tekstu... Mieliśmy sporo wspólnych tematów oraz zainteresowań. okej później od 3 miesiaca spotkania raz na tydzień, wielogodzinne rozmowy. W listopadzie coś we mnie peklo, pierszy raz nie odpisała na drugi dzień ale napisala ze wie o tym i nie moze sie zebrac. przed wyjazdem do UK powiedzialem jej ze chyba coś do niej czuje. Ona ze ona chyba nie byłaby w stanie nic poczuc, miała łzy w oczach i bała sie że kolejna znajomosc sie sypie. Uspokoiłem ją, postanowiliśmy byc koleżenstwem. Dalej pisaliśmy prawie codziennie. Pozniej co 2 dni, co 3, a w końcowym etapie co 4-5. Mówila ze miewa epizody ludowstrętu, jest introwertyczką (to wiedziałem od początku), nie ma wielu znajomych. Rozmowy niby wygladały podobnie ale ona juz nie inicjowała wyjśc. Coraz częściej pojawiał sie brak czasu lub złe samopoczucie. Narzekała że nie ma planow na nic, że wszystko ją wkurza. Tego roku w lutym znowu poczułem że może się oddala i spotkaliśmy się. Ja jej powiedziaęem ze widzę ze się oddala. Ona powiedziała że miała bardzo ciężki okres, wie że mogła być oschła i chłodna. W panice powiedzialem że ją kocham. Ona myślala że mi przeszlo i ze musi pomyślec czy ona teraz chce to ciągnąć. Kilka dni później napisała że nie widzi tego że ja sobie z tym poradzę, dalsza znajomosć byłaby niekomfortowa dla niej i musi to zakonczyć. Podziekowała za wspólny czas i życzyła znalezienia kogoś kto odwzajemni moje uczucia. Po tym wszytskim spanikowalem , chciałem wyjaśnic, pogadać. Ona nie chciała. Dzwoniłem 10 razy , nie odebrała. Napisałem ostatnia wiadomosc zeby nie zamykala drzwi do relacji koleżenskiej, ze jak mi przejdzie to napiszę. Odczytała to lecz nie odpowiedziała. W kwietniu (2 miesiące od zakończenia) napisalem neutralną wiadomość, nie odczytala nawet. W impulsie tydzień później napisalem do jej brata, podjechalem pod jej dom. Oczywiście nic to nie dalo. Żałuję że to zrobilem. Nigdy wcześniej nie czułem takiej straty. Już nie chodzi o głebsze uczucia tylko o stratę koleżanki z którą miałem najlepszy kontakt it mnóstwo wspólnego. Teraz minął miesiąc od moich impulsów i ostatniej próby kontaktu. Brakuje mi rozmów z nią ale wiem, że jedyne co mogę teraz zrobić to uszanować jej decyzję. Łącznie znajomość twała 1.5 roku. Zamierzam lokalnie poszukać psychologa żeby pomógł mi to jakoś poukładać w głowie. Czy po takim czymś chociażby neutralny kontakt w przyszłości jest możliwy czy wygląda to na definitywne przekreślenie? Pozdrawiam
6 odpowiedzi
Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje.
Dzień dobry, Od kiedy jestem nastolatką, często słyszę od mężczyzn jednoznaczne propozycje. Nigdy nie ubieram się prowokacyjnie (jeansy i bluzki sportowe), nie maluję się, nie flirtuję itp. Zawsze jestem miła dla ludzi, ale sama nie mam odwagi rozpocząć rozmowy. Staram się być pomocna dla innych i często pytam się ludzi, czy im pomóc i może to sprawia, że ludzie myślą, że mogą mnie traktować przedmiotowo? Taką propozycję usłyszałam nawet od wujka (brat mojej mamy), który mieszkał piętro niżej... Nigdy nie skorzystałam z propozycji, ale zawsze wpływa to na mnie tak, że zamykam się w sobie i tracę chęć życia. Wczoraj sąsiad dał mi taką propozycję: że jeśli będzie mi brakować faceta, to zejdzie do mnie piętro niżej (choć sam wcześniej powiedział, że ma żonę, więc liczy tylko na okazję)... Obecnie przez takie sytuacje myślę, że zasługuję tylko na przedmiotowe traktowanie i że jestem nic nie warta, oraz wracają mi myśli samobójcze (a jestem już po czterech próbach, więc biję się z tym czy nie lepiej zakończyć wszystko i nie męczyć się z tym wszystkim). Czy takie sytuacje zdarzają się często? Czy tylko ja muszę być taką cichociemną, że aż prowokuje takie sytuacje?
2 odpowiedzi
Jak przestać czuć się nielubianą i wykluczoną mimo zapewnień innych?

Co mam zrobić, żeby nie myśleć, że jestem nielubiana, wykluczona, a jest inaczej bo każdy mi tłumaczy? Czuję się niepotrzebna

7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.