
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Dzień dobry, Proszę...
Dzień dobry, Proszę o pomoc, a może radę tutaj, bo po pierwsze nie mam z kim porozmawiać
anonimowo
Małgorzata Korba-Sobczyk
Dzień dobry Pani
Sytuacja może być dla Pani ciężka z tego powodu ,że wnioskując z Pani tekstu ma Pani problem z poczuciem własnej wartości. Proszę pomyśleć o powrocie do pracy na część etatu lub zaangażowanie się w życie społeczności. W obiektywnym spojrzeniu na Pani problem może pomóc rozmowa z psychologiem.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
TwójPsycholog
Dzień dobry,
Słyszę, że męczy się Pani w tej sytuacji, zarówno ze swoimi emocjami, jak i w relacjach z bliskimi. Wygląda również na to, że to złożona sytuacja, która wymagałaby bliższego przyjrzenia się, rozłożenia na czynniki pierwsze, sprawdzenia, jakie emocje przeżywa Pani do poszczególnych osób w rodzinie, jak można je rozumieć, z czym łączyć, jak odnoszą się do Pani historii życia. Do tego typu pracy niezbędna wydaje się obecność kogoś bezstronnego, kto pomoże Pani zarówno zrozumieć, co się z Panią dzieje, jak i radzić sobie z tymi uczuciami w sposób, który będzie Pani pomocny i nie będzie raniący dla Pani bliskich. Sugerowałabym znalezienie psychoterapeuty w Pani okolicy, skorzystanie najpierw z konsultacji, a prawdopodobnie również z psychoterapii. Pozdrawiam serdecznie

Zobacz podobne
5 lat temu mąż miał kochankę ale nie o nią mi chodzi tylko o to że uczył ją jeździć autem i po tym jak ten romans się wydał obiecał że pomoże mi zrobić prawo jazdy i iść do pracy żebym mogła czuć się bezpiecznie w obawie ponownej takiej sytuacji ale przecież już jej nie będzie tylko ja już mąż atrakcji nie potrzebuje. Ale mąż mówi nie od razu poczekaj wszystko pomału. 2 lata później nigdy nie zrobisz prawo jazdy, za to jaka jesteś. Przez kolejny rok dwa wierzyłam po drodze były różne kłótnie z tego powodu rób sobie, ale dziecka do auta nie zabierzesz, ja mam to w dupie rób co chcesz ale do mnie nie przychodź i znowu kary milczenia aż sprawa ucichła i została przemilczana. Ostatnio mąż powiedział do mojego rodzica, że on mi nigdy przecież nie zabraniał mi zrobić prawo jazdy. Co do pracy nie jestem twoim sponsorem pójdziesz do roboty to zobaczysz ale ty chcesz iść do roboty tylko żeby się szlajać dla towarzystwa, a jak już miała bym iść do pracy to do jakiejś najcięższej. Jak coś próbuje robić to jest źle, ale jak się poddaje i nic nie robię też jest źle.

