
- Strona główna
- Forum
- traumy, związki i relacje
- Mam trudności z...
Mam trudności z poradzeniem sobie z przeszłością partnerki oraz jej stylem życia. Niektóre sytuacje są dla mnie nie do pomyślenia.
Paweł Franczak
Drogi Michale,
w swoim wpisie mnóstwo miejsca poświęcasz partnerom, byłym partnerom zaznaczmy, swojej partnerki, a znacznie mniej piszesz o fakcie, że nie mieszkacie razem, nie jesteście w tym samym mieście. Utrzymanie związku na odległość to trudne, rzadko wykonalne zadanie, więc tu jest obszar, na którym warto się skoncentrować, nie byli mężczyźni w życiu twojej partnerki. Pamiętaj proszę, że zazdrość jest jak przyprawa - odrobina poprawi smak dania, ale nadmiar: uczyni je niestrawnym.
Jeśli będziesz mieć kłopoty z opanowaniem obsesyjnych myśli o partnerach swojej dziewczyny, poszukaj dobrego, konkretnego terapeuty w swoim mieście.
Powodzenia,
Paweł Franczak

Zobacz podobne
Męczy mnie niezmiernie to, że jestem często zaczepiana, gdy wychodzę z domu. Nieraz boję się i odczuwam napięcie, gdy mam wyjść w bardzo kobiecym stroju, sama, wieczorem. Lubię chodzić po centrum Warszawy, ale niestety na ulicy spotkały mnie okropne zdarzenia ze strony idiotycznych facetów, którzy albo klepnęli mnie w pośladek, kilka razy ktoś do mnie podszedł i nie chciał odejść, wyzywał mnie, gdy powiedziałam, że nie jestem zainteresowana. Mam dosyć tego, że jako młoda i piękna kobieta nie mogę się czuć bezpiecznie. Przez to często odczuwam zniechęcenie i boję się wychodzić z domu.
Ta sytuacja jest błędnym kołem, ponieważ nie mam koleżanek od jakiegoś czasu ani partnera, a chciałabym mieć. Często widzę, że jestem obiektem pożądania, jednak albo jest to natrętna a wręcz przemocowa uwaga, albo zazdrość ze strony kobiet. Chciałabym kogoś poznać, nie wiem jednak, jak i jak pozbyć się lęku przed tym, żeby móc wyjść na miasto, ubrana tak jak chcę, nie jestem ubrana wulgarnie, tylko kobieco, a nawet jeśli ktoś się ubiera wyzywająco to jego sprawa i sam ubiór nigdy nie jest zaproszeniem.
Witam, jesteśmy małżeństwem 20 lat. Zawsze świetnie się układało…do czasu, kiedy żona poznała faceta no i się zaczęło. Narodziła się dziwna relacja oparta na whatssap.
Codzienne pisanie o potrzebach, chęciach, o mnie, jako mężu. Porównaniami i pisanie o seksie. Była chęć, a nawet propozycje ze strony mojej żony. Pisali tak dwa miesiące, aż w końcu wyszło któregoś wieczoru. Siedząc z żoną spytałem, czy dobrze się bawi? Pisała właśnie do niego z propozycją seksu, bo on nabuzowany i ma ochotę.
Jak mam to odebrać? Zdradziła mnie może nie fizycznie, ale to, co czytałem i się dowiedziałem to twierdzę, że nie znam swojej żony. Nie potrafię wybaczyć.

