
- Strona główna
- Forum
- inne, psychoterapia
- Dziwne uczucie w...
Dziwne uczucie w okolicy lędźwiowej i wpływ nowego konta na Facebooku na psychikę
Marlena Telep
Katarzyna Szczypior-Bałwas
Dzień dobry
To o czym Pani pisze, pokazuje, jak bardzo jesteśmy jako ludzie połączeni w obszarze psychiki i ciała, i nie da się tego pomijać skupiając tylko na jednym. Zachęcam do diagnozy pod kątem zdrowotnym, bo być może rzeczywiście dzieje się coś niepokojącego z Pani zdrowiem. A równocześnie do otwartych rozmów w terapii, by sięgnąć setna problemu. To pewnie kwestia wielu rozmów i bardziej pogłębionej pracy nad sobą, gdyż często w ciele i objawach kryje się cała nasza bolesna przeszlość i to czego wcześniej nie wyraziliśmy.
Życzę wytrwałości i odwagi do dalszej pracy!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zuzanna Różycka
Dzień dobry, Pani problem może być jednocześnie natury medycznej, jak i psychologicznej. Na pewno warto poprzez badanie lekarskie wykluczyć kwestie zdrowotne - kontuzję, uraz, napięcie itp. Jeśli jednak to gniecenie w Pani myślach łączy się z konkretną czynnością, niepowiązaną bezpośrednio z ciałem, to wskazówka, że warto udać się na konsultację również do psychologa. Bardzo często taki schemat myślenia, że unikniemy jakiegoś fizycznego dyskomfortu, jeśli wykonamy jakąś niezwiązaną z nim czynność wskazuje na wysoki poziom lęku i pragnienie odzyskania kontroli. Jeżeli już chodzi Pani do psychoterapeutki warto zawsze dzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi procesu terapeutycznego i tym, że Pani poziom dyskomfortu cały czas jest bardzo duży. Niekiedy potrzeba wielu spotkań, żeby dojść do sedna problemu i znaleźć jego rozwiązanie.
Łukasz Bosiacki
Dzień dobry,
Przedstawiony przez panią opis jest dosyć krótki i skupia się na dolegliwościach bólowych i ich dosyć niejasnym związku z kontem na FB. Z opisu wynika, że źródło swoich trudności widzi pani w swojej psychice. Użyła pani określenia ,,wmawiam sobie”. Zastanawiam się czy to pierwszy raz, gdy ,,wmawia” sobie pani konkretne rzeczy, czy podobne myśli miały już miejsce w przeszłości. Ważne byłoby ustalenie jak pani funkcjonuje w kluczowych obszarach życia, by zrozumieć pewną dynamikę, która kryje się za pani objawami. W tym celu może się pani zgłosić na konsultację do psychologa lub psychiatry. Jeśli chodzi o same dolegliwości bólowe to je także warto skonsultować z lekarzem.
Pozdrawiam
Łukasz Bosiacki

Zobacz podobne
Czy jeśli potrzebuje przegadać z kimś swoją relację terapeutyczną, z osobą obcą, aby mieć obiektywny wgląd, to czy mogę umówić się na konsultacje do psychoterapeuty na 1 max. 2 spotkania? Czy psychoterapeuta będzie otwarty, aby to ze mną przegadać i pomóc mi zobaczyć jak ja postrzegam obecną relację i czy faktycznie mi ona służy? Potrzebuje opinii osoby z zewnątrz. Zastanawiam się, czy mogę się z tym problemem zgłosić?
Dzień dobry, piszę w sprawie pewnego problemu, z którym zmagam się od pewnego czasu i chciałbym prosić o poradę. Od początku żyłem z depresją oraz fobią społeczną około 15 lat, myślałem, że to normalne. W wieku 26 lat udałem się na psychoterapię, na początku w nurcie psychodynamicznym + farmakoterapia, nastąpiła duża poprawa, ale wspólnie z psychoterapeutą zdecydowaliśmy, że lepsza na tamten okres będzie dla mnie terapia CBT. W tym czasie poczyniłem wielkie postępy, na początku samotne wyjścia do kina, następnie wolontariaty. Pod koniec terapii zdecydowałem się na wolontariat typowo społeczny – festiwal (tysiące osób, i ja, gdzie byłem wszędzie widoczny, ubrany w odblaskową koszulkę – mam 2 m, niezapomniane chwile). Po tym okresie chodziłem na inne wolontariaty, wybierałem się na wydarzenia sportowe, zmieniłem pracę, obecnie kończę studia. Ogólnie jestem zadowolony z tej sfery życia… Ale mam dwa dylematy/problemy – brak drugiej połówki, strach przed podejściem na ulicy do obcej dziewczyny, rozmowy sam na sam w sytuacjach z kontekstem (wolontariaty, kursy tańca). Odczuwam coraz większą presję na sobie. Usunąłem wszystkie aplikacje randkowe, w moim przypadku nic nie dawały. Tutaj myślę zapisać się na jakiś kurs podrywu lub przy pomocy coacha naprawić głowę, ale myślę, że problem leży gdzieś indziej. Główny problem, dla którego zwracam się o pomoc, może być w mojej opinii problemem w kwestii poznawania osób – jest uzależnienie od pornografii. Podczas terapii wspominałem o tym, ale nie skupiłem się bardzo na tym, ponieważ wtedy nie widziałem problemu. Były poruszane kwestie tego, ale wtedy były gorsze problemy. Problem zauważyłem wtedy, kiedy np. rozmawiałem z kimś lub nie miałem odwagi podejść/zagadać na żywo, lub po wydarzeniach, gdzie jest dużo dziewczyn, zaczynałem uciekać w porno i trwało to ciągiem przez kilka dni, najczęściej 2–3. Obecnie jestem coraz bardziej świadomy tego i podejmuję próby walki z tym. Miałem 41 dni abstynencji przed wakacjami, obecnie można powiedzieć, że wygląda to następująco: 10–20 dni i „padam” 2–3 dni, i znów 10–20 dni abstynencji. Chciałbym z tym skończyć, bo tracę energię na to dziadostwo. Siłownia 2x w tygodniu, kursy tańca, kąpiel w zimnej/chłodnej wodzie, ale ciężko się tego pozbyć. Nie wiem, co mogę więcej zrobić, aby przestać. Są może jakieś książki lub inne rzeczy, które mi pomogą? Chciałbym wznowić terapię ukierunkowaną na lęk społeczny, pracę z napięciem i uzależnieniem behawioralnym. Mam pytanie: czy przy moich trudnościach lepiej byłoby pracować z terapeutą mężczyzną czy kobietą (biorąc pod uwagę lęk w kontaktach z kobietami)?
