Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dziwne zdarzenia po śmierci syna: Jak interpretować takie sytuacje?

Witam Pisze w nie typowej sprawie i może to wyda się nie realne i dla wielu osób smieszne ale sama nie umie sobie poradzić z odpowiedzią Może zacznę od tego ze jestem osobą wierzącą i nigdy nie wierzyłam w sny ani zjawiska paranormalne ale ostatnio wydarzyła się rzecz która jest dla mnie szokiem Jestem matką która samotnie wychowywała troje dzieci ale pół roku temu zmarł nagle mój najstarszy syn Co prawda był już żonaty ale zawsze rano wigilię przyjeżdżał żeby się przywitać i później wieczorem po kolacji przyjeżdżał z żoną i dziećmi żeby podzielić się opłatkiem, taki miał zwyczaj Tego roku bylo inaczej rano kiedy się obudziłam popatrzyłam na jego zdjęcie i trochę sobie popłakałam ale wstałam robiąc śniadanie i wtedy leżący na stole sam telefon się włączył i zagrał kolędę pomyślałam o synu ale zajęłam się dalszymi pracami myslac co mogło by być tego przyczyną po kolacji wigilijnej u córki telefon znów sam się włączył grając kolędę czego byli świadkowie wszyscy przy stole to bylo ok 20- tej mniej więcej o takiej godzinie syn przyjeżdżał z rodziną tym razem do 20 minut przyjechała tylko jego żona z dziećmi Proszę powiedzieć jak mam to rozumieć bol serce moje rozrywa po śmierci syna a teraz taka nie zrozumiała rzecz gdybym była sama w domu pewnie myślała bym ze to moje urojenia ale były przy tym inne osoby Proszę napisać co mam o tym myśleć...
User Forum

Monika

4 miesiące temu
Kamil Gołuszka

Kamil Gołuszka

Moniko, przede wszystkim jest zrozumiałe, że odczuwasz wielki ból tęsknotę za synem. W tym, co opisujesz, nie ma nic śmiesznego ani nienormalnego. Ból i tęsknota, ale może i złość, bezradność, sprawiają, że zaczynasz szukać znaków "od Twojego syna". Być może sytuacja jego śmierci pozostawiła w Tobie wiele pytań bez odpowiedzi i dziś chciałabyś usłyszeć od niego odpowiedzi na te pytania. 
Jestem przekonany, że możesz potrzebować głębszej rozmowy o swoich uczuciach straty i żałoby, by móc je przepracować.

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Jadwiga Lewińska

Katarzyna Jadwiga Lewińska

Pani Moniko,

Współczuję Pani straty syna.

Mierzenie się z żałobą to często długotrwały proces i trudno się przygotować na takie doświadczenie. 

Jeśli chodzi o poszukiwanie odpowiedzi na Pani pytanie, najważniejsze jest to, jak Pani odbiera znaczenie tego przeżycia - jako osoba wierząca, jako matka syna. Praktyki religijne, modlitwa i kontakt ze wspólnotą, która odbiera świat tak, jak Pani, może być kojący. 

Na szczęście, psychologia nie zna odpowiedzi na każde pytanie :) 

 

Życzę Panu spokoju ducha, 

Pozdrawiam serdecznie 

Katarzyna J. Lewińska

psychoterapeutka i processworkerka

4 miesiące temu
Jolanta Ronowska

Jolanta Ronowska

Pani Moniko, 

przeżyła Pani przeogromną stratę, a pierwsze święta bez syna zapewne zaogniały tę ranę. Pyta Pani, co tym myśleć, ale wybrzmiewa mi w Pani wiadomości, że Pani wie, co Pani myśli - myśli Pani, że syn w ten wyjątkowy dzień skontaktował się z Panią i chciał z Panią być. To nie musi oznaczać, że Pani czy rodzina macie urojenia, tylko że bardzo tęsknicie za synem i bratem, że jesteście w procesie żałoby i że dla Was on jeszcze nie opuścił tego świata. 

Bez względu na to, czy to rzeczywiście on się z Panią kontaktował, czy jest to wynik Pani interpretacji tego wydarzenia - świadczy to o Waszej bliskiej relacji i wzajemnej trosce, a jego obecność jako ducha lub jako jego osoby utrwalonej w Pani psychice może Panią wspierać w procesie żałoby. 

 

Przesyłam dużo serdeczności

- Jola Ronowska

psychoterapeutka

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Czy hospitalizacja była właściwą decyzją w przypadku myśli samobójczych podopiecznej z dala od domu?

Moja podopieczna z innego miasta zgłosiła mi sms-em, że ma myśli samobójcze. Wezwałam pogotowie, została umieszczona na oddziale psychiatrycznym. Zastanawiam się, czy nie przesadziłam - to nie był jeszcze zamiar samobójstwa. 

Mam wyrzuty sumienia - gdy przypomnę sobie jej łzy i lęk na izbie przyjęć. Czy mogłam szukać pomocy w inny sposób, mniej krzywdzący ją sposób? Czy pobyt na oddziale w sytuacji depresji i związanych z nią myśli samobójczych rzeczywiście trwa długo. Na izbie przyjęć mówiono o tygodniach lub miesiącach, a program wymiany niedługo się kończy - ta osoba (dorosła, ale 18 lat) jest teraz hospitalizowana w nie swoim mieście z dala od rodziny. Gdzie mogę znaleźć wsparcie dla siebie jako opiekuna grupy i dla jej rówieśników. Czy w takich sytuacjach przewiduje się przeniesienie na oddział w miejscu zamieszkania

Zaburzenia lękowo-depresyjne - terapia Gestalt czy poznawczo-behawioralna?
Dzień dobry Cierpię na zaburzenie lękowe i depresyjne. Poszukuję pomocy i psychoterapii dla siebie. Mój kolega polecił mi terapeutkę, która bardzo mu pomogła. Terapeutka ta ma bardzo dobre opinie w internecie i jej opis osób z którymi pracuje pasuje do mnie. Jest psychologiem i jest w trakcie szkolenia w nurcie Gestalt. Czy terapia w tym nurcie będzie pomocna w zaburzeniach lękowych i depresyjnych? Słyszałem, że najskuteczniejszą formą pomocy w zaburzeniach tych jest terapia poznawczo-behawioralna, ale myślę, że łatwiej byłoby mi podjąć współpracę z terapeutką, która wzbudza moje zaufanie i która jest polecana przez mojego znajomego, pomimo że w nurcie poznawczo behawioralnym nie pracuje. Z drugiej strony chcę skorzystać z najbardziej skutecznej formy terapii... Co zrobić w takiej sytuacji?
Irytujący dźwięk butów na obcasach. Noszę aparaty słuchowe i denerwuje mnie ten odgłos.
Jak nad tym pracować? Od prawie 10 lat nie mogę przyzwyczaić się do odgłosu wydawanego przez osoby chodzące w butach na obcasie. Denerwuje mnie ten dźwięk. Zaznaczę , że noszę aparaty słuchowe od prawie 9 lat.
Witam, mam problemy i zmagam się z depresją
Witam, mam problemy i zmagam się z depresją, mam myśli samobójcze, nie wiem, do kogo się udać aby mi pomógł?
Ciężko zacząć od czegoś konkretnego. Chodzę na psychoterapię od roku, a za tydzień idę pierwszy raz do psychiatry.
Ciężko zacząć od czegoś konkretnego. Chodzę na psychoterapię od roku, a za tydzień idę pierwszy raz do psychiatry. Według psychoterapeutki walczę z zaburzeniami neurorozwojowymi. Prawdopodobnie jest to genetyczne. Moi rodzice nie widzieli problemu. Relacja z moim Tatą jest bardzo trudna. Obecnie nie mamy kontaktu, moi rodzice wzięli rozwód, jak miałam 19 lat, a on nie utrzymuje ze mną kontaktów. Obwiniał mnie w sumie za wszystko, co złe. Jak byłam w szpitalu i było podejrzenie nowotworu wątroby, to nie chciał mi oddać kawałka, całe szczęście wyszła potem mononukleoza. Okradł nas też, a po rozwodzie rodziców walczyłam z nim o alimenty. Moje relacje z Mamą też były dość ciężkie, bardzo często się kłóciłyśmy. Od roku nasza relacja się znacznie poprawiła. Myślę, że była to kwestia mojego mówienia o tym, co czuję, a z tym mam ogromny problem... przeszłam z nią 2 nowotwory kości i wczoraj się dowiedziałam, że prawdopodobnie znowu ma nawrót... oprócz mojej Babci, Mamy i męża oraz przyjaciół to w sumie nie mam nikogo. Dodatkowo od listopada zmieniłam pracę i trafiłam na totalny brak wdrożenia i brak pomocy od osoby, która powinna pomóc... w pracy jestem za wszystko obwiniana.
choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.