Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Irytujący dźwięk butów na obcasach. Noszę aparaty słuchowe i denerwuje mnie ten odgłos.

Jak nad tym pracować? Od prawie 10 lat nie mogę przyzwyczaić się do odgłosu wydawanego przez osoby chodzące w butach na obcasie. Denerwuje mnie ten dźwięk. Zaznaczę , że noszę aparaty słuchowe od prawie 9 lat.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry

mało o Pani wiem….ale na pewno warto poobserwować sie troszkę szerzej, czy chodzi tylko o obcasy, czy o inne dźwięki. Najczęściej dotyczy to jakiejś częstotliwości dźwięków. Wtedy pierwsze co, to kwestia dobrania aparatu i rozmowy z lekarzem. Inna sprawa, że w wypadku nadwrażliwości na dźwięki jedyna możliwością jest desensytyzacja - pomalutku przyzwyczajanie się do dźwięków dla Pani trudnych. Można je też omijać - ale w Pani przypadku zawsze ktoś na obcasach sie pojawi:).

Warto od czasu do czasu “narazić” się na przebywanie wśród osób na obcasach, samemu je założyć - tak zupełnie treningowo. Oczywiście jest jeszcze opcja psychicznego nastawienia i przepracowania tematu nie tyle pod kątek samych dźwięków ile Pani skojarzeń i tu warto pomysleć o psychologu i terapii.

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Czuję potrzebę sięgnięcia po pomoc - nie czuję się pewnie w tym, co się dzieje we mnie
Nie mam kategorii pytania .. nie wiem czy mam jakiś problem psychologiczny … mam mega nieprzepracowane dzieciństwo i ogólnie przeszłość, ale radzę sobie z tym .. żyję mega dobrze, mam wszystko, czego chcę i pewnie nawet nie potrzebuję pomocy .. ale z jakiegoś powodu dzisiaj wieczorem wpisałam w Google pomoc psychologiczną … coś jednak jest w podświadomości , może nawet więcej niż mi się wydaje .. wyrzuciłam z głowy wszystko, co było nie tak, a co jeżeli właśnie teraz, kiedy jestem w najlepszym momencie mojego życia, wszystko wraca …
O jakich objawach i problemach zdrowotnych mam powiedzieć psychiatrce i psychoterapeutce? Chciałabym uzyskać jak najlepszą pomoc.
Czy psychiatrce albo psychoterapeutce należy powiedzieć o innych problemach zdrowotnych jakich doświadczamy? Ja mam ich cały szereg, też parę wstydliwych, nie wiem czy trzeba o nich wszystkich powiedzieć. U mnie to hemoroidy, grzybica paznokci, nieregularny okres, krótkowzroczność, nadwaga, rozstępy, wycięty woreczek żółciowy, wysoki cholesterol, refluks, wysoki puls (obniżany tabletkami), próchnica, ból dołu pleców i nóg podczas chodzenia, krzywa łopatka, nieestetyczna krostka na czole, słabe ręce, niedoczynność tarczycy (leczona tabletkami), łuszcząca się skóra za uszami. O czym z tej listy powinnam wspomnieć psychiatrze i psychoterapeutce, a co mogę spokojnie ominąć?
Problem z bliskością i intymnością w rocznym związku
Dzień dobry. Spotykam się od roku z pewnym mężczyzna. Bardzo mi pomaga, często finansowo, ale także i w domu, przy aucie, czy czymkolwiek, jest dla mnie bardzo dobry, szanuje mnie, ogólnie zawsze mogę liczyć na jego pomoc i jest dobrym człowiekiem. Od roku jednak martwi mnie jego dziwne zachowanie odnośnie fizyczności i bliskości. Jest bardzo oschły, zamknięty. Nie zwierza mi się ze swoich problemów, nigdy nie da znać kiedy się jemu coś złego przytrafi, nie wpuszcza mnie do swojego życia, swoich problemów, nigdy nie zapyta o radę. Żyje niby ze mna, a swoim własnym życiem. Na różnych imprezach i spotkaniach mało co się odzywa, siedzi tylko, nawet mnie nie dotknie, nie obejmie, nie pocałuje, nie pożartuje. Przez pierwsze dziewięć miesięcy związku w ogóle nie współżyliśmy co było dla mnie bardzo dziwne. Myślałam, że to ze strachu przed wpadką, bądź niechęcią do prezerwatyw, więc po 9 miesiącach poszłam do lekarza po antykoncepcję. Chociaż dziwne było dla mnie nie podejmowanie tego tematu w ogóle przez partnera. Jakby dla niego seks mógł nie istnieć. Myślałam, że może jego nie pociągam, ale zapewniał, że mu się podobam. Pomimo, że biorę już tabletki antykoncepcyjne dalej nie śpimy ze sobą, ciągle "ze zmęczenia" bo "jego nie może", albo on jest zmęczony, albo może przez codzienne picie piwa, nie wiem, przestałam już ogarniać dlaczego się nie kochamy. Dla mnie to nie do pojęcia po roku czasu żadnego normalnego seksu. Może nauczył się przez te wszystkie lata sam sobie robić dobrze i nie potrzebuje kobiety? Brakuje mi już pomysłów. Dodatkowo poza brakiem seksu brakuje bliskości. Wieczory spędzamy razem w salonie, po czym parter mówi "dobra to co, idziemy spać bo jesteśmy zmęczeni"... po czym dla niego nie oznacza to zamknięcie oczu i przytulenie się do mnie i zaśnięcie. Dla niego to moment nie zaśnięcia z partnerka, tylko wstaje włącza laptop film czy jakiś audiobook, słuchawki, laptop i leży patrząc lub słuchając do 2 lub 3 rano, tak tylko umie zasypiać, a ja dostaje jasny sygnal, żeby iść do sypialni i tam zasypiam. Kiedy kiedys zapytałam czemu nie śpimy razem, czy nie czuje potrzeby bliskości, przytulić się w nocy, to powiedział, że pewnie bym chrapała, itd. Dla mnie to zachowanie jest nieodpowiedzialne, egoistyczne i kompletnie nie przypomina miłości. Czy się mylę? Może mam inne wzorce po prostu?
Skomplikowana relacja mama-dorosła córka.
Skomplikowana relacja mama-dorosła córka. Mam 33 lata i dosyć zawiłą relację z moją mamą. Zawsze byłyśmy bardzo blisko siebie, przez całe życie byłam jej najbliższą osobą, powiernikiem, odkąd pamiętam (5/6lat) byłam zaangażowana w jej problemy małżeńskie z moim tatą (zdaję sobie sprawę, że nie jest/nie było to zdrowe podejście). Mieszkamy bardzo blisko siebie, mam kontakt codziennie, CODZIENNIE (telefoniczny, na komunikatorze lub odwiedzamy się). Od zawsze byłam bardzo wrażliwa na "humory" mojej mamy, jestem w stanie wyczuć po kilku słowach czy jest w dobrym lub złym nastroju. Jej nastrój bardzo często odzwierdziedla mój nastrój: już 10minutowa rozmowa telefoniczna z mamą w złym humorze jest w stanie popsuć mi cały dzień. Mama nie ma żadnych przyjaciółek, jestem właściwie tylko ja i czuję się w obowiązku zapewnienia jej "rozrywek" na weekend, właściwie mama nie wyobraża sobie, że w weekendy nie spędzimy czasu razem. Gdy wyjeżdżam na wakacje, często pada propozycja ze strony mojej mamy, czy może dołączyć (właściwie to nie propozyzja, ale zdanie oznajmujące, że dołącza)- na szczęście tu zachowuję asertywność (chociaż nie jest to łatwe). Próbowałam podjąć rozmowy na temat naszej dziwnej relacji kilka razy, ale zawsze kończyło się to płaczem ze strony mojej mamy i moimi przeprosinami. Wiem, że to nie jest zdrowe, wiem, że potrzebuję terapii :) Stąd moje pytanie do specjalistów, jaka terapia byłaby najlepsza do takiego rodzaju problemu. Nie chcę odcinać się od mojej mamy, chciałabym nauczyć się nie podchodzić tak emocjonalnie do jej zmiennych nastrojów. Pozdrawiam, Kaśka
Od czasu do czasu zdarzają mi się "epizody", kiedy zdaje się, że wszystko jest w przyspieszonym tempie.
Od czasu do czasu zdarzają mi się "epizody", kiedy zdaje się, że wszystko jest w przyspieszonym tempie. Jestem też trochę przewrażliwiony na dźwięki. Mam 13 lat i nie wiem, co to jest. I czy mam się do kogoś zwrócić?
bezsenność

Bezsenność - przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia

Czy cierpisz na bezsenność? Dowiedz się, jakie są jej przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia. W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje, które pomogą Ci zrozumieć to powszechne zaburzenie snu i skutecznie z nim walczyć.