Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Eksperymentowanie z kobiecymi ubraniami i makijażem - transpłciowość, transwestytyzm czy kink?

Dzień dobry, Od kiedy pamiętam podobały mi się kobiece ubrania, makijaż i rzeczy "stereotypowo" kobiece, czesto uciekam tez w fantazje co by bylo gdybym urodzil sie kobieta. Z obawy przed reakcją, nigdy o tym z nikim nie rozmawiałem. Czasami eksperymentuję z makijażem i ubraniami pod nieobecność partnerki. Nieśmiało zaznaczę, że często w obszarze seksualnym. Ostatnio wymyka mi się to spod kontroli. Gdy nie ma partnerki, to eksperymentuję z wyglądem i czasami wychodze z psem na dwor z odrobina makijazu, czy w ubraniach partnerki (np. stanik pod ubraniem). Chociaz w trakcie dobrze sie czuje i podoba mi sie to, to pozniej przychodza wyrzuty sumienia, ze chowam te czesc siebie przed partnerka, ale tez lęk co jesli to sie wyda i chorobliwie upewniam sie, czy na pewno nic nie zauwazy. Nie wiem jak zweryfikować swoje wątpliwości - czy jestem transpłciowy/a? Czy jestem transwestytą? Czy to kink? Czy po prostu podobają mi się rzeczy, które nie są męskie według kanonu społecznego i to nie powód do zmartwień?
User Forum

A M

8 miesięcy temu
Justyna Orlik

Justyna Orlik

Dziękuję Ci, że się tym podzieliłeś. To zawsze wymaga dużej odwagi i zaufania. W tym, co piszesz, zauważam, że jesteś w kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami, choć czasem trudno Ci to unieść i nazwać. 

Eksperymentowanie z makijażem, ubraniami czy fantazjami nie jest powodem do wstydu. W ten sposób wyrażasz i dajesz głos ważnej części Ciebie, która domaga się miejsca. Twój lęk o to, co by było, gdyby partnerka się dowiedziała, pokazuje, jak bardzo zależy Ci na tej relacji, ale też jak trudno Ci w niej być w pełni sobą. Może nie potrzebujesz dziś jasnej etykiety: "czy jestem trans?", "czy to kink?", ale większej przestrzeni, żeby poczuć, co to znaczy dla Ciebie. 

Możliwe, że mieszka w Tobie więcej niż jedna prawda i to jest w porządku, nawet jeśli teraz nie wiesz, jak to ponazywać. Już sam fakt, że się temu przyglądasz, ma ogromną wartość. 

Twoje pytania są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest to, że dajesz sobie prawo, żeby je zadawać. Trzymam za Ciebie mocno kciuki i gratuluję Ci odwagi w sięganiu po swoje.

Pozdrawiam,
Justyna Orlik, psychoterapeutka Gestalt

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Bubiak

Dorota Bubiak

Dzień dobry,

 

dziękuję, że zdecydował się Pan napisać o swoich doświadczeniach. To zrozumiałe, że może się Pan czuć zagubiony, szczególnie gdy nie było okazji wcześniej z nikim o tym porozmawiać.


Słyszę, że relacja z partnerką jest dla Pana ważna i jednocześnie, że coś powstrzymuje Pana przed byciem w pełni sobą. To wewnętrzne napięcie może być bardzo obciążające.


Eksperymentowanie z wyglądem, makijażem czy ubraniami nie musi od razu oznaczać, że jest się osobą transpłciową. Dla jednych to forma ekspresji, dla innych część seksualności, dla jeszcze innych sposób na kontakt z ważną częścią siebie. Odpowiedź na pytanie o tożsamość płciową często przychodzi z czasem-nie trzeba się spieszyć z nazywaniem tego.


Wyrzuty sumienia i lęk, które Pan opisuje, są zrozumiałe, zwłaszcza gdy pojawia się potrzeba ukrywania ważnej części siebie. To nie znaczy, że robi Pan coś niewłaściwego.


Jeśli czuje Pan, że ta sytuacja staje się zbyt trudna emocjonalnie, warto rozważyć rozmowę z psychoterapeutą, najlepiej takim, który zna się na tożsamości i ekspresji płci. Taka rozmowa może pomóc uporządkować emocje i spojrzeć na siebie z większym spokojem i zrozumieniem- bez ocen i presji.

To naturalne, że chce się zrozumieć siebie i móc być autentycznym, również w relacji.


Trzymam kciuki za dalsze odkrywanie siebie-w swoim tempie, z łagodnością.


Pozdrawiam serdecznie.

Dorota Bubiak

8 miesięcy temu
Ewa Konieczna

Ewa Konieczna

Dzień dobry,


dziękuję, że zdecydował się Pan napisać. W tym, co Pan opisuje, jest ogromna odwaga i szczerość wobec siebie. To ważny krok i bardzo ludzki próbować zrozumieć siebie, swoje potrzeby i to, co się w nas dzieje, nawet jeśli budzi to lęk, wstyd czy dezorientację.

 

Jako psycholog i seksuolog chciałabym powiedzieć przede wszystkim, że może Pan mieć te wszystkie emocje, pragnienia, fantazje i to jest w porządku, nawet jeśli nie pasują do sztywnych społecznych ról czy oczekiwań. To, co Pan przeżywa, nie musi być „złe” ani „nienormalne”. To może być po prostu wyraz Pana wewnętrznego świata, wrażliwości, potrzeby ekspresji, zabawy formą czy estetyką.

 

Nie musi Pan tego nazywać czy etykietować teraz, dzisiaj. Czasem to nie „coś” z nami jest nie tak, tylko świat nie daje nam przestrzeni, by spokojnie odkrywać, kim jesteśmy. Może to nie „problem do rozwiązania”, ale właśnie część Pana, którą warto poczuć, oswoić i przyjąć z czułością.

 

To, co Pan opisuje, może mieć różne źródła i znaczenia. Może właśnie wspólne rozpoznawanie tego w bezpiecznej przestrzeni (np. w rozmowie z seksuologiem) może pomóc w zrozumieniu siebie.

 

To, że Pan ukrywa tę część siebie, nie czyni Pana złym człowiekiem. To reakcja obronna na możliwy brak akceptacji, brak przestrzeni, gdzie można być sobą bez lęku. Jednocześnie rozumiem, że ukrywanie tego przed partnerką może rodzić napięcie i poczucie winy. 

 

Być może ważnym krokiem będzie przyjrzenie się, czego Pan dziś najbardziej potrzebuje, czy zrozumienia siebie, akceptacji, swobody, czy możliwości porozmawiania z kimś bez oceny? Warto dać sobie na to czas i nie zmuszać się do jednoznacznych odpowiedzi z dnia na dzień.

 

Pozdrawiam serdecznie,

mgr Ewa Konieczna

Psycholog, seksuolog

8 miesięcy temu
Karolina Dymek

Karolina Dymek

Dzień dobry,

 

to, że Twoje zachowanie wymyka się z tego jak to ująłeś_aś "męskiego kanonu społecznego" absolutnie nie jest powodem do zmartwień, to choć być może nienormatywne, bo sprzeczne ze sztywno społeczno-kulturowo narzuconymi nam rolami, to normalne - naturalne. Wyczytuję w Twojej wypowiedzi dużo niepewności, co do własnej tożsamości, takiej chęci określenia się z jednej strony, a z drugiej lęku może przed konsekwencjami tej identyfikacji? Pytanie, czy trzeba się dookreślać? Czy trzeba wiedzieć na tym etapie? Czy nie jest to informacja, której odkrycie wymaga czasu. Pytanie, czy to zdefiniowanie się jest potrzebne, a jeśli tak, to co ono zmieni w naszym życiu? Myślę, że nie trzeba wiedzieć od razu. Można pozwolić sobie to odkrywać, przyglądać się temu, empirycznie to wybadać - bez krytyki, bez oceniania czy poczucia winy. Tak podejść do tego eksperymentalnie i zobaczyć jakie wnioski nam ten eksperyment pozwoli sformułować. Należy pamiętać, że pojmowanie płci jest dosyć względne - fluktuuje, to znaczy jej postrzeganie dla niektórych (nie wszystkich) osób niecispłciowych może być takie niejednoznaczne czy zmieniające się. Transpłciowość to pewne spektrum - pojęcie parasol, pod którym kryje się wiele możliwych identyfikacji.

 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Karolina Dymek

Psycholog

3 miesiące temu
Fundacja PROMENADA

Fundacja PROMENADA

Witam, 

trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, gdyż w takiej formie nie powinno się stawiać diagnozy. Zachęcam do skontaktowania się z psychologiem/zka lub seksuologiem/zka, którzy zajmują się tematyką tożsamości i seksualności w szerokim kontekście. Problematyczne może być tracenie kontroli, o którym Pan/Pani pisze oraz to, że trudno (tak zrozumiałem) rozmawiać o swoich uczuciach w relacji z partnerką. Trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie, Arkadiusz Parker 

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Czuję częściej obojętność, w nocy czasami jest płacz, mniej mi się chce niż kiedyś.
Czuję częściej obojętność, w nocy czasami jest płacz, mniej mi się chce niż kiedyś. Z czego to może być?
Chodzi o to, że mam problemy z tożsamością płciową
Dzień dobry, muszę coś z siebie zrzucić, problem nie jest na prawdę łatwy. Chodzi o to, że mam problemy z tożsamością płciową. Urodziłem się jako mężczyzną, choć podobno miałem być dziewczynką, nie wiem, czy lekarz się pomylił, czy rodzice myśleli, że jak mają już syna (mojego brata) to będzie teraz córka. Przez większość życia było coś ze mną nie tak, od dziecka lubiłem w ukryciu zakładać buty na obcasie, później fascynowałem się stanikami, sukienkami i.t.p służyło mi to do podniecenia, ale jednak dyskomfort, że nie jestem kobietą i zazdrościłem kobietom/dziewczynom, że nie jestem jedną z nich. I takie rzeczy głównie chodziły mi po głowie podczas dojrzewania płciowego. Po masturbacji to się uspokajało. Po czasie postanowiłem z tym zerwać definitywnie i nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Przez chwilę był spokój, ale to powróciło, w swoim postanowieniu pozostałem do dzisiaj. Jednak myśli i bodźce mnie terroryzują dzień w dzień. W ostatnim czasie doszło do tego, że unikam miejsc, gdzie te bodźce występują (czyli kobiety). Moja zazdrość jest największa w stosunku do piersi i ubioru. W zimę jest pół biedy, latem najgorzej, kiedy kobiety zakładają np. piękne sukienki i inne ubrania. Najgorzej jest, jak widzę jak widać stanik, gdy przebija on przez koszulkę, sukienkę i.t.p lub gdy widać ramiączka. To działa na mnie najgorzej. Czasami poza zazdrością jest też smutek i cierpienie. Nie umiem z tym sobie poradzić. Mam też dręczenia nocne śnią mi się takie rzeczy, jak zakładam stanik, maskuję penisa wciskając go między nogi i.t.p, erekcje też mam i nawet zdarzało mi się wtedy chcieć wykrzyczeć, że nienawidzę swojego penisa, gdyż erekcja mocno mi przeszkadza. Na temat mojej orientacji też nie jest najlepiej, jakoś ciągnie mnie w stronę homoseksualizmu, konkretnie penisów, ale mężczyźni z wyglądu mi nie odpowiadają, a boję się, że to się rozwinie w złą stronę, gdyż mój mózg na siłę chce przyswoić wszystko, co kobiece, a ja tego niechcę, straciłem pociąg seksualny też do kobiet, mam nadzieję, że to chwilowe. Nie chcę też żadnych operacji zmiany płci, one i tak nie pomogą, bo nie dadzą mi 100% kobiecości i nie mam też chęci posiadać partnerki/ra, bycie singlem całe szczęście mi nie dokucza, tylko tożsamość płciowa. Chcę się z tego wyleczyć i być heteroseksualnym lub nawet przetrawiłbym aseksualnego mężczyznę, a nie kobietę. Nie popieram LGBT, ale wiem po własnym przypadku, jak cierpią Ci ludzie, ale ich zachowania moim zdaniem nie są dobre. Nie mam nawet z kim o tym pogadać, wstydzę się tego, jestem też ciekawy, czy były podobne przypadki zazdrości płci.
Zakochałam się w koleżance, ale ona jest innej orientacji.

Co mam zrobić, jak jestem lesbijką i zakochałam się w dziewczynie z klasy, która jest hetero i chyba ma chłopaka?

Czy normalne jest utkwienie myślami wokół jednej osoby, ze względu na jej urodę?
Dzień dobry. Jestem kobietą homoseksualną. Dla mnie wygląd obiektów moich uczuć jest bardzo ważny. W swoim życiu poznałam wiele kobiet, które były atrakcyjne. Jednak kilka miesięcy temu poznałam pewną kobietę, której uroda ,, zwaliła mnie z nóg.'' Nigdy nie spotkałam kogoś tak przepięknego. Teraz wszystkie inne kobiety, które wcześniej wydawały mi się piękne, stały się brzydkie, albo co najwyżej przeciętne. Nikt bowiem nie jest w stanie dorównać urodą tej jednej wyjątkowej kobiecie. Niegdyś lubiłam podziwiać ładne kobiety, lecz teraz patrzę tylko na tą jedną osobę. Moja rodzina mówi, że to chore, bo podoba mi się tylko jeden człowiek, chociaż na świecie jest tak wiele równie pięknych kobiet, lecz dla mnie one po prostu nigdy nie dorównają tej jednej kobiecie. Czy to normalne, że niespotykana uroda tej osoby sprawiła, że inne kobiety w moich oczach są brzydkie? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Czy aseksualność to normalny wariant rozwoju psychoseksualnego?
Czy aseksualność to prawidłowy wariant rozwojowy?
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.