Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak balansować rolę córki i swoją kobiecość? Problemy z tożsamością i kontaktami z rodzicami

Anonimowo

Nie chcę już występować w roli córki, nie umiem się w tym odnaleźć i mam tego dosyć. Jestem młodą kobietą, Większość życia mieszkałam z rodzicami jak wszyscy, wyprowadziłam sie po ukończeniu 19 lat, ale jednak rodzice chcą mieć ze mną kontakt a ja z nimi nie chcę. Nie rozumiem, jak można jako dorosły chcieć mieć kontakt z rodzicami ? O czym ja mam z nimi rozmawiać? Przez tyle lat z nimi mieszkałam że już wystarczy, przecież to upośledza udział w społeczeństwie. Jak można stać się dorosłą kobietą czy mężczyzną mając kontakt ze swoimi rodzicami? Mi to koliduje strasznie. Rzeczy które robię albo chcę robić to nie są rzeczy o których mogę czy chcę rodzicom powiedzieć bo jest to strasznie dziwne, krępujące. I to wcale nie chodzi o jakieś niepokojące aktywności, wręcz przeciwnie. Ja po prostu nie umiem pogodzić tych wszystkich ról. Jak spodoba mi się mężćzyzna i o nim myślę, mam się z nim spotkać albo gdybyśmy mieli spędzić noc a tu nagle dzwoni mama to przecież popsuje cały nastrój i moją kobiecą stronę. Nie rozumiem jak miałabym nagle funkcjonować. Nie umiem się tak przełączać córka-partnerka-wnuczka-koleżanka-pracownica itp. Tych ról w życiu jest bardzo wiele i ja już mam dosyć bo czuję, że muszę się uciskać, a chciałabym być sobą! Nie chcę ciągle się gdzieś wpasowywać, bardzo rzadko kiedy czuję że mogę być sobą. Naprawdę nie wiem, jak inni to łączą. Ale mi to skrajnie przeszkadza, chciałabym jak najczęściej móc być tą kobiecą sobą i tą stronę pokazywać. A krępuje mnie to przy rodzicach, innych członkach rodziny. I przez to moja kobiecosć się chowa. Gdybym miała być wsytuacji, gdzie jestem jednocześnie z rodzicami i partnerem to kompletnie nie wiedziałabym, kim być, jak się zachowywać. Może innym to przychodzi naturalniej, ja natomiast jestem bardzo emocjonalna i wiele rozpoznaję u siebie wzorców. Na pewno wiem, że nie lubię tej strony swojej, którą jestem przy rodzicach. Nawet chodzić nie mogę swobodnie, mój naturalny chód jest kobiecy a przy rodzicach czuję że to niewłaściwe i chodzę sztywno, nawet się garbię, unikam naturalnej ekspresji twarzy, czuję że muszę być sztywniejsza i znacznie bardziej neutralna, wręcz mało kobieca. Dużo wstydu tutaj występuje. Nawet zmieniam swój głos jak z nimi rozmawiam na mniej kobiecy. Czy to normalne? Nie wiem skąd się to wzięło. Ale bardzo mi to przeszkadza już od kilku lat.

Dzień dobry, 

świadomość trudności, jakie Pani przeżywa oraz powodów ich występowania jest bardzo istotna w procesie rozpoczynania radzenia sobie z nimi. Funkcjonowanie jako młody dorosły po latach spędzonych w domu rodzinnym jest nie lada wyzwaniem. Łączenie przeróżnych ról, o których Pani pisze, niewątpliwie nie należy do łatwych zadań dorosłości i tak jak Pani wspomina - niektórym przychodzi to bezrefleksyjnie i naturalnie, innym z emocjonalnymi rozterkami czy poczuciem niezgody.  

 

Czytając Pani wpis mam poczucie, że ma Pani określone przekonania na temat ról społecznych oraz sposobów na jakie warto je pełnić. Być może są to przekonania, która w drodze wychowania i dorastania zostały Pani wpojone, a ich kwestionowanie z różnych powodów nie mogło być możliwe. Na obecnym etapie życia pojawia się jednak moment na kwestionowanie i przyjrzenie się zarówno tym rolom, jak i przekonaniom na ich temat. Ponadto wspomina Pani o tym, że zauważa u siebie diametralne zmiany w zachowaniu w obecności rodziców. To aspekt, któremu warto przyjrzeć się wnikliwiej, co takiego zadziewa się w dynamice domu rodzinnego, że wdraża się Pani (lub jest Pani wdrażana) w rolę, która na dzisiejszym etapie życia jest Pani obca oraz niewygodna. 

 

Na podstawie obecnej wiedzy wynikającej z badań psychologicznych wiemy, że elastyczność psychiczna (także w zakresie posiadanych przez osobę przekonań na temat siebie, świata, relacji) jest jedną z istotniejszych wyznaczników dobrostanu. Myślę o niej szczególnie wtedy, gdy pisze Pani o "przełączaniu się" pomiędzy różnymi rolami. Elastyczne, płynne łączenie zróżnicowanych ról społecznych, tolerowanie ambiwalencji, to coś, co mogłoby stanowić początek pracy związanej z dyskomfortem, który Pani obecnie przeżywa. 

 

Zachęcam Panią do skorzystania z konsultacji psychologicznej lub psychoterapeutycznej - na podstawie trudności opisanych we wpisie, polecam nurt psychodynamiczny lub terapię schematów. Pogłębienie w wywiadzie opisywanych doświadczeń i rozterek może pozwolić zarówno Pani, jak i specjaliście dobrać adekwatne działania i narzędzia do zintegrowania ról, jakie Pani pełni oraz odnalezienia się w relacjach (niezależnie od decyzji o kontynuacji relacji z rodzicami lub jej zakończeniu). 

 

Życzę Pani wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka i psychoterapeutka w trakcie certyfikacji 

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Bardzo mocno wybrzmiewa z Twojego wpisu, jak bardzo męczy Cię ta rola córki i jak bardzo pragniesz być po prostu sobą, bez ciągłego dopasowywania się do oczekiwań innych. To naprawdę trudne, kiedy relacja z rodzicami nie daje poczucia akceptacji, a wręcz odbiera swobodę, autentyczność i radość z bycia sobą.

To, że nie chcesz utrzymywać kontaktu, jest Twoim prawem . Każdy dorosły ma prawo sam decydować, z kim chce mieć relację i na jakich zasadach. Wiele osób doświadcza poczucia tzw. zamrożenia czy sztywności w domu rodzinnym, nawet jeśli już dawno się wyprowadzili. Często wynika to z dawnych wzorców, które trudno samemu przełamać.

Jeśli czujesz, że strategia, która obrałaś, nie przynosi ulgi, a wręcz powoduje jeszcze większy dyskomfort, warto się temu przyjrzeć z innej strony. Czasem sposób, który wybieramy, by poradzić sobie z trudnymi emocjami, zamiast pomagać, jeszcze bardziej nas uwiera. Bywa, że próbując odciąć się od jakiejś roli, wpadamy w pułapkę ciągłego myślenia o niej i napięcia z nią związanego. To może sprawiać, że zamiast poczuć się swobodniej, czujemy się jeszcze bardziej zagubieni i sfrustrowani.

W takiej sytuacji wsparcie terapeutyczne może być bardzo pomocne. Pozwala spojrzeć na swoje schematy myślenia i zachowania z innej perspektywy, zrozumieć, co naprawdę stoi za tymi trudnościami i znaleźć nowe sposoby radzenia sobie, które będą dla Ciebie łagodniejsze i bardziej wspierające.

 

Nie jesteś w tym wszystkim sama. Wiele osób przechodzi podobny proces i to żaden wstyd szukać pomocy. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś mogła coraz częściej być sobą, tak jak tego potrzebujesz.

 

Barbara Jedlińska 

Psycholog -terapeuta

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Trudności komunikacyjne z żoną. Nie odpowiada mi często na pytania, albo się wkurza.
Moje partnerka stwierdziła, że boli ją ramię nie mogąc znaleźć pozycji do spania. Po chwili powtórzyła to stwierdzenie. Zapytałem z troski czy ciekawości, gdzie ją boli. ,,powiedziałam ramię,,, więc spytałem, ale gdzie na górze, dole, bark? Poczęstowała mnie spojrzeniem, jakby miało oznaczać (moja ocena-(co ty pier..sz) i już zamilkła, spytałem ponownie to gdzie boli ? Udawała, jakby mnie nie było. Przedstawiłem konkretną sytuację z dzisiejszego dnia. Problem w tym, że zdarza się to często w bardzo różnych sytuacjach, po prostu nie odpowiada, milczy, a czasem za chwilę potrafi podjąć inny temat. W sumie już sam nie wiem czy ja jestem przewrażliwiony, bo czuję brak szacunku. Myślę, że gdyby powiedziała cokolwiek, źle czy dobrze, to miałbym szansę odpowiedzieć, np. wkurzyć się czy mieć jakąś sensowną reakcję. W ogóle mam problem z otrzymywaniem jakichkolwiek odpowiedzi od partnerki, problemem są praktycznie wszystkie pytania lub jakiekolwiek pytania. Na pytanie: ,,co chcesz na kolację,, nie potrafi odpowiedzieć, gdy wymienię np. 3 propozycje kolacji, potrafi agresywnie wykrzyczeć,, nie wiem,, - a nadmienię, że to zdarza się podczas przygotowywania kolacji. No dobrze..po kilku takich sytuacjach stwierdziłem, że nie pytam - zrobię kolację , oczywiście było jeszcze gorzej..bo ona tego nie chce, a jak robiłem kolację to mogłem przecież spytać, co ona chce... Dla mnie to prawdziwy rollercoaster, bo jak zadam pytanie to jest źle, jak nie zapytam to też źle...w sumie to nawet nie wiem, kiedy jest właściwy moment na pytanie.... Nie wiem, ale sądzę, że takich wątpliwości, strachu czy niepokoju nie powinienem mieć... Nie jest pewien czego moja żona oczekuje męża czy ojca, czy kogoś innego?
2 odpowiedzi
Czy to byla toksyczna manipulacja w relacji? Kontrola, zazdrosc i oskarzenia po 25 dniach znajomosci
Witam. Mam taką sprawę gdyż myślę że uległem narcystycznej manipulacji i ciężko mi się pozbierać po tym. "Związek" trwał około 25 dni ale dynamika była niesamowita. Opowiem w skrócie. Sobota, przypadkowe spotkanie w kanjoie fajna zabawa do rana bez seksu, niedziela wesola rozmowa na Whatsapp ale nie zauważyłem pytań typu czy coś ukrywasz na Instagramie (w pełni zrelaksowany powiedziałem że nie). Wtorek 2 dni po poznaniu screeny na Whatsapp że jestem klamca i bo wtedy i wtedy lajkowalem jakieś "dupy". Długa rozmowa usunięcie tego. Czwartek 4 dzien, tekst typu nie życzę sobie abyś odwiedzał u byłej swoje 4 koty, znowu długie tłumaczenie, następnie sprawa wspólnego mieszkania 7-8 dzień, 10-12 nie podoba się mój wygląd trzeba zmienić, włosy, ubrania styl. Potem szacunek do byłej dziewczyny itd itp.... trwało to 25 dni. Na końcu zabrała mi telefon i sprawdziła co tam mam. Znalazła jedynie jakieś stare rozmowy sprzed związku oraz dwie rozmowy z moimi przyjaciółmi gdzie jak w międzyczasie zdążyła mnie zostawić na chwilę opisywałem dosadnie jaka jest. Czy to jest normalne czy to jakaś toksyczna manipulacja. Jeszcze tłumaczenia że ona jest gotowa do związku, że na tinderze jest pełno oszustów (nie poznaliśmy się na tinderze a realnie) itd itp. i ciągle byłem klamca i oszustem który musi się tłumaczyć.
10 odpowiedzi
Lęk przed oceną i krytyką w pracy – dlaczego w miejscu pracy nie potrafię być sobą?
Mam problem z nawiązaniem rozmowy z ludźmi boję się krytyki oceniania ale dzieję się to tylko w pracy po za nią jestem otwarta wygadana ludzie w pracy myślą że nie mam nic do powiedzenia uważają że jestem dziwna odsuwają się o demnie czuję się bardzo samotnie jak ktoś na mnie krzyczy zamykam się w sobie uciekam od konfliktu nie jestem asertywna po za pracą potrafię wyrażać siebie i to co czuje a w pracy coś mnie blokuje w każdej pracy czuję się jak w więzieniu nie jestem sobą i nie potrafię tego zmienić
5 odpowiedzi
Jak wspierać córkę z depresją będąc daleko? Czy brak kontaktu to element terapii?
Witam . Moja 35 letnia córka ma zdiagnozowaną Średnio ciężką depresję. Ja mieszkam w Polsce ona mieszka w Szwajcarii. Powód depresji jakimi podała to problem z odcięciem się od przeżywania uczuć pożegnań odwiedzin nas w Polsce.córka po wizycie w Polsce ma złe samopoczucie jest słaba i nie ma energii do życia . Wiem tylko tyle że chodzi na terapię bierze leki i napisała mi miesiąc temu że się odcina zero kontaktu ze mną i odezwie się jak poczuje się lepiej. Nic więcej nie wiem . Ona nie odpisuje tylko prosiła mnie abym wspierała Jà w ten sposób żebym się nie odzywała . Czy to normalne zachowanie czy to rodzaj terapii ? Nie wiem nic jak mam postępować …
6 odpowiedzi
Czy asertywność to egoizm? Jak dbać o siebie, nie zaniedbując innych?
Asertywność zawsze wydawała mi się trudna do zrozumienia. Często myślę, że jeśli wyrażam swoje potrzeby lub bronię swoich granic, to automatycznie staję się egoistką. Czasami czuję, że jeśli postawię na swoim, to inni uznają mnie za złą osobę, która nie potrafi się poświęcać. A przecież nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że dbam tylko o siebie i ignoruję innych. Z drugiej strony, jeśli nie jestem asertywna, to czuję się wypalona, wykorzystywana, jakby moje potrzeby nie miały żadnej wartości. Jak znaleźć równowagę między dbaniem o siebie a byciem empatyczną dla innych? Czy asertywność naprawdę oznacza, że jesteśmy egoistami?
4 odpowiedzi
Agresja i przemoc fizyczna u żony leczacej sie na depresje - czy to objaw depresji czy innego zaburzenia?
Moja żona leczy sie na depresję, od pewnego czasu zachowuje się agresywnie wobec mnie, dzieci i osób całkowicie obcych. Wcześniej agresja była tylko słowna, awantury i wyzwiska. Po kilku takich incydentach pojechałem razem z nią na wizytę u psychiatry. Po tej wizycie i rozmowie z Panią doktor, postanowiła zmienić żonie leki. Jakiś czas był spokój, natomiast teraz wróciło ze zdwojoną siłą. Nie jest już agresywna wobec obcych i mniej do dzieci, ale względem mnie agresja się nasiliła i przybrała formę przemocy fizycznej. Moje dzieci już są prawie dorosłe i są poza domem. Czy u osób z depresją często spotyka sie takie napady agresji, czy może to jest jeszcze coś innego.
13 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.