
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak sobie radzić,...
Jak sobie radzić, gdy bliski przyjaciel zdradzi tajemnicę?
Zenon1234567890
Aneta Ceglińska
Bardzo Panu współczuję, że spotkała Pana taka sytuacja. Przyjaciel to powinien być ktoś kto dotrzymuje danego słowa. Warto aby zastanowił się Pan nad tym jakie są Pana wartości, bo w nich znajdzie Pan odpowiedz na to, co w tej sytuacji zrobić. Czasami w takich sytuacjach pomaga rozmowa z przyjacielem o tym, dlaczego nas zranił. Być może wtedy byłoby łatwiej zrozumieć przyczyny takiego zachowania. Zrozumienie może zmniejszyć poziom złości i rozczarowania. Pomocna może też być konsultacja psychologiczna, jeśli czuje Pan taką potrzebę, zapraszam.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Matusiak
To bardzo trudne zawieźć się tak na przyjacielu. Może mógłby Pan porozmawiać z osobą , która ujawniła ten sekret i powiedzieć o swoich emocjach , zawodzie i wyjaśnić sytuację. Wtedy być może uda się uratować te przyjaźń. Może być też tak, że albo Pan albo przyjaciel nie będziecie chcieli o tym rozmawiać, wtedy pozostaje się zdystansować do sytuacji i kolejnym razem rozważniej decydować co i komu będzie Pan mówił. Warto też skorzystać ze wsparcia psychologicznego i omówić sytuację i plan działania ze specjalistą. Pozdrawiam Agnieszka Matusiak.
Anna Krokosz
Warto w takiej sytuacji szczerze porozmawiać ze swoim przyjacielem, dowiedzieć się dlaczego się tak zachował, wyrazić swoje uczucia oraz ewentualnie postawić granice. Po tej rozmowie będzie mógł Pan również rozważyć, czy warto mówić tej osobie tak ważne dla Pana rzeczy.

Zobacz podobne
Ludzie próbują na mnie wpływać, narzucać swoje zdania/ pomysły, ale... w "dobrych" intencjach, traktują mnie jak dziecko. Mam 30 lat, pracuję jako księgowa, nie mam partnera ani dzieci. Moja przełożona i bliższa koleżanka z pracy to kobiety w ok. 45 lat, zamężne, z dziećmi i... mam wrażenie, że traktują mnie trochę jak swoją córkę. Ciągle słyszę, że coś powinnam i to w takich niby dobrych intencjach. "Powinnaś pracować w IT" (chcę rzucić księgowość, zostać pisarką), "Powinnaś jeździć i zwiedzać świat, polecieć do Włoch itd" (boję się samolotów i podróże bardzo mnie męczą, poza tym nie mam z kim), "Powinnaś pójść na kolację służbową. Czemu nie? Darmowe jedzenie" (Nie lubię picia, po pracy to mój czas wolny, który chcę wykorzystywać dla siebie, nikt mi za to nie zapłaci), "Powinnaś pójść na imprezę z jakimś kawalerem" (nie mam kawalera, nie mam nawet zbyt wielu znajomych), "Powinnaś wypróbować dietę XXX" (po raz pierwszy w całym moim życiu naprawdę dobrze czuję się w moim ciele, schudłam, ale na zasadzie zmiany podejścia do odżywiania).
I to tak się ciągnie. Wiem, że obie mają dobre intencje, w jakich sposób chcą "dobrze", ale naprawdę wiele osób w moim życiu oczekiwało widzieć mnie jako osobę, którą nie jestem.
Męczy mnie to i nie wiem, jak odpowiadać już na takie komentarze, bo próby powiedzenia, że np. nie lubię podróży, kończyły się tekstem "jesteś młoda, powinnaś korzystać, jak raz pojedziesz, to zobaczysz". No i takie komentarze obniżają moją samoocenę, bo kilku takich zastanawiam się, czy może jednak coś ze mną jest nie tak?

