
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Terapia na NFZ -...
Terapia na NFZ - jakie kroki należy podjąć?
M
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, każde z poradni funkcjonuje nieco inaczej, dlatego warto zadzwonić bezpośrednio do poradni i zapytać. Niektóre z nich wymagają wcześniejszego skierowania od lekarza rodzinnego, ale większość z nich dysponuje możliwością odbycia konsultacji diagnostycznej u lekarza psychiatry od razu i to on kwalifikuje do Psychoterapii. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Mam doświadczenie współpracy z Wolskim Centrum Zdrowia Psychicznego. Tam to wygląda tak, że gdy osoba zgłasza się po raz pierwszy jest od razu kierowana do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego na pierwsza konsultację, gdzie zbierany jest dokładny wywiad - taka diagnoza potrzeb oraz planowane kolejne działania. Czyli w zależności od okoliczności jest proponowana wizyta u lekarza psychiatry, pomoc psychologiczna, wstępna konsultacja do terapii lub to i to, jeśli potrzeba.
Trzymam mocno kciuki, cieszę się, że robisz ten krok i życzę dalszej siły i odwagi na drodze do siebie.
Psycholożka
Anna Białecka

Zobacz podobne
Witam, ciężko jest mi to opisać, ale pojawiają mi się w głowie różne niepokojące rzeczy, jakbym miała tam swój świat i rzeczywistość. Boję się, że gdybym zaczęła opowiadać o tym rówieśnikom, wzięliby mnie za nienormalną i że co ja gadam.
Gdy myślę sobie o relacjach romantycznych, często przemienia się to w obsesje i myślę sobie o tym, jak bym więziła tę osobę, a jak by mnie zdradziła, to bym torturowała i groziła i innych ludzi, nie wiedzą co mam w głowie i do czego byłabym zdolna.
Mam różne wizje, tego jak kogoś zabijam, lasy, nierealne postacie np. demony jakieś istoty nawiedzone jakbym czuła ich obecność. Czuje, jakbym miała je w sobie, jakieś zło. Myślę, że też taką ważną rzeczą jest to, że około 2 lata temu zażywałam narkotyki, leki i inne substancje odurzające, jestem osobą zdrowiejącą i jestem trzeźwa, podczas okresu mojego czynnego miałam podobne myśli i psychozy. Ale martwi mi to, że znów mi to powraca te myśli i wszystko, mimo że już tak długo nie piję, ani nic po prostu nie biorę. Leczę się psychiatrycznie, biorę leki serotonine i lamotrygine, kontynuuje terapię. W swojej diagnozie jedynie mam ukazane uzależnienie i nie mam innych zaburzeń psychicznych. Ale wiem, że coś jest nie tak, że dzieje się coś złego
Witam, moja teściowa (60 lat) choruje na depresję dwubiegunową z objawami psychozy i manii. Teściowa ma przepisane leki - conwulex i depakine (tak czyta się te nazwy). Teściowa ma problem z zadbaniem o higienę i prostymi czynnościami. Mieszkamy 600 km od niej, lecz ma blisko siebie resztę rodziny. Teściowa co jakiś czas przestaje brać leki i zawsze kończy się na szpitalu psychiatrycznym. Czy może ktoś dać rady, jak możemy przekonać ją do brania leków w momencie, kiedy przestaje je brać? Całą rodziną bardzo prosimy o rady, niestety teściowa nie zgodzi się na stałe wizyty na psychoterapii. Teściowa nagle po prostu przestaje brać leki i kłamie wszystkim, że bierze.

