
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, rozwój i praca, traumy, uzależnienia, związki i relacje
- Czuję się samotna,...
Czuję się samotna, bezsilna, jestem wykończona. Trafiałam na przykre doświadczenia, jestem uzależniona od substancji. Wszyscy zostawiają mnie samą - proszę o pomoc
Anonimowo
Barbara Zgała
Dzień dobry,
Współczuje Pani doświadczeń które Pani opisuje i z którymi się obecnie mierzy.
Samotność, odtrącenie i pogarda z którą się Pani spotyka wśród najbliższych wydaje się być dla Pani trudna do przyjęcia. Wspomina Pani o nadużywaniu „pewnych substancji” w celu „radzenia sobie” . Tak sobie myśle, czy przypadkiem nie jest tak, że te substancje jeszcze bardziej komplikują Pani życie? Jeśli tak, to pierwszym krokiem wychodzenia z obecnego miejsca w życiu może być terapia uzależnień. Pomocy i informacji może Pani szukać np w ośrodku zdrowia.
Innym miejscem, gdzie znajdzie Pani pomoc moze być Samopomocowa Grupa Wsparcia AA, NA lub inna w zależności od rodzaju uzależnienia.
Życzę Pani dobrych decyzji, troski o siebie i wytrwałości oraz powrotu do zdrowia!
Proszę pamiętać, że uzależnienie od substancji jest chorobą i wymaga leczenia, natomiast nieleczone prowadzi do wyniszczenia i śmierci.
Baśka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Joanna Łucka
Dzień dobry,
z tego, co Pani opisała, w ostatnich latach spotkało Panią wiele trudnych wydarzeń. W tej perspektywie zrozumiałe są Pani trudne uczucia i myśli, wynikające zapewne ze zmęczenia trwającym kryzysem.
Myślę, że warto dać sobie pomoc, na jaką Pani zasługuje - umówienie się na konsultację psychologiczną (prywatnie lub na NFZ, tu będzie potrzebne skierowanie od lekarza rodzinnego) oraz wizytę psychiatryczną, aby sprawdzić, czy przeżywany przez długi już czas kryzys, nie wymaga wsparcia farmakologicznego.
Opisane przez Panią doświadczenia wskazują, że ma Pani w sobie wiele sił psychicznych i zasobów, które w przeszłości pozwoliły Pani poradzić sobie z kryzysami i trudnościami. Obecny stan również nie jest sytuacją bez wyjścia - odpowiednia pomoc i rozwiązania są osiągalne, szczególnie, jeśli zdecyduje się Pani na pomoc psychologiczną i psychiatryczną, czyli adekwatne wsparcie - nie musi być Pani silna w pojedynkę.
Wysyłam dużo sił i dobrych myśli!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka

Zobacz podobne
Dzień dobry, mam ogromny problem z moim starszym bratem. Sytuacja wygląda następująco, od jakiegoś czasu okrada naszą rodzinę, zaczęło się to około rok temu.
Przychodziły chwilówki, pożyczki i inne wezwania do zapłaty w dużych kwotach, dodatkowo zapożyczał się też u znajomych. Gdy tata spłacił jego długi, naliczyliśmy około 100 tysięcy, jakiś czas później okradł mnie z pieniędzy na wesele około 15 tys., i stopniowo okrada babcię z emerytury, zaciąga pożyczki na nią. Kłamiąc w oczy, nie przyznaje się do tego ani nie odczuwa żadnego poczucia winy z tego powodu.
Niestety nie ma z tego żadnych konsekwencji, ponieważ boimy się, że sytuacja go przerasta i że sobie coś zrobi.
Prócz robienia długów zażywa narkotyki, obstawia mecze i gra na internetowych kasynach z babci pieniędzy z konta.
Proszę o pomoc co robić, gdzie szukać pomocy już naprawdę nie wiemy, co mamy robić…

