Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Powrót wspomnień w terapii po traumie - jak sobie radzić z emocjami?

To jeszcze raz ja. Odnośnie tego rollecoasteru emocji. To chodziło o próbę skrzywdzenia mnie. Bo tej nazwy nie powiem na głos. To nie jest tak, że ja nie pracuję nad tym. Psychoterapię zaczęłam w roku 2025. W maju będzie rok. W wakacje miałam poświęconą Terapię całemu temu wydarzeniu. Następnie od września do lutego 2026 poruszalyśmy inne istotne tematy. Do momentu aż właśnie w lutym na terapii pani nazwała te słowa których ja teraz nie wymówię. Wtedy właśnie tutaj pisałam o tym spadaniu itd. To nie jest tak, że siedzę w domu i się użalam nad sobą. Tylko po prostu jest mi ciężko. Mam pracę , mam męża, mam przyjaciółkę i koleżankę z którymi ostatnio się widziałam. Ostatnio też była u mnie ktoś bliski z rodziny. Robie wszystko by nie myśleć, spacery, serial. Czas z mężem. W tamtym tygodniu na terapii padły słowa, że to nie moja wina. Terapeutka też mi to wszystko tłumaczyła. Ja staram się to wbić do mojej głowy. Ale... Właśnie jest ale. Ja Terapię zaczęłam dopiero właśnie w 2025 bo miałam punkt krytyczny w życiu. I gdyby nie ta decyzja to nie wiem co by było. Dlatego po prostu zastanawiam się dlaczego te wspomnienia teraz wracają. A i jeszcze kwestia kontaktu między sesjami Mam kontakt. Tylko czasem boję się napisać bo czuję wstyd mimo iż naprawdę nie mam czego się bać. Trochę chaotycznie napisane, chciałam jednak chciałam się wygadać.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

To, co Pani opisuje, jest bardzo częstym, choć niezwykle trudnym etapem procesu terapeutycznego, w którym po okresie stabilizacji dotyka się sedna trudnych doświadczeń. Nazywanie rzeczy po imieniu często uruchamia mechanizmy obronne i silne emocje, co w psychologii nazywamy czasem pogorszeniem przed poprawą – jest to sygnał, że dotknęła Pani ważnego i realnego problemu, a Pani psychika w bezpiecznych warunkach zaczyna go w końcu procesować. Proszę być dla siebie wyrozumiałą, bo to, co Pani teraz robi – utrzymywanie pracy, relacji i codziennych rutyn mimo tak wielkiego ciężaru emocjonalnego – jest dowodem ogromnej siły i Pani zasobów. Warto te wszystkie odczucia, łącznie ze wstydem przed kontaktem między sesjami, omówić bezpośrednio ze swoją terapeutką, gdyż są one kluczowym materiałem do dalszej pracy nad poczuciem bezpieczeństwa i odzyskiwaniem sprawstwa.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jacek Kerlin

Jacek Kerlin

Słyszę, jak wiele odwagi wkładasz w mierzenie się z tym, co wraca, i jak bardzo starasz się żyć dalej mimo ciężaru tych wspomnień. To, że po nazwaniu trudnego doświadczenia na terapii emocje mogą się nasilać lub powracać, jest częścią procesu — jakby psychika dopiero teraz miała przestrzeń, by naprawdę to przeżyć i poukładać. Masz prawo czuć wstyd czy lęk przed sięgnięciem po wsparcie między sesjami, a jednocześnie możesz spróbować małymi krokami przypominać sobie, że nie jesteś z tym sama i że to, co się w Tobie dzieje, ma swój sens w drodze zdrowienia.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękuję, że Pani to opisała, widać, że bardzo świadomie pracuje Pani nad sobą i swoimi emocjami. To, że wspomnienia wracają, jest częścią procesu uzdrawiania czyli często umysł „przetwarza” trudne doświadczenia dopiero wtedy, gdy poczuje się bezpiecznie i kiedy Pani jest w stanie je przeżywać z wsparciem.

Warto pamiętać: to normalne, że pojawiają się momenty trudniejsze, nawet po wielu miesiącach terapii, to wcale nie znaczy, że cofamy się w rozwoju, tylko że leczenie emocjonalne ma swoje fale. Pani strategie tj. spacery, czas z bliskimi, kontakt z terapeutką: są właśnie tym, co pozwala przejść przez te fale bezpiecznie. 

Może Pani sobie zadać pytanie: co mogę zrobić teraz, żeby poczuć choć odrobinę spokoju i bezpieczeństwa, mimo powracających wspomnień? Mała, ale realna rzecz, która naprawdę pomaga.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowna Pani

Opisuje Pani rollercoaster emocji,  wspomnienia, które wracają jak niechciani goście, i ten wstyd, który blokuje nawet kontakt z terapeutką. Napisanie o tym tutaj już krok, bo trzymanie tego w sobie tylko dolewa oliwy do ognia. Nie jest Pani sama w tym i absolutnie nie siedzi bezczynnie kiedy trwa terapia od maja 2025, wakacyjna sesja na to wydarzenie, codzienne życie z pracą, mężem, przyjaciółmi, spacery, seriale... To brzmi jak solidna walka, a nie użalanie. Brawo za to.

W terapii (zwłaszcza CBT czy traumaterapeutycznej) wspomnienia często "wyskakują" w kluczowych momentach, jak ten w lutym, gdy terapeutka nazwała rzecz po imieniu. To klasyczny mechanizm  przetwarzanie traumy, kiedy pacjent unika nazwy (co jest normalne, to ochrona), umysł trzyma to w "zamrażarce". Ale jak terapia dotyka sedna ("to nie twoja wina"), mózg zaczyna "odmrażać" i wracają flashbaki, emocje, bo wreszcie jest bezpieczna przestrzeń na integrację.

Zaczęła Pani terapię w kryzysie, co uratowało sytuację, ale trauma nie znika od razu. Po roku (maj 2026 zbliża się) wchodzi faza głębszego "przepracowywania" i inne tematy z września-lutego to budowanie fundamentów, a teraz sedno wychodzi na wierzch.  Emocje falują; stres codzienny (nawet pozytywny, jak spotkania) może wyzwalać triggery. To nie regres, tylko postęp a Pani umysł mówi: "Czas to ogarnąć".

Wstyd to pułapka traumy, kiedy czuje Pani winę, choć terapeutka jasno powiedziała: nie Pani wina. To irracjonalne, ale realne.

Jest Pani na dobrej drodze a sama  terapia to inwestycja, która już Panią uratowała. Proszę dać sobie czas i cierpliwość. Życzę powodzenia.

 

 

Zobacz podobne

Witam, mam problem z samookaleczeniem od ok. 10 lat.
Witam, mam problem z samookaleczeniem od ok. 10 lat. W swojej historii miałam dużo psychiatrów i psychoterapeutów. Nadal do nich uczęszczam. Przez te lata wykorzystałam wszystkie alternatywy i nadal nic nie pomaga. Wiele razy podejmowałam ten temat, kontrakty coś dają, ale tylko na krótki okres (maksymalnie 2 miesiące). Chciałabym się dowiedzieć czy jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja. Od 10 lat się leczę i nie widać progresu w mojej chorobie i zaburzeniach. Próbny samobójcze też wystąpiły i jestem już tym wszystkim bardzo zmęczona i obawiam się, że nie ma już dla mnie pomocy. Mam wrażenie, że przez ten cały czas moje pieniądze poszły w błoto, bo leczenie nic nie daje.
Polecani psychoterapeuci na NFZ we Wrocławiu dla młodych dorosłych
Proszę o polecenie dobrych psychoterapeutów na NFZ we Wrocławiu, którzy specjalizują się w pracy z młodymi dorosłymi. Dziękuję.
Potrzeba częstego kontaktu z telefonem i czatem zaufania mimo terapii CBT raz w tygodniu i poczucia samotności
Co zrobić gdy czuję potrzebę częstego kontaktowania się z telefonem i czatem zaufania mimo tego, że mam psychoterapie CBT raz w tygodniu i mi to nie wystarcza, dodatkowo czuję się samotnie - więc może dlatego mam taką potrzebę.
Jaką terapię wybrać przy ADHD, depresji i zaburzeniach lękowych?
Chodzę od 1,5 roku na psychoterapię psychodynamiczną ale jest ona dosyć mało owocna po takim czasie. Natomiast chodzę ta tą terapię tylko do września, ponieważ do wtedy mam ważną legitymację. Zastanawiam się nad tym jaki nurt psychoterapii wybrać czy zostać przy psychodynamicznym, czy też zmienić na jakiś inny. Jestem osobą, która dużo filozofuje i terapię typu poznawczo behawioralna to nie jest terapia dla mnie . Mam ADHA, depresję i zaburzenia lękowe, chciałabym się skupić na tym podczas terapi ale nie w formie senatów do zastosowania czy też ekspozycji. Który nurt psychoterapii wybrać?
Jak podnieść poczucie własnej wartości i przestać kłamać z obawy przed oceną innych?
Uważam się za osobę która nie jest zaradna życiowo, obawia się reakcji innych dlatego kłamie. Mam niskie poczucie własnej wartości i nie wiem co robić. Chciałabym przestać kłamać, stać się lepszym człowiekiem i pokazać innym ile jestem warta i sobie przede wszystkim. Jak to zrobić?
żałoba

Żałoba – jak radzić sobie ze stratą?

Utrata to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Żałoba jest naturalnym procesem radzenia sobie z bólem i tęsknotą. Wyjaśniamy, jaki jest jej przebieg oraz sposoby radzenia sobie z nią - zarówno dla osób w żałobie, jak i tych wspierających.