Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak mogę sobie radzić z deindywiduacją?

Jak mogę sobie radzić z deindywiduacją?
Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

To, że zagłosiłaś tu zapytanie to pierwszy krok do pogłębiania swojej samoświadomości i budowania poczucia własnej odrębności, nie tracąc jednocześnie z oczu faktu, że człowiek jest istotą społeczną. Warto zastanowić się nad swoimi przekonaniami, zastępując je ponownie nowymi, uczenie się odpowiedxialnej decyzyjności, poszukiwanie momentów sprawstwa w Twoim życiu. Pomocne będą spotkania z terapeutą. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iwona Kalinowska

Iwona Kalinowska

Witam. Jest to bardzo złożone zjawisko, które najczęściej wymaga wsparcia psychologicznego. Wydarzać się ono może z wielu powodów i na wielu różnych poziomach. Na pewno na uwagę zasługuje fakt, że zauważyła Pani tą trudność i stoi przed wyzwaniem jak sobie z tym poradzić. To pierwszy krok do sukcesu. Niestety zbyt mało Pani opisała szczegółów aby zaproponować coś więcej poza wsparciem terapeutycznym.  

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

deindywiduacja to zjawisko utraty własnej tożsamości i odrębności, które może także dotyczyć poczucia rozmycia "Ja".

 

Wśród różnych sposobów radzenia sobie z tym stanem można wymienić np:

- proste ćwiczenia związane z autorefleksją, jak zadawanie sobie pytań w ciągu dnia o własne odczucia;

- badanie w jakich sytuacjach to zjawisko się nasila i stawianie w tych sytuacjach granic;

- praktykowanie uważności lub medytacji;

prowadzenie dziennika myśli.

 

Patrząc na to, że nie opisała Pani specyfiki tego problemu, ciężko podpowiedzieć coś więcej. Również z tego powodu konsultacja z psychologiem lub terapeutą mogłaby okazać się skuteczna w szukaniu sposobów radzenia sobie.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog i seksuolog w trakcie szkolenia

Michał Cuber

Michał Cuber

Jak to w psychologii, odpowiedź brzmi: "to zależy".

 

Deindywiduacja jest terminem nieco bardziej socjologicznym (społecznym) a domyślam się (bo jedynie to mi pozostaje bez bezpośredniej rozmowy z Panią), że pyta Pani o to jak Pani ma radzić sobie z tym, że dopasowuje się Pani do otoczenia?

 

Cóż, to zależy od tego dlaczego Pani to robi i czy faktycznie narusza tym Pani swoje granice. Do pewnego momentu każdy z nas jest "społecznym kameleonem" i zawsze nieco dostosowujemy się do otoczenia w którym się znajdujemy. Problem pojawia się wtedy, kiedy sami zakładamy maskę tak często, że sami nie wiemy jacy jesteśmy albo koszty "udawania" są tak duże, że sytuacje społeczne stają się jedynie wyzwaniem zamiast źródłem przyjemności.

 

Zachęcam do dwóch rzeczy: 1) do kontaktu z psychoterapeut(k)ą, który w bezpośredniej rozmowie z Panią (i słysząc Pani bieżące, szczegółowe odpowiedzi) udzieli bardziej dopasowanej do Pani odpowiedzi, 2) do poczytania na temat zjawiska maskowania społecznego, np. w kontekście kobiet w spektrum autyzmu.

Urszula Małek

Urszula Małek

W terapii Gestalt przyglądamy się temu, jak i kiedy tracisz kontakt ze sobą. Warto zacząć od zauważania momentów, w których znikasz. Co wtedy dzieje się w twoim ciele, emocjach, myślach?
Praca nad odzyskiwaniem indywidualności to proces uczenia się bycia w kontakcie z innymi, nie tracąc siebie. Pomaga w tym uważność na granice, potrzeby i sygnały z ciała. Z czasem można coraz częściej doświadczać obecności i wyboru, zamiast rozmywania się w relacjach czy grupie.

Michał Koliński

Michał Koliński

Deindywiduacja sprawia, że w grupie łatwiej tracimy poczucie odpowiedzialności i działamy pod wpływem emocji. Pomaga świadomość i zatrzymanie się – warto zapytać siebie: „Czy zrobiłbym to samo, gdybym był sam?” oraz wybierać takie grupy i sytuacje, w których można pozostać sobą i działać zgodnie z własnymi wartościami.

Zobacz podobne

Wiele nieudanych terapii. Mylne diagnozy. Już się gubię.
Jestem po wielu nieudanych terapiach. Uprzedzając pytanie: trwały one długo i tak, za każdym razem mówiłam o braku rezultatów. Dostałam wiele sprzecznych diagnoz i konceptualizacji mojego problemu. Jedni specjaliści uważają, że cierpię na poważne choroby, inni - że mam tzw. syndrom ofiary i tak naprawdę nie jestem chora, tylko wmawiam sobie chorobę i sztucznie podtrzymuję objawy, aby manipulować moim otoczeniem i zyskiwać od bliskich opiekę. Nie wiem, czy choroby psychiczne mogą w ogóle trwać tak długo. Cierpienie towarzyszy mi w mniejszym lub większym stopniu od okresu dojrzewania, czyli w sumie kilkanaście lat. Już całkowicie się pogubiłam, nie wiem, co myśleć o sprzeczności opinii, które słyszę
Dlaczego wycofuję się z terapii, gdy poruszamy wrażliwe tematy z dzieciństwa i seksualności?

Witam, Podczas wizyty na sesjach u mojego psychoterapeuty zaczynam się wycofywać z rozmów, mam wrażenie, że tematy, których nie chce dotykać, powodują u mnie strach przed wejściem w zależności z terapeutą, aby 100% mu zaufać, chodzę na terapię już rok, ale czuję, że sama przed sobą się poddałam i rozczarowałam terapeutę. Zaznaczę, że poruszane tematy są na mnie bardzo wrażliwe szczególnie te z dzieciństwa i na temat seksualności. Chciałabym już zakończyć terapie i mieć świadomość, że będzie tylko lepiej, lecz im bliżej końca sesji tym bardziej jestem zrezygnowana i niedostępna, mimo że mam super relacje z terapeuta. Udaje przed terapeuta, żeby bardziej on był zadowolony ze swojej pracy niż ja ze swojej nad sobą.. co jest ze mną nie tak, zakończenie procesu terapii wzbudza zawsze takie emocje wycofania ? Pozdrawiam

Dlaczego niektórzy specjaliści uważają, że diagnoza to przyklejanie łatek?
Dlaczego wielu psychoterapeutów uważa, że nie należy diagnozować pacjentów, bo jest to "przyklejanie im łatek"? Moim zdaniem diagnoza może być bardzo pomocna, bo pozwala ona określić konkretne obszary do zmiany, dlatego nie do końca rozumiem ich podejście.
Kryzys wieku średniego, GAD i bezsenność - jaki rodzaj terapii wybrać?

Witam, mam ponad 40 lat i być może to kryzys wieku, ale chciałbym poprawić jakość swojego życia. Jestem pod opieką psychiatry, do którego trafiłem z problemami "układu trawienia", gdy badania nic nie wykazały. Leczony jestem pod kątem GAD i bezsenności – pregabalina. Wizyty te sprowadzają się do recept, a z mojej strony pojawiły się sugestie, że to GAD i nie brnijmy dalej. Trochę poświęciłem uwagi tematom psychologii, staram się wprowadzać terapię CBTi na bezsenność itd.

I teraz, w wieku 13 lat miałem poważny wypadek komunikacyjny, po którym jestem osobą ON. Były to lata, w których wsparcie psychologa/psychiatry nie istniało w takich sprawach. Wypadek, w mojej opinii, spowodował, że moja pamięć, wspomnienia zanikły i dzieciństwo jest przeze mnie słabo pamiętane. Natomiast wywodzę się z domu, który wpisuje się w DDD i DDA – nie jakiś hardcore, ale typowa rodzina lat 80/90.

Zastanawiam się, gdybym chciał popracować nad zmianami nastroju, lękiem itd., to który nurt psychologiczny będzie lepszy? Z tego, co wiem, są różne podejścia: pracujące nad problemami tu i teraz lub sięgające do dzieciństwa/traumy wypadku. Psychiatra mówił, że to dobry pomysł i jeśli nie chcę grzebać w historii, to terapia poznawczo-behawioralna, ale czy to dobre podejście w moim przypadku? Tu też mam problem ze zdefiniowaniem konkretnych sytuacji do przepracowania.

Co to jest pogranicze upośledzenia umysłowego?
Dzień dobry co to jest pogranicze upośledzenia umysłowego? Co upośledzenie czy jak?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.