Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pokonać blokadę emocjonalną w relacji z przyjaciółką - wsparcie i sposoby na rozwój związku

Cześć, Osoba z którą się spotykam jest moja najlepszą przyjaciółką ( zaznaczę od razu, również jestem kobietą). Pojawiło się uczucie z mojej strony, co też powiedziałam drugiej stronie. Początkowo reakcją był strach i wycofanie się, ale to wynikało z schematu w którym ta osoba była ( jeczcze częściowo jest). Pojawiła się obawa przed bliskością, strata mnie jako przyjaciółki. Zaznaczę, że mamy bardzo mocne połączenie na płaszczyźnie emocjonalnej, duchowej, charakterologicznej. Po pierwszym szoku nastąpiła nieudana próba otworzenia się na te relacje, która miała charakter- ja spróbuję, żeby Ciebie nie skrzywdzić....Od początku się na to nie zgodziłam i powiedziałam, że chciałabym żeby to była Twoja świadoma decyzja, która nie ma zadawalac mnie i ma być zgodna z tym czego chcesz. Teraz jesteśmy na etapie spotykania się. Druga strona ma problem z wyrażeniem uczyć, co wynika z trudnej relacji z mamą i brakiem wsparcia i uczuć kiedy była dzieckiem. Otworzyła się na bliskość, intymność zależy jej, ale nie wie czy będzie potrafiła się zakochać. Z mojej strony wyszła propozycja, aby spróbowała porozmawiać z mamą o tym co czuła, czego nie doświadczyła i jak to się odbiło na jej relacjach z drugą osobą. Ta rozmowa ma być "zakończeniem" i nowym początkiem. Czy ta blokada może wynikać z schematu wstydu/ braku doświadczenia i odblokowanie nastąpi wraz z wybaczeniem mamie i nowym spojrzeniem? Czy to jest budowanie relacji aby doświadczyć tego czego zabrakło w dzieciństwie i nie pozwoli się zakochać? Czy proces pogodzenia się z przeszłością może uwolnić skrywane traumy i pozwoli na wejście tej relacji na wyższy poziom? Czy mogę oprócz wsparcia, rozmowy, przestrzeni zrobić coś jeszcze?
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Szanowna Pani

 

Myślę, że na powyższe pytania trudno jest odpowiedzieć, zwłaszcza, jeśli nie zadaje ich osoba, której problem dotyczy. Może warto zapytać również samą siebie, dlaczego tak bardzo zależy mi na rozwiązaniu problemów mojej potencjalnej partnerki? Czy ma jakieś niewystarczające zasoby?

To, co może Pani zrobić, to na pewno modelowanie zachowań bezpiecznego przywiązania tj. jasne komunikowanie uczuć, czy obaw, pokazywanie zaufania, ale również danie przestrzeni drugiej stronie, ponieważ nie zawsze wystarczy przegadać coś z mamą, aby zamknąć temat. Nie zawsze również pojawia się to wybaczenie, o którym mowa i zasadniczo nawet nie musi, w końcu nie jesteśmy w stanie zmusić się do tego, żeby coś komuś wybaczyć. Być może warto zachęcić tę osobę do skorzystania z profesjonalnej pomocy, jeśli wcześniejsze doświadczenia utrudniają jej codzienne funkcjonowanie i osiągnięcie szczęścia. Z Pani strony na pewno będzie potrzeba dużej ilości cierpliwości, ale również przestrzeni, zrozumienia i uszanowania granic, proszę w tym wszystkim nie zapomnieć również o sobie i swoich potrzebach.

 

Życzę szczęścia i trzymam kciuki za relację

z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że w Pani relacji przyjacielskiej nastąpiła ważna zmiana w kierunku romantycznym. Wyobrażam sobie, że teraz na fundamentach bliskości i zażyłości emocjonalnej budujecie Panie pełny związek miłosny. 

Rozumiem też, że ze strony partnerki pojawiły się trudności- mówi ona, że pomimo otworzenia na bliskość i intymność nie wie, czy będzie mogła się zakochać. Miałabym potrzebę tutaj dopytać, co to znaczy dla partnerki? Naturalnie, idąc dalej za tym pytaniem, co ta wątpliwość i jej ukonkretnienie oznacza dla Pani. 

Wiemy, że relacje z rodzicami stanowią bazę, matrycę dla naszych przyszłych relacji.  Z pewnością relacja partnerki z mamą określiła jej sposób budowania więzi i tworzenia przywiązania. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy rozmowa z mamą wystarczy, by uwolnić partnerkę od traum, wypełnić jej braki czy pozwolić jej wybaczyć. Taka rozmowa może dać ogromną ulgą, ale może być też ponownym zranieniem- np. jeśli mama nie będzie gotowa przyjąć punktu widzenia i przeżywania Pani przyjaciółki. Partnerka może potrzebować profesjonalnej psychoterapii, by móc przekroczyć opisywaną blokadę.

Dobra relacja- miłosna czy przyjacielska- to (między innymi) taka relacja, w której jest miejsce na szczerą rozmową, komunikowanie uczuć, myśli. Będąc blisko, słuchając, akceptując (oczywiście: pozostając jednocześnie w zgodzie ze sobą!) bardzo pomaga Pani partnerce.  Relacje z rodzicami tworzą nasz styl przywiązania, ale bliskie związki- szczególnie te długoterminowe- mogą w znaczący sposób na niego wpłynąć.

 

Trzymam kciuki za Panią i Pani relację.

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Z opisu sytuacji można wnioskować, że Twoja partnerka mierzy się z głębokimi emocjonalnymi blokadami, które często wynikają z trudnych doświadczeń z dzieciństwa. Rozmowa z mamą może być pomocna, jeśli będzie szczera i jeśli ona będzie na to gotowa, ale może też wywołać trudne emocje. Blokada uczuć może wynikać z lęku przed bliskością i braku bezpiecznego przywiązania. Twoje wsparcie, cierpliwość i nieoceniająca postawa są bardzo ważne, ale warto też zachęcać ją do terapii własnej. Pamiętaj, że nie jesteś odpowiedzialna za jej emocje, a Ty też masz prawo dbać o siebie. Trzymam za Was kciuki – to trudna, ale możliwa do przejścia droga.

 

Justyna Bejmert 

Psycholog

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Mam pasje, marzenia, ale nie radzę sobie z konkretną nauką z powodu niepełnosprawności intelektualnej. Mam również duży problem z nawiązywaniem znajomości
Dzień dobry Mam 24 lata, obecnie nie pracuje, ani nie studiuje ukończyłam szkołę policealną na kierunku technik administracji oraz szkołę średnią na kierunku technik ochrony środowiska, od dzieciństwa mam problem z nawiązaniem relacji z rówieśnikami, obecnie nie mam znajomych, ostatnio zerwałam kontakt z toksycznymi znajomymi.Jeśli chodzi o naukę to w klasach 1-3 szkoły podstawowej dobrze się uczyłam z roku na rok było coraz gorzej, nie tylko z matematyką, ale również z innymi przedmiotami. Maturę zdawałam rok po skończeniu szkoły średniej, pierwsze zdałam polski, później za rok angielski, później za rok pisałam matematykę nie zdałam, poprawki również nie zdałam.Mimo iż w gimnazjum byłam w poradni psychologiczno- pedagogicznej, mam opinię o lekkim stopniu niepełnosprawności intelektualnej oraz orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności, egzamin gimnazjalny i egzamin zawodowy pisałam w normalnych warunkach i zdałam je dobrze. Mam problem z podstawową matematyką, Z językiem angielskim,mam ubogie słownictwo,jestem nieśmiała i brakuje mi pewności siebie.Mam nerwicę natręctw,często myje ręce,jestem leniwa i jestem egoistką w stosunku do najbliższych. Brak mi zaradności oraz jestem bardzo mało ogarnięta.Co w tej sytuacji zrobić, proszę o poradę? Dziękuję i pozdrawiam. Mam dużo pasji i zainteresowań: Muzyka Fotografia Moda Ochrona środowiska Hotelarstwo Turystyka Administracja- w tym kierunku chciałabym kiedyś pracować(administracja w hotelu) lub jako asystentka stomatologiczna.
Depresja czy ADHD? Brak siły, skoki energii, odkładanie obowiązków i trudność w budowaniu bliskich relacji
Depresja czy ADHD? Moja samotność... Są dni, gdy nie mam siły wstać z łóżka i przerasta mnie nawet wyrzucenie śmieci. A są takie, gdy mam mnóstwo energii, wyrabiam 100% normy, potrafię się skupić na naprawdę wymagających zadania. Odkąd pamiętam najlepiej pracuje mi się pod presją czasu. Powtarzalne czynności, które nie są dla mnie ciekawe, potrafię odkładać w nieskończoność. A drugi problem to samotność, rozumiana jako brak bliskich relacji społecznych. Są jacyś znajomi wokół mnie. Ale nie mam nikogo bliskiego, na kogo mogę liczyć. Nie czuję też, by z osobami, które są w moim życiu dało się stworzyć bliższą relację. Staram się nawiązać nowe znajomości i na początku mam mnóstwo motywacji, ale dość szybko się wypalam. I gdy przychodzi ten czas bez siły, to przerasta mnie odpisanie na wiadomość i to, że ktoś pisze staje się obowiązkiem, na który nie mam w danej chwili siły.
Jaki skutek dla psychiki może wywołać życie w partnerstwie z narkomanem
Jaki skutek dla psychiki może wywołać życie w partnerstwie z narkomanem, długotrwałe i regularne zostawanie samej po nocy, opuszczanie przez partnera? Nie mieszkam z partnerem już, czuję nocne lęki, tęsknotę i potrzebę, żeby przy mnie ciągle był. Czy to minie?
Zauważyłam u siebie schemat relacji z innymi osobami, nie jest dla mnie dobry.
Moje znajomości z domniemaną „drugą połówką”zawsze wyglądały tak samo: Poznanie kogoś - intensywne pisanie - ekscytacja „że to może być to coś” - spotkanie kilka razy na spacer czy na kawę - urwanie kontaktu - milczenie - wrócenie do rzeczywistości - ja i czas i przestrzeń dla siebie. I znowu: poznanie - pisanie - ekscytacja - cisza - urwanie - ja. Spędziłam 3 dni z „domniemaną połówką” i nagięłam moją rutynę, nie mając gdzie uciec. Czułam się osaczona i odczuwałam pewne „duszenie się”. W moich myślach zazwyczaj były wizje, w których już jest po wszystkim i jestem sama w domu… Wpadłam w rutynę, którą dobrze znam i czuję się w niej dobrze, jednak z drugiej strony, gdy będąc już sama rozmyślam nad tym, co się wydarzyło - jest mi wstyd i głupio, że traktuje tak osoby, którym dałam do zrozumienia, że jestem nimi zainteresowana.
Obawiam się romansu męża. Zmienił swoje zachowanie, dostaję sprzeczne komunikaty.
Jesteśmy parą od 12 lat, mamy za sobą piękne chwile, ale też wieloletnią walkę o bycie rodzicami. W ubiegłym roku wydarzył się cud - upragniona ciąża. Jej początek był przepiękny, niestety po 3 miesiącu mój mąż postanowił wyjechać na wyjazd sportowy z kolegami - niestety okazało się, że są tam też wolne, atrakcyjne kobiety, o czym mi nie powiedział. Sam wyjazd opierał się na kłamstwie i od tego momentu w moim małżeństwie posypała się lawina kłamstw - mąż bardzo zaprzyjaźnił się z 3 osobami z tego wyjazdu (sami single - w tym 2 piękne, szukające kobiety) i notorycznie się z tymi osobami spotyka okłamując mnie - te kłamstwa wychodzą przypadkiem. Dodatkowo, od wyjazdu zaczął robić sobie regularnie selfie, różne zdjęcia, telefon zablokowany i ukrywany, jego zachowanie się zmieniło diametralnie, odsunął się emocjonalnie i fizycznie ode mnie, opowiadając mi przy tym, że wymyślam, to ja jestem najważniejsza i dziecko i przed nami piękny czas, planuje drugie dziecko itp. Otrzymuję totalnie niespójny komunikat. Zauważyłam, że od momentu tych kłamstw, żyję w permanentnym lęku, moje zaufanie jest zerowe, ciągle analizuje wszystkie kłamstwa, poczucie bezpieczeństwa - całkowicie zaburzone. To jest jak toksyna w mojej głowie, cały czas czuję, że najgorsze przede mną, że niebawem dowiem się o romansie męża. Nie wiem co mam robić, mąż twierdzi, że to tylko znajomi i on walczy o swoją wolność, ja czuję, że tak nie jest, że za tym siedzi znacznie więcej i najgorsze przede mną. Totalnie nie wierze w cokolwiek, co mówi.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.