- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak pokonać...
Jak pokonać poczucie winy związane z decyzją o braku dzieci w związku?
Dzień dobry, mam problem z tym, że zadręczam się jakimiś wyrzutami sumienia. Mianowicie od początku jak zaczęłam się spotykać z moim aktualnym chłopakiem mówiłam, że nie chcę mieć dzieci. On akceptował tą decyzję. Nie był kompletnie na nie, natomiast miał i ma do tego stosunek neutralny. Jesteśmy już rok razem , odbyliśmy w tym temacie kilka rozmów . On uspakaja mnie , że wybrał mnie , że to nie było jakieś jego wielkie marzenie tylko to traktował neutralnie jako kolej rzeczy, że tak może się zadziać, ale nie na zasadzie , że mu coś odebrałam. Że chce być ze mną, bo to ja jestem najważniejsza. Proszę powiedzieć mi jak mam się wyzbyć takiego poczucia winy, że komuś coś zabrałam. Tłumaczę sobie to jakoś sama, że przecież nie zmusiłam go do życia ze mną z takim wyborem. On twierdzi, że przecież jeśli tak bardzo ta chęć posiadania dzieci byłaby dla niego kluczowa, to by ze mną nie był, a że przecież ze mną chce być i wiązać dalszą przyszłość. Jak w końcu nie zadręczać się myślami, że przeze mnie nie traci czegoś? Pozdrawiam i dziękuję
Mi Mi
Julia Otremba
Dziękuję, że tak otwarcie dzielisz się swoimi myślami. To, co opisujesz, jest bardzo częste u osób, które mają wysoką empatię i silne poczucie odpowiedzialności za innych – czasem nawet za decyzje, które w rzeczywistości nie zależą od nich.
W Twojej sytuacji widać wyraźnie, że Twój partner spokojnie i wielokrotnie wyraził, że wybiera Cię i że jego decyzja o pozostaniu z Tobą nie jest związana z tym, że chciałby mieć dzieci, a Ty mu je „odebrałaś”. To nie jest kwestia manipulacji ani poświęcenia – to naturalny wybór, który oboje podejmujecie, zgodnie z Waszymi wartościami i potrzebami.
Poczucie winy pojawia się, bo Twój umysł próbuje przewidzieć skutki swoich decyzji dla innych i czasem interpretuje je jako szkodliwe, nawet jeśli w rzeczywistości nie są. Najskuteczniejszym sposobem radzenia sobie z tym jest świadome przypominanie sobie faktów i perspektywy partnera: on wybrał Ciebie, jest szczęśliwy w związku i wielokrotnie Ci to powiedział. Możesz też spróbować nazwać w myślach swoje wyrzuty sumienia – np. „Czuję, że odebrałam mu możliwość posiadania dzieci, ale wiem, że on jest ze mną, bo mnie wybrał, a nie mimo tego wyboru”. Takie ćwiczenie pomaga stopniowo odciążyć emocje.
Jeśli wyrzuty sumienia są bardzo silne i powracają, warto porozmawiać z psychologiem, który pomoże w pracy nad poczuciem odpowiedzialności i nauczy technik, które ograniczą nadmierne obwinianie się. W Twojej sytuacji kilka sesji może wystarczyć, żeby utrwalić zdrowszy sposób myślenia i poczuć się spokojniej.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękuję za Pani szczerość. Już samo to pokazuje dużą wrażliwość i troskę o drugą osobę.Ważne jest, że od początku była Pani szczera wobec partnera: on podejmował swoje decyzje mając pełną informację od Pani. Z tego co Pani czuje/opisuje, to naturalne poczucie odpowiedzialności ale nie dowód, że kogokolwiek Pani skrzywdziła. Partner jasno mówi, że wybrał Panią i że relacja z Panią jest dla niego ważniejsza niż kwestia dzieci.Często poczucie winy bierze się z wyobrażeń, a nie faktów. Pomocne jest pytanie:
„Na czym dziś opieram to poczucie winy: na faktach czy na wyobrażeniach?”
To, że czasem pojawia się myśl „zabrałam mu coś”, nie oznacza, że jest prawdziwa. Można ją zauważyć i wrócić do tego, co realne: on jest, zostaje i potwierdza swój wybór.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Cezary Szadkowski
Dzień dobry
Pani chłopak jasno komunikuje, że wybiera Panią, a nie abstrakcyjną wizję przyszłości. A mimo to Pani umysł podsuwa myśl: „zabrałam mu coś”.
To nie jest fakt. To jest raczej lękowa interpretacja.
Pani chłopak jasno Pani mówi, ze chce być z Panią. Pytanie z jakiego powodu odczuwa Pani, że coś mu zabrała. To jego decyzja i nie jest Pani za nią odpowiedzialna.
On wybrał Panią i to Panią kocha. Zaakceptował to, że będziecie we dwoje i mu to pasuje. Dobrowolnie i bez przymusu zdecydował się być z Panią. To była jego decyzja podjęta w pełni świadomie. Skoro nie miał w planach dzieci to Pani niczego mu nie zabiera.
Warto byłoby się zastanowić dlaczego mimo tych wszystkich zapewnień Pani nadal ma wyrzuty sumienia.
Być może obawia się Pani nie teraźniejszości a przyszłości i tego, że za rok lub dwa zmieni zdanie.
Tylko, że nie ma dowodów, że tak się stanie. To tylko Pani interpretacja.
Jeśli mimo dalszych prób przepracowania tego nadal będą się pojawiały wyrzuty sumienia to warto skonsultować to z psychologiem, żeby sobie pewne rzeczy poukładać.
Pozdrawiam serdecznie
Cezary Szadkowski
Elza Grabińska
Szanowna Pani,
warto zatrzymać się przy tym, skąd w ogóle bierze się u Pani to poczucie winy. Często nie wynika ono z realnych faktów, tylko z głębokiego przekonania, że żeby być „w porządku”, trzeba spełniać cudze potencjalne oczekiwania albo brać odpowiedzialność za czyjeś hipotetyczne niespełnione życie. Tymczasem Pani partner jest dorosłym człowiekiem, zna Pani stanowisko od początku, wielokrotnie je potwierdził i jasno mówi, że wybiera Panią świadomie. To nie jest strata narzucona mu przez Panią, tylko jego własna decyzja o tym, jak chce żyć.
Fakt, że ta myśl powraca do Pani może mówić o potrzebie bycia w pełni zaakceptowaną, bez poczucia, że w czymś się zawodzi albo ogranicza drugą osobę. A w relacji nie da się żyć za kogoś i brać na siebie odpowiedzialności za wszystkie możliwe wersje jego przyszłości. W zdrowym związku każdy odpowiada za swoje wybory, a Pani już zrobiła dokładnie to, co było fair, czyli powiedziała prawdę, dała przestrzeń do decyzji i nadal rozmawia.
Być może pomocne okaże się przesunięcie pytania z „czy ja komuś czegoś nie odebrałam?” na „czy ja mam prawo żyć w zgodzie ze sobą i pozwolić drugiej osobie decydować za siebie?”.
Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.
Natalia Przybylska
Dzień dobry,
W moim rozumieniu Pani poczucie winy może wynikać z nadmiarowej odpowiedzialności za wybory dorosłej osoby, jaką jest Pani partner. Choć wielokrotnie zapewniał Panią, że to Pani jest dla niego priorytetem, a brak dzieci akceptuje jako świadomy element wspólnego życia, Pani umysł nadal podpowiada Pani scenariusz, w którym on „coś traci”. To właśnie może być wyraz lęku przed byciem dla kogoś ciężarem lub przyczyną przyszłego żalu. Warto zauważyć, że Pani chłopak jasno określa swoje wartości i decyduje się na relację z Panią każdego dnia, więc podważając jego słowa, nieświadomie odbiera mu Pani zdolność do decydowania o własnym szczęściu. Proszę spróbować skupić się na tym, co realnie dajecie sobie Państwo w związku tu i teraz, zamiast brać na siebie ciężar hipotetycznych strat partnera, których on sam nie deklaruje i nie odczuwa.
Wszystkiego dobrego!
Natalia Przybylska
Karolina Rzeszowska-Świgut
Dzień dobry,
W tej sytuacji kluczowe są fakty i odpowiedzialność: Pani konsekwentnie komunikuje decyzję o nieposiadaniu dzieci, a partner – znając ją – autonomicznie wybiera relację, więc nie jest to „odebranie” mu możliwości, lecz świadoma zgoda na określony kształt związku. Poczucie winy można rozumieć jako tendencję do przejmowania odpowiedzialności za potencjalne przyszłe emocje i decyzje partnera, które pozostają po jego stronie; po Pani stronie pozostaje uczciwość, spójność i dbanie o granice. Ważne jest by opierać się na tym, co weryfikowalne „tu i teraz” oraz na wprowadzaniu małych, realnych i obserwowalnych oznak większego spokoju i zaufania w codziennym funkcjonowaniu, zamiast wielokrotnego rozstrzygania hipotetycznych scenariuszy. Pomaga także wzmacnianie momentów, w których poczucie winy jest mniejsze, oraz świadome podtrzymywanie tego, co już działa: otwartej rozmowy, powracania do ustaleń i utrzymywania bliskości mimo napięcia.
