Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Agresywne zachowanie pracownika lokalu - obawy i poczucie zagrożenia

Agresywny obsługujący w lokalu w moim bloku najpierw był miły, potem natrętny, potem kontrolujący, a na koniec wykrzyczał "ma Pani zakaz wstępu".Przez prawie rok chodziłam tam po obiady na wynos, gdzie on zawsze odbierał telefon i wydawał jedzenie. Po pół roku zaczął się uśmiechać do mnie, zaczął używać perfum, gapił się i zadawał osobiste pytania, natrętne. Ja nie byłam zainteresowana nim i odpowiadałam krótko, służbowo, nie odpowiadałam na niektóre pytania. Byliśmy sobie zupełnie obcy, co to ma być? Podrywał mnie i powiedział, że ma nadzieję, że będę coraz częściej u nich i że lubi jak tam przychodzę itp. Potem były pytania, a dlaczego mnie tak długo nie było? Czy wyjechałam/wyprowadziłam się? I to zdenerwowanym tonem ze zmarszczonym pyskiem. Był oburzony, że nie chcę mu się tłumaczyć z osobistych spraw. Obcy, powtarzam, człowiek dla mnie. Któregoś dnia zdenerwowany zapytał "a pani idzie prosto do domu czy gdzieś jeszcze?" Zaczęłam się go bać. Któregoś dnia dzwonię jak zwykle zamowic jedzenie a on zaczyna mnie przedrzeźniać i pyta z kim on w ogóle rozmawia, kim ja niby jestem, że mam się do niego inaczej odzywać. Powiedziałam też, że źle mi ostatnio naliczył za jedzenie, a wtedy krzyczał, że to on decyduje ile płacę. Chory psychicznie. Gdy po czasie znowu zadzwoniłam żeby zamówić, wykrzyczał" ma Pani zakaz wstępu" powiedziałam mu, że ma zaburzenia psychiczne, a on, że to ja mam coś z głową. Ten psychol jest nie tylko aroganckim bucem, on jest straszny. Odmowa obsługa klienta to wykroczenie - jest to wprost w kodeksie wykroczeń. Mogłabym to zgłosić na policję. Niestety on korzysta z naszego korytarza i windy i wchodzi tym samym wejściem co mieszkańcy. Widuję go nieraz i wali mi serce, czuję ścisk w gardle, czuję zagrożenie. Dodatkowo powiem, że w lokalu pracuje kobieta, która jest jego narzeczoną, nie wiem, czy ona o czymś wie. Chcę się czuć bezpiecznie we własnym bloku. Czuję wściekłość z tą sytuacją.
Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Dzień Dobry. Dziękuje za podzielenie się swoją historią. 

Brzmi to jak bardzo obciążające i niepokojące doświadczenie. To, co Pani opisuje, przekracza granice profesjonalnej relacji klient - obsługa i nic dziwnego, że pojawił się lęk, napięcie i złość — to naturalne reakcje na zachowanie, które było natrętne i momentami agresywne. Złość to reakcja m.in. na przekraczanie naszych granic. 

W takiej sytuacji najważniejsze jest Pani poczucie bezpieczeństwa. Dobrze, że zauważa Pani  sygnały z ciała (kołatanie serca, ścisk w gardle)  - one informują, że czuje Pani zagrożenie. Warto je potraktować poważnie i zadbać o siebie: ograniczyć kontakt z tą osobą (może ktoś inny mógłby odbierać zamówienie),  rozważyć zgłoszenie sprawy do właściciela lokalu lub administracji budynku, a jeśli czuje Pani realne zagrożenie -  także odpowiednich służb. Wyzywanie się wzajemnie i eskalacja konfliktu- nie są rozwiązaniem. 

Jeśli napięcie utrzymuje się na co dzień, pomocne może być też porozmawianie o tym z kimś zaufanym lub terapeutą, żeby odzyskać poczucie kontroli i spokoju. Nie musi Pani  z tym zostawać sama.

Pozdrawiam, Anna Tomczyk 

Psychoterapeutka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Rozumiem frustrację i strach gdyż taka sytuacja brzmi naprawdę niepokojąco i nie powinna  Pani czuć się zagrożona we własnym domu. Ten mężczyzna przeszedł od uprzejmości do natręctwa i agresji, co wygląda na nieakceptowalny flirt, a potem reakcję na Pani odmowę. Takie zachowania w stylu gapienie się, osobiste pytania, przedrzeźnianie, kontrola ruchów są to czerwone flagi, sugerujące brak granic i potencjalne problemy z emocjami. Nie jest Pani winna, a  obcy człowiek nie ma prawa wymagać wyjaśnień ani decydować o Pani wstępie do lokalu. Odmowa obsługi klienta z powodów osobistych (niezwiązanych z np. brakiem płatności czy agresją z Pani strony) może być uznana za wykroczenie skarbowe lub naruszenie zasad uczciwości w obrocie, jeśli lokal działa komercyjnie. "Zakaz wstępu" w lokalu gastronomicznym nie jest prosty do wprowadzenia bez podstawy prawnej, zwłaszcza wobec stałego klienta. Nie ma bezpośredniego przepisu w Kodeksie wykroczeń o "odmowie obsługi", ale jeśli czuje Pani dyskryminację lub groźby, zgłoś to na policję jako stalking (art. 190a KK) lub groźby (art. 190 KK).

Proszę unikać  bezpośredniego kontaktu lub zamawiać online u innych lub omijać lokal. Jeśli spotyka go Pani w windzie, można zadzwonić po po ochronę bloku. Proszę rozważyć sądowy zakaz zbliżania, jeśli strach się nasila. Wściekłość to normalna reakcja , ale warto  porozmawiać o tym z  z bliskimi lub psychologiem . Masz prawo czuć się bezpiecznie u siebie. Ma Pani czuć się bezpiecznie. Mam nadzieję , że odzyska Pani pełną swobodę oraz spokój wewnętrzny

 

Piotr Ziomber psycholog

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, mogło być bardzo niepokojące i przekraczające granice – szczególnie że sytuacja narastała stopniowo, a teraz pojawia się realne poczucie zagrożenia.

Naturalne jest, że reaguje Pani lękiem, napięciem i złością. Organizm w takich sytuacjach próbuje Panią chronić, stąd kołatanie serca czy ścisk w gardle, kiedy go Pani widzi.

Z Pani opisu widać, że od początku stawiała Pani granice i nie wchodziła w tę relację, a mimo to zachowanie tej osoby się nasilało. To może potęgować poczucie braku kontroli nad sytuacją.

Najważniejsze jest teraz to, że Pani poczucie bezpieczeństwa zostało naruszone – i to jest coś, czego nie warto bagatelizować.

To, że czuje Pani wściekłość i napięcie, jest w tej sytuacji zrozumiałe.

pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

Zobacz podobne

W moim małżeństwie dzieje się bardzo źle. Czuję że mąż się ode mnie odsunął...
W moim małżeństwie dzieje się bardzo źle. Czuję, że mąż się ode mnie odsunął.... Rozmowy między nami nie ma... Kiedy chcę porozmawiać, to on milczy. Boli to bardziej niż gdybym usłyszała coś, czego nie chcę usłyszeć... Nie umiem już tak żyć... Mamy 3 dzieci...
Jak radzić sobie z wyśmiewaniem wyglądu i myślami samobójczymi

Jak żyć, gdy ludzie śmieją się z mojej twarzy. Rozmawiają ze mną i wybuchają śmiechem. Mam myśli samobójcze.

Witam. Jestem z dziewczyną 8 lat
Witam. Jestem z dziewczyną 8 lat. Mamy ponad 25 lat. Ogólnie na co dzień się dogadujemy i rzadko się kłócimy. Jak się kłócimy, to głównie z mojego powodu i przychodzę do was z pytaniem. Dlaczego mając własną dziewczynę tyle lat, czasem nie umiem się pohamować i nie wypisywać do dziewczyn czasem niestosownych rzeczy? Najgorsze jest to, że jest to chwilowe, do czasu upustu emocji, albo przyłapania przez dziewczynę. Ogólnie to nie uprawiamy w ogóle sexu, ale to też nie jest chyba powodem tego pisania. Nie chciałbym tego robić, ale nawet sam nie wiem, dlaczego to robię, nie umiem znaleźć logicznego rozwiązania.
Mąż wymienia wiadomości z inną kobietą. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji?
Dzień dobry. Jestem żoną od 16 lat, mamą dwójki dzieci. Wczoraj doszło do przykrej sytuacji, gdzie przez ramię widziałam telefon męża, a na nim świeże wiadomości Whatsapp od kobiety, która zaczęła pisać do niego na Instagramie, podziwiając jego prace. Mąż jakiś miesiąc temu opowiadał o niej, że tak się wypytuje, że jest szalenie bogata, mieszka w Chinach i opowiada mu i swoim życiu. Wtedy to zbyłam, ale wczoraj uświadomiłam sobie, że mąż codziennie z nią wymienia wiadomości. Zauważył, że jestem za nim i szybko przesunął ekran palcem, z mojej perspektywy po to, żeby to ukryć. Gdy zapytałam, czemu piszą, zaśmiał się i powiedział "chyba nie jesteś zazdrosna". Zaczęłam się trząść, miałam napływ miliona emocji: bólu, zwątpienia, złości, szoku, chciałam po prostu zapaść się pod ziemię. Mąż widząc moją reakcję stał cicho jak gdyby nic się nie stało. Chwyciłam za torebkę i chciałam wyjść z domu, wtedy wypytywał, gdzie idę. Dopiero wtedy zaczął mnie zatrzymywać i zapewniać, że to ona pisze do niego, że on jej zdawkowo odpowiada, że nic go z nią nie łączy, że liczę sie tylko ja i dzieci, że nigdy by mnie nie zdradził itp. Uspokoiłam się, współżyliśmy ze sobą, ale dziś nie mogę pozbyć się natrętnych myśli, cały czas mam supeł w brzuchu. Czy powinnam poprosić męża o pokazanie mi tych wiadomości? Czy to mnie uspokoi? Z tego co powiedział mąż, ta kobieta wie o mnie i o dzieciach, ale nie rozumiem, dlaczego dalej do niego pisze. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji? Z góry bardzo dziękuję.
Presja społeczna na posiadanie drogich telefonów wśród młodych ludzi
Każdy nastolatek czy młoda osoba, którą widzę ma iphona oraz laptopa macbook i nie wiem, skąd ludzi na to stać i dlaczego społeczeństwo pozwala na tą idiotyczną presję społeczną. Sama jestem młoda i nie przyszłoby mi do głowy żeby wymuszać na rodzicach kupno tak drogiej elektroniki w imię pokazania się, to nieludzkie. Męczy mnie życie w tak powierzchownym społeczeństwie. Przecież to nie jest normalne, żeby musieć mieć najdroższy telefon czy laptopa. Na studiach dosłownie każdy miał taki telefon oraz laptopa. Gdy siedzę w autobusie, pociągu, jestem w sklepie, dosłownie każdy nastolatek, młoda osoba ma iphone. Mamy naprawdę duży problem i ktoś powinien to poruszyć, bo to jest toksyczne i niedojrzałe i prowadzi nieraz do odrzucenia. Odrzuca mnie nawiązanie znajomości z takimi ludźmi, bo jeżeli ktoś ma telefon który kosztuje prawie tyle co minimalna wypłata w Polsce( a tyle się mniej więcej zarabia w młodym wieku) to znaczy że albo ktoś musi naprawdę zrezygnować z wielu innych rozsądnych wydatków i chyba glodować, żeby mieć drogi telefon, albo zmuszać rodziców do kupna. Nie wyobrażam sobie zbudować bliskiej relacji z tak próżnymi ludzmi.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!