Wstecz

Agresywne zachowanie pracownika lokalu - obawy i poczucie zagrożenia

Anonimowo

Agresywny obsługujący w lokalu w moim bloku najpierw był miły, potem natrętny, potem kontrolujący, a na koniec wykrzyczał "ma Pani zakaz wstępu".Przez prawie rok chodziłam tam po obiady na wynos, gdzie on zawsze odbierał telefon i wydawał jedzenie. Po pół roku zaczął się uśmiechać do mnie, zaczął używać perfum, gapił się i zadawał osobiste pytania, natrętne. Ja nie byłam zainteresowana nim i odpowiadałam krótko, służbowo, nie odpowiadałam na niektóre pytania. Byliśmy sobie zupełnie obcy, co to ma być? Podrywał mnie i powiedział, że ma nadzieję, że będę coraz częściej u nich i że lubi jak tam przychodzę itp. Potem były pytania, a dlaczego mnie tak długo nie było? Czy wyjechałam/wyprowadziłam się? I to zdenerwowanym tonem ze zmarszczonym pyskiem. Był oburzony, że nie chcę mu się tłumaczyć z osobistych spraw. Obcy, powtarzam, człowiek dla mnie. Któregoś dnia zdenerwowany zapytał "a pani idzie prosto do domu czy gdzieś jeszcze?" Zaczęłam się go bać. Któregoś dnia dzwonię jak zwykle zamowic jedzenie a on zaczyna mnie przedrzeźniać i pyta z kim on w ogóle rozmawia, kim ja niby jestem, że mam się do niego inaczej odzywać. Powiedziałam też, że źle mi ostatnio naliczył za jedzenie, a wtedy krzyczał, że to on decyduje ile płacę. Chory psychicznie. Gdy po czasie znowu zadzwoniłam żeby zamówić, wykrzyczał" ma Pani zakaz wstępu" powiedziałam mu, że ma zaburzenia psychiczne, a on, że to ja mam coś z głową. Ten psychol jest nie tylko aroganckim bucem, on jest straszny. Odmowa obsługa klienta to wykroczenie - jest to wprost w kodeksie wykroczeń. Mogłabym to zgłosić na policję. Niestety on korzysta z naszego korytarza i windy i wchodzi tym samym wejściem co mieszkańcy. Widuję go nieraz i wali mi serce, czuję ścisk w gardle, czuję zagrożenie. Dodatkowo powiem, że w lokalu pracuje kobieta, która jest jego narzeczoną, nie wiem, czy ona o czymś wie. Chcę się czuć bezpiecznie we własnym bloku. Czuję wściekłość z tą sytuacją.
Zdjęcie Anna Tomczyk

Anna Tomczyk

Psychoterapeuta
9 odpowiedzi na forum

Dzień Dobry. Dziękuje za podzielenie się swoją historią. 

Brzmi to jak bardzo obciążające i niepokojące doświadczenie. To, co Pani opisuje, przekracza granice profesjonalnej relacji klient - obsługa i nic dziwnego, że pojawił się lęk, napięcie i złość — to naturalne reakcje na zachowanie, które było natrętne i momentami agresywne. Złość to reakcja m.in. na przekraczanie naszych granic. 

W takiej sytuacji najważniejsze jest Pani poczucie bezpieczeństwa. Dobrze, że zauważa Pani  sygnały z ciała (kołatanie serca, ścisk w gardle)  - one informują, że czuje Pani zagrożenie. Warto je potraktować poważnie i zadbać o siebie: ograniczyć kontakt z tą osobą (może ktoś inny mógłby odbierać zamówienie),  rozważyć zgłoszenie sprawy do właściciela lokalu lub administracji budynku, a jeśli czuje Pani realne zagrożenie -  także odpowiednich służb. Wyzywanie się wzajemnie i eskalacja konfliktu- nie są rozwiązaniem. 

Jeśli napięcie utrzymuje się na co dzień, pomocne może być też porozmawianie o tym z kimś zaufanym lub terapeutą, żeby odzyskać poczucie kontroli i spokoju. Nie musi Pani  z tym zostawać sama.

Pozdrawiam, Anna Tomczyk 

Psychoterapeutka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
933 odpowiedzi na forum

Rozumiem frustrację i strach gdyż taka sytuacja brzmi naprawdę niepokojąco i nie powinna  Pani czuć się zagrożona we własnym domu. Ten mężczyzna przeszedł od uprzejmości do natręctwa i agresji, co wygląda na nieakceptowalny flirt, a potem reakcję na Pani odmowę. Takie zachowania w stylu gapienie się, osobiste pytania, przedrzeźnianie, kontrola ruchów są to czerwone flagi, sugerujące brak granic i potencjalne problemy z emocjami. Nie jest Pani winna, a  obcy człowiek nie ma prawa wymagać wyjaśnień ani decydować o Pani wstępie do lokalu. Odmowa obsługi klienta z powodów osobistych (niezwiązanych z np. brakiem płatności czy agresją z Pani strony) może być uznana za wykroczenie skarbowe lub naruszenie zasad uczciwości w obrocie, jeśli lokal działa komercyjnie. "Zakaz wstępu" w lokalu gastronomicznym nie jest prosty do wprowadzenia bez podstawy prawnej, zwłaszcza wobec stałego klienta. Nie ma bezpośredniego przepisu w Kodeksie wykroczeń o "odmowie obsługi", ale jeśli czuje Pani dyskryminację lub groźby, zgłoś to na policję jako stalking (art. 190a KK) lub groźby (art. 190 KK).

Proszę unikać  bezpośredniego kontaktu lub zamawiać online u innych lub omijać lokal. Jeśli spotyka go Pani w windzie, można zadzwonić po po ochronę bloku. Proszę rozważyć sądowy zakaz zbliżania, jeśli strach się nasila. Wściekłość to normalna reakcja , ale warto  porozmawiać o tym z  z bliskimi lub psychologiem . Masz prawo czuć się bezpiecznie u siebie. Ma Pani czuć się bezpiecznie. Mam nadzieję , że odzyska Pani pełną swobodę oraz spokój wewnętrzny

 

Piotr Ziomber psycholog

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, mogło być bardzo niepokojące i przekraczające granice – szczególnie że sytuacja narastała stopniowo, a teraz pojawia się realne poczucie zagrożenia.

Naturalne jest, że reaguje Pani lękiem, napięciem i złością. Organizm w takich sytuacjach próbuje Panią chronić, stąd kołatanie serca czy ścisk w gardle, kiedy go Pani widzi.

Z Pani opisu widać, że od początku stawiała Pani granice i nie wchodziła w tę relację, a mimo to zachowanie tej osoby się nasilało. To może potęgować poczucie braku kontroli nad sytuacją.

Najważniejsze jest teraz to, że Pani poczucie bezpieczeństwa zostało naruszone – i to jest coś, czego nie warto bagatelizować.

To, że czuje Pani wściekłość i napięcie, jest w tej sytuacji zrozumiałe.

pozdrawiam

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: mężczyzna wychodzi przez otwarte drzwi do ogrodu, koleżanka przytrzymuje drzwi

Mobbing – definicja, objawy i jak sobie radzić?

Mobbing w pracy to poważny problem wpływający na życie zawodowe i osobiste. Sprawdź, jaka jest definicja mobbingu, objawy, skutki oraz sposoby ochrony przed nim. To pomoże ci lepiej zrozumieć zjawisko i chronić swoje prawa w pracy.