
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Jak pomóc byłej...
Jak pomóc byłej partnerce z możliwym zaburzeniem borderline i skłonnościami do samobójstwa?
Treść wrażliwaD.
Łukasz Dyłka
Dzień dobry.
Przede wszystkim byłbym ostrożny z nazywaniem jej zachowań „borderline” bez diagnozy. To, że pewne opisy pasują do tego, co Pan przeżył w relacji, może pomagać Panu coś zrozumieć, ale nie powinno być używane jako argument w rozmowie z nią. Lepiej mówić o konkretnych zachowaniach i o tym, co one robią z Panem, niż o etykiecie diagnostycznej.
Najważniejsze jest jednak to, że ona mówi o chęci „zniknięcia” z tego świata. Takich słów nie warto bagatelizować. Można spokojnie i wprost zapytać: „Czy masz myśli, żeby zrobić sobie krzywdę albo odebrać sobie życie?”. Jeśli odpowie, że tak, że ma plan, środki albo że nie czuje się bezpiecznie, wtedy to nie jest już rozmowa o relacji, tylko sytuacja kryzysowa. Wtedy trzeba wezwać pomoc pod 112, skontaktować się z jej bliskimi albo pomóc jej zgłosić się pilnie do szpitala/SOR. W kryzysie można też korzystać z Centrum Wsparcia 800 70 2222 oraz telefonu 116 123 dla osób dorosłych.
W rozmowie o terapii unikałbym zdań typu: „masz borderline” albo „powinnaś się leczyć”. Bezpieczniej powiedzieć: „Martwię się o Ciebie. Widzę, że bardzo cierpisz, a ja nie umiem i nie mogę być osobą, która sama Cię z tego wyciągnie. Chciałbym, żebyś porozmawiała z psychologiem albo psychiatrą. Mogę pomóc Ci znaleźć kontakt albo pójść z Tobą na pierwszą wizytę, ale nie mogę zastąpić specjalisty”. Przy trudnościach związanych z silną niestabilnością emocji i relacji podstawową formą pomocy jest psychoterapia, często prowadzona indywidualnie lub grupowo.
Równocześnie warto pamiętać o Pana granicach. To, że Pan ją kocha i chce jej pomóc, nie oznacza, że powinien Pan przyjmować każdy kontakt, bliskość fizyczną, wyznania miłości i kolejne wycofania. Może Pan powiedzieć: „Zależy mi na Tobie, ale taki kontakt mnie rani. Jeśli nie jesteśmy razem, potrzebuję jasnych granic”. Pomoc nie powinna polegać na tym, że Pan staje się jej ratownikiem kosztem własnego zdrowia psychicznego.
Dlatego najlepszy kierunek to: potraktować poważnie słowa o „zniknięciu”, zachęcać do profesjonalnej pomocy bez diagnozowania jej, a jednocześnie ustawić granice w relacji. Nie da się jej „przekonać” na siłę do terapii, ale można jasno nazwać troskę, pokazać konkretne możliwości pomocy i nie zostawać samemu z odpowiedzialnością za jej bezpieczeństwo.
Serdeczności
Łukasz Dyłka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Gabriela Strzelec
Dzień dobry. Bardzo poruszył mnie Pana wpis. Czuć z niego dużo cierpienia i troski. Wyobrażam sobie, jak trudno może być Panu w obecnej sytuacji. Rozumiem też, że dużo niepokoju wywołały w Panu niedawne słowa partnerki, dlatego na wstępie pragnę zaznaczyć, że dla osób w kryzysie dostępne są telefony zaufania, a w nagłych sytuacjach/dużym kryzysie warto udać się po pomoc do szpitala na izbę przyjęć.
Ważne, że w tym trudnym czasie postanowił Pan zadbać o siebie i podjął terapię. Bez wsparcia dla samego siebie trudno jest wspierać kogoś innego. Zrozumiałe jest, że życzy Pan jak najlepiej osobie, którą kocha. Natomiast w sytuacji ranienia ważne jest pilnowanie swoich granic i ochrona siebie. Czy zastanawiał się Pan czego potrzebuje w obecnej sytuacji? Konsekwentne i jednocześnie życzliwe podejście może być pomocne także dla drugiej strony. Pokazuje, że nie odrzuca jej Pan, tylko nie przyzwala na pewne raniące zachowania. Wspierająca jest nieraz sama obecność, akceptacja osoby (nie czynów jeśli są naruszające), okazanie empatii. Rozmowa o Pana doświadczeniach z terapią może być pomocna do zachęcenia byłej partnerki do pomocy sobie. Możliwe, że była partnerka obawia się stygmatyzacji związanej z ewentualną diagnozą - może byłaby skłonna przeczytać jakąś książkę na ten temat? Proszę jednak pamiętać, że decyzja należy do niej. Pozdrawiam
Telefony dla osób dorosłych w kryzysie
116 123 – Telefon Zaufania dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym, całodobowy, bezpłatny.
800 702 222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychiatrycznym, całodobowe, bezpłatne.
22 484 88 01 – Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA
Piotr Ziomber
dzień dobry
Mów z empatią i bez oskarżeń, stawiaj granice i proponuj konkretną, bezpieczną formę pomocy (np. wspólna wizyta u terapeuty lub kontakt do specjalisty od BPD), a jeśli mówi o chęci „zniknięcia”, potraktuj to jako pilne i poszukaj natychmiastowego wsparcia kryzysowego. Zacznij od wyrażenia troski (np. „Martwię się o ciebie, kiedy widzę, że cierpisz”). Taki komunikat zmniejsza poczucie oskarżenia. Używaj krótkich, empatycznych zdań: odbijaj jej uczucia („Widzę, że jesteś naprawdę zraniona”), unikaj „Wiem, jak się czujesz”.
Nie diagnozuj ani nie etykietuj w rozmowie; zamiast mówić „masz borderline”, mów o trudnościach i potrzebie wsparcia: „Widzę, że te sytuacje bardzo cię bolą więc może porozmawiamy z kimś, kto może pomóc?”. Zaproponuj formę mniej zagrażającą jak wspólna wizyta (terapia par) lub konsultacja z psychologiem, zamiast natychmiastowego namawiania na indywidualną terapię. To często zmniejsza opór. Ustal jasne granice i komunikuj je spokojnie: co możesz robić, a czego nie zaakceptujesz (np. przemoc, przekraczanie granic). Granice pomagają obu stronom i są elementem zdrowego wsparcia. Dawaj wsparcie, ale oddaj odpowiedzialność: mów, że chcesz jej pomóc znaleźć pomoc, ale decyzja i praca należą do niej. To zmniejsza ratowniczą postawę, która zwykle nie działa w dłuższej perspektywie. Traktuj to poważnie i nie zostawiaj jej samej. Zapytaj bez osądzania o to, czy ma plan i czy ma środki (leki, broń), i zachęć do natychmiastowego kontaktu z numerami alarmowymi lub pogotowiem kryzysowym, jeśli jest ryzyko bezpośredniego samobójstwa. Możesz również zaproponować natychmiastowy kontakt do telefonów zaufania lub zgłoszenie się wraz z nią na konsultację psychiatryczną/oddział kryzysowy. Jeśli czujesz, że jest bezpośrednie zagrożenie sam zadzwoń po pomoc.
Rozważ także wsparcie dla siebie (terapia, grupa wsparcia, psychoedukacja dla osób bliskich osobom z BPD). Pomaga to utrzymać zdrowe granice i zrozumieć mechanizmy zaburzenia.
Jeśli istnieje bezpośrednie ryzyko samobójstwa: natychmiast służby ratunkowe lub linia kryzysowa; zostań z nią, jeśli to bezpieczne. Jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia: zaproponuj spokojną rozmowę nastawioną na troskę, daj konkretne opcje (wspólna wizyta, kontakt do terapeuty), ustaw granice i zadbaj o własne wsparcie.
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
Ze strony swojej byłej partnerki doświadcza Pan sprzecznych zachowań. Z jednej strony bliskości i wyznań miłości, a z drugiej kolejnych rozstań, czy wycofania, co może być obciążające emocjonalnie. Nic dziwnego, że trudno się w tym odnaleźć i że pojawia się chęć „uratowania” tej relacji oraz samej byłej partnerki. Warto jednak podkreślić, że nawet jeśli pewne zachowania czy cechy wskazują na osobowość typu borderline, to diagnozę może postawić wyłącznie specjalista po bezpośrednim kontakcie. Dlatego próba „uświadamiania” byłej partnerce jej trudności mogłaby zostać odebrana jako atak, odrzucenie albo ocenianie. Najbezpieczniej byłoby mówić o tym, co Pan widzi i o trosce, np. „Widzę, że cierpisz”, „Martwi mnie, kiedy mówisz, że chciałabyś zniknąć”, „Mam poczucie, że oboje się w tym gubimy i może wsparcie specjalisty mogłoby pomóc poczuć większy spokój”. Dużo łatwiej przyjąć zaproszenie do pomocy niż sugestię w postaci diagnozy. Jednocześnie warto pamiętać, że nie jest Pan odpowiedzialny za ratowanie byłej partnerki kosztem własnego zdrowia psychicznego. Dobrze, że rozpoczął Pan własną terapię, być może znajdzie Pan tam przestrzeń, żeby przyjrzeć się nie tylko jej zachowaniom, ale też sobie i temu, co sprawia, że mimo cierpienia tak trudno Panu postawić granice i zadbać e tym wszystkim o siebie.
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cichosz
Karol Boruch-Gruszecki
Dzień dobry,
Znalazł się Pan w trudnej sytuacji, gdzie jest Pan rozdarty pomiędzy poczuciem miłości, a doświadczaniem odrzucenia, cierpienia oraz niepokoju związanego z występującymi u drugiej osoby myślami rezygnacyjnymi. Otrzymywanie skrajnie pozytywnych informacji, a następnie skrajnie negatywnych może powodować u Pana duży stres, a jednocześnie utrudniać rozpoznanie tego co naprawdę Pan czuje.
Myślę, że najważniejsze to porozmawiać z potencjalną partnerką, o możliwości uzyskania pomocy w jej cierpieniu. Że skrajne emocje, które przeżywa to coś, z czym można sobie poradzić w terapii i stworzyć dzięki temu lepsze życie dla siebie. Niechęć do terapii może wiązać się ze strachem przed konfrontacją z własnymi trudnościami. Jak sam Pan dobrze wie, podjęcie terapii nie jest oznaką słabości, ale decyzją o zadbaniu o swoje zdrowie i odwagą do skonfrontowania się ze swoimi problemami. Terapia nie ma człowieka zmienić, a jedynie pozwolić mu żyć bardziej satysfakcjonującym życiem.
Niezobowiązujący cykl trzech spotkań terapeutycznych może być dla niej drogą do lepszego zrozumienia siebie i przekonania się, że terapia to pomoc, po którą warto sięgnąć - szczególnie, gdy występują myśli rezygnacyjne. Takie spotkania mogą również pomóc w zweryfikowaniu, czy że jest to faktycznie BPD, a nie problematyka innej natury. Polecam terapię Dialektyczno-Behawioralną, która jest stworzona specjalnie z myślą o wspieranie osób z BPD.
Objawy BPD nie muszą utrzymywać się przez całe życie - u wielu osób ich nasilenie stopniowo zmniejsza się, szczególnie w warunkach bezpiecznej, stabilnej relacji oraz przy odpowiednim wsparciu terapeutycznym.
Zachęcam również do lektury książki "Życie warte przeżycia" Marshy Linehan. Ta książka może pozwolić Panu lepiej zrozumieć potencjalną partnerkę, a jej zobaczyć osobę, która poradziła sobie z problemami, które może też aktualnie doświadczać.
Związek z osobą z BPD to duże obciążenie emocjonalne - nie tylko współodczuwanego, ale również sprawianego przez drugą osobę. Bardzo przydatną umiejętnością dla obu osób w relacji jest tak zwana "radykalna akceptacja". U Pana może oznaczać to akceptację tego, że druga osoba będzie przeżywała skrajne emocje i czasami reagowała w sposób raniący. U potencjalnej partnerki może natomiast oznaczać akceptację własnej zmienności emocjonalnej - pojawiających się silnych wzlotów emocjonalnych, po których mogą następować głębokie spadki nastroju, związane z intensywną złością, lękiem czy smutkiem.
Jeśli zdecyduje się Pan kontynuować relację, akceptacja górek i dołków będzie bardzo ważną umiejętnością. Proszę pamiętać, że w długiej perspektywie, każdy człowiek powinien mieć swoje własne dobro na pierwszym miejscu. Poświecanie się dla drugiej osoby jest czymś, co można robić tylko przez określony okres - potem trzeba zająć się samym sobą. Ma Pan prawo zrezygnować z relacji, zarówno jak zaakceptować te aspekty i kontynuować relację.
Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karol Boruch-Gruszecki
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Sądzę, że najważniejsze jest teraz oddzielenie dwóch rzeczy: troski o nią i odpowiedzialności za jej życie, to bardzo trudne, gdy nadal Pan kocha i jednocześnie doświadcza od niej bliskości przeplatanej odrzuceniem. Taki emocjonalny chaos potrafi silnie przywiązywać i bardzo ranić.Warto też uważać, by nie diagnozować jej samodzielnie przez pryzmat przeczytanych informacji. Nawet jeśli pewne zachowania przypominają borderline, diagnozę może postawić wyłącznie specjalista po pełnym procesie diagnostycznym.
Jeśli mówi o „zniknięciu”, proszę tego nie bagatelizować. Nie musi Pan jej przekonywać, że „ma problem” ale można mówić z poziomu troski, np.: „widzę, że bardzo cierpisz i martwię się o Ciebie, myślę, że rozmowa ze specjalistą mogłaby Ci pomóc”. Bez oceniania, etykiet i prób naprawiania jej na siłę.
I ważne pytania także dla Pana: czy w tej relacji jest jeszcze miejsce na Pana bezpieczeństwo emocjonalne?
czy pomaga Pan z miłości, czy coraz bardziej z lęku, że coś sobie zrobi?
gdzie kończy się wsparcie, a zaczyna branie odpowiedzialności za drugiego człowieka?
Moim zdaniem, to bardzo delikatna sytuacja i dobrze, że sam jest Pan w terapii myślę, że to obecnie równie ważne jak próba pomocy jej.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
