
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina
- Dziecko odrzucane w...
Dziecko odrzucane w szkole, jak pomóc dziecku w takiej sytuacji?
Karolina Białajczuk
Sytuacja, w której dziecko doświadcza odrzucenia przez rówieśników, może być trudna zarówno dla dziecka, jak i jego rodziców. Najważniejszym krokiem jest otwarta i wspierająca rozmowa z dzieckiem. Pozwól mu opowiedzieć o swoich uczuciach i przeżyciach. Upewnij się, że rozumiesz, co dzieje się w jego klasie i jakie są jego odczucia. Daj dziecku do zrozumienia, że jesteś tam, aby je wesprzeć i słuchać. Wyraź swoje zrozumienie i empatię wobec sytuacji, w której się znalazło. Nie minimalizuj problemu ani nie bagatelizuj go. To, że koleżanki odrzucają dziecko, może być dla niego bardzo bolesne i wpływać na jego poczucie własnej wartości.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Dzień dobry,
Należy udać się do szkoły i porozmawiać w pierwszej kolejności z wychowawczynią/wychowawcą o zgłaszanym przez dziecko problemie. Szkolny psycholog/pedagog powinien objąć tą klasę regularnymi oddziaływaniami mającymi na celu integrację klasy, rozmowę o różnicach, koleżeństwie i tolerancji, obserwację oraz wsparcie dla córki. Warto być w kontakcie z nauczycielem prowadzącym klasę i poznać jego opinię na temat źródeł tego problemu oraz monitorować jak przebiega przeprowadzenie podjętych dzialań.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Martyniuk-Białecka
Anna Martyniuk-Białecka
Dzień dobry,
Należy udać się do szkoły i porozmawiać w pierwszej kolejności z wychowawczynią/wychowawcą o zgłaszanym przez dziecko problemie. Szkolny psycholog/pedagog powinien objąć tą klasę regularnymi oddziaływaniami mającymi na celu integrację klasy, rozmowę o różnicach, koleżeństwie i tolerancji, obserwację oraz wsparcie dla córki. Warto być w kontakcie z nauczycielem prowadzącym klasę i poznać jego opinię na temat źródeł tego problemu oraz monitorować jak przebiega przeprowadzenie podjętych dzialań.
Pozdrawiam serdecznie,
Anna Martyniuk-Białecka

Zobacz podobne
Dzień dobry, Mąż do córki niespełna 6-letniej, powiedział, że „śmieje się jak głupi do sera”. Powiedział to w sytuacji, gdy śmiała się wg niego w ramach głupawki. Powiedziałam mu później sam na sam, że takie słowa są upokarzające i absolutnie nie powinien tak mówić do swojego dziecka. On się nie zgadza ze mną i twierdzi, że zrobił to z troski, aby w przyszłości inne dzieci się z niej nie śmiały. Uważa, że takie słowa ojca do dziecka są ok. Ja uważam, że dziecko ma prawo śmiać się jak chce, a jeśli chciałby zmodyfikować zachowanie dziecka, to powinien zrobić to w inny sposób.
Czy mogłabym prosić przede wszystkim o opinię, czy takie słowa ojca do dziecka są w porządku oraz ewentualnie o komentarz, czy ma sens w ogóle modyfikowanie śmiechu dziecka, które jest małe i ciągle się zmienia? Dziękuję!

