Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak delikatnie stawiać granice w rodzinie i radzić sobie z poczuciem winy?

Dzień dobry. Ja mam taką sytuację. Moja siostra wczoraj napisała do mnie wieczorem, z pytaniem, czy będzie mogła przyjechać do mnie. Ja poczułam się zirytowana. Bo ostatnio już była u nas z koleżankami. Później też miała przyjechać, ale my z mężem postawiliśmy granice, przede wszystkim ja postawiłam granice, że tym razem pod koniec miesiąca będzie mogła przyjechać I właśnie wczoraj napisała...zapytała się, czy może przyjechać 29 sierpnia z koleżanką na noc, ja powiedziałam, że my możemy mieć plany...a później ona napisała, że okropna jestem, że obiecałam... No i ja później spokojnie wytłumaczyłam, że ja wcale jej nie odmówiłam tylko, ze damy znać później 28 sierpnia...jednak ona napisała, że jej koleżanka nie może tyle czekać czy coś takiego. No i ja jej później tłumaczyłam, że ja jej wcale nie odmawiam tylko, ze musimy przemyśleć. Nie powiem, ale słowa ,,jestem okropna'' długo siedziały w mojej głowie, powodując, że może ja rzeczywiście taka jestem... Bezwartościowa. Obrażalska. Długo to później we mnie siedziało. Ja naprawdę starałam się delikatnie postawić granice, ponieważ zawsze było tak, ze zgadzałam się na jej przyjazd... Dlaczego czuję się tak jakbym zrobiła coś złego

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, 

rozumiem, że to, co się wydarzyło, jest dla Pani trudne. Wygląda na to, że siostra nie była w stanie w spokojny sposób przyjąć postawionej przez Panią granicy. To zupełnie naturalne, że słysząc słowa "jesteś okropna" mogła poczuć się Pani winna, nawet jeśli nie zrobiła Pani nic złego. Pojawiające się poczucie winy w takich sytuacjach może być wynikiem przekonania, że muszę być zawsze "miła", muszę dostosowywać się do innych i nie mogę odmawiać. Ma Pani prawo stawiać granice i nie musi Pani dopasowywać się do planów siostry, jeśli nie są one Pani na rękę. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Przykro mi, że spotkała Panią taką sytuacja. Takie słowa, szczególnie kierowane ze strony kogoś bliskiego, potrafią boleć i to zrozumiałe, że poczuła się Pani źle po usłyszeniu ich. Nawet, jeśli w Pani odczuciu nie zrobiła "nic złego", to ta negatywność pozostaje z tyłu głowy. To prawdopodobnie oznacza, że mimo wszystko troszczy się Pani o siostrę. 

 

Bardzo dobrze, że stawia Pani granice i ich pilnuje. Nie ma Pani w obowiązku zgadzać się na takie ani żadne inne żądania, nawet jeśli wychodzą one od rodziny. To Pani dom, Pani przestrzeń, Pani czas. Asertywność to cenna cecha. 

Maria Sobol

Maria Sobol

Pani Kasiu,

to, co Pani opisuje, jest bardzo ludzkim doświadczeniem - stawia Pani granicę, a potem pojawia się poczucie winy i myśl, że może zrobiła Pani coś złego. Tymczasem to, że ktoś zareagował złością czy oskarżeniem, nie oznacza, że Pani postąpiła niewłaściwie. Każdy z nas ma prawo decydować o swojej przestrzeni i czasie, nawet wobec najbliższych.

To, że siostra napisała „okropna jesteś”, mówi więcej o jej rozczarowaniu czy potrzebach, niż o Pani wartości. Zrozumiałe, że te słowa zabolały - szczególnie gdy w relacji często zgadzała się Pani kosztem siebie. Teraz próbuje Pani coś zmienić, a to zawsze budzi emocje po obu stronach. Granice na początku bywają trudne, ale to nie znaczy, że są złe.

Może Pani spróbować za każdym razem, gdy wracają te raniące słowa, przypomnieć sobie: „postawiłam granicę spokojnie i z szacunkiem, mam do tego prawo”. To zdanie może być takim małym „kotwiczeniem” w trudnych chwilach.

Nie jest Pani okropna ani bezwartościowa. Wręcz przeciwnie, Pani próba bycia szczera i dbania o siebie jest oznaką dojrzałości. To wymaga odwagi.

Z ciepłym pozdrowieniem,
Psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry Pani Kasiu,

to, co pani czuje, jest zupełnie naturalne, a to, że słowa siostry tak mocno na panią wpłynęły, świadczy o tym, jak bardzo zależy pani na tej relacji. Taki emocjonalny rollercoaster jest spowodowany dwiema nakładającymi się potrzebami- z jednej strony chęcią dbania o swoje granice, z drugiej strony bycia dobrą siostrą. Taka reakcja jest bardzo typowa, zwłaszcza kiedy w przeszłości trudno było pani odmawiać.

Dobrze jest trochę znormalizować te uczucia i przyznać, że to normalne, że tak czuje się Pani w tej sytuacji.

 

Serdeczności

Sylwia Harbacz-Mbengue 

 

Katarzyna Brożyna

Katarzyna Brożyna

Pani Kasiu,

Odpowiadając w skrócie: to, że czuje się Pani „winna” albo „okropna”, jest naturalne, jeśli do tej pory często zgadzała się Pani bez stawiania granic. Pani umysł dopiero uczy się, że odmowa albo odłożenie decyzji nie oznacza bycia złą osobą, tylko zdrową troskę o siebie.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości 

Katarzyna Brożyna

Psycholog 


 

Zobacz podobne

Mam poczucie, że większość osób mnie obgaduje, wyśmiewa lub myśli o mnie źle. Co to może znaczyć? Proszę o wsparcie.
Dzień dobry, mam pytanie odnośnie obgadywania, wyśmiewania. Już od kilkunastu lat wydaje mi się lub tak jest, że każdy śmieje się na mój widok, obgaduje, wyśmiewa, komentuje mój wygląd. Czy to może być choroba?
Obawiam się romansu męża. Zmienił swoje zachowanie, dostaję sprzeczne komunikaty.
Jesteśmy parą od 12 lat, mamy za sobą piękne chwile, ale też wieloletnią walkę o bycie rodzicami. W ubiegłym roku wydarzył się cud - upragniona ciąża. Jej początek był przepiękny, niestety po 3 miesiącu mój mąż postanowił wyjechać na wyjazd sportowy z kolegami - niestety okazało się, że są tam też wolne, atrakcyjne kobiety, o czym mi nie powiedział. Sam wyjazd opierał się na kłamstwie i od tego momentu w moim małżeństwie posypała się lawina kłamstw - mąż bardzo zaprzyjaźnił się z 3 osobami z tego wyjazdu (sami single - w tym 2 piękne, szukające kobiety) i notorycznie się z tymi osobami spotyka okłamując mnie - te kłamstwa wychodzą przypadkiem. Dodatkowo, od wyjazdu zaczął robić sobie regularnie selfie, różne zdjęcia, telefon zablokowany i ukrywany, jego zachowanie się zmieniło diametralnie, odsunął się emocjonalnie i fizycznie ode mnie, opowiadając mi przy tym, że wymyślam, to ja jestem najważniejsza i dziecko i przed nami piękny czas, planuje drugie dziecko itp. Otrzymuję totalnie niespójny komunikat. Zauważyłam, że od momentu tych kłamstw, żyję w permanentnym lęku, moje zaufanie jest zerowe, ciągle analizuje wszystkie kłamstwa, poczucie bezpieczeństwa - całkowicie zaburzone. To jest jak toksyna w mojej głowie, cały czas czuję, że najgorsze przede mną, że niebawem dowiem się o romansie męża. Nie wiem co mam robić, mąż twierdzi, że to tylko znajomi i on walczy o swoją wolność, ja czuję, że tak nie jest, że za tym siedzi znacznie więcej i najgorsze przede mną. Totalnie nie wierze w cokolwiek, co mówi.
Partner chce zakończyć związek. Po drodze działo się parę spraw.
Pytanie dotyczy naprawienia 6 letniego związku ( rodzina patchworkowa) - Problem jest we mnie. Czasami okłamuję partnera w sprawach codziennych, dotyczących wychowania mojej 19- letniej córki. Robię to, aby mu się przypodobać. Mieszkamy na dwa domy. Partner dojeżdża do nas od czw do niedzieli. Partner ma Aspergera. Ma także nastoletniego syna, który o nas nie wie. Cała rodzina partnera nie wie o naszym związku. Na początku naszej relacji miał świetne relacje z moją córką, ale kiedy poznała obecnego chłopaka, z którym jest do tej pory ( chcą niedługo zamieszkać razem), ich relacje bardzo się pogorszyły. Córka dała " bana" mojemu partnerowi na kontakt ze swoim chłopakiem, a sama też bardzo się wycofała. Było wręcz ozięble. Ja niestety na to przyzwoliłam, ponieważ czułam się odrzucona ze względu na brak znajomości kogokolwiek ze strony rodziny. Swojej przyjaciółce żaliłam się na swojego partnera i dowiedział się o tym, przez co poczuł się zdradzony. Stwierdził, że został upokorzony i okazałam mu nielojalność. Dodam, że partner od 6 lat próbuje się rozwieść, a ja od 6 lat słucham od pierścionku i nowym domu. Co oczywiście nie ma miejsca. Partner nie może i nie chce zrozumieć, że to, o czym zwierzałam się przyjaciółce, było ujściem emocji. A on takiego wytłumaczenia nie przyjmuje. Teraz chce zakończyć nasz związek. Ja natomiast widzę szansę w naprawie. Jak przekonać go do powrotu?
Bliżsi znajomi nie potrafią słuchać i wspierać. Jak im zwrócić uwagę?

Mam wielu bliższych znajomych, nazywam ich przyjaciółmi, jednak tak naprawdę czuję, że nimi nie są. 

Gdy mówię o swoich problemach, nie dostaje takiego wsparcia jakiego czuję, że bym potrzebowała, czasami też potrafią to olać. Zamiast gadać o tym co mnie dręczy, lepiej gada się o chłopakach czy innych tych mniej ważnych rzeczach (dla mnie aktualnie). Bardzo źle się z tym czuję, bo nie czuję oparcia w nich. 

Jak powiedzieć im, że takie zachowanie mi nie pomaga, żebym nie wyszła też na atencujeszkę i w ogóle..

Zależy mi, by nowo poznany mężczyzna zdystansował się, nie bombardował mnie emocjami i wyznaniami.

Poznałam chłopaka w barze, bardzo niespodziewanie i w ogóle nie planowałam tego wieczoru z nikim flirtować czy nawiązywać bliskich relacji. Bardzo spodobałam mu się od samego początku i zabrał mnie na kilka randek. Mieszkamy w innych krajach i na ostatnim spotkaniu przed moim wyjazdem powiedział, że już zaplanował przyjazd do Polski do mnie na kilka dni. Teraz komunikujemy się tylko przez wiadomości. W tej “relacji” tylko z jego strony wychodzą bardzo duże wyznania, ja jak na razie jestem zdystansowana, bo znamy się niewiele. Słyszę od niego jak wiele znaczy dla niego to, że mamy kontakt i że ciągle o mnie myśli i że nigdy nie poznał tak wspaniałej osoby, jak ja. A ja w tej sytuacji czuję coraz większy niepokój i z jednej strony chciałabym, żeby to się rozwijało wolniej, a z drugiej nie chcę tej osoby zranić, bo widzę jak bardzo mu zależy. Wiem, że moim stylem przywiązania jest styl lękowy, a ewidentnie w tej sytuacji moja postawa jest unikająca. Nie mam pojęcia o co tu chodzi i dlaczego on mnie tak bombarduje emocjami.

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.