
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z emocjami w związku na odległość i konfliktem z partnerką?
A13
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Dziękujemy za kontakt z nami.
Widzę w Pana wiadomości bardzo dużo bólu, rozczarowania i poczucia odrzucenia. Przyleciał Pan na krótko z dużą potrzebą bliskości i wspólnego czasu a zamiast tego pojawiło się niedopasowanie oczekiwań, złość i poczucie, że nie jest Pan ważny. W relacji na odległość każdy moment razem ma większą wartość, dlatego ta sytuacja mogła Pana tak silnie poruszyć.Z opisu wynika, że doszło do eskalacji opartej na niedomówieniu i interpretacjach, każde z Państwa miało inne wyobrażenie „co jest oczywiste” a potem pojawiły się raniące komunikaty i podniesiony ton. To zwykle nie wynika ze złej woli, tylko z niepowiedzianych wprost potrzeb – u Pana to potrzeba bliskości i bycia razem, u partnerki być może potrzeba autonomii lub innego sposobu spędzania czasu.
Pana emocje są zrozumiałe i ważne, natomiast sięganie po alkohol, żeby je zagłuszyć, chwilowo znieczula ale długofalowo pogłębia samotność i ból. Na teraz najważniejsze jest zadbanie o siebie – odpoczynek, jedzenie, kontakt z kimś życzliwym, żeby układ nerwowy mógł się wyciszyć.Na przyszłość ważne będzie sprawdzenie, czy oboje chcecie uczyć się spokojnej komunikacji i łagodzenia konfliktów, bo bez tego w związku na odległość każde nieporozumienie będzie przeżywane znacznie mocniej.
Pana cierpienie jest realne i zrozumiałe. Proszę najpierw zadbać o siebie i dopiero z większego spokoju podejmować decyzje dotyczące tej relacji.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zuzanna Różycka
Dobry wieczór, wyobrażam sobie jak wielu trudnych emocji może Pan teraz doświadczać. Z jednej strony załamanie, zawód i smutek, o którym Pan pisze, złość na partnerkę i rozczarowanie z powodu straconej okazji do bycia blisko, frustrację wynikającą z nieporozumienia podczas Waszego powrotu do domu i niemożności dogadania się w ogóle, poczucie odrzucenia i niezrozumienia. A do tego poczucie straconego czasu i zawieszenie w oczekiwaniu na samolot powrotny do domu. To naprawdę bardzo dużo i ból oraz płacz, które się pojawiają są naturalną reakcją na to nagromadzenie. Być może napięcie, które doprowadziło w ostateczności do rozstania, narastało w Panu i Pana partnerce od dawna (spowodowane życiem na odległość, ale może też innymi kwestiami). Może jest też tak, że dodatkowo wzrosło ono przez oczekiwania, które mieliście wobec tego upragnionego tygodnia. Z tego, co Pan opisuje, podejmuje Pan wiele prób łagodzenia konfliktów, stara się mówić spokojnie, używając komunikatu "ja", dąży Pan do wyjaśniania nieporozumień na bieżąco, gdy gorące emocje opadną. Okazuje Pan też czułość i zainteresowanie partnerką i jej dzieckiem.
Zadał Pan pytanie o to jak poradzić sobie z wewnętrznym zawodem i złością. Przede wszystkim warto sobie na te uczucia pozwolić. Ma Pan prawo czuć się zraniony i rozzłoszczony. Warto też przyjrzeć się złości, o której Pan pisze. To bardzo ważna emocja, która mówi nam o tym, że nasze granice zostały przekroczone. Co mógłby Pan zrobić, żeby teraz zadbać o swoje potrzeby tak, aby nie mieć poczucia, że te dni tak całkiem "idą do śmietnika"?
Wspomina Pan, że jest mało prawdopodobne, że się pogodzicie, ale jednocześnie mam wrażenie, że ma Pan na to nadzieję. Gdyby tak się stało, czego by Pan oczekiwał od tego pogodzenia? Czego by Pan potrzebował od partnerki, żeby poczuć się w tej relacji bezpiecznie?
Daria Składanowska
Dzień dobry.
czytając Twój wpis czuć, jak dużo bólu, tęsknoty i bezradności w nim jest. Warto dać sobie szansę na rozmowę z psychologiem — to bezpieczna przestrzeń, w której możesz zostać wysłuchany, zrozumiany i dostać wsparcie w poradzeniu sobie z tym, co teraz przeżywasz.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria

Centrum Wsparcia Mentaly
Szanowny Panie,
widzę, z jak potężnym bólem Pan się teraz mierzy i chcę, żeby Pan wiedział jedno: ma Pan pełne prawo do tych wszystkich trudnych emocji.
To, co Pana spotkało - chłód i odrzucenie - to ogromny cios, a Pana łzy i poczucie rozbicia są całkowicie adekwatną reakcją na tę sytuację. To musi potwornie boleć, zwłaszcza gdy stawka, jaką jest wasz wspólny, ograniczony czas, jest tak wysoka.
Proszę teraz nie wymagać od siebie "brania się w garść" ani szukania rozwiązań. Pana ciało i umysł przeżywają rodzaj emocjonalnego szoku. Przebywanie u mamy to teraz najbezpieczniejsze miejsce, w którym może Pan po prostu pozwolić sobie na ten ból bez bycia ocenianym. Proszę pamiętać, że ta kłótnia i reakcja partnerki nie definiują Pana wartości ani jako mężczyzny, ani jako partnera. Jeśli chodzi o sam związek, proszę na razie zdjąć z siebie ciężar podejmowania jakichkolwiek ostatecznych decyzji. Kiedy emocje po powrocie nieco opadną, warto z bezpiecznego dystansu po prostu obserwować, jak ta relacja i zachowanie partnerki potoczą się dalej. Ten czas i obserwacja z boku dadzą Panu odpowiedzi, których teraz, w tak ogromnym stresie i żalu, nie jest Pan w stanie dostrzec.
Wszystkiego dobrego
Tomasz Pastok

Zobacz podobne
Czy to normalne narzeczony ze mną nagle zerwał? Teraz chce być sam, najpierw mówił, że chce naprawić swój mózg, a teraz to już chce być sam, nie chce wsparcia. Jak ja stwierdziłam, że ja wiem, że nie chce mnie w to wciągać, to stwierdził, że to nie o to chodzi i że chce być sam serio i musze iść dalej. Powiedziałam, że to wiem, że przez depresje I to minie tylko musi zacząć się leczyć, powiedział, że to nie ma znaczenia, jak powiedziałam, że czemu tak uważasz powiedział, że sam z siebie. I na prawdę nie chce wsparcia. Czy jeżeli dam mu przestrzeń to może zmienić zdanie? I będzie chciał wsparcia i przestanie się izolować ode mnie. Nie wiem, dlaczego się ode mnie izoluje, ale od kolegów nie i spędza z nimi dużo czasu. Zaczął też więcej pracować. Zawsze był wrażliwym chłopakiem, teraz się zmienił, mojej mamie pisał, że chyba ma depresje albo coś w podobnie. Do mnie powiedział, że mnie nie kocha i nie tęskni, jak zapytałam, czy tylko mnie to powiedział, że wszystkiego. Ja mam wrażenie, że on się świetnie bawi, nie chce rozmawiać twierdzi, że nie ma potrzeby i że to tylko źle wpływa na jego głowę. Ale ma wahania nastroju raz jest miły, a raz agresywny w rozmowie i jak sie spotkamy tak samo.
Mam problem. Rozstałam się nagle z narzeczonym – w sumie to on mnie porzucił. Najpierw stwierdził, że chyba ma depresję. Gdy chciałam, żeby porozmawiał ze mną, nie chciał, a zamiast tego wysłał mi filmik z osobą, która mówiła, że jest ciągle smutna.
Do mojej mamy napisał, że czuje się dobrze sam ze sobą i że odczuwa brak radości z życia. Nagle przestał chcieć wsparcia. Zrobiliśmy oficjalne pożegnanie. A teraz mamy kontakt i nawet z jego strony pojawia się chęć spotkań.
Kiedy powiedziałam, że jest to dla mnie niezrozumiałe – skoro twierdzi, że chce być sam – i uznałam, że moje życie go nie interesuje, stwierdził, że nic go nie interesuje. Zaczęliśmy pisać i zapytałam go, czy jest szczęśliwy. Odpowiedział, że tak, że chce być całe życie sam. Gdy zapytałam o możliwość ponownego związku ze mną w przyszłości, powiedział, że tego nie widzi i że w ogóle niczego nie widzi.
Powiedziałam mu, że czuję się oszukana – że to, co pisał do mojej mamy, okazało się nieprawdą. Odpowiedział, że to nie jest nieprawda, ale nie chce o tym pisać.
Wiem, że muszę zadbać o siebie i staram się to robić, ale chciałabym zrozumieć, czy takie zachowania są normalne u osób przeżywających kryzys.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
