Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak poradzic sobie z gniewem po smierci tescia i konfliktem z macocha o spadek oraz dawne krzywdy rodzinne?

Treść wrażliwa

Anonimowo

Tytuł: Jak poradzić sobie z gniewem na zmarłego rodzica/teścia i jego nową rodzinę? Chciałabym wyrzucić z siebie coś, co od jakiegoś czasu mocno we mnie siedzi i nie daje mi spokoju. Chodzi o historię mojego teścia i to, jak jego przeszłe decyzje oraz obecna postawa jego żony ciągną się za nami do dziś. Człowiek ten przed laty wymyślił dla rodziny emigrację do Niemiec, po czym... wyczyścił/zamknął wspólne konto rodzinne i po prostu uciekł sam z pieniędzmi do Polski. Mój mąż w dzieciństwie przeszedł przez ogromny stres – teść nie dość, że nie płacił alimentów, to jeszcze przyjeżdżał do Monachium i istniał realny strach, że próbuje uprowadzić dziecko. Mąż wychowywał się w poczuciu zagrożenia i porzucenia. Przez lata teść chorował na chroniczną schizofrenię i był silnie otłumiony lekami. Kontakt z nim jeszcze jako tako istniał, dopóki cztery lata temu jego druga żona całkowicie go nie zablokowała. Od tamtej pory jakikolwiek dostęp do niego był możliwy wyłącznie przez nią, co jeszcze bardziej odcięło go od męża. Niedawno teść zmarł. Zostawił po sobie tę kobietę oraz puste mieszkanie w Warszawie. Macocha od początku utrudnia sprawny podział spadku – ignoruje polubowne propozycje, unika odbierania pism z sądu, zachowuje się złośliwie i pasywnie, zmuszając nas do załatwiania wszystkiego przez sądy i pełnomocników. Czuję ogromny gniew. Mam poczucie głębokiej niesprawiedliwości, że człowiek, który za życia wyrządził mężowi tyle złego, nawet zza grobu generuje dla nas stres i koszty, a jego obecna żona – która wcześniej go od nas odcięła – teraz rości sobie prawa do majątku i blokuje sprawy. Próbujemy traktować tę sytuację czysto biznesowo – wykupić sądowo jej udział, spłacić ją i odciąć się raz na zawsze. Ale emocjonalnie trudno mi pogodzić się z tym wszystkim, przez co mąż musiał przejsć. Czy ktoś z Was miał podobną sytuację, gdzie po śmierci trudnego rodzica trzeba było układać się z jego nową rodziną? Jak poradzić sobie z tym gniewem i przestać wracać myślami do starych krzywd?
Zdjęcie Agnieszka Rek

Agnieszka Rek

Psycholog
18 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

 

Pani gniew, złość i poczucie głębokiej niesprawiedliwości są w pełni zrozumiałe. Kiedy patrzy się na cierpienie ukochanej osoby i na to, ile krzywd z przeszłości powraca teraz w postaci pism sądowych, złośliwości i kosztów finansowych, w człowieku naturalnie budzi się bunt oraz odruch obrony rodziny. Ten gniew ma bardzo konkretne źródło: zmarły teść nigdy nie poniósł odpowiedzialności za swoje czyny, a śmierć odebrała możliwość jakiegokolwiek zadośćuczynienia czy domknięcia tej relacji. W psychologii często obserwujemy sytuację, w której cały niewyrażony żal, krzywda z dzieciństwa męża oraz poczucie bezkarności sprawcy zostają automatycznie przeniesione na osobę, która została – w tym przypadku na drugą żonę teścia. Jej pasywno-agresywne zachowanie, unikanie korespondencji i roszczeniowość działają jak sól na otwartą ranę, podsycając poczucie, że znowu jesteście traktowani niesprawiedliwie.

 

Warto jednak zauważyć, że karmienie się tym gniewem i nieustanne wracanie myślami do przeszłości najbardziej wyczerpuje Panią i męża, a nie osobę, w którą jest wymierzony. Próba podejścia do tego tematu „czysto biznesowo” to bardzo zdrowy i słuszny kierunek, ale wymaga jasnego oddzielenia dwóch obszarów: prawnego i emocjonalnego.

Na poziomie prawnym warto maksymalnie odsunąć się od bezpośredniego kontaktu – niech pełnomocnik prowadzi sprawę proceduralnie, bez wchodzenia w osobiste dyskusje z tą kobietą. Na poziomie emocjonalnym kluczowe jest uświadomienie sobie, że zadośćuczynienie moralne od tej strony nigdy nie nadejdzie. Macocha prawdopodobnie nie zrozumie Waszego bólu, a próba oczekiwania od niej przyzwoitości będzie rodzić wyłącznie ciągłą frustrację.

 

Aby uwolnić się od tego ciężaru, warto skupić się na wspieraniu męża w domykaniu jego własnej żałoby po ojcu – nie tylko po tym, kim był, ale przede wszystkim po ojcu, jakiego nigdy nie miał. Przepracowanie tego żalu ze specjalistą pomaga odciąć przeszłość i potraktować warszawskie mieszkanie nie jako symbol krzywdy, lecz jako zwykłą formalność, po zakończeniu której odzyskacie upragniony spokój.

 

Pozdrawiam serdecznie,

mgr Agnieszka Rek

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Przemysław Gibki

Przemysław Gibki

Psycholog
1 odpowiedź na forum

Dzień dobry, 

Postanowiłem dodać jeszcze coś do tego wątku. 

W tej sytuacji Pani gniew ma dwa źródła. Z jednej strony to nagromadzone emocje z przeszłości, które z powodu braku kontaktu i śmierci teścia nie miały szansy nigdy wybrzmieć. Z drugiej strony to wyuczona reakcja, odpowiedź na długotrwałą trudną sytuację. Doświadczana od lat złość, daje złudne poczucie siły i sprawczości w sytuacjach bezsilności.

 

Żeby powoli rozładować ten skumulowany gniew w wymiarze wyobrażeniowym, świetnym narzędziem jest napisanie listu do zmarłego teścia (bez wysyłania go). Warto wyrzucić na papier wszystko bez cenzury, cały żal, wściekłość i poczucie niesprawiedliwości, a potem ten list po prostu zniszczyć. To pozwala symbolicznie domknąć rozmowę, do której w realnym życiu nigdy nie dojdzie.

 

Równolegle warto pracować nad oduczaniem się nawykowych odruchów złości. Kiedy czuje Pani, że wraca fala frustracji na teścia czy macochę, proszę się zatrzymać i przekierować uwagę na pytanie "Na co mam w tej chwili realny wpływ?”,  i poruszać się w ramach tej przestrzeni. Wtedy poczuje się Pani pewniej i spokojniej, mając kontrolę nad sytuacją. Zachowają też Państwo więcej energii. 

 

Podejście „czysto biznesowe” i chęć formalnego załatwienia spraw z macochą to dobry krok i jasne postawienie granicy. W miarę postępu spraw sądowych i gdy dacie sobie Państwo przestrzeń na wyrzucenie tych emocji, stara krzywda stopniowo przestanie wracać. 

Życzę powodzenia. 


 

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
921 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

 Bardzo współczuję Pani tego, przez co Pani przechodzi. Dotyka Pani podwójny stres, który rzutuje na Pani samopoczucie. Odczuwany gniew jest jak najbardziej akceptowalny, gdyż jest brakiem zgody na to, co się dzieje wokoło i na co mnie ma zgody. Śmierć niestety zamyka możliwość wyjaśnienia nam trudnych spraw czy dopowiedzenia niedopowiedzianego. To doprowadza do zranienia emocjonalnego i bezsilności. Pani gniew jest tez formą obrony męża. Sprawy spadkowe, złośliwość macochy sprawiają, że budzi się w Pani potrzeba ochrony granic. Proszę odróżnić strefę prawną od emocjonalnej i nazywać obie, oraz oddzielić fakty od interpretacji. często pomaga pacjentom napisanie list do osoby zmarłej, a  następnie symboliczne spalenie, które jest etapem zakończenia czegoś, czego nie można domknąć  w inny sposób. Następny krok to zmiana narracji na taki, że budujemy wszystko od nowa i po swojemu. Proszę pracować nad emocją, jaką jest gniew. W jaki sposób? Techniki oddechowe, uziemienie i wizualizacje.  Kontakty z osobami niepożądanymi proszę ograniczać do minimum, a inne kwestie za pomocą prawników. Z mężem proszę porozmawiać o spadku ale i o tym, jakie on budzi emocje. Warto także rozważyć konsultacje psychologiczne, który nauczy Panią radzenia sobie z trudnymi emocjami, tudzież udzieli wsparcia. Ma Pani prawo chronić siebie na każdym poziomie, także na emocjonalnym. Wszystkiego dobrego. 

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

rozumiem, jak ogromny ciężar niesiecie, mierząc się z traumą z przeszłości męża. Przejście od emocjonalnego bólu do czysto biznesowego traktowania tej sytuacji to jedyna droga, by odciąć się od toksycznej relacji z macochą i chronić Wasz spokój. Warto pamiętać, że gniew jest tutaj naturalną reakcją na zaistniałą niesprawiedliwość i próby obrony granic Waszej rodziny. Czasami najlepszym sposobem na domknięcie tej historii jest powierzenie formalności prawnikom, aby spokojniej zamknąć ten rozdział i odzyskać przestrzeń na własne życie, co szczerze polecam.

Wszystkiego dobrego.

Bożena Nagórska

Zdjęcie Edyta Hawryszków

Edyta Hawryszków

Psycholog
4 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. W Pani historii gniew wydaje się mieć kilka źródeł jednocześnie. Jest złość na to, czego mąż doświadczył jako dziecko, poczucie niesprawiedliwości i bezsilności, ale też aktualny konflikt spadkowy, który sprawia, że przeszłość wciąż jest obecna. Trudno „przestać o tym myśleć”, kiedy sytuacja nadal wymaga Państwa uwagi, czasu i pieniędzy.Warto również pamiętać, że po śmierci trudnego rodzica żałoba może wyglądać inaczej niż po bliskiej, bezpiecznej relacji. Obok smutku mogą pojawiać się gniew, żal, poczucie krzywdy, a nawet ulga. Może boleć również świadomość, że wraz ze śmiercią tej osoby ostatecznie znika możliwość uzyskania przeprosin, wyjaśnienia czy naprawienia relacji.Jednocześnie rozdzieliłabym to, na co mają Państwo wpływ, od tego, czego nie da się już zmienić. Sprawy spadkowe warto rzeczywiście prowadzić możliwie rzeczowo, najlepiej przez pełnomocnika, ograniczając bezpośredni kontakt i traktując je jako procedurę do zakończenia. Natomiast emocjonalne rozliczenie historii rodzinnej jest odrębnym procesem.Nie musi Pani wybaczać teściowi ani jego żonie, żeby odzyskać spokój. Celem może być raczej doprowadzenie do momentu, w którym ta historia przestanie zajmować tak dużo miejsca w Pani codziennym życiu.Zwróciłabym też uwagę, że część Pani gniewu dotyczy krzywdy, której doświadczył mąż. To naturalne, że chcemy chronić bliską osobę i złościmy się na tych, którzy ją skrzywdzili. Warto jednak uważać, aby nie przejąć na siebie całego ciężaru jego historii. Pani może być przy mężu, ale nie musi naprawić tego, czego nie zapewnił mu ojciec.Jeśli zauważa Pani, że wracanie do tej historii staje się uporczywe, wpływa na sen, relację, samopoczucie albo trudno Pani „wyłączyć” analizowanie kolejnych krzywd, konsultacja psychologiczna może pomóc uporządkować te emocje. Nie po to, żeby uznać zachowanie innych za właściwe, ale żeby odzyskać wpływ na to, ile miejsca ta historia zajmuje obecnie w Pani życiu.

Zdjęcie Edyta Hawryszków

Edyta Hawryszków

Psycholog
4 odpowiedzi na forum

To, co czujesz, jest zrozumiałe. Ten gniew nie dotyczy tylko mieszkania czy spadku. Chodzi też o to, ile krzywdy i poczucia odrzucenia Twój mąż dostał od własnego ojca i że teraz, zamiast spokojnie zamknąć ten rozdział, znowu musicie się z tym mierzyć.Myślę, że warto rozdzielić dwie rzeczy: spadek potraktować jak sprawę biznesową, czyli sąd, pełnomocnik, dokumenty i jak najmniej bezpośredniego kontaktu z macochą. A emocjonalnie pozwolić sobie na złość, ale nie oczekiwać od niej sprawiedliwości czy zadośćuczynienia. Prawdopodobnie tego od niej nie dostaniecie.

Nie musicie też wybaczać teściowi ani zapominać tego, co zrobił. Czasem pogodzenie się z przeszłością oznacza po prostu: „To było złe, nie mogę tego zmienić, ale nie chcę, żeby zabierało nam kolejne lata życia”.

Najważniejsze jest teraz to, że Twój mąż ma obok siebie kogoś, kto widzi jego krzywdę i stoi po jego stronie. A kiedy sprawa spadkowa się skończy, być może warto symbolicznie zamknąć ten rozdział i świadomie przestać dawać tej rodzinnej historii miejsce w Waszym codziennym życiu.

Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
522 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. Pani złość jest zrozumiała, bo obecna sytuacja spadkowa nie dotyczy wyłącznie majątku. Uruchamia również wspomnienia krzywdy, której przez lata doświadczał Pani mąż, oraz poczucie, że konsekwencje tamtych wydarzeń nadal wpływają na Państwa życie.

Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy: sprawy spadkowe, które można powierzyć prawnikom oraz emocje, których nie da się rozstrzygnąć wyrokiem sądu. Nie musi Pani wybaczać teściowi ani uznać jego zachowania za mniej krzywdzące, żeby stopniowo przestało ono zajmować tak dużo miejsca w Pani życiu.

Kiedy wracają myśli o przeszłości, pomocne może być zadanie sobie pytania: „Czy mogę coś zrobić z tym dzisiaj?”. Jeśli tak, warto skupić się na konkretnym działaniu. Jeśli nie, spróbować świadomie wrócić do teraźniejszości i tego, na co ma Pani wpływ. Proszę również pamiętać, że nie musi Pani brać na siebie całego bólu męża ani naprawiać krzywd, które wyrządził mu ojciec.

Jeżeli złość i poczucie niesprawiedliwości zaczynają wpływać na Pani codzienne funkcjonowanie, sen czy relację z mężem, warto rozważyć kilka konsultacji psychologicznych. Mogą pomóc przepracować tę złość i postawić emocjonalną granicę między przeszłością teścia a Państwa obecnym życiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: rodzeństwo wspólnie puszcza lampion w nocne niebo

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.