Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z lękiem i niezadowoleniem z przeprowadzki do nowego domu?

Treść wrażliwa
Kupiliśmy dom z mężem oddalony od Jego pracy o 15-18km. Dom kupiłam z Nim ze względu na Męża bo mi bardziej odpowiadał blok. Ale dla Niego wzieliśmy kredyt na 550 tyś złotych. A teraz gdy jestem w tym domu nowym nie mogę sobie poradzić że jestem tu. Nie odpowiada mi ani ten dom ani okolica. Martwię się ciągle, że On zginie I zostanę sama z tym domem (kredytem). A jak nie tym się Martwię to tym, że On znajdzie sobie inną albo że zginie w wypadku drogowym, staram się myśleć pozytywnie ale nic mi to nie pomaga. Z rana nie mam apetytu ani nic. Słabo sypiam, z rana miewam biegunki. Ogólnie nie mogę sobie wydarować ani tego przepracować, że czemu nie kupiliśmy tego domu w jego miejscowości gdzie On pracuje On znowu nie chce sprzedać tego domu z tym kredytem bo Jemu się tu podoba a ja bym wolała sprzedać i iść do bloku na wynajem spowrotem i abym nie czekała te 20 minut aż On przyjedzie. Jak mam sobie poradzić ? Gdzie szukać pomocy? Rozmowy nie dają mi nic. Nie mogę zboleć, że teraz musimy tu mieszkać
User Forum

Anonimowo

1 miesiąc temu
Karol Boruch-Gruszecki

Karol Boruch-Gruszecki

Dzień dobry,

 

Mam poczucie, że znalazła się Pani w nowej i bardzo trudnej sytuacji, która wiąże się z dużą niepewnością. Ta niepewność zdaje się przeradzać w intensywny lęk, wpływający zarówno na samopoczucie, jak i na zdrowie. Przy tak dużej zmianie życiowej naturalne jest odczuwanie niepewności – szczególnie wtedy, gdy rzeczywistość okazuje się inna niż oczekiwania związane z zakupionym domem.

 

Dodatkowo lęk, problemy ze snem i pogorszone samopoczucie często tworzą błędne koło: niewyspanie i gorsza kondycja psychofizyczna mogą nasilać lęk w ciągu dnia oraz zamartwianie się wieczorem, co z kolei utrudnia zasypianie i wpływa na zdrowie. Dlatego w tym wymagającym okresie warto szczególnie zadbać o siebie. Pomocne może być zwrócenie uwagi na regularny sen, odpowiednią dietę oraz aktywności, podczas których lęk jest mniej odczuwalny lub nie pojawia się wcale. Takie działania mogą pomóc zmniejszyć jego nasilenie i stopniowo przerwać ten trudny cykl.

 

Pozytywne myślenie samo w sobie bywa pułapką, zwłaszcza jeśli próbujemy wymuszać je na sobie. Warto raczej zauważyć dyskomfort związany z obecną sytuacją i przyjrzeć mu się z ciekawością. Czasami zdarza się, że długotrwałe rozmyślanie o zmartwieniach prowadzi do pojawiania się kolejnych obaw. W efekcie lęk może napędzać sam siebie, szczególnie wtedy, gdy za wszelką cenę próbujemy od niego uciec. W internecie można znaleźć wiele materiałów dotyczących „odłączonej uważności” – jest to umiejętność, która może pomóc zauważać pojawiające się myśli i zmartwienia, nie podążając za nimi automatycznie.

 

Lęk obecny w Pani życiu przybiera różne formy, jednak wydaje się koncentrować przede wszystkim wokół obawy przed utratą małżonka oraz pozostaniem samej z kredytem. Możliwe, że jego nasilenie jest na tyle duże, że warto rozważyć sięgnięcie po profesjonalne wsparcie psychoterapeutyczne lub konsultację psychiatryczną w sprawie leczenia farmakologicznego. Takie formy pomocy mogą ułatwić odzyskanie równowagi w nowej sytuacji życiowej. Szczególnie polecam terapię poznawczo-behawioralną, która najczęściej stosunkowo szybko przynosi ulgę osobom zmagającym się z lękiem.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Karol Boruch-Gruszecki

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Ratajczyk

Magdalena Ratajczyk

Dzień dobry,

Podobny wątek już pojawił się na forum. Jeśli autorko to Ty go zamieściłaś, czego potrzebowałaś, a zabrakło Ci w proponowanych odpowiedziach? Być może w tej zagadce kryje się część odpowiedzi dotyczącej rozwiązania sytuacji.

Nie jestem pewna czy trudność polega na tym, że okolica i dom nie są ok czy problemem są dojazdy męża i czekanie na niego. Wydaje się, że trudność polega na radzeniu sobie z lękiem, ale także na wyrażaniu własnych potrzeb. Praca z lękiem, to praca na różnych poziomach (ciało, emocje, przekonania). Proponuję zacząć od pracy z ciałem. W internecie jest mnóstwo pomocnych treści. Jeżeli woli Pani skorzystać z pomocy specjalisty, na tym portalu znajdzie ich Pani wielu 🙂

Pozdrawiam 

1 miesiąc temu
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani,

Kiedy przyjrzymy się temu, co dzieje się w Pani obszarze myśli, widać wyraźnie, jak umysł próbuje poradzić sobie dyskomfortem i żalem. Tworzenie najczarniejszych scenariuszy, takich jak tragiczny wypadek męża, lęk przed samotnym udźwignięciem kredytu czy obawa, że partner znajdzie kogoś innego, to typowe przykłady mechanizmów, które nazywamy katastrofizacją oraz przepowiadaniem przyszłości. W stanie tak silnego wzbudzenia pojawia się również tendencja do uzasadniania emocjonalnego: ponieważ czuje Pani silny niepokój, Pani umysł podpowiada Pani automatyczne wnioski, że wokół na pewno czai się realne niebezpieczeństwo. Próby „pozytywnego myślenia” na siłę rzadko w takich momentach pomagają, ponieważ stają się kolejną formą walki i tłumienia tego, co Pani naprawdę przeżywa.

 

Gdybyśmy na moment odłożyli na bok te przerażające scenariusze dotyczące przyszłych katastrof, to co ten dom i okoliczności jego zakupu mówią o Pani obecnych, najważniejszych potrzebach w relacji i codziennym życiu, które poczuła Pani, że zostały w tej sytuacji pominięte?

 

Skoro dotychczasowe rozmowy z bliskimi nie przynoszą Pani ulgi, a Pani ciało tak dotkliwie sygnalizuje wyczerpanie, warto pomyśleć o profesjonalnej pomocy. Forum internetowe może być dobrym miejscem na zrzucenie pierwszego ciężaru, ale przy tak silnych objawach somatycznych i utrwalonym lęku najbezpieczniejszą drogą będzie indywidualna konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą.

Wspólnie ze specjalistą będzie Pani mogła bezpiecznie przyjrzeć się tym lękowym mechanizmom, pomóc wyciszyć się pobudzonemu ciału i poszukać konstruktywnych sposobów na odzyskanie poczucia wpływu na własne życie oraz na wypracowanie nowego sposobu komunikacji z mężem.

1 miesiąc temu
Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

mam wrażenie, że ostatnio było bardzo podobne pytanie. Czy jest ono też od Pani? Proszę zajrzeć na forum, bo było trochę odpowiedzi. Jeśli nie znalazła Pani nic w tych odpowiedziach może dobrze byłoby porozmawiać sam na sam ze specjalistą, który będzie tylko dla Pani. Może łatwiej będzie dojść do momentu od czego się zaczęły lęki? Czy to na pewno związane z zakupem domu/ kredytem czy może zaczęło się to wcześniej.

 

Powodzenia!

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Szanowna Pani. To co Pani opisuje, ma zdecydowanie podłoże lękowe i jest czymś uzasadnione.  Brak stabilizacji emocjonalnej i zamartwianie się może przyczynić się do różnych dolegliwości psychosomatycznych. Czy zastanawiała się pani nad terapią własną? W Pani Przypadku doskonale się sprawdzi nurt poznawczo - behawioralny. Chodzi o to, aby skonfrontować się z tym co Pani czuje i myśli i znaleźć przyczynę, jak sobie z tym radzić. 

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Stres i lęk związany z pracą - jak można to naprawić?

Ostatnio mam wrażenie, że stres dosłownie mnie zjada. Praca, która kiedyś była dla mnie czymś super, teraz wydaje się tylko ciągłym źródłem frustracji, i zaczynam odczuwać lęk przed pójściem tam. Wkręcam sobie, że koledzy z pracy mnie nie lubią i tak w kółko. Nawet kiedy mam wolne, nie umiem się od tego odciąć – myśli o zadaniach i obowiązkach ciągle mnie dopadają. Czuję się, jakbym codziennie walczyła o przetrwanie, a zmęczenie i zniechęcenie tylko się nakręcają.

Jak sobie radzić, kiedy stres staje się przytłaczający i nie daje nawet chwili wytchnienia? Chciałabym znów poczuć, że potrafię cieszyć się chwilą, ale teraz wydaje się to kompletnie poza moim zasięgiem. 

Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź
Dzień dobry Przychodzę do Państwa, ponieważ chcę uzyskać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, mianowicie zastanawiam się, czy mogę mieć autyzm. Wszystko wygląda tak, że mam 24 lata i od kiedy tylko pamiętam, miałem problemy w kontaktach z innymi ludźmi i z samodzielnością. Wszystko zaczęło się we wczesnych latach szkolnych, nie byłem lubiany właściwie nawet,nie wiem czemu, nigdy nie potrafiłem się dogadać z ludźmi zawsze byłem odrzucany potem przyszła szkoła średnia i wszystko obróciło się o 180 stopni, znajdowałem się w dużych grupach znajomych, przeważnie byłem w centrum uwagi, udzielałem się gdzie tylko się dało, ale ciągle miałem problem z budowaniem trwałych relacji często zdarzało mi się z byle powodu odciąć od znajomych by potem ci do mnie wracali, często nie rozumiem ludzi, czemu się śmieją, bądź denerwują a mimo to przeważnie, to ja jestem tym najzabawniejszym w grupie i wydaje mi się, że to jest słowo klucz, w grupie zazwyczaj się odnajduję do czasu, aż z byle powodu nie chcę się odciąć od wszystkiego, jeszcze większym problemem jest dla mnie to, że nie potrafię znaleźć miłości każdy mój związek kończył się z wydaje mi się mojego powodu podczas gdy wszyscy znajomi mają już tą "drugą połowę" ja cały czas boję się zrobić jakikolwiek krok do przodu, mimo że bardzo brakuje mi drugiego człowieka mam też duży problem ze skupieniem i systematycznością dawniej potrafiłem bez przerwy uczyć się tego co mi się podobało a teraz gdy chcę do tego przysiąść czuję taką pustkę to, co robię, nie daje mi już takiej satysfakcji, jak kiedyś, zaczynam być coraz bardziej zdesperowany, nie chcę kiedyś skończyć całkiem sam i z niczym często też zdarzają mi się nagłe napady chyba ostrego stresu do tego stopnia, że momentami duszę się z nerwów.
Czuję się przytłoczona krytyką siebie i presją na temat jedzenia - 14-latka
Hej... Przepraszam, że to powiem, ale nienawidzę siebie. Mam 14 lat lecz często słyszę, że jestem bardziej dojrzałem psychicznie i emocjonalnie od moich rówieśniczek z klasy. I nie wiem... Czuję się tym przytloczona. Patrzę na siebie krytycznym wzrokiem. Uważam, że jestem gruba, że za dużo jem. Jako iż chodzę do szkoły to często udaje mi się na przykład spędzić dzień n jednej kanapce od mamy do szkoły, bo nikt zbytnio tam nie patrzy na to ile jem. Niby chudnę (w ostatnim miesiącu schudłam 1.5 kg) i jestem z tego zadowolona, ale chcę być jeszcze chudsza. Wszyscy na około powtarzają mi, że jestem za chuda (41.5kg przy 162 wzrostu) i muszę więcej jeść, ale ja nie chcę. Kiedy przychodzi weekend nienawidzę się jeszcze bardziej. Wtedy każdy zagłada mi w talerz i patrzy ile i co jem. To okropne... W każdy poniedziałek stoję przed lustrem I staram się ukryć mój (jak dla mnie) wystający brzuch. Mam mundurek szkolny, więc szczególnie w cieplejsze dni jest ciężej. A na obiady szkolne już dawno przestałam chodzić. Dziękuję za wysłuchanie, Przepraszam za kłopot.
Nauczyciele lekceważą zaburzenia lękowe, grożą obniżeniem zachowania.
Dzień dobry, mam zaburzenia lękowe i powiedziałam o tym wychowawcy, bo z rodzicami uznałam, że trzeba. Powiedziałam, bo przez lęki nie raz, gdy mieliśmy np. wyjść na dwór (mam problemy z wychodzeniem) to się chowałam gdzieś w szatni czy w łazience i po prostu chciałam, by mieli świadomość, że nie robię tego z powodu lekceważenia. Jak widzę kompletnie nie rozumieją tego tematu, ja jestem winna temu, że nie wychodzę wtedy ze szkoły tzn. musiałam przeprosić nauczycielkę, która podczas ataku paniki nakrzyczała na mnie za to, że siedzę w szatni a przecież to nie moja wina, że to mi przytrafiły się zaburzenia lękowe. Dodatkowo chcą mi przez to obniżyć zachowanie, jak kiedyś znowu nie będę chciała wyjść to mi obniżą. A ja nawet szczerze nie wiem czy tak można zrobić. Tak samo nie wierzą w sam lęk i mam przynieść jakieś papiery od psychologa, a ja niedawno zmieniłam terapię i jestem dopiero po paru sesjach, i nie wiem czy już po takim czasie psycholog będzie mógł wystawić taką opinię, bo jednak jeszcze nie wszystko wie w mojej sprawie. Mam teraz ogromną niechęć do szkoły przez to, boję się tam iść i żałuję, że o tym powiedziałam. Co mam zrobić; i z tą opinią od psychologa i z tym by nie stresować się teraz bardziej oceną przez nauczycieli w szkole niż wychodzeniem.
Okaleczam się po toksycznej relacji. Nie potrafię sobie poradzić, tęsknię za chłopakiem, który mnie skrzywdził
Cześć, Nazywam się Alicja i mam pewien problem. W okresie od lutego do sierpnia byłam z chłopakiem, który wydawał mi się idealny, jestem nastolatką, więc to była moja pierwsza poważna relacja. Był jeden pewien problem - chłopak wykorzystywał mnie seksualnie i tylko tego chciał a ja chciałam prawdziwego związku oraz pomocy w sensie, żeby ktoś mnie wysłuchał i wysłuchał mojego gadania o moich problemach z rodzicami i z podejrzeniem o depresję. Przez niego nienawidzę swojego ciała, patrzę z obrzydzeniem na siebie, codziennie myślę o tym, jaka brzydka jestem patrzę na swoje rany na rękach i wspominam kiedy to robiłam, jak on mnie krzywdził. Miałam jedną próbę kiedy on mi powiedział, że mam się zabić a doskonale wiedział, że chce to zrobić. Nienawidzę go, ale tęsknię za nim, tęsknię za tym, że zawsze był przy mnie. Teraz do mnie wypisuje i pyta co tam u mnie.Przez niego nie umiem wejść w żadną relację, bo boję się, że będę skrzywdzona tak samo.Wiem, że ludzie mają ważniejsze problemy niż ja, ale potrzebowałam to komuś powiedzieć.Nie mam zaufania aż takiego do kogokolwiek, żeby powiedzie,ć że się samookaleczam prawie codziennie, kiedy spojrzę na siebie albo pomyślę o nim. Przepraszam, że piszę . A i jeszcze jedno wiem, że pewnie każdy sądzi, że po prostu czas to zagoi, ale to nieprawda.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.