Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

DDA, obsesyjna potrzeba kontroli i wybuchy złości – jak przestać „grać rolę” i zacząć być sobą?

Nie wiem czy to normalne u dda ale mam obsesyjna potrzebę kontroli wszystkiego... jak cos idzie nie po mojej mysli to wpadam w szał albo w totalna rozpacz. nienawidze tego u siebie ale to silniejsze odemnie. czuje sie jakbym ciagle grala jakas role a nie byla soba. pomozcie :(
Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Szanowna Pani,
zmęczenie tą ciągłą walką o wpływ na rzeczywistość. Warto pamiętać, że termin DDA nie jest diagnozą medyczną, a raczej opisem doświadczeń, które ukształtowały Pani obecne reakcje.

To, co nazywa Pani potrzebą kontroli, często wynika z głębokiego przekonania, że nieprzewidywalność oznacza zagrożenie. Kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, Pani umysł prawdopodobnie interpretuje to jako katastrofę, co uruchamia skrajne emocje. Proszę spróbować zadać sobie pytanie: co najgorszego mogłoby się stać, gdyby na chwilę odpuściła Pani tę kontrolę? Przyjrzenie się tym lękom pod okiem terapeuty mogłoby pomóc Pani odzyskać autentyczność i spokój.
Pozdrawiam serdecznie,

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Obsesyjna potrzeba kontroli jest jednym z klasycznych mechanizmów u dorosłych osób z syndromem DDA. Wynika ona z dorastania w chaosie, gdzie jako dziecko musiała Pani przewidywać nastroje dorosłych, by czuć się bezpiecznie – teraz, w dorosłym życiu, Pani umysł nadal traktuje każdą nieprzewidzianą sytuację jako śmiertelne zagrożenie. Szał i rozpacz to reakcje układu nerwowego, który nie potrafi odpuścić, bo podświadomie kojarzy brak kontroli z katastrofą.

Poczucie „grania roli” również jest Pani strategią przetrwania; przez lata uczyła się Pani być taką, jakiej oczekiwało otoczenie, przez co teraz trudno Pani poczuć, kim jest Pani naprawdę. To, co Pani czuje, jest uleczalne, ale wymaga pracy nad poczuciem bezpieczeństwa wewnętrznego, które nie zależy od czynników zewnętrznych. Najskuteczniejszą drogą do zdjęcia tej maski i wyciszenia lęku jest terapia dedykowana DDA, która pomoże Pani zrozumieć, że jako dorosła kobieta jest Pani bezpieczna, nawet gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Adam Bogdański

Adam Bogdański

Dzień dobry,

 

możliwe, że doświadcza pani silnej potrzeby kontroli jako sposobu radzenia sobie z napięciem i niepewnością. Gdy coś wymyka się spod wpływu, pojawia się zalew trudnych emocji, jak złość czy rozpacz. Poczucie „grania roli” może wskazywać na trudność w byciu w kontakcie ze sobą i swoimi autentycznymi potrzebami. To, co pani przeżywa, jest zrozumiałe i często wiąże się z trudnymi doświadczeniami z przeszłości, traumami.

Takie mechanizmy są możliwe do zmiany, choć zwykle wymagają wsparcia. psychoterapia mogłaby pomóc w lepszym rozumieniu siebie i regulowaniu emocji. Jeśli objawy są bardzo nasilone, warto też rozważyć konsultację psychiatryczną jako formę dodatkowej pomocy, gdyż w sytuacjach nasilonych objawów obsesyjnych wsparcie farmakologiczne często jest podstawową formą pomocy.

Wszystkiego dobrego,


Adam Bogdański 

CPiP Nowy Świat

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani,

 

rozumiem, że to bardzo trudne, że czuje Pani nienawiść i brak wpływu. Potrzeba kontroli jest związana z lękiem, taki lęk może być głęboko i myślę, że pomogłoby Pani, zrozumienie tego lęku.

 

Jednak napisała Pani mało informacji i trudno w pełni wiedzieć co może być przyczyna trudności, które Pani doświadcza. Myślę, że psychoterapia mogłaby Pani pomóc w zrozumieniu trudności,  które Pani doświadcza oraz wesprzeć regulacje emocji, tak aby mogła Pani czuć się stabilnie w sytuacji kiedy pojawiają się intensywne emocje.

 

Wszystkiego dobrego,

 

Tomasz

Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

silna potrzeba kontroli może być związana z wieloma przyczynami, niemożliwym jest jasne stwierdzenie źródła na forum.  U osób nazywanych DDA jest to jeden z możliwych doświadczanych objawów. 
W sytuacji, w której czuje Pani rozpacz oraz, paradoksalnie, utratę kontroli, wskazanym byłoby rozważenie konsultacji u psychoterapeuty. Zwykle pierwsze spotkania pozwalają już na określenie wstępnego rozumienia zgłaszanego  problemu, co pozwala podjąć decyzję o dalszych krokach, w tym ewentualnego rozpoczęcia psychoterapii. 

Pozdrawiam
Urszula Żachowska
 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień fobry,

 

Sądzę, że to, czego Pani doświadcza, ma dużo sensu w kontekście DDA: potrzeba kontroli często jest sposobem na poradzenie sobie z dawnym chaosem i brakiem bezpieczeństwa.

Uważam, że te silne reakcje (złość, rozpacz) nie są „przesadą”, tylko nagromadzonym napięciem, które szuka ujścia a poczucie grania roli może wynikać z tego, że kiedyś trzeba było się dostosować, zamiast być sobą. Myślę też iż najważniejsze na teraz to nie walczyć ze sobą, tylko zacząć zauważać momenty, w których kontrola się włącza i spróbować zrobić małą pauzę, zanim emocje przejmą ster.To proces, nie coś, co znika od razu.

Sądzę, że może Pani sobie zadać jedno czułe pytanie w tych chwilach:

„czego ja teraz tak naprawdę się boję?”

Z tą częścią Pani warto się powoli oswajać, a nie ją zwalczać.Tego życzę.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Wygląda mi to na OCD, ale należy to zdiagnozować u psychologa i na podstawie tego rozpocząć terapię. Proszę się nie martwić, terapia powinna wkrótce pomóc, oczywiście trzeba być konsekwentnym w procesie i otwartym na sugestie terapeuty i jego zalecenia. Proszę zadbać o siebie i swoje emocje.

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Witam.Nazywam się Dawid mam 24 lata
Witam.Nazywam się Dawid mam 24 lata.Nie pamiętam dokładnie od kiedy, ale chyba od początku szkoły podstawowej miałem problemy z myśleniem,koncetracją,pamięcią.Nie miałem swojego zdania , byłem wycofany , lękliwy , miałem problem z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami (zależało od dnia).Gdy zapisałem się na karate, to wydawało mi się, że każdy się na mnie patrzy i się śmieje ze mnie albo mnie obgaduje, z tego powodu szybko rezygnowałem i tak uczęszczałem też na inne dyscypliny sportowe na "chwilę" , byłem też leniwy, przyznaję.Muszę zaznaczyć , że moja mama nadużywała alkoholu i cierpiałem bardzo z tego powodu , byłem przez nią gnębiony psychicznie przez to , że miałem bardzo duże problemy z nauką i inne powody , których nie pamiętam.W wieku 14 lat pierwszy raz zapaliłem marihuanę , którą paliłem niemal , że dzień w dzień przez 3 lata i w tym okresie raz wciągnął kreskę mefedronu oraz popijałem nie raz alkohol.Po 3 latach odstawiłem marihuanę na 1,5 roku , ale w tym czasie zacząłem pić dużo więcej alkoholu i wciągać więcej mefedronu.Po tym okresie wróciłem do marihuany , a tamte nałogi zostały.Gdy zażywałem w tym okresie niemal , że codziennie miał odczucie niepokoju, lęku , smutku , dalej braku swojego zdania , fobii do ludzi itd.W 2018 roku miałem jakiś okres przerwy od alkoholu i 4 miesiące przerwy od mefedronu , pojechałem do Holandii i tam zacząłem zażywać amfetaminę.Po około miesiącu zażywania amfetaminy wciągnąłem 2-3 gramy , a rano gdy się obudziłem dostałem bardzo silnych lęków , niepokoju.Wydawało mi się , że ludzie się na mnie patrzą podejrzanie, jakbym coś zrobił i ja myślałem , że coś zrobiłem , a do tego gość z którym mieszkałem w domku dziwnie dogadywał.Zacząłem spać na ulicy , bo bałem się wrócić na obiekt.W połowie grudnia wróciłem do Polski.Nic się nie zmieniło myślałem , że koledzy,mama chcą mnie zamordować itp.Straciłem z dnia na dzień wszystkich znajomych( z czasem z niektórymi coś tam gadałem , ale na dzień dzisiejszy poznałem nowe osoby , a ze starych znajomych to mam 1 kolegę)Cały czas odczuwałem ogromny strach,miałem depresje,myśli samobójcze,chciałem skoczyć z okna , ale nie potrafiłem.Chyba w marcu poszedłem do psychiatry , który przepisał mi Seronil i coś jeszcze , a ja dalej piłem alkohol i zażywałem mefedron.9 kwietnia 2019 roku odstawiłem wszystko , oprócz tabletek i czułem się lepiej (miałem lekkie lęki itd takie jak przed zażyciem jakiegokolwiek narkotyku) w październiku miałem jechać do Holandii z kolegą spoko fajnie i on mi nagle wysyła na facebook jakieś zdjęcie z opisem nie pamiętam dokładnie , ale coś w stylu "dzisiaj umrzesz" , dostałem takich lęków i niepokoju , ale pojechałem w takim stanie.W listopadzie 2019 roku zapaliłem marihuanę i po jakimś czasie miałem straszne paranoje , podsłuchiwałem, co gadają czy cos o mnie , jak ktoś szedł po schodach to otwierałem okno i chciałem skakać , bo myślałem , że zaraz ktoś wejdzie i mnie zabije.Wtedy też od listopada do 5 stycznia zjadłem około 5 kresek kokainy.Wróciłem do Polski i poszedłem do psychiatry gdzie została mi przepisana Olanzapina i lek na depresję ,które trochę pomogły i w kwietniu 2020 roku jak byłem w Niemczech pociągnąłem 3 machy z jointa.Po 3 tygodniach wróciłem do Polski i zacząłem palić dużo marihuany , a w czerwcu pojechałem do Holandii gdzie paliłem jeszcze więcej , zacząłem zażywać (wtedy pierwszy raz) MDMA przez 3 miesiące zjadłem około 50 tabletek.Czułem się dobrze naprawdę nie miałem lęków , nie pokoju , depresji , dobrze się dogadywałem z ludźmi , moja głowa myślała i umiała się skoncetrować.Niestety w tym okresie 3 miesięcznym , po 2,5 miesiącu dostałem znów ogromnych lęków , niepokoju itp. We wrześniu 2020 roku wróciłem do Polski i paliłem tylko marihuanę i czułem się w miarę okey , wróciłem do biegania i jazdy na rowerze oraz zacząłem morsować ,a 23 grudnia odstawiłem marihuanę i poszedłem do psychiatry.Znów zacząłem zażywać seronil oraz olanzapinę.W 2021 roku odbyłem 2 miesięczną terapię , która mnie bardzo postawiła na nogi , a w październiku zacząłem chodzić na mitingi i chodzę do teraz.Od 2,5 roku nie zażywam marihuany , a od 4 lat i 2 miesięcy alkoholu , czyli od 2,5 roku jestem całkowicie czysty i nie chce mi się zażywać , ale mam nie raz głody (zazwyczaj alkoholowe i nie raz na marihuanę , na nic innego).18 czerwca 2023 roku odstawiłem Olanzapinę za zgodą psychiatry i przez pierwsze 6-8 dni nie miałem żadnych leków ani nie pokoju , a 26 i 27 czerwca już tak i to dość silne, tyle jeśli chodzi i używki.Od 12/13 roku życia jestem uzależniony od masturbacji przez , którą mam niską samoocenę , lekką fobię do ludzi , ale nowo poznanych ,brak wiary w siebie i pewnie inne rzeczy.W 2022 roku udało mi się zachować abstynencję 2 miesiące , a w 2023 roku miałem abstynencję dwa razy po 5 dni i raz 7, a tak to 2-3 zawsze.Gdy chodziłem do psychiatry po tych mocnych problemach przez używki stwierdził psychozę paranoidalną i depresję.Chcę się zapisać na siłownię , bo przytyłem przez psychotropy , poznałem koleżankę i bardzo ją lubię itd i z tyłu głowy zostawiłem myśl , że chciałbym sobie z nią ułożyć życie , ale nie nakręcam się ma to , bo jak nie wyjdzie to skocze z okna...czasami mi się wydaje , że nie chce ze mną gadać , ale jak jej to powiedziałem to mówiła , że dała by mi znać gdyby tak było i przeszło mi trochę.Dalej mam ogromne problemy z myśleniem , koncentracją i pamięcią.Nigdy nie lubiłem czytać , bo mnie to nudziło , ale chyba głównym powodem było to , że ja w ogóle nie rozumiałem, co ja czytam i nic nie potrafiłem zapamiętać , ale chce zacząć na nowo to robić, może w końcu się uda.Odkąd jestem trzeźwy, mam więcej chęci do życia.Wierzę w Boga , ale jak mi przychodzą ciężkie stany na głowie, to powątpiewam.Modlitwa mi nie raz coś pomaga , nie raz w ogóle.Muzyka mnie wyciągnęła z wielu problemów , mam swojego idola i myślę , że gdyby nie on to już by mnie tu dawno nie było, ale już nie działa to jak kiedyś.Za nie długo się zapisuję na psychoterapię.Nie wiem co jeszcze mogę dodać może to , że od zawsze byłem bardzo słaby psychicznie.Proszę o jakąś pomoc.Z góry dziękuje i życzę wszystkiego dobrego.
Jak radzić sobie z bólem głowy związanym ze stresem i lękiem?

Witam, mam problem z bólem głowy, od dwóch lat borykam się z nim. Ból obejmuje potylicę, jest to raczej rodzaj tępego bólu, czasami mam zawroty głowy. Przeważnie dzieje się tak, gdy mam kontakt z innymi ludźmi tzn, gdy mam wrażenie, że robię się czerwona na twarzy, to moja zmora życiową niestety. Miałam też problemy rodzinne, które napiętniły lęki, za dużo rozmyślałam i za dużo było zmartwień. W zeszłym roku urodziłam zdrowego chłopca i na czas ciąży bóle głowy minęły i czułam się dobrze, lecz kilka dni po porodzie bóle głowy wróciły i miałam skoki ciśnienia. Dodam, że byłam u psychiatry i przepisał mi leki 5 mg, ale w sumie za dużo nie pomogły. Ciężko się z tym żyje, chciałabym wrócić do tych czasów, co nie było żadnych bólów głowy i zawrotów, i chyba mam wrażenie, że będę musiała się z tym borykać do końca życia. A chciałam bym wrócić do pracy, bo nie jestem osobą leniwa, wręcz pracowitą i cieszyć się z macierzyństwa.

Strach przed oceną społeczną i uczucie pustki - jak sobie radzić jako osoba z autyzmem?
Witam, Mam wielki problem w sytuacjach społecznych, boje się wychodzić do ludzi, a najbardziej bycia ocenianym. Jako autysta mam inne postrzeganie świata więc dla mnie wielką rzeczą może być coś co dla innych jest normalnie. Czasem palne coś głupiego przy grupie znajomych i oni to zauważają i potem tak dziwnie sie na mnie patrzą- wtedy mam ochote wyjść z płaczem. Bardzo często czuje sie „pusty” klikam w telefon/komputer bez większego celu szukając sobie zajęcia, ale na nic nie mam ochoty. Czasem poprostu czuje się smutny bez większego powodu i potem myśle że sie poprostu nad sobą użalam. Jak jestem przez dłuższy czas z ludzmi w jakimś pomieszczeniu to poprostu robi mi sie strasznie źle, smutno i nie dobrze. Nie wiem czy powinienem iść do pedagoga/psychiatry/psychologa
Brak tolerancji leków antydepresyjnych - kołowania serca, brak poprawy, drżenie.
Witam mam 36 lat i od 5 lat leczę się na depresję i silne stany lękowe. Brałam już naprawdę różne leki i czuję, że one mi słabo pomagają. Choroba ciągle się nasila. Codziennie, mimo że biorę leki, moje ciało się trzęsie i to dosłownie mówiąc trzęsą mi się ręce nogi i czuję, że cała trzęsę się aż w środku. Nie umiem sobie już z tym poradzić. Mam częste kołatania serca. Do tego ostatnio okazało się, że mam astmę oskrzelową. Co wprawiło mnie w kolejnego, że tak powiem, doła. Już nie chce tak żyć.
Czy moje trudności społeczne i wrażliwość na dźwięki mogą wskazywać na spektrum autyzmu?
Od dzieciństwa lubiłam bawić się klockami i często byłam pochłonięta własnym światem. Bardzo przeszkadzają mi głośne dźwięki i łatwo mnie przebodźcowują. Przed wypowiedzeniem się często układam całe zdania w głowie i wielokrotnie je powtarzam, zanim coś powiem. Często nie wiem, jak powinnam zachować się w różnych sytuacjach społecznych i zastanawiam się, czy moje zachowanie nie będzie niezręczne. Gdy czuję się niekomfortowo lub jestem zestresowana, mówię bardzo cicho. Głośniej potrafię mówić tylko wtedy, gdy czuję się w pełni bezpiecznie. Mam trudność z oceną, w jakim ubraniu ktoś wygląda lepiej. Widzę różnice, ale często nie potrafię powiedzieć, która opcja jest „ładniejsza” lub bardziej odpowiednia. Czasami mówię do siebie na głos, również poza domem, najczęściej wtedy, gdy porządkuję myśli lub odtwarzam rozmowy oraz gdy nie jestem pewna co zrobić albo gdzie iść. Czy mogę mieć spektrum autyzmu?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!