
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości
- DDA, obsesyjna...
DDA, obsesyjna potrzeba kontroli i wybuchy złości – jak przestać „grać rolę” i zacząć być sobą?
Anonimowo
Jakub Butkiewicz
Szanowna Pani,
zmęczenie tą ciągłą walką o wpływ na rzeczywistość. Warto pamiętać, że termin DDA nie jest diagnozą medyczną, a raczej opisem doświadczeń, które ukształtowały Pani obecne reakcje.
To, co nazywa Pani potrzebą kontroli, często wynika z głębokiego przekonania, że nieprzewidywalność oznacza zagrożenie. Kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli, Pani umysł prawdopodobnie interpretuje to jako katastrofę, co uruchamia skrajne emocje. Proszę spróbować zadać sobie pytanie: co najgorszego mogłoby się stać, gdyby na chwilę odpuściła Pani tę kontrolę? Przyjrzenie się tym lękom pod okiem terapeuty mogłoby pomóc Pani odzyskać autentyczność i spokój.
Pozdrawiam serdecznie,
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Obsesyjna potrzeba kontroli jest jednym z klasycznych mechanizmów u dorosłych osób z syndromem DDA. Wynika ona z dorastania w chaosie, gdzie jako dziecko musiała Pani przewidywać nastroje dorosłych, by czuć się bezpiecznie – teraz, w dorosłym życiu, Pani umysł nadal traktuje każdą nieprzewidzianą sytuację jako śmiertelne zagrożenie. Szał i rozpacz to reakcje układu nerwowego, który nie potrafi odpuścić, bo podświadomie kojarzy brak kontroli z katastrofą.
Poczucie „grania roli” również jest Pani strategią przetrwania; przez lata uczyła się Pani być taką, jakiej oczekiwało otoczenie, przez co teraz trudno Pani poczuć, kim jest Pani naprawdę. To, co Pani czuje, jest uleczalne, ale wymaga pracy nad poczuciem bezpieczeństwa wewnętrznego, które nie zależy od czynników zewnętrznych. Najskuteczniejszą drogą do zdjęcia tej maski i wyciszenia lęku jest terapia dedykowana DDA, która pomoże Pani zrozumieć, że jako dorosła kobieta jest Pani bezpieczna, nawet gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Adam Bogdański
Dzień dobry,
możliwe, że doświadcza pani silnej potrzeby kontroli jako sposobu radzenia sobie z napięciem i niepewnością. Gdy coś wymyka się spod wpływu, pojawia się zalew trudnych emocji, jak złość czy rozpacz. Poczucie „grania roli” może wskazywać na trudność w byciu w kontakcie ze sobą i swoimi autentycznymi potrzebami. To, co pani przeżywa, jest zrozumiałe i często wiąże się z trudnymi doświadczeniami z przeszłości, traumami.
Takie mechanizmy są możliwe do zmiany, choć zwykle wymagają wsparcia. psychoterapia mogłaby pomóc w lepszym rozumieniu siebie i regulowaniu emocji. Jeśli objawy są bardzo nasilone, warto też rozważyć konsultację psychiatryczną jako formę dodatkowej pomocy, gdyż w sytuacjach nasilonych objawów obsesyjnych wsparcie farmakologiczne często jest podstawową formą pomocy.
Wszystkiego dobrego,
Adam Bogdański
CPiP Nowy Świat
Tomasz Pisula
Dzień dobry Pani,
rozumiem, że to bardzo trudne, że czuje Pani nienawiść i brak wpływu. Potrzeba kontroli jest związana z lękiem, taki lęk może być głęboko i myślę, że pomogłoby Pani, zrozumienie tego lęku.
Jednak napisała Pani mało informacji i trudno w pełni wiedzieć co może być przyczyna trudności, które Pani doświadcza. Myślę, że psychoterapia mogłaby Pani pomóc w zrozumieniu trudności, które Pani doświadcza oraz wesprzeć regulacje emocji, tak aby mogła Pani czuć się stabilnie w sytuacji kiedy pojawiają się intensywne emocje.
Wszystkiego dobrego,
Tomasz
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
silna potrzeba kontroli może być związana z wieloma przyczynami, niemożliwym jest jasne stwierdzenie źródła na forum. U osób nazywanych DDA jest to jeden z możliwych doświadczanych objawów.
W sytuacji, w której czuje Pani rozpacz oraz, paradoksalnie, utratę kontroli, wskazanym byłoby rozważenie konsultacji u psychoterapeuty. Zwykle pierwsze spotkania pozwalają już na określenie wstępnego rozumienia zgłaszanego problemu, co pozwala podjąć decyzję o dalszych krokach, w tym ewentualnego rozpoczęcia psychoterapii.
Pozdrawiam
Urszula Żachowska
Agnieszka Włoszycka
Dzień fobry,
Sądzę, że to, czego Pani doświadcza, ma dużo sensu w kontekście DDA: potrzeba kontroli często jest sposobem na poradzenie sobie z dawnym chaosem i brakiem bezpieczeństwa.
Uważam, że te silne reakcje (złość, rozpacz) nie są „przesadą”, tylko nagromadzonym napięciem, które szuka ujścia a poczucie grania roli może wynikać z tego, że kiedyś trzeba było się dostosować, zamiast być sobą. Myślę też iż najważniejsze na teraz to nie walczyć ze sobą, tylko zacząć zauważać momenty, w których kontrola się włącza i spróbować zrobić małą pauzę, zanim emocje przejmą ster.To proces, nie coś, co znika od razu.
Sądzę, że może Pani sobie zadać jedno czułe pytanie w tych chwilach:
„czego ja teraz tak naprawdę się boję?”
Z tą częścią Pani warto się powoli oswajać, a nie ją zwalczać.Tego życzę.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Wygląda mi to na OCD, ale należy to zdiagnozować u psychologa i na podstawie tego rozpocząć terapię. Proszę się nie martwić, terapia powinna wkrótce pomóc, oczywiście trzeba być konsekwentnym w procesie i otwartym na sugestie terapeuty i jego zalecenia. Proszę zadbać o siebie i swoje emocje.

Zobacz podobne
Od prawie roku mam ataki paniki. Najczęściej w sytuacjach, gdy partnerka jest na mnie zła/obrażona przez co ja czuję się winna i bojąc się, że ją stracę, zaczynam zmieniać swoje zdanie/zachowanie tak, aby partnerka była dla mnie miła i żeby między nami było dobrze.
Momentami nie rozumiem pewnych rzeczy. Gdy partnerka czegoś chce i ja też, ale ona bardziej, a z mojej strony nie ma jasnej deklaracji, że w pełni się z nią zgadzam, ale mam pewne kwestie, w których nie jestem pewna i próbuje je zakomunikować . Efekt? Dalsza rozmowa wygląda tak, że to moja wina (a przynajmniej tak to odbieram) i robi mi wyrzuty i próbuje pokazać czy przekonać do tego, żeby było po jej myśli, co kończy się tym, że ja wpadam w panikę i przepraszam ją lub staram się zrobić wszystko, żeby tylko było dobrze między nami.
Dostawałam bardzo wiele szans od niej, muszę się ze wszystkim pilnować, bo nasz związek wisi na włosku. Mówiąc o tym, że mam problem ze sobą i moja psychika i że potrzebuje pomocy psychologa odpowiedź jest taka, że psycholodzy to mi nie pomogą, bo kiedyś ona korzystała, bo była w ciężkim dole i jej nie pomogli, tylko powiedzieli, że ma się wziąć w garść i że jak zacznę brać leki, to jak przestanę, to będzie jeszcze gorzej, bo ktoś tam tak miał.
Dodam, że jeśli nie jest pod wpływem alkoholu, to jest super i że mnie rozumie, ale nagle zaczyna zmieniać zdanie, kiedy jest po alkoholu, wtedy jest najgorzej, ciężko mi cokolwiek powiedzieć na swoją obronę i tylko przyznanie racji, bądź zgoda na coś tam w jakimś stopniu łagodzi sytuację.
Jestem zmęczona psychicznie, fizycznie, bo też pracuje prawie na okrągło . Nie mam siły i energii a najchętniej cały czas leżałbym w łóżku . Podczas ataku paniki potrafię bardzo mało spać, po 3h dziennie i prawie nic nie jeść podczas dnia. Czy ja się zachowuje źle i faktycznie to moja wina czy jednak jestem słaba psychicznie i poddaje się manipulacjom partnerki?

