Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z natrętnymi myślami o brutalnych zbrodniach na kobietach?

Treść wrażliwa
Witam. Jestem młodym mężczyzną 20+ bez partnerki, ale szukam. Jakiś około rok temu miało miejsce brutalne zabójstwo 24-letniej kobiety w Toruniu przez 19-letniego imigranta z Wenezueli. Albo też jakieś 3 lata temu zabójstwo polki w grecji, też przez imigranta. I chociaż w ogóle nie znałem tych kobiet to co jakiś czas wracają do mnie mysli o tych zbrodniach. Jeżeli jest jakieś morderstwo nawet dziecka, albo nawet najbardziej brutalne morderstwo mężczyzny to aż tak nie reaguję, bardziej na zasadzie "yes, very sad, anyway ..." (oczywiście życzyłbym sprawcy, żeby trafił do Cecot w Salwatorze), ale jak wydarzenie dotyczy pięknej, młodej kobiety to potrafię myśleć o tym przez kilka dni i zastanawiać się co mógł czuć jej chłopak, nawet nie rodzina (w sensie rodzice, rodzeństwo), tylko chłopak. Albo myśle o tym jak zemściłbym się na oprawcy, że nie dotarłby w pełni sprawny do sądu i co ja bym ze sobą zrobił w tej sytuacji, że nie wiem, może zabiłbym się na jej grobie, ale co bym najpierw zrobił oprawcy... Ta pierwsza zbrodnia porusza mnie trochę bardziej i pamiętam, że próbowałem nawet ograniczać facebooka, żeby nie widzieć nowych newsów i żałuję, że w ogóle kiedykolwiek się o tej zbrodni dowiedziałem. Przestałem nawet oglądać filmy akcji po tym jak zobaczyłem jakiś klip z filmu na facebooku, gdzie jakiś mafioza włamał się do mieszkania i zabił czyjąś dziewczynę, która spała z mężczyzną, a facet dopiero dowiedział się o tym rano. Doznałem jakiegoś dziwnego stresu i wyraźnego przyspieszenia tętna jak to zobaczyłem, chociaż jest to wydarzenie fikcyjne. Po tym jak widzę jakikolwiek klip z filmu, który wskazuje na śmierć ładnej dziewczyny jednego z bohaterów to od razu wstrzymuje posty od autora. Jednak te dwie zbrodnie były prawdziwe, jakoś ostatnio minęła rocznica i coś tam było o procesie tego sprawcy no i przez to sobie przypomniałem o tym i od wczoraj o tym myślę, raz mi się nawet śniła ta dziewczyna. Miałem np. nadzieję, że ta kobieta nie miała chłopaka, ale coś mnie podkusiło i dogrzebałem się do jakiegoś posta, usuniętego przez autora, ale odpowiedzi wskazują na to, że to jej chłopak. Próbowałem szukać jakiś wskazówek czy np. ma nową kobietę, ale nie dotarłem do jego tożsamości. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co ten facet mógł czuć i do tego mam straszne poczucie niesprawiedliwości. Czy jest jakiś sposób, żeby przestać o tym myśleć ?
User Forum

Anonimowo

2 dni temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Proszę Pana,

 

W tym, co Pan opisuje, widzę/czuję przede wszystkim silne pobudzenie lękowe, natrętne obrazy i myśli oraz dużą wrażliwość emocjonalną na przemoc wobec młodych kobiet. Do tego dochodzi poczucie niesprawiedliwości, napięcie w ciele, a nawet impulsywne myśli o zemście, które są raczej wyrazem przeciążenia emocji niż realnych zamiarów.

Wygląda to jak mechanizm, w którym mózg „przykleja się” do konkretnych treści i nie potrafi ich odpuścić, mimo że są bardzo obciążające. Kilka pytań do refleksji:

Co dokładnie w tych historiach najbardziej Pana „łapie”: obraz krzywdy, bezsilność czy myśl o bliskiej relacji tej osoby? Czy zauważa Pan, że unikanie treści (blokowanie, wstrzymywanie filmów) przynosi ulgę tylko na chwilę, a potem myśli wracają? Co dzieje się w Pana ciele, kiedy pojawiają się te obrazy : czy to bardziej napięcie, lęk czy złość?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

2 dni temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Ponieważ obecnie Pan poszukuje relacji, Pana umysł projektuje najczarniejszy możliwy scenariusz utraty kogoś bliskiego i próbuje tę sytuację „przetrenować” w głowie, co objawia się rozmyślaniem o zemście czy sprawdzaniem losów chłopaka ofiary. Reakcje fizjologiczne, takie jak przyspieszone tętno i niepokój na widok nawet fikcyjnych scen w filmach, pokazują, że Pana układ nerwowy jest przebodźcowany i błędnie interpretuje odległe impulsy jako realne zagrożenie. Aby wyjść z tej pętli, konieczne jest odcięcie się od dramatycznych wiadomości i zrezygnowanie z wyszukiwania jakichkolwiek szczegółów w sieci, ponieważ takie zachowanie działa jak ponowne rozdrapywanie rany. W momentach, gdy te myśli powracają, należy zastosować technikę przekierowania uwagi i stanowczo powiedzieć sobie w myślach, że to tragiczne, ale zupełnie obce wydarzenie, po czym od razu zająć się angażującą aktywnością fizyczną lub umysłową. Tego typu natręctwa mogą również maskować głębszy, nieuświadomiony lęk przed samym procesem wchodzenia w bliską relację i związanym z tym ryzykiem zranienia. Jeżeli poczucie niesprawiedliwości oraz lęk będą się utrzymywać i utrudniać codzienne funkcjonowanie, bardzo skutecznym rozwiązaniem będzie krótka konsultacja u psychoterapeuty w nurcie poznawczo-behawioralnym, który specjalizuje się w wygaszaniu takich lękowych reakcji i pomaga emocjonalnie odseparować się od odległych tragedii.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

2 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowny Panie

 

 Pisze Pan o poszukiwaniu partnerki, a jednocześnie przytacza Pan zbrodnie, które gdzieś zadomowiły się w Pana umyśle i nie chcą odejść. Proszę nie tyle ograniczyć, ile spróbować odciąć się od internetu na jakiś czas. Pana układ nerwowy jest przeciążony , a Pan sam nie potrafi zdystansować się do tego, co Pan czyta w sieci. Z Pana opisu podejrzewam także uzależnienie od mediów, ale zaznaczam, ze jest to tylko moja opinia, gdyż nie jest pan zdiagnozowany pod tym kątem. 

2 dni temu

Zobacz podobne

Prokrastynacja snu. Nie chcę iść spać, żeby dzień się nie skończył. Po pracy jestem nieproduktywna, jestem zmęczona.

Mam trudności z regularnym snem. A dokładniej z kładzeniem się spać o "normalnej" godzinie, bo nie chcę, żeby dzień się kończył i tylko to przeciągam. 

Jestem osobą młodą, ale bez dzieci. Pracuję standardowo 7-15. Wracam z pracy i idę z psami na spacer. Po południu nie mam na nic siły ani chęci. Czasami zdarzy mi się popołudniowa drzemka, ale staram się ich unikać, żeby nie zaburzać snu. Natomiast jak nie śpię to i tak nie robię nic konkretnego - zazwyczaj jest to scrollowanie social mediów, bo na nic innego nie mam siły. Książka wymaga skupienia, a siłowni czy innych takich zajęć nie lubię i nie mam sił. Jedynie spacery. Minie kilka godzin aż trochę "odsapnę" i wtedy mam większe chęci i siły. Ogólnie zaczynam prowadzić jakieś życie dopiero po 19. Często zanim skończę (np sprzątać albo coś obejrzeć lub poczytać) to jest godzina 21/22. Wtedy sobie jeszcze muszę odsapnąć. Potem spacer z psami. Zanim zrobie sobie jedzenie do pracy oraz się wykąpię to zazwyczaj jest 23/24. Mimo że wiem, że jest późno i prawdopodobnie się nie wyśpię do pracy to jeszcze scrolluję social media. I ogólnie jest mi szkoda tego czasu tuż po pracy, który nie jest wykorzystany - tak naprawdę ani na odpoczynek, ani na hobby, ani na nic produktywnego w domu. A wieczorem maksymalnie opóźniam to kiedy się położę, bo nie chcę, żeby ten dzień się kończył. I nie chcę znów zaczynać nowego i odhaczać wszystkich obowiązków. Nie wiem jak zapanować nad planem dnia.

Czy lekarz ogólny pracujący na oddziale psychiatrycznym pomoże tak samo dobrze, jak lekarz psychiatra?
Czy mogę wybrać lekarza do leczenia swoich zaburzeń psychicznych (depresja, fobia społeczna, nerwica lękowa,) który nie jest nawet w trakcie specjalizacji z psychiatrii, a jedyne doświadczenie z psychiatrią ma takie, że pracuje na oddziale psychiatrycznym? Ta pani przyjmuje w poradni zdrowia psychicznego na NFZ, dzwoniłam, żeby się zapisać do psychiatry i do niej mnie zapisano. Dodam, że ja nie chcę tylko jednorazowej konsultacji, tylko regularnych wizyt, podczas których zostaną postawione diagnozy i ustawione leki, a potem będę kontrolowana przez teleporady
Dzien dobry. Moje 14-letnie dziecko cierpi na depresję.
Dzien dobry. Moje 14-letnie dziecko cierpi na depresję. Ma stany lękowe, napady paniki, od roku leczymy ją farmakologicznie. Ja powoli tracę nadzieję, że to minie. Boję się o nią każdego dnia. Sama przestaję sobie z tym radzić. Jak mogę jej pomóc?
Witam. Mam 27 lat i od bardzo dawna mam nerwice natrect i niska samoocenę.Przyznam że przez to nigdy nie byłem w związku i jestem prawiczkiem co bardzo od pewnego czasu mnie doprowadza do nerwicy. Od jakiegoś czasu poznałem trochę młodsza dziewczynę i chce w końcu normalnie żyć. I tu moje pytanie. Czy nie jest to już za późno na rozpoczęcie związku i wspolzycia?? Przyznam że wracają do mnie teraz natrectwa związane czy zaspokoje dziewczynę itp. Dodam że ona też ma depresję i przeszła ciężkie zycie. Dodam jeszcze że chce zacząć od nowa psychoterapię. Pozdrawiam
Odczuwam niepokój, gdy nie mogę w pełni dokończyć różnych aktywności.
Witam, potrzebuje pomocy. Jak coś zacznę, to muszę skończyć jak najszybciej, bo odczuwam niepokój. Np. jak zacznę oglądać serial to nie potrafię 1 odcinek dziennie, tylko potrafię oglądać do 4 rano i kolejne dni tak samo aż skończę, bo odczuwam niepokój, dopóki go nie skończę, to samo z innymi aktywnościami, jak np. zrobiłem listę dobrych restauracji około 30, bo kiedyś może do nich pójdę, a skończyło się na tym, że chodziłem przez 2 tygodnie codziennie do 2-3 restauracji w każdej wolnej chwili. Czy to jest choroba? Jaka? Chciałbym więcej poczytać o tym . Przeszkadza mi to w życiu bardzo.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.